JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Łelkom tu Mongolia

13 998  
6   8  
Wejdź do Monster Galerii!Kto śledzi pisma satyryczne lub rubryki z humorem w poważnych pismach ten wie kim jest Dariusz Wójcik. Jego twórczość można podziwiać również na autorskiej stronie www.art-gallery.pl a redakcja JM proponuje wam dzisiaj małą próbkę podesłaną przez samego autora.   

Mongolia to kraj... No właśnie, co tam do cholery jest?

        Z taką myślą przygotowywałem się do wyprawy ponad pół roku. To znaczy przez pierwsze dwa tygodnie zaczepiałem wszystkich skośnookich obcokrajowców w Polsce. Pozostałe miesiące leczyłem rany na chirurgii pourazowej po tym, jak któryś mongoloidalny typ wytłumaczył mi, że Mongolia od 600 lat okupuje brutalnie jego kraj. Dalszych argumentów nie pamiętam, ewentualne kontrargumenty typ skutecznie wybił mi z głowy. Nic to!

        Te chwilowe trudności zagrzały mnie tylko do zwiększenia wysiłków. Uzbroiwszy się w słownik mongolsko-rosyjski i rosyjsko-polski (6 tomów po 0,5 kg każdy) raźno zabrałem się za zbieranie ekwipunku. Niewiele go było, bo cały plecak zajmowały słowniki.
W ambasadzie, gdy otrzymywałem wizę panowie bardzo dużo się uśmiechali. Co za miły naród!


        Dwa dni później zmierzałem do Warszawy, by stamtąd udać się do Moskwy, a stamtąd koleją trans syberyjską do Mongolii. Po pięciu dniach błąkania się po Warszawie, podczas dwunastego kursu taksówką puściły mi nerwy. "Kurde!" - zakląłem starym harcerskim przekleństwem. W ciągu tych pięciu dni straciłem połowę pieniędzy, wreszcie jednak dotarłem na dworzec.

Jadę!

        Podczas drogi do Moskwy cały czas jestem niespokojny o bagaż, śpię czujnie. Część podróży mija bezstresowo. Nie mam się już o co martwić, ukradli mi cały bagaż. Został tylko trzeci tom słownika mongolsko-rosyjskiego, którym blokowałem drzwi przed złodziejami. W Moskwie okazało się, że kupując bilet na trans syberyjską nie wykupiłem miejscówki. Przede mną tydzień podróży na stojąco. Na szczęście konduktor to swój człowiek. W zamian za miejsce w przedziale pozwala mi czyścić toalety, a jedzenie odrabiam jako palacz.

        Dostałem nowe ubranie, stare zużyłem pracując jako palacz, teraz odrabiam je jako konduktor. Obecnie pracuję już na wszystkich etatach.

        Droga redakcjo, to trwa już piąty miesiąc. W tym czasie dziesięć razy zdążyłem przejechać całą Rosję. Proszę, wyciągnijcie mnie stąd, a obiecuję, że już nigdzie więcej nie pojadę.

Wasz podróżujący korespondent

Oglądany: 13998x | Komentarzy: 8 | Okejek: 6 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało