Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Inteligentna jazda > Słów kilka o klimacie.
Ksiadz_
Ksiadz_ Superbojownik od 25 lutego 2006
2007-08-07 14:15:02 Zgłoś
Coraz częściej i natarczywiej, w różnego rodzaju serwisach, jesteśmy atakowani informacjami o ocieplającym się klimacie. Informacje takie pojawiają się najczęściej przy okazji ekstremalnych zjawisk pogodowych. Dla dziennikarzy i niektórych „specjalistów” zdarzenia takie są niezaprzeczalnym dowodem na podparcie tezy o ocieplaniu się klimatu. Tylko gdzie tu logika?
Ludzie ci mówią takie rzeczy nie wiedząc lub celowo przemilczając, że Holocen (epoka w której żyjemy) ma optimum klimatyczne (najcieplejszy okres) już dawno za sobą. Optimum klimatyczne Holocenu przypadało mniej więcej na okres wczesnego średniowiecza i nie niosło ze sobą katastrofalnych skutków. Ponadto Holocen trwa już i tak dłużej niż średnio powinien trwać taki interglacjał, dlatego nie spodziewałbym się kolejnego optimum.
Z czym więc mamy do czynienia? Otóż ze zwykłymi wahaniami klimatycznymi. Klimat na naszej planecie zmienia się cyklicznie od powiedzmy ciepłych okresów do zimnych itd. Jednak nie znaczy to, że w trakcie trwania okresu ciepłego nie mogą zdarzyć się lata o względnie niższych temperaturach niż średnia dla tego okresu. Zmiany takie nie przebiegają liniowo, płynnie i dla tego nie możemy mówić o ocieplaniu się klimatu jeśli pojawi się kilka ciepłych lat z rzędu.
Komu zależy na straszeniu nas? Otóż ludziom, którzy żyją z licznych dotacji i funduszy poświęcanych na cele „ekologiczne”. Po prostu żadne z państw nie zechce ograniczać swojego przemysłu, żadna osoba prywatna nie wyda grosza jeśli nie będzie odpowiednio zastraszona wizją nadchodzącej katastrofy. Dodajmy bliżej nie określonej, mglistej katastrofy.
Na zakończenie, trzeba być strasznym arogantem żeby myśleć, że mamy ogromny wpływ na naszą planetę.

--
"Miś! Miś! Świńska rura nie miś!"
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ponury_zniwiarz Superbojowniczka od 17 lutego 2004 | GG: 3527160
2007-08-07 22:24:10 Zgłoś
Bardzo ciekawe jest to, co piszesz. Brzmi logicznie, mam wrażenie, że wielu ludzi uważa, że klimat powinien być stały, zapominając najwyraźniej, czego uczono na geografii.

Wydajesz się posiadać wiedzę w tym temacie, więc może odpowiesz na moje pytanie:

ostatnio wyczytałam wypowiedź polskiego naukowca, który twierdził, że wpływ ludzkości, dwutlenek węgla i te wszystkie rzeczy straszne, które mają się stać jeśli nie będziemy wyłączali komputerów na noc to bujda na resorach, ponieważ, tak jak mówisz, wpływ człowieka na zmiany klimatyczne jest naprawdę znikomy.

Prawda li to?

--
(\__/) (O.o ) (> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 Superbojownik od 23 kwietnia 2004 | już nie Łódź
2007-08-08 05:22:37 Zgłoś
Raczej prawda. Głównym "producentem" CO2 są oceany, które w jednej sekundzie potrafią wyrzucić do atmosfery więcej dwutlenku, niż człowiek wyprodukował w całym okresie swojej działalności.
Nie oznacza to jednak, że w związku z powyższym faktem możemy totalnie zaniechać dbania o środowisko.

--
Ksiadz_
Ksiadz_ Superbojownik od 25 lutego 2006
2007-08-08 12:11:22 Zgłoś
:ponura zniwiarko
: krzycz22 w pewnym stopniu odpowiedział na twoje pytanie. Ja tylko dodam od siebie, że nie wyłączanie komputerów na noc, używanie dezodorantów w sprayu, czy nie gaszenie światła w lodówce nie wpływa destruktywnie na naszą planetę (w moim odczuciu). Powód jest prosty. Ziemia sama, bez naszego udziału reguluje pewne procesy.

--
"Miś! Miś! Świńska rura nie miś!"
lysy2
lysy2 Ateista od 13 maja 2004 | Wrocek/Wawa
2007-08-08 21:01:13 Zgłoś
a tak z ciekawości czy te dane, które tu padły mają jakieś uzasadnienie w badaniach? może więcej liczb popartych dowodami?
bo jakoś nie chce mi się wierzyć,że ten argument np. o oceanie nie jest powszechnie stosowany przeciwko ekologom itp.

--
Jechać - nieważne dokąd. Ważne żeby bokiem...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
bareu Superbojownik od 6 marca 2003 | rydzykowo
2007-08-08 23:46:18 Zgłoś
:krzycz22, napisałeś, że to oceany są największym producentem dwutlenku węgla. Zgoda, ale wynika to z tego, że dwutlenek uwalnia się łatwiej z wody o wyższej temperaturze. Najpierw ociepla się wiec klimat, w tym woda w morzach, a dopiero później wzrasta wydalanie dwutlenku z tych wód. Dlatego ten argument nie jest wykorzystywany przeciw ekologom.
Ostatnio naukowcy skłaniają się ku tezie o wpływie aktywności słońca na klimat. Tutaj nie za długi artykuł na ten temat:https://www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3353781

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 Superbojownik od 23 kwietnia 2004 | już nie Łódź
2007-08-09 02:57:41 Zgłoś
, o ile mnie pamięć nie myli, to było coś na ten temat w ostatnim numerze czasopisma o nazwie "Extrema".

--
Aleister
Aleister Trygław od 21 marca 2003 | Nigdziebądź | GG: 4151394
2007-08-09 17:37:56 Zgłoś
To ja przytoczę jeszcze jedną przypowieść o ekologach.

Niedaleko amerykańskiego wybrzeża rozbił się tankowiec z ropą. Zawyły syreny, zabiły alarmowe dzwony, młodzi aktywiści ruszyli ratować plażę, starzy organizowali im zaplecze logistyczne. Popłynęły szerokim strumieniem pieniądze na chemikalia zobojętniające ropę... lecz zbyt wąskim, nie starczyło na uratowanie całego wybrzeża.

Po kilku latach przeprowadzono badania jak katastrofa odbiła się na oceanie. W miejscach gdzie ekolodzy bohatersko zobojętniali ropę była pustynia. Brak organizmów żywych i jałowe środowisko. Trochę szczątkowej roślinności.

A tam gdzie funduszy brakło... tam stał się cud. Obfitość ropy ściągnęła ameby które błyskawicznie ją zaczęły pożerać. I pożerały aż zaczęło jej brakować. Ale wtedy dogodne warunki życia miał przyniesiony oceanem plankton który natychmiast zaczął pożerać ameby. Obecność planktonu ściągnęła ryby. Wraz z rybami pojawiły się rośliny... minęło kilka lat zaledwie i wszystko wróciło do stanu wyjściowego

--
Jeszcze jedno hobby i wyjdę z internetu
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
profesor_filutek Superbojownik od 1 marca 2005 | mala winnica w krainie Oz
2007-08-09 17:51:06 Zgłoś
Ocieplenie klimatu to fakt. Czy jest to GLOBALNE ocieplenie, nie jestem pewien, dane na to nie wskazuja. Dane nie wskazuja tez na to, by emisja dwutlenku wegla byla przyczyna ocieplenia, jest raczej jego skutkiem.

Natomiast polityczna otoczka dookola calego zjawiska jest po prostu wstretna. Niestety, zyjemy w czasach, kiedy babina, co to ledwie umie sie podpisac i zyje z hodowania dwoch kozy i trzech krolikow, ustami swych przedstawicieli mowi mi, jak (i czy w ogole) mam pracowac z komorkami macierzystymi, czy mam sie przejmowac problemami bezplodnej kobiety, czy wolno mi hodowac warzywa modyfikowane genetycznie, czy mam stosowac w mojej pracy aksjomaty teorii darwinowskiej itd.
Mam ladnych pare lat na karku i dobre dwie dekady przepracowane w nauce, ale nigdy nie pamietam takiego poziomu ignorancji wsrod publicznosci, a - z drugiej strony- zaklamania i bezczelnosci wsrod politykow i dziennikarzy, ktorzy nie wahaja sie wmawiac wyborcom ze ich fantasmagorie sa poparte dowodami naukowymi. Ludzie ktorzy nie maja pojecia o czym mowia, nie wykonali w swoim zyciu ani jednego pomiaru czy eksperymentu, nie wiedza na czym polega dowodzenie i jak udowodnic ze jedna proba rozni sie jakims parametrem od drugiej - maja sie za autorytety w dowolnej dziedzinie, ktorej naglosnienie zapewni im jakis poziom manipulacji tlumem. Obrzydliwe.

O globalnej aferze noszacej pseudonim globalnego ocieplenia wiecej tu:


https://www.youtube.com/watch?v=fr5O1HsTVgA
https://www.youtube.com/watch?v=fD6VBLlWmCI
https://www.youtube.com/watch?v=gZS2eIRkcR0
https://www.youtube.com/watch?v=dIbTJ6mhCqk
https://www.youtube.com/watch?v=v2XALmrq3ro

--
czekajcie, zaraz cos wymysle...
Netzach
Netzach Superbojownik od 4 września 2005 | Londyn
2007-08-11 15:49:24 Zgłoś
:profesor filutek - bardzo pouczajace filmiki, ktore potwierdzaja to, ze gloszenie apokalipsy, ktora spowoduje globalne ocieplenie, to chwyt reklamowy. Wedlug mnie pozwala on politykierom lapac dodatkowe punkty u ludzi, ktorzy lubia takie teorie. W Wielkiej Brytanii jesli polityk nie mowi o walce z emisja CO2 jest nikim.Czyli populizm pelna gemba.
Ale, ja widze jedna dobra strone tego calego zametu: otoz dzieki tej panice ludzi zaczynaja zwracac wieksza uwage na odnawialne i alternatywne zrodla energii. Co za tym idzie byc moze uda sie zlamac monopol gigantow naftowych i gazowych. Wiec moze globalne ocieplenie nie jest jedynie dzielem zielonych krzykaczy, ale czyms wiekszym. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale cos w tym chyba jest.
Jest jeszcze jedna dobra strona tego wszystkiego - panstwa rozwiniete nakladaja na siebie obostrzenia przez co zanieczyszczen jest mniej.

--
Cinebench R10 = 19867
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
profesor_filutek Superbojownik od 1 marca 2005 | mala winnica w krainie Oz
2007-08-13 21:53:22 Zgłoś
Coz, sam mam ogniwo sloneczne (nawadnia mi sad). Ale nie widze w tym alternatywy dla energii z paliw kopalnych. Problem w tym, ze ODNAWIALNYCH zrodel energii nie ma, tak jak nie ma pereptuum mobile. Sa zrodla praktycznie niewyczerpalne dzis i moze jutro, ale z pewnoscia nie pojutrze. Jak wstawisz panel z ogniwem slonecznym w kazdym ogrodku, to zmniejszysz ilosc tlenu wydzielanego do atmosfery, bo zaslonisz istotny procent powierzchni Ziemi utrzymujaca roslinnosc i przechwycisz fotony, ktore normalnie uruchomilyby fotosynteze i pozwolily na zwiazanie dwutlenku wegla z powietrza. Paradoksalnie - ogniwa sloneczne zwieksza wydzielanie CO2 do atmosfery. Elektrownie plywowe uposledza naturalne ruchy powierzchni oceanow, wiatraki spowolnia naturalna wymiane mas powietrza itd. To moze miec nastepstwa wcale nie mniejsze niz emisja zanieczyszczen, ktore wydzielane sa (z wyjatkiem USA) wlasnie przez panstwa najgorzej rozwiniete, ktore do tego falszuja dane na ten temat (jak np. Chiny).
Ja uwazam, ze o wiele wiecej mozna zrobic eliminujac zbedne uzycie energii (tworzac lepsze materialy izolacyjne, lepsza architekture krajobrazu, lepsze silniki i transport publiczny itd.) i szukajac nowych zrodel energii kopalnej. To niestety - i masz tu racje - nie lezy w interesie kocernow naftowych i gazowych. I nie trzeba tu jakiejs teorii spiskowej, to po prostu brak wyobrazni i swiadomosci ze zyje sie na kredyt zaciagany u wlasnych potomkow.

--
czekajcie, zaraz cos wymysle...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Dziq1981 Superbojownik od 11 sierpnia 2007 | dziq1981
2007-08-19 16:14:20 Zgłoś
Pozwolę sobie na trochę wypocin w swoim imieniu.

Jeśli chodzi o ocieplenie klimatu to uważam, że wpływ człowieka jest minimalny. Wyczytałem parę lat temu, że znacznie większy wpływ na klimat mają wulkany. Podam chyba najbardziej drastyczny przykład, czyli wybuch wulkanu Tambora w 1815 roku, który wyrzucił do atmosfery tyle pyłu, że w roku 1816 w rejonach o umiarkowanym klimacie nie wystąpiło lato (i nie mówię tu o takiej pogodzie jaką mamy teraz, tylko o przymrozkach w czerwcu). Człowiek musiałby bardzo się postarać, aby dokonać podobnego wyczynu (choć kilka-kilkanascie bomb termojadrowych pewnie dałoby radę).

Z drugiej strony jednak widać, że całkowicie bez wpływu na klimat to my nie jesteśmy. Zimą np. temperatury w miastach są zawsze nieco wyższe niż poza nimi. Ma to związek z tzw. zanieczyszczeniami cieplnymi, które mają zwykle charakter lokalny. Podobnie smog, ale ten ma raczej niewielki wpływ na klimat, a większy na nasze zdrowie.

Pamiętajmy też, że zanieczyszczenia które produkujemy często są toksyczne i całkiem nieźle radzą sobie z upośledzaniem i unicestwianiem życia (choć oczywiście karaluchy i szczury i tak przeżyją, bo to odporne bydlęta).

Wniosek z tego prosty - akurat emisją gazów cieplarnianych przejmowałbym się najmniej, ale ochrony środowiska jako takiej nie skreślałbym zbyt pochopnie.

--
To nie ja - to wszystko zrobił mój zły brat bliźniak.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wms155 Bojownik od 16 maja 2007
2007-08-20 11:15:15 Zgłoś
Co do samej paniki wśród ludzi wokół skutków globalnego ocieplenia to wg mnie dużą odpowiedzialność za to ma rozwój mediów przez ostatnie kilka/kilkanaście lat.

Z tego co słyszę z niektórych ust starszych roczników (tzn. tych, które żyły w czasach peerelowskiej cenzury), to podobno kiedyś takie rzeczy się nie działy, nie było wszechobecnych huraganów, tsunami, a na świecie było dużo mniej tragedii. Wtedy, kiedy media, komunikacja nie dostarczały tylu informacji o tragediach może po prostu ludzie mieli bardziej różowe pojęcie o świecie. Teraz, w dobie telewizji (zresztą nie tylko tv) nadających przeróżne informacje o tragediach przez 24 h na dobę ich światopogląd na pewno się zmienia.

Teraz każdym tsunamim (nie wiem jak sie odmienia) czy huraganem ludzie z odległych krajów żyją przez następne dni/ tygodnie, cały czas nawiązując do tych wydarzeń.

PS: A propos tv itd, nasunęła mi się taka refleksja: czy dziecko, które od dajmy na to trzeciego roku zycia codziennie słyszy o coraz to nowych przypadkach morderstw itp nie będzie miało w przyszłości trochę skrzywionej psychiki?
Przykład: w ostatnich dniach mówiono w tv o gościu (chorym psychicznie), który zabił swoją (chyba) siostrę, przy tym podobno wskutek nieszczęścliwego wypadku zginęło dziecko, po czym wyskoczył przez okno prosto na ulicę...
I tak przez następne kilkadziesiąt lat ;/

pozdro

--
rakark
rakark Bojownik od 20 sierpnia 2007 | Olsztyn
2007-09-13 23:57:48 Zgłoś
Dziś,gdy podstawowe wartości zatraciły swoją wartość,szmal wszystko załatwia,np. zdrada jest cnotą (początek dał płk R.Kukliński),w kraju mazowieckich piasków,wierzb płaczących,honorowych przegranych powstań,wręcz klęsk i ofiar bez sensu,inne takie tam,kiedy autorytety sprzeniewierzają się,kiedy jeden naukowiec występuje przeciw drugiemu dla forsy-nic mnie nie zadziwia.Jednak wierzę nauce i jej osiągnięciom.Ostatnio przeszedłem b. poważną operację.Pomijając wszystko,lekarzowi,który miał mnie operować powiedziałem,iż wierzę jemu bardziej niż Janowi Pawłowi II.I nie pomyliłem się,póki co żyję.Jednak o środowisko naturalne dbać jak najbardziej trzeba,to nasz obowiązek.Resztę dopowiedzcie sobie sami.

--
[url=https://postimg.org/image/8g3ybjjvz/][img]https://s19.postimg.org/axfpit3sj/Na_Joe_Monster_R.jpg[/img][/url][url=https://postimage.org/app.php]how do you print screen[/url]
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
baszar Superbojownik od 8 grudnia 2005
2007-10-05 12:02:20 Zgłoś
Witam Wszystkich,
to moj 2. post na tym forum (albo 1. gdyby poprzedni odpadl w moderacji).

Do zabrania glosu sklonila mnie ciekawa dyskusja pod niedawnym zdjeciem w galerii -https://www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=128 (chyba nie tylko mnie - :rakark ?).

A wiec moje 3gr:
Moim zdaniem, mozliwe jest, ze w przeciagu mojego zycia nastapi podniesienie sie wod oceanow spowodowane ociepleniem sie klimatu - na tyle znaczace, ze np zaleje Holandie i tym podobne miejsca. Ale w takich miejscach nie zamierzam przebywac, a aby zalalo moje miejsce zamieszkania potrzeba kilka metrow wody - a to sie nie stanie. Wiec czysto teoretycznie moge sobie moge sobie palic dla zabawy drzewa w parku, bo np podoba mi sie jak te skurczybyki oddaja ukradziony wczesniej CO2 .

Ale - czy istnieje jakas inna prawdopodobna mozliwosc globalnej katastrofy spowodowana dzialaniami czlowieka - nie wiem. Wiec chyba dobrze, ze naglasnianie, nawet w glupi sposob, problemow ekologicznych jednak ma miejsce. I oczywiscie - wszelkim pseudo-ekologicznym zlodziejom mowie stanowcze NIE.

pozdrawiam,
baszar

--
Forum > Inteligentna jazda > Słów kilka o klimacie.
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj