Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Polski pisarz fantastyki, który przewidział iPady oraz upadek prasy internetowej

46 059  
165   33  
Za chwilę poczytacie prorocze fragmenty opowiadania z roku 1996 - premiera iPhona miała miejsce 28 czerwca 2007 roku, upadek prasy zaczął się po 2010 roku.


"Urodziłem się jako mutant, na dodatek w prima aprilis 1966" – pisał o sobie Konrad T. Lewandowski. Fascynował się naukami technicznymi. Podobno jako nastolatek pokroił żabę, a następnie zszył ją, tak by „dalej działała”. Bez trudu dostał się na wydział chemii Politechniki Warszawskiej. Prawdopodobnie zostałby zawodowym inżynierem, gdyby nie "w wieku lat 20, w jakiejś kanciapie, na czarno-białym, 12-calowym telewizorku, obejrzał Conana Barbarzyńcę i przeżył Objawienie", jak wspominał. Po tym wydarzeniu za wszystkie oszczędności kupił maszynę do pisania i próbował tworzyć.

* * * * *

Konrad T. Lewandowski, fragment opowiadania "Synara" z roku 1996:

"Tablet to płytka formatu A4, grubości pięciu milimetrów z sensorycznym paskiem u dołu. Dotknięcie początku paska sprawia, że na tablecie pojawia się pierwsza strona gazety.
Przesuwając palcem w prawo wyświetlasz kolejne strony. Ciekłe kryształy z doskonałą rozdzielczością tworzą tekst i ilustracje. Dla osób lubiących obszerne rozkładówki są w sprzedaży tablety formatu A3. Ładowanie odbywa się przez Internet, można też dokupić do telewizora lub radia specjalną przystawkę z dekoderem. Potem nie musisz już chodzić do kiosku, chyba że po prezerwatywę, nie masz problemów ze stertami sczytanej makulatury i ku zachwytowi organizacji ekologicznych, oszczędzasz lasy. Nic dziwnego, że tradycyjne gazety zniknęły z rynku jak wymiecione przez huragan.
Tradycyjne redakcje również.

Już od dawna artykuły we wszystkich popularnych gazetach, jeśli nie składały się ze zbitek znormalizowanych zdań i sformułowań, to przynajmniej robione były według niezmiennych schematów opracowanych przez gremia socjologów i psychologów behawioralnych na podstawie ankiet z badania rynku. Nic nie stało więc na przeszkodzie, by napisać specjalistyczne programy komputerowe do brykietowania informacji w artykuły o zadanych parametrach. Dziennikarze przestali być potrzebni, zastąpili ich programiści, ankieterzy i korespondenci. Tam, gdzie do ambitniejszej publicystyki niezbędny był jeszcze człowiek, wystarczyło zainstalować facetowi domowy terminal i Emito. Pokoje redakcyjne można było zwolnić i przeznaczyć na agencję towarzyską, reklamowaną obszernie we własnym tablecie".

Oglądany: 46059x | Komentarzy: 33 | Okejek: 165 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.06

19.06

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało