mam takie przemyślenie, diagnozuje, się zlicza, statystykę w wybranym fragmencie rzeczywistości
to jakaś psychoza, się pytam, gdyby codziennie władze informowały że dziennie nie zaraża się, ale na zawał schodzi ponad trzysta osób, o raku nie wspomnę,
a zwykła grypa, jakie żniwo wzięła, skrupulatnie, co d deka policzyła, ale rocznik statystyczny, instytucja,
mam nadzieję że niezależna
powie, o rok do roku o ilości zgonów
w tym roku a poprzednim, biorąc korona wirusa pod uwagę, różnica powinna być istotna.

--