Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
Joe Monster is watching you
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
« starszy artykułnowszy artykuł »

Seksualna rekordzistka świata z Wielkiej Brytanii

Kroopek | Wt 08-01-2013 05:00 | 268 870x | 1328 | 312
25-letnia Nicky Lee na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym specjalnym na tle rówieśniczek - nie jest gwiazdą porno, nie cierpi na żadną chorobę, po prostu wiedzie proste na swój sposób życie... Jest jednak coś, co sprawia, że zainteresowały się nią media...


Nicky Lee od 16. roku życia prowadzi pamiętnik. Nie opisuje w nim jednak swoich rozterek życiowych czy problemów miłosnych jak większość nastolatek, a... partnerów seksualnych. Każda kartka zawiera imię i nazwisko partnera, a także krótki opis seksu wraz z końcową oceną. 

Nicky do 21 urodzin  współżyła z... 2289 partnerami. O tylu przynajmniej wspomina pamiętnik. Gdy miała 18 lat, znajdowało się tam już 800 nazwisk!

Dziewczyna umawia się na seks codziennie, korzystając z każdej możliwej okazji. Kieruje się tylko jedną zasadą - nigdy nie pójdzie do łóżka z kimś dwa razy. I właśnie dlatego ciągle wyjeżdża poza miasto, ponieważ tam, gdzie się urodziła, nie ma już ani jednego mężczyzny, z którym nie spała.
 

Dzisiaj ma 25 lat i ponad 5000 na liczniku...
Strona do druku Drukuj
Opracowanie: Kroopek
Tagi: seks rekord nicky lee
« starszy artykułnowszy artykuł »

Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
 |  Strona do druku Drukuj  
Oglądany: 268870x  |  Komentarzy: 312  |  Okejek: 1328 osób
Zobacz też
312 komentarzy
Najlepszy komentarz
archiedefuego - bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
21 lat - 2289 partnerów
25 lat - ponad 5000 partnerów

5000 - 2289 = 2711
2711 przez okres 4 lat czyli
677 rocznie - 2 dziennie

Okres nie okres, święto nie święto, chora czy zdrowa.

I nie ma takich pamiętników po 5000 stron
mindhunter - Superbojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
Dokąd ten świat zmierza...
Kiedyś by to była zwykła kurvva, dzisiaj to kobieta wyzwolona...

Gdzie się podziały miłość, wierność, seks, który nie tylko jest zwykłą fizyczną czynnością...

Nie wkurvviają Was wciąż te cycki w galerii?
Wszechobecna nagość, rozpusta, rozwiązłość? Przez to wszystko nie potrafimy czerpać przyjemności z prostych rzeczy... Nie potrafimy cieszyć się również z dużych rzeczy - bo nie chce się na nie czekać. Ważne, żeby szybko, żeby dużo, może być byle co. Byleby dużo....

Ale do kogo ja to piszę, skoro 75% bojowników to pokolenie fapostrady...
Wszystkie komentarze
Beataboni - Superbojowniczka   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
Do artykułu pasuje powiedzenie mojej koleżanki:
"Kto wybrzydza ten nie r*cha"
Tidiridi - bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
Połowa bojowniczek tutaj jest gorsza ... mają sponsora ;)
overkill86 - bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
Musi mieć niezłego antywirusa.
_iLiNoIs_ - Bojowniczka   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
A mówili "szklanka zimnej wody".
Sivvy2V - bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
Ładny przebieg...
Mayor99 - Superbojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
telefon?

żartuje....

adres?
chyna - Superbojowniczka   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
@Ethan-Ring : "Poza tym wcale nie musiałaś akurat tego czytać."

Tyle razy powtarzałam, że ludzie nie muszą czytać tego, co piszę i co?
Czytają.
ryjaszek - Bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
Nie wymydliła jej się?
JoannaR - Superbojowniczka   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
Aż mnie wszystko zabolało :/
lordzik2004 - Bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
Statystycznie rzecz biorąc to pewnie ma/miała już każdą możliwą chorobę weneryczną...
mindhunter - Superbojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
Ethan -
no bez jajców, kilka lat starszy i już tam różnica wieku :) Nie bądź taki pesymista.
Mi się nie przydarzy bo mam żonkę :)
Ostatnio jak jakaś kobieta się uśmiechła do mnie to myślałem, że ją wzrokiem zabije ;p
Ethan-Ring - Bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
mindhunter - uwzględniając różnicę wieku, jeszcze masz czas. Mi się to już pewnie nie przydarzy...

chyna - ale pisząc o tym raczej zwracałem się personalnie.
Poza tym wcale nie musiałaś akurat tego czytać.
A w tej rozmowie wynikało to silnie z kontekstu. Miałem wykropkować to miejsce, wkleić linka do któregoś z wcześniejszych komentarzy, czy jak prawdziwy gentelman pominąć tematy intymne?
mikusiaczek - Superbojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
chciałem się pośmiać z komentarzy, a tu widzę wypracowania w temacie seksulogiczno-biologiczno-sojcologicznym.
Czosnek by jej pomógł...
chyna - Superbojowniczka   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
@Ethan-Ring : "chyna - pamiętałem, że wcześniej już o tym wspominałem, le nie pamiętałem, że akurat Tobie."

Przecież nie pisałeś w cześku ;), pisałeś na ogólnym.
mindhunter - Superbojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
Ethan -
to i tak dwa razy więcej, niż mnie prosiły obce dziewczyny...

Chociaż mówią, że z lewą ręką to jak z obcą... Ale czy to się liczy?
Ethan-Ring - Bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
chyna - pamiętałem, że wcześniej już o tym wspominałem, le nie pamiętałem, że akurat Tobie.
Wiele razy to ja dostawałem niemal świra na punkcie niektórych kobiet, wiele razy próbowałem kogoś wyrwać, czy to na dłużej, czy na seks, dużo częściej razy bezowocnie, niż skutecznie. Myślę, że większość facetów tak ma. Chyba nie ma kogoś, kto podrywając kobiety miałby więcej wyników pozytywnych, niż negatywnych.
Może dlatego właśnie tak często próbujemy, dorabiając się opinii męskich, szowinistycznych świń którym zależy tylko na seksie.
Jeżeli siejesz zboże i wiesz, że wzejdzie co 50 ziarno, to sypiesz go 50 razy więcej, niż chcesz zebrać. Nie masz wyjścia, jeśli chcesz jeść.
Ale skoro przeciętna kobieta jest podrywana - w porównaniu z facetem - na każdym niemal kroku, jeżeli spotyka się z propozycjami seksu kilkadziesiąt razy częściej, niż by miała na to ochotę, to nie sądzę, żeby jakiejś wielkiej chwały przysporzyło mi to, że na tyle lat życia dwa razy zdarzyło mi się, że to mnie jakaś obca dziewczyna prosiła o seks.
chyna - Superbojowniczka   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
@***ka:

- "(...) ostatnio rośnie popularność zjawiska zwanego seksturystyką, w miarę zamożne kobiety (średnia-wyższa klasa), niezbyt atrakcyjne, w średnim wieku (...) wyjeżdżają do egzotycznych krajów, żeby zabawiać się z młodymi, męskimi prostytutkami. Gwarantuję Ci, że są na tyle przezorne, żeby nie wrócić z brzuchem, nie mówiąc już o tym, że po 40 roku życia o wiele ciężej zajść w ciąże. Ona jest dziwką, chociaż płaci za seks(!), a facet w analogicznej sytuacji to 'sekspodróżnik' z ciekawymi przygodami."

- "(...) temperament przecież zależy też od osobnika, a nie tylko od płci, szmacenie się poprzez spanie z kim popadnie jest tak samo mierżące w przypadku obydwu płci i rozróżnianie ludzi na dziwki i 'Casanovy' też traci sens."

O to chodzi, o to właśnie chodzi.
Nic nie muszę dodawać oprócz tak zwanej "okejki".
chyna - Superbojowniczka   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
@Ethan-Ring : "chyna - trudno nazwać podbojem sytuację, w której do niczego więcej nie doszło. A to, że wspominam o tym po raz któryś, wynika z kiepskiej pamięci."

Z całym szacunkiem do Ciebie i sympatią, która się nieco kruszy, ale przecież da się odbudować ząb (czasu) - nie uwierzę w aż tak kiepską pamięć.

Wcześniej opisywałeś równie długimi historiami Twoje przeżycia z kobietami.

I za każdym razem, bez urazy, wychodzi, że to ona jest zła a Tyś dobry i rozczarowany.

Owszem, wierzę, staram się uwierzyć i życzę Ci, żebyś kolejnym razem trafił na tzw. "porządną" kobietę.

Piszesz: " Ale był to seks na trzeźwo z uwzględnieniem wszystkich konsekwencji."
A następnie: " Obie były dziewicami i to zdecydowało, że choć sam pijany, zrezygnowałem."

Dobrze, że pomimo tego, że byłeś pijany nie zrobiłeś tego.

I za to brawo.

Ale te opisy... Mam wrażenie, że - zupełnie niepotrzebnie, bo naprawdę fajny i ludzki z Ciebie człowiek - starasz się udowodnić, że niektóre panienki wręcz błagały by doszło do seksu z Tobą.

Gdyby to był ktoś inny pomyślałabym, że za wszelką cenę chce pokazać, jakim jest, za przeproszeniem, "super samcem".
Ale Ty?

Dziwi mnie to i lekko zniesmacza. A może nawet nie lekko...

Życzę Ci naprawdę, od serca, znalezienia Kobiety przez wielkie K. Z którą będziesz szczęśliwy.
KompocikJablkowy - bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
W jej mieście nie ma ani jednego faceta z którym nie spała? Yeah, sure.
miron73 - Bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
@bas hka: W sumie Ethan napisał większość tego co mógłbym sam powiedzieć, więc ustosunkuję się tylko do reszty:

1. Przepraszam - faktycznie nie czytałem Twojej odpowiedzi do Ethana.

2. Pierwsze słyszę aby panie jadące sobie do Egiptu, czy innej Tunezji na "habibi" były nazywane dz*wkami (choć nie twierdzę, że tak nie jest). Rzekłbym nawet, że takie "Czcigodne Matrony" (nawiązanie do Franka Herberta zamierzone) traktowane są obecnie tak samo jak kehem... DZ*WKARZE. :) Prawda, że pięknego słowa dorobiliśmy się w polszczyźnie?

Bo zauważ, że "dz*wkarz" już komplementem nie jest, a i mężczyźni ZWYKLE nie chwalą się ilu kobietom zapłacili za seks.

Czyli wygląda na to, że to nie sama ilość stosunków się liczy...

Zaś jeszcze co do nazewnictwa - jeżeli owe panie naprawdę są nazywane "dz*wkami" to śmiem sądzić, że wynika to z przesunięcia semantycznego słowa "dz*wka" wynikającego z braku pomysłu jak nazwać takie zachowania, dotychczas charakterystyczne dla mężczyzn. No bo kim jest taka pani "dz*wkarką"? "żigolarką"?

Jak mógłbym ją nazwać wyrażając dezaprobatę dla zachowania?

3. Umyślnie mieszam w tym wypadku kulturę z biologią. A robię tak ze względu na to, że moim zdaniem są one ze sobą ściśle związane. A dlaczego sobie nie przeczę to napisał już Ethan.
heyas57 - Bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
ciekawe kiedy do Polski dojedzie
Ethan-Ring - Bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
***ka - "można wysnuć z tego wniosek, że kobieta współżyjąca z wieloma partnerami jest "widziana" jako dobra pula genetyczna i potencjalna matka, która wyda na świat wartościowe potomstwo"
To trochę nie tak: facet (samiec) może w ciągu jednego dnia zostać ojcem kilkorga dzieci, zaś kobieta (samica) na powołanie na świat dziecka musi poświęcić nie tylko - jak samiec - pół godzinki czy godzinkę na prokreację, ale też 9 miesięcy na ciążę i ok. 4 lata (w czasach "jaskiniowych" obowiązywał taki właśnie okres) na opiekę nad dzieckiem, zanim nie nauczy się samo dobrze chodzić.
Facet (samiec) nie ryzykował niczym, źle wybierając matkę, bo natura i tak odsiewała mniej udane osobniki, a on powoływał kogoś do życia codziennie. Tracił raptem godzinkę. Kobieta w przypadku niewłaściwego wyboru miała wyjęte z życiorysu 4 lata, 9 miesięcy i 1 godzinę. Gdybyś chodziła na zakupy do odzieżowego raz na kilka lat, nie kupowałabyś chyba byle czego?

Wiem, że czasy się zmieniły i te wszystkie zasady mają niewielką rację bytu, ale instynkt jest czymś, co nawet ewoluując, zanika u nas najdłużej. Zwyczajnie cywilizacja i moralność ewoluują dużo szybciej i natura za nimi nie nadąża.
Dlatego też faceci oglądają się za babkami z dużymi cyckami, kobiety wybierają sobie facetów - agresorów, dochodzi do przemocy, gwałtów, dlatego osoby upośledzone fizycznie zniechęcają nas do siebie wyglądem, nawet, jeśli to przełamujemy, dlatego osiedlowe grupki chuliganów zaczepiają ludzi z innego "rewiru", dlatego taką popularnością cieszą się gry komputerowe "strzelanki", zaspokajając pradawny instynkt myśliwego itd. itp.
bashka - Bojowniczka   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
Podam Ci przykład - ostatnio rośnie popularność zjawiska zwanego seksturystyką, w miarę zamożne kobiety (średnia-wyższa klasa), niezbyt atrakcyjne, w średnim wieku (o, taka Niemka na przykład) wyjeżdżają do egzotycznych krajów, żeby zabawiać się z młodymi, męskimi prostytutkami. Gwarantuję Ci, że są na tyle przezorne, żeby nie wrócić z brzuchem, nie mówiąc już o tym, że po 40 roku życia o wiele ciężej zajść w ciąże. Ona jest dziwką, chociaż płaci za seks(!), a facet w analogicznej sytuacji to "sekspodróżnik" z ciekawymi przygodami. Takie rzeczy mnie zastanawiają, a nie dziewczyna z 5000 na koncie, bo to są skrajności. Biologia biologią, ale myślenie stosowne do dzisiejszych czasów i możliwości też trzeba włączyć i nie wrzucać wszystkiego do jendego worka, bo kobieta i mężczyzna.

I o to tutaj chodzi - ja nie proszę Cię o podawanie argumentów, dlaczego kobieta to dziwka, a mężczyzna to "Casanova" w podobnych sytuacjach, bo sama widzę w jaki sposób nasza biologia rzutuje na pewne schematy społeczne. Ja się tylko zastanawiam, kiedy ludzie zauważą, że w "seksie dla przyjemności", gdzie prokreacyjne zasady tracą sens (być może doczekamy się antykoncepcji 100%), a temperament przecież zależy też od osobnika, a nie tylko od płci, szmacenie się poprzez spanie z kim popadnie jest tak samo mierżące w przypadku obydwu płci i rozróżnianie ludzi na dziwki i "Casanovy" też traci sens. Bo tu na pierwszy plan wychodzą nowe "motywy" argumentowane biologią, jak choćby choroby weneryczne.
bashka - Bojowniczka   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
@miron73
Po pierwsze, to nie walczę z biologią, jestem wręcz zwolenniczką teorii silnego determinizmu biologicznego, co zrozumiałbyś, gdybyś przeczytał dalszą część mojego posta skierowaną do Ethan-Ring.

Po drugie, złapałeś mnie za słówko - powiedziałam o presji społecznej, bo w dzisiejszych czasach takowa też występuje, owszem, jest pochodną biologii a jednocześnie częściowo przyczynia się do podtrzymywania takiego, a nie innego nazewnictwa. To oczywiste, że mężczyźni od zawsze występowali w roli "siewców" genów, więc ich większa pobudliwość seksualna jest jak najbardziej na miejscu, kobiety natomiast miały odgrywać inną rolę, która nie uwzględniała tak dużej liczby stosunków, jak w przypadku mężczyzn. Kobiety, które przejawiają równy apetyt seksualny i skłonność do angażowania się w przypadkowe relacje, są więc trochę "hormonalnym wybrykiem natury" - i ja się z tym zgadzam. I to jest praktycznie najlepszy argument, jeżeli nie jedyny, za rozróżnieniem na "Casanovę" i dzi.wkę. Mam nadzieję, że widzisz, że nie wojuję z naturą.:)

"Jeżeli kobieta będzie sypiała z kim popadnie oznacza, że postępuje po prostu nierozsądnie - ryzykuje dziewięcioma miesiącami "wyciętymi z życiorysu". Stąd i masz potępienie wyartykułowanie słowem "dz*wka".

"Co więcej - poprzez fakt, że to kobiety poddają go ocenie, każda kolejna partnerka sugeruje, że gość nadaje się na potencjalnego ojca dzieci (no w końcu cała masa kobiet podjęła ryzyko zajścia w ciążę z nim). Stąd masz i akceptację."

Zacząłeś od biologii, która jest dla mnie również wyznacznikiem zachowań społecznych, wszystko fajnie, ale takimi argumentami sam sobie przeczysz, w dodatku mieszając kulturę z biologią. Kobiety nie sypiają z "kim popadnie", tylko podświadomie wybierają atrakcyjnych z ich punktu widzenia rozpłodowych samców. Natura jest zadowolona. Ich popęd jest usprawiedliwiony. A odnośnie samego argumentu o nobilitacji wynikającej z tego, że mężczyzna został dopuszczony do kobiety jako warty uwagi reproduktor, to jest on tutaj bezsensowny. Bo jeżeli tak rozpatrujemy sprawę, to równie dobrze można wysnuć z tego wniosek, że kobieta współżyjąca z wieloma partnerami jest "widziana" jako dobra pula genetyczna i potencjalna matka, która wyda na świat wartościowe potomstwo (choćby nie można było tego stwierdzić na pierwszy rzut oka). Więc niech spółkuje dopóki nie zajdzie. Natura czeka, aż kopulacja zakończy się sukcesem. To nobilitacja, że ma takie branie. Mam nadzieję, że dobrze mnie tutaj rozumiesz - tak się kończy mieszanie biologii z kulturą i oszukiwanie natury antykoncepcją, to prowadzi do różnych paradoksów.

Tylko, że to jest seks w służbie prokreacji, natomiast ludzie, jak wiadomo, są jednym z nielicznych gatunków uprawiających go równolegle również dla przyjemności. Antykoncepcja oraz rewolucja z nią związana trochę to pokazuje. Nie wiem, czy śledzisz jakieś statystyki nad ilością niechcianych ciąż pomimo najlepszego zabezpieczenia, ale mam wrażenie, że najwięcej wpadek wynika z głupoty ludzkiej, a nie wadliwości istniejącej antykoncepcji jako takiej. Więc załóżmy, że stosowana ROZSĄDNIE i SUMIENNIE antykoncepcja jest na tyle skuteczna, że można tu wykluczyć brak zdrowego rozsądku u kobiety, zakładając równocześnie, że owa kobieta nie dąży do rekordu tej Brytyjki z artykułu. Wiadomo, prawdopodobieństwo istnieje zawsze. I tylko do takich przypadków się ograniczam odnośnie dysputy, czy dziwką ktoś jest, czy jednak nie.
windsurf4life - Superbojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
Pier....lone, zwykłe ścierwo. Nawet nie qrwa, po prostu ścierwo :)
Ethan-Ring - Bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
mindhunter - nie skacz od razu na głęboką wodę, bo w ostatnich latach to się nie sprawdza. Kiedyś w odtwórstwie było więcej luzu. Nawet ja, choć bawię się w to już 12 lat, 9 razy oblegałem Malbork i brałem udział jeszcze w ładnych paru innych bitwach, pod Grunwaldem udzielam się tylko w straży polowej.
Na początek wystarczą same XV-wieczne ciuchy. Do picia przy ognisku wystarczają w zupełności :-)

engardo - ostatni fragment: kiedyś kobiety wybierały agresywnych samców, bo taki potarfił upolować coś na obiad i w razie potrzeby obronić ją i ich dzieci.
Ale teraz nie ma już konieczności polowania ani zbyt wielu możliwości fizycznej obrony, więc cała ta agresja szukając ujścia zwraca się przeciwko tej osobie, której miała służyć. Niestety baby dalej ona pociąga tak samo, jak facetów pociągają wielkie cycki, choć ich wielkość nie ma już biologicznie większego znaczenia.
Tyle, że my nie cierpimy z powodu dużych cycków, a kobiety z powodu agresji tak...

chyna - trudno nazwać podbojem sytuację, w której do niczego więcej nie doszło. A to, że wspominam o tym po raz któryś, wynika z kiepskiej pamięci. Poza tym w tym komentarzu starałem się określić pokrótce moją mentalność, co wsparłem owymi dwoma przykładami.

miron73 - rzeczywiście proste wyjaśnienie: facet "zapładnia" jak leci, więc żadną chwałą dla kobiety jest zaliczyć wielu facetów. Ale zaliczyć dużo kobiet, które z natury swojej facetów ostro selekcjonują, to już coś.
miron73 - Bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
@chyna : Oj tak...

Płace - wg statystyk płace kobiet są o około 10-15% niższe niż płace mężczyzn na takich samych stanowiskach. Wg innych statystyk kobiety na rozmowach rekrutacyjnych proszą średnio o 30% mniej niż mężczyźni. Łapiesz, czy mam rozpisać?

Praca - załóżmy, że mam zatrudnić jedną z dwóch osób o identycznych kwalifikacjach - mężczyznę, albo kobietę. Nie wolno mi się spytać o stan cywilny, rodzinę, czy plany co do dzieci (prawo mi tego zabrania).

Jeżeli dodatkowo prawo zmusza mnie do płacenia tyle samo niezależnie od płci (kolejny święty graal feminizmu; następne będą musiały być parytety w pracy - to prosta konsekwencja) - dlaczego powinienem wybrać kobietę (dla przypomnienia - kwalifikacje identyczne), która BYĆ MOŻE (czego nie wiem) będzie chciała mieć dziecko i na rok mi zniknie?

Choć przyznaję, że argumentem, który mógłby mnie przekonać mogłaby być PŁACA (patrz wyżej).

Traktowanie w pracy - obecnie kobieta, która zbierze klapsa w szynkę nie dość, że może pójść po prostu na policję, to jeszcze wymierzający klapsa zostanie uznany za buca. Mężczyzna, w identycznej sytuacji, najwyżej usłyszy "no i?".

Podobnie jest zresztą w przypadku np. przemocy domowej. Wg statystyk sprawcami są w miażdżącej większości mężczyźni. Problem tylko w tym, że znakomita większość przypadków przemocy WOBEC mężczyzn NIE JEST ZGŁASZANA (niektórzy twierdzą, że tylko 5% jest zgłaszanych przy czym przemoc psychiczna w ogóle nie jest zgłaszana).
mindhunter - Superbojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
Chyna - nie liczysz wszystkiego....
Kobiety są słabsze fizycznie, poświęcają się bardziej rodzinie [czy to urlop ciążowy, wychowawczy itp], itp.
Więc mniej zarabiają. A te, które się naprawdę poświęcają [jak mężczyźni] to zarabiają [też jak mężczyźni]
miron73 - Bojownik   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
@Ethan : Ależ proszę Cię bardzo. Tym bardziej, że nie jest ono chyba moje.

@chyna : Nie wiem jak inni, lecz sam akurat Szczuki nie trawię, bo jest arogancka, cierpi na przerost ego i po prostu razi mnie swoją ignorancją. Mogłaby mieć biegunowo przeciwne poglądy i też bym jej nie lubił.

@***ka: Wybacz, ale chyba walczysz z rzeczywistością.

Dla mężczyzny przypadkowa ciąża może nie wiązać się kompletnie z niczym, gdy tymczasem dla kobiety to KŁOPOT. Tak, czy inaczej.

Co za tym idzie kobieta POWINNA dobierać potencjalnych ojców swoich dzieci, gdyż każda ciąża to jest jej czas i energia (pomijam zupełnie kwestię wychowania, bo to da się wymusić prawnie).

Zatem pozycja "twierdzy" i "zdobywcy" nie wynika z presji kulturowej lecz z biologii. Zaś opinia w społeczeństwie jest POCHODNĄ owych pozycji.

Jeżeli kobieta będzie sypiała z kim popadnie oznacza, że postępuje po prostu nierozsądnie - ryzykuje dziewięcioma miesiącami "wyciętymi z życiorysu". Stąd i masz potępienie wyartykułowanie słowem "dz*wka".

Mężczyzna takiego ryzyka NIE ponosi. Co więcej - poprzez fakt, że to kobiety poddają go ocenie, każda kolejna partnerka sugeruje, że gość nadaje się na potencjalnego ojca dzieci (no w końcu cała masa kobiet podjęła ryzyko zajścia w ciążę z nim). Stąd masz i akceptację.

Rewolucja seksualna (czy raczej rozwój antykoncepcji) obniżyła ryzyko nieplanowanej ciąży u kobiet (choć go nie wyeliminowała), lecz w żaden sposób nie zwiększyła prawdopodobieństwa wystąpienia jej u mężczyzn.

Stąd też masz brak radykalnej zmiany w postrzeganiu zachowań. Bo zmiana mimo wszystko nastąpiła. Kiedyś na miano "dz*wki" dziewczyna mogła zasłużyć w ogóle uprawiając seks pozamałżeński. Obecnie musi troszkę bardziej się postarać.
chyna - Superbojowniczka   |  rok i 11 miesięcy temu  |  
@Ethan-Ring : "Jedna siedziała na mnie bez majtek, druga leżąc naga błagała, żebym ją rozdziewiczył."

Mam deja vu.
Wielokrotnie pisałeś o swoich "miłosnych podbojach", zaczyna mnie ciekawić skąd u Ciebie ta potrzeba.

@engardo : "Nigdy nie zrozumiem kobiet."
A ja niektórych mężczyzn...
(Tak, przeczytałam całość wpisu.)

@mindhunter : "W dzisiejszych czasach kobiety mają lepiej od mężczyzn.. Tylko kobiety tego nie doceniają."
Statystyki odnośnie płac, stanowisk, traktowania w pracy etc. mówią jedno, Ty piszesz drugie.
OK.
Niech będzie i tak.

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
:: Jak to drzewiej bywało