Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Andvarkidus
Andvarkidus Superbojownik od 13 sierpnia 2008 | Jabłonowo/Poznań | GG: 7398148
2018-04-08 22:52:51 Zgłoś
Bezskutecznie szukając lemowskiej "Summy technologiae" po toruńskich księgarniach, dorwałem pozycję, której jeszcze nie miałem okazji przeczytać. "Człowiek z Marsa" to w gruncie rzeczy pierwsza książka SF Lema, napisana praktycznie zaraz po wojnie. Ciekawe jest to, że po pierwszym wydaniu (1946) "Człowiek z Marsa" zniknął na pół wieku! Pełnoprawne nowe wydanie (w międzyczasie ktoś próbował to wepchnąć na rynek w wersji "pirackiej") pojawiło się dopiero w 1994. Sam o "Człowieku" tylko słyszałem - komentarze na jego temat przewijały się w różnych opracowaniach, posłowiach i biografii Lema, ale okazji, żeby samemu przeczytać, nie miałem do dziś. "Człowiek" istotnie różni się od tego co napisał Lem w swojej złotej erze i jestem przekonany, że długa nieobecność tej pozycji na rynku wydawniczym wynikała między innymi z tego, że pisarz ewidentnie się wstydził swojej pierwszej pracy, co jednocześnie dziwi i nie dziwi. Dziwi, bo to kawał dobrej, oldskulowej fantastyki naukowej w duchu "Wojny Światów" Wellsa. Nie dziwi, bo... to kawał dobrej, oldskulowej fantastyki naukowej w duchu "Wojny Światów" Wellsa . Na tle Solaris, Edenu i Głosu Pana "Człowiek z Marsa" jawi się jak naiwne opowiadanko z akcją na poziomie Hollywoodzkich filmów Sci-Fi z lat pięćdziesiątych/sześćdziesiątych. Jednak już tam widać zarys tego, co Lem będzie przedstawiał w pracach pisanych dwadzieścia lat później - temat Kontaktu jest tu w iście lemowskim stylu potraktowany ze skrajnym pesymizmem. Różnica jest taka, że niemożliwość porozumienia w dojrzalszej prozie pisarza wynika z niemożliwych do przeskoczenia różnic na poziomie nie tylko kulturowym i historycznym, ale i biologicznym, a tutaj podstawowym problemem jest to, że Marsjanin to kawał sukinkota

Wiem, że głupio pisać o odkryciu książki sprzed siedemdziesięciu lat, ale domyślam się, że jest trochę osób, które jak ja, znają na wyrywki Dzienniki Gwiazdowe, a o tej prehistorycznej pozycji jeszcze nie mieli w rękach. Pozycja obowiązkowa dla fanów Lema i ciekawa dla pozostałych czytelników.

--
Tam, gdzie dziś piętrzą się góry, będą kiedyś morza. Tam, gdzie dziś wełnią się morza, będą kiedyś pustynie. A głupota pozostanie głupotą.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Gutex1 Superbojownik od 29 sierpnia 2013
2018-04-09 16:21:16 Zgłoś
wiesz ja dopiero niedawno przeczytałem Niezwyciężonego i naprawdę mi się podobało. takie fajne oldschoolowe czytadło. Na wyrywki twórczości mistrza nie znam bo filozofia mnie odrzuca. kupiłem komplet jego ebooków i schowałem na gryzoniu w zabezpieczonym hasłem folderze wraz z innymi knigami ( łącznie ponad 6 GB) i mi konto ukradli a władcy gryzonia mają w pompie.

--
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj