Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Inteligentna jazda > Sprawy równe i równiejsze
bbirdy
bbirdy Bąbelek od 13 września 2005 | stary gród Przemysła
2006-03-06 01:48:27 Zgłoś
Tak, temat był odmieniany już tu przez wiele przypadków i osób...

ale:

Przeczytałem - wraz z komentarzami - wątek z filmożerców i zechciałem rozwinąć problem poruszony przez :gandziu.

"ale"

No właśnie. "ale". Doszedłem do momentu w którym, będąc przeciwnym afiszowaniu się przez ludzi ze swą - którąkolwiek - orientacją, boję się o tym powiedzieć. Bo przecież wielki krzyk będzie i zniesmaczenie. I to właśnie ukłucie - jak by nie patrzeć - strachu skłoniło mnie do założenia tego wątku.

To jak to w końcu jest?

Mały test: oceńcie odczucia wywołane przez podane niżej treści w skali od 1 do 5, przy czym:
1 - oburzenie,
3 - brak reakcji,
5 - pełne poparcie
co do istnienia koszulek / opasek / transparentów o treści:
- jestem homoseksualistą
- jestem Żydówką
- nie płakałem po papieżu
- jestem dziewicą
- wyszłam za mąż i jestem szczęśliwa
- usunęłam ciążę
- mam raka
- zmieniłam płeć
- jestem heteroseksualistą
- nie obchodzi mnie, ilu Żydów zginęło w obozach
- spieprzaj dziadu
- za aborcję powinni sądzić jak za morderstwa
- piwo to moje paliwo
- jestem czystej krwi Polakiem

...już? Czy tylko przelecone wzrokiem?

na dobrą sprawę jeśli pierwsze trzy ocenione zostały tak samo, to obiektywny człowiek powinien całość ocenić mniej więcej tak samo. Ja na przykład nie jestem szczególnie obiektywny (choć się staram) i większość dostała jedynki, kilka dwójki, a piwo i dziewica powyżej trójki... no ale piwo to dowcipne jest i przez to traktowane może być inaczej.

Ale do rzeczy.

Czy nie macie wrażenia, że 'jestem homoseksualistą' to potrzeba wyrażenia siebie, a 'jestem hetero' to paskudne kontrhasło homofobów? Że 'jestem Żydem' może nosić sobie każdy Żyd i okej, ale jak by ktoś powiedział 'pan X jest Żydem' to samo to stwierdzenie faktu jest odbierane jako antysemityzm? Czy czytając 'za aborcję powinni sądzić jak za morderstwa' nie słyszeliście już w uszach krzyku oburzenia feministek? Czy, choć dałoby się przełknąć koszulkę 'jestem Żydem', to koszulka 'jestem czystej krwi Polakiem' nie byłaby potwornym nacjonalizmem, ba, ujawnieniem nazistowskich zapędów?

Przyznam się, że w pierwszym odruchu też powyższe hasła oceniłbym nierówno. Ale każde z nich to mniej więcej taki sam kulturowy ekshibicjonizm, i każde z nich jest równie (nie)właściwe, i każde z nich powinno zostać podobno ocenione (nb "piwo to moje paliwo" i "spieprzaj dziadu" to po części podpucha była). A jednak nieopłakiwanie papieża to prawo każdego obywatela, zaś nieopłakiwanie Holocaustu to bycie zaślepionym z nienawiści do Żydów.

Brzmi groteskowo. Chwyćmy jednak byle pismo...

Nie chcę się tu rozpisywać o domniemanym "układzie" Kaczyńskiego czy spiskowej teorii dziejów czyjegokolwiek autorstwa. Jednak selektywność przy 'stosowności' tematów jest zastanawiająca. Sufrażystki jasno określiły swój cel i z czasem go osiągnęły, chwała im za to. Środowiska homoseksualistów / feministek / zielonych (czemu oni w to się mieszają?) nieustannie drążą skałę pod tytułem 'obecny ład społeczny', i robią to skutecznie - czego dowodem są kolejne państwa z zalegalizowanymi związkami homoseksualistów, kolejne stacje TV z treśćmi, od których mimowolnie skręca mnie w żołądku (jeśli ktoś chce mnie za tą wypowiedź skrytykować, niech najpierw sam obejrzy sobie fragment homopornosa). Jednak to mógłbym przełknąć, gdyby nie wrażenie, że jestem przez te środowiska manipulowany. Dlaczego? Choćby dlatego, co wyraziłem na początku postu. Jest wolność słowa, a jednak boję się z niej skorzystać.

Brokeback zdobył od groma nominacji do oskarów (w chwili jak to piszę oskary nie są jeszcze rozdane), podobnie jak Monachium. Podobnie jak Lista Schindlera i parę innych tytułów tego typu... Nie, nie sugeruję, że te filmy tylko dzięki temu zostały obsypane nagrodami. Nie wykluczam, że owe pozycje są dobre, a Spielberg ma jakieś swoje skrzywienie w jednym kierunku i jedno z drugim jest bez związku. Dużo logiczniejsze jednak wydaje się założenie istnienia jakiejś ŻydoMasońskiej Czarnej Loży Gejów, mającej swych ludzi 'gdzie trzeba'. Osobiście uważam iż istnieją po prostu manipulatorzy, którzy genialnie operując faktami historycznymi i obowiązującym prawem doprowadzają do sytuacji, w której są równi i równiejsi, przy czym równiejsi są ci o trudnej historii. Każdy chyba słyszał o przypadku, gdy czarnoskóry sędzia (pardon, Afro-Amerykanin) oprotestował ustawę zobowiązującą do przyjęcia na uniwersytet jakiegoś konkretnego minimum murzyńskich studentów. Ustawa nie wspominała ani słowa o bladych twarzach. Istnienie ustawy zobowiązującej drużynę NBA do posiadania minimum dwóch Murzynów jest faktem, o inych odmianach barwnych gatunku homo sapiens sapiens nie ma ani słowa...

Trucizna w małych dawkach uodparnia. Nie pozwólmy się jej przeżreć, nie pozwólmy sobie zwariować na punkcie poprawności politycznej. By nie bać się napisać posta, bo anuż komuś się on nie spodoba.

--
Zachowaj mnie Panie od zgubnego nawyku mniemania,
że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Plewa Osmose ceramiczne systemy kominowe Św. Tomasz z Akwinu
lysy2
lysy2 Ateista od 13 maja 2004 | Wrocek/Wawa
2006-03-08 09:39:18 Zgłoś
no to pokolei
* napisy oceniłem na 3 (piwo na 4 ), ze względu na to, że mi głęboko powiewa opinia publiczna. ja uważam, że prawo do wyrażania poglądów ma każdy takie samo i nikomu nic do tego , póki nie niesie to konsekwencji. to, że napis "nie płakałem po papieżu" bulwersuje wierzących, to guzik mnie to obchodzi. natomiast nietaktem (nawet niebezpieczeństwem ) byłoby pójście w tej koszulce do kościoła. analogicznie z innymi (także "piwo..." na spotkanie AA).
co nie jest prawnie zabronione jest dozwolone. mam do wszystkiego stosunek taki sam i często doceniam humor koszulek lub wręcz odwagę wyrażanych na nich poglądów (sacunek do tych co wbrew opinii publicznej nie boją się na codzień ujawnić swojego zdania).
* każde społeczeństwo jest manipulowane w ten czy inny sposób. przez media, lobby, rząd, prawo, wiarę. tak było zawsze i tak będzie zawsze. a obraz zależy od tego, kto akurat ma siłę przebicia.
* Lista S. była dobrym filmem, Monachium jest cieniutkie,a B.M nie widziałem. oskary mi powiewają, bo nie są rozdawane sprawiedliwie i nigdy chyba nie będą. na poparcie podam przykład sprzed (chyba) 2 lat, kiedy były straszne naciski, żeby czarnoskórym dać oskary, bo poza 1 wyjątkiem w historii nie dostali żadnego. no i posypały się one dla czarnoskórych aż za obficie, gdy często nie zasługiwali na nie. jak zasługiwali w przeszłości, to nie dostawali.
USA to powalony i skomplikowany kraj. wyrównywanie szans miało sens na poczatku, ale teraz się obróciło przeciwko tej ideii. niestety wszelkie zmiany są mało realne, ze względu na ruchy społeczne i trudności w ustalaniu jakichkolwiek zmian w ustawach polit. (nigdy nie ma odpowiedniej większości dla istotnych zmian, o zmianach w konstytucji nie wspominając).
osobiście nie interesuje mnie USA wogóle. martwię się o nasze podwórko. co do trucizny, to niestety działa ona na społeczeństwa dosyć skutecznie i większość tego nie zauważa. mam nadzieję, że od jednych do następnych wyborów nie zatruje ona na tyle społeczeństwa, by poparło ono niewłaściwą frakcję.

--
Jechać - nieważne dokąd. Ważne żeby bokiem...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Moosehead ObersturmbahnModerator od 27 listopada 2003 | Blisko czakramu (ale nie odczuwam) | GG: 5133399 TWR
2006-03-08 12:36:46 Zgłoś
1.
Problem z napisami na koszulkach polega na tym, ze rowna ocene wg zaproponowanej przez ciebie punktacji mozna im przyznac tylko wtedy, gdy temat rozpatrujemy w sytuacji obiektywnej, oderwanej od spolecynego kontekstu,czyli nierealnej. Wtedy zgoda: pod warunkiem, ze zgodne z prawda, haslo takie jest niczym innym jak stwierdzeniem (z wyjatkiem 'za aborcję powinni sądzić jak za morderstwa' - wyrazenie pogladow i postulat i 'spieprzaj dziadu' - sytuacyjne).
Ale, jak sam stwierdziles, niektore z nich budza wiecej, inne mniej uczuc (ktore z nich i jakie uczucia budza jest tutaj irrelewantne). To wlasnie spoleczny kontekst tych stwierdzen przefiltrowany przez poglady danej osoby nadaje im wydzwiek i budzi takie czy inne uczucia. A z kolei oczekiwania i obawy innej osoby, opierajace sie na jej doswiadczeniach i pogladach, beda powodowaly, czy boi sie ona, czy nie taka koszulke wlozyc, oczekujac reakcji zgodnie z wyzej wspomnianym wzorem.

2.
Przywolujesz sufrazystki, choc nie bardzo wiem, z jaka intencja. Ze 'jasno okreslily swoj cel'? To moze z historycznej perspektywy tak wyglada, jednak wcale nie musialo byc takie czytele wowczas ('Ze co? baby maja miec prawa wyborcze??? Swiat na glowie staje, panie dzieju...') i wcale nie tak szybko i precyzyjnie ten cel osiagnely, jakby sie wydawac moglo. W takiej Szwajcarii na ten przyklad (serce Europy, nie zaden Mozambik!) pelne prawa wyborcze kobiety uzyskaly dopiero w latach 70-tych!
Patrzac na procesy histryczne:
tak, masz prawo czuc sie manipulowany. Swiat sie zmienia (choc nie wszedzie tak samo). Spolecznosc ludzka ewoluuje. Idea praw cylowieka jest historycznie bardzo mloda. Pomyslec, ze wzorcem europejskiej demokracji nazywa sie demokracje atenska, gdzie niewolnictwo bylo oczywistoscia, a kobiety byly elementem wyposazenia obywatelskiego domu. Pomyslec, kiedy kraje tzw. Zachodu zrezygnowaly z niewolnictwa! Pomyslec, jakie byly klopoty ze zniesieniem segregacji rasowej np. w USA, 'kraju rownosci i obroncy wolnosci)!
Obecne przemiany, ktore przywolujesz, owo 'drazenie skaly' nie jest niczym nowym i miewalo w przeszlosci znacznie dramatyczniejszy przebieg. Nie odbywa sie tez tylko na tym odcinku. Zmienia sie tez nasz stosunek do dzieci i wychowania, ludzi starszych (eutanazja jest tematem), mozliwosci techniki i medycyny...

Wtretu na temat homopornosow nie zrozumialem. To sie w telewizji pokazuje? pornos jak pornos. Niektorzy na widok golego cycka chwytaja sie krzyza, niektorzy zas sa pornosow (homo czy hetero) regularnymi konsumentami i kolekcjonerami wrecz (pornobiznes ma sie super).

To manipulowanie jest czyms normalnym i nienowym. i w koncu doprowadzi do zmiany pogladow wiekszosci spoleczenstwa (tak jak w wielu innych przypadkach). Kwestia tego, jak skuteczna bedzie ta 'zydomasonska czarna loza gejow' i jak szybko do tego doprowadzi. Swoja droga, upraszczanie sobie reczywistosci popprzez poszukiwanie wroga ('zydomasonskiej czarnej lozy gejow' cz innych liberalow) zawsze mnie smieszylo, choc jednoczesnie wiem doskonale, ze takie myslenie moze byc cholernie niebezpieczne.
Oczwiscie nie jestem slepy i wiem, ze istnieja wszedzie i w kazdej dziedzinie grupy nacisku, ktore w rozny spopsob usiluja 'postawic na swoim', ale to dla mnie tez zadna nowosc i po prostu element skladowy tego swiata. Dlatego nie wpadalbym w panike, ze Brokeback Mountain dostalo tyle a tyle nominacji, bo choc moze to byc element czyjejs polityki, to jest to takze glos w taczacej sie dyskusji publicznej. Ilosc oskarow to mizerny wskaznik (rekordowa ilosc po 11 sztuk zgarnely Ben Hur, Titanic i Wladca Pierdzieli, co tak jakos nijak ma sie do tropu 'zydomasonskiej czarnej lozy gejow').

3.
Z jednym sie zgodze: instytucjonalne narzucanie parytetow to bodajze najglupsza i najgorsza oraz w moim odczuciu skrajnie niesprawiedliwa droga do osiagniecia rownosci i tolerancji (w dowolnym aspekcie). Ale fakt, ze w druzynie NBA musi byc 2 czarnoskorych, a nie ma obowiazku kontraktowania Azjatow lub WASPow (White Anglo-Saxon Protestant) oznacza, ze 'zydomasonska czarna loza Murzynow' byla skuteczniejsza.


4.
prosze pamietac, ze 'poprawnosc polityczna' to co innego niz tolerancja i wrazliwosc spoleczna.


--
Że tak wprawdzie jest obecnie, jak jest, ale nikt nie powiedział, że tak koniecznie być musiało ani że tak zawsze być musi, ten wyścig opętańczy, w którym człowiek, który sobie siądzie i się zagapi, stał się przestępcą wobec epoki swojej, bo nie powinien ani posiedzieć na przyzbie, ani się zagapiać, ani herbatkę wypić spokojnie, tylko zaraz lecieć i coś rozwijać. Mrożek do Lema AD 1963 (sic)
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Bronco Superbojownik od 13 listopada 2002 | Warszawa
2006-03-08 14:08:14 Zgłoś
Zgadzam się z główną tezą Twojego posta :bbirdy, są sprawy równe i równiejsze. Przykładów dalej można mnożyć...
Ze swojej strony chcę tylko dodać: to jest Wojna o Zasady. I choć mam wrażenie, że jestem (pardon: jesteśmy ) w miejszości, to uważam, że trzeba dać odpór barbarii. Od kilku lat wieszczę upadek cywilizacji (do wyboru: łacińskiej, śródziemnomorskiej, judeo-chrześcijańskiej), ale to nie znaczy, że mamy się poddawać!

I niech drogę wyznacza nam "Przesłanie Pan Cogito" Zbigniewa Herberta:

Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo ...


Odwagi w prezentowaniu swoich poglądów!
Byłem już antysemitą za to, że w towarzystwie podczas transmisji z wręczania Oscarów, chcąc zabłysnąć wiedzą o pochodzeniu aktorów i reżyserów, ośmieliłem się wspomnieć o ich rodowadach. Upłynęło kilkanaście lat od tamtego "zajścia", a do dziś mam łatkę.
Zostałem słuchaczem Radia Maryja, po tym jak wyrażałem swój sprzeciw przeciwko wstępowaniu Polski do UE. Mimo, że moje poglądy gospodarcze są sprzeczne z tzw. katolicką nauką społeczną prezentowaną dość szeroko na antenie tego radia.
Otrzymałem tytuł ekstremalnego homofoba, ponieważ ośmieliłem się porównać dwie prezentacje zachowań seksualnych: marszów homoseksualnych do parady onanistów...

Nie powiem, każda taka łatka mnie boli, bo raczej zamyka dalszą dyskusję. Trudno, jak ktoś nie chce słuchać argumentów...

Na pocieszenie: moja żona mówi, że jestem dziwolągiem, bo mam inne poglądy od wszystkich. Odpowiadam jej wtedy:
- Właśnie dlatego mnie wybrałaś

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
pietshaq Szkielet Szachisty od 18 stycznia 2002 | Warszawa, Inferno
2006-03-08 14:46:34 Zgłoś
Generalnie jestem za wolnością słowa, którą interpretuję w ten sposób, że każdy - w tym ja - może swobodnie wyrażać swoje poglądy. Noszę regularnie opaskę z napisem "Spieprzaj dziadu" i gdy tylko będę miał skąd wziąć, to zaopatrzę się w koszulkę "Nie płakałem po papieżu", co zresztą będzie szczerą prawdą.

Chyba najlepiej wyjaśni moje stanowisko moje podejście do aborcji. Jako chrześcijanin potępiam aborcję, ale "tylko" jako chrześcijanin. To oznacza, że potępiam również sytuację, w której człowiek, który nie chce stosować w życiu chrześcijańskiej doktryny, zostaje do tego zmuszony środkami prawnymi. Jestem za powszechnym prawem do aborcji. Jeśli ktoś głosi, że za aborcję powinni sądzić jak za morderstwo - jego prawo, dopóki to tylko głosi. Akceptuję informowanie ludzkości wszem i wobec o takich czy innych poglądach. Nie akceptuję zmuszania innych, by wszystko, co robią, było zgodne z moimi poglądami. Jeśli potępiasz onanizm, to go nie uprawiaj, ale precz z łapami i oczyma od mojego rozporka.

Z niepopularnych (być może) i niepoprawnych politycznie poglądów (żeby nie było, że naprawdę nie mam się co bać używać wolności słowa) wyznaję taki, że pracodawca ma prawo zatrudnić kobietę za niższą płacę niż mężczyznę na tym samym stanowisku, argumentując to tym, że zatrudnienie kobiety wiąże się z większym ryzykiem np. konieczności wypłacania jej pensji na urlopie macierzyńskim i zakazu zwolnienia. I też nie boję się głosić tego poglądu.

Pozdrawiam,

--
Pietshaq na YouTube
black_madonna
black_madonna Superbojowniczka od 11 lutego 2005 | Ruda Śląska
2006-03-12 16:50:34 Zgłoś
Wydaje mi się, że bardzo często kobiety potrafią być bardziej tolerancyjne wobec gejów niż mężczyźni. Tak jesteśmy uwarunkowani kulturowo, że widok całujących się kobiet np. na powitanie nie oburza (niektórym panom się nawet podoba ), natomiast całujący się mężczyźni? We Francji jest to ponoć normalne, ale u nas od razu wyśmiewane lub atakowane.
Wiem także jak to było z filmami. Ja z przyjaciółką zachwycałyśmy się filmem "Tabu" Oshimy, "Złym wychowaniem" Almodovara, natomiast mój chłopak i kumpel byli wprost oburzeni i zniesmaczeni mimo, że nie są jak to się określa "homofobami".
Myślę, że chodzi przede wszystkim o to, że ostatnio stał się modny homoseksualizm tzn. nie bycie "homo" lecz pisanie o tym, mówienie, klasyfikowanie ludzi na homo i hetero, w dobrym tonie jest móc powiedzieć "mam wielu przyjaciół gejów". Bardzo łatwo padają słowa "jesteś homofobem" tylko dlatego, że ktoś nie potrafii zaakceptować widoku całującej się pary kobiet, bądź mężczyzn na ulicy. Ja mimo młodego wieku czuję się równie oburzona widząc parę hetero obściskującą się w miejscu publicznym, bo tu chodzi o intymność, a nie o płeć, ale warto powiedzieć wprost, że trudno jest człowiekowi przestawić się z dnia na dzień na "dobry" tor myślenia, gdy przez pół życia mówili mu, że to jest złe. Skoro powołujemy się na filmy, to w niedawno nakręconym filmie "Kinsey" (zreszta też pokazuje środowiska gejowskie i różne np. zboczenia seksualne) pokazany jest problem bardzo niskiej świadomości seksualnej w ówczesnych Stanach. Ludzie uważali, że masturbacja prowadzi do śmierci, a sex oralny czy pieszczoty miejsc intymnych prowadzą do bezpłodności i różnych innych powikłań. Teraz wystarczy wziąć do ręki gazetę typu cosmo i przeczytać "30 sposobów na zrobienie loda" (gazeta wyzwolonych kobiet ), poczytać dowcipy na kawałach mięsnych, czy pogadać ze znajomymi i widać jak ta sytuacja zmieniła się, tylko, że o tym trzeba było zacząć mówić.
Mam kolegę hiphopowca, który rymuje o tym jak to go nikt nie rozumie, jak to ludzie krzywo patrzą na tych w szerokich spodniach, że spotyka się z nietolerancją. Byliśmy kiedyś na koncercie Dżemu i Piotrek wyśmiewał wkoło ludzi, a to za to, że ma włosy do pasa, a to za kowbojski kapelusz, a to za to, że tak śmiesznie pogo tańczą. Okazał, że w nim samym nie ma żadnej tolerancji dla ludzi innych niż on. I ostatnio mam podobne wrażenie słuchając wypowiedzi homoseksualistów. Boli mnie to oburzenie ze strony środowisk gejowskich, nietolerancja z ich strony i odnoszę wrażenie, że szerzy się "heterofobia". Trzeba akceptować homoseksualizm, bo inaczej postawią Cię w jednym szeregu z nazistą. Żadne skrajoności nie są dobre. W tej sytuacji myślę, że najważniejsze jest poczekać, powoli się oswoić, poczytać na ten temat w wiarygodnych źródłach, a może znajdziemy w końcu nić porozumienia. Choć jest ryzyko, że nie znajdziemy. Tak jak to jest z antysemityzmem w Polsce. Jest u nas od wieków i myślę, że na wieki tu pozostanie choć nie popieram takich poglądów.
Na koniec chciałam tylko taką ciekawostkę napisać. Dowiedziałam się na Psychologii Poznawczej, że nie zależnie od poglądów, wykształcenia i kultury osobistej Polak odwróci wzrok za Czarnoskórym. Zrobi to dlatego, że na naszych ulicach, przynajmniej w małych miejscowościach, bardzo rzadko widzimy takich ludzi i choć znamy takie postacie z telewizji, gazet, książek, internetu, musimy sprawdzić czy to naprawdę jest Murzyn. Nie posiadamy takiej kategorii poznawczej "Czarnoskóry człowiek na ulicach Rudy Śląskiej", trudniej nam więc to zaakceptować poznawczo, musimy się tego zjawiska nauczyć, a najlpiej uczymy się przez powtarzanie

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
maclaw13 Superbojownik od 7 maja 2003 | Breslau
2006-03-13 03:47:34 Zgłoś
Widzisz. Problem polega na tym, że człowiek ma wewnętrzną potrzebę afiszowania się ze swoimi cudami. Gdyby nie to, nie byłoby tych dziwnych napisów na koszulkach (takie napisy nigdy nie robią na mnie wrażenia, więc ankiete olewam, a koszulkę założyłbym dowolną), nie byłoby dziwnych wojen: biały vs. kolorowy, żyd vs. nie-żyd, homo vs. hetero. Zauważcie, że te wszystkie niesnaski mają jedną wspólną cechę: mniejszość vs. reszta świata. I po co to komu? Nie mogą te mniejszości sobie żyć po cichu? Ktoś je dyskryminuje, czy jak? . Przecież w większości wypadków w obecnym świecie dyskryminacja jest częściowo niezamierzona (pomijam celowe przypadki, o których nie wiem).
Prawo np. do tej pory nie przewidywało, że "podstawową komórkę społeczną" mogą stanowić dwie osoby tej samej płci, bo starożytne zwyczaje mówiły, że powinny to być osoby różnej płci. Tylko że starożytność nie ma już miejsca. Tak samo jest z pozostałymi problemami.
Głównym punktem dyskryminacji są tak naprawdę urzędy, bo to one kształtują nasze zwyczaje (religia też jest swego rodzaju urzędem). I tam trzeba by szukać rozwiązania problemu.

--
Forum > Inteligentna jazda > Sprawy równe i równiejsze
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj