Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Filmożercy, Książkoholicy i Muzykanci > Spóźnione, ale szczere...
poradnia
poradnia Dziunia gównoburzanka od 4 stycznia 2005
2020-06-14 19:30:37 Zgłoś
Happy bersdej z okazji czterdziestej rocznicy!


--
brogman
brogman Grobman od 2 lutego 2006 | Miasto Poetów
2020-06-14 21:33:15 Zgłoś
Nie lubie wersji Kubricka. Jack zagrał zajebiscie, ale film mi średnio podchodzi. Wolę wersję Micka Garrisa.

--
poradnia
poradnia Dziunia gównoburzanka od 4 stycznia 2005
2020-06-14 22:22:44 Zgłoś
Jeden nie lubi Cleese'a, drugiemu nie pasuje Kubrick. Chłopcy co się dzisiaj z wami dzieje?

--
brogman
brogman Grobman od 2 lutego 2006 | Miasto Poetów
2020-06-14 22:27:09 Zgłoś
Nie podoba mi się jego wizja Lśnienia.

--
Colinek_szczecin
Colinek_szczecin Superbojownik od 8 marca 2005 | Glasgow | GG: 2336466
2020-06-15 11:36:24 Zgłoś
Nawet King nie wypowiada sie przychylnie o Kubrikowej wersji Lsnienia

--
Everything is funny, as long as it's happening to somebody else.
poradnia
poradnia Dziunia gównoburzanka od 4 stycznia 2005
2020-06-15 12:31:16 Zgłoś
Wersja Stanleya Kubricka wprowadziła "Lśnienie" na ekrany kin, Garris kilkanaście lat później stworzył serialową wersję telewizyjną i uważam, że w obu przypadkach nie ma tragedii. Wersja kinowa jest komercyjna, nieco łatwiejsza i pozbawiona "ręki mistrza", natomiast w serialu, Garris postawił na klimat telewizyjnych produkcji i pozwolił Kingowi na napisanie scenariusza oraz zagranie epizodu. Efekt jest taki, że fani i fanatycy mają się do czego przypieprzać, a książka doczekała się dwóch interesująco odmiennych ekranizacji.

--
Colinek_szczecin
Colinek_szczecin Superbojownik od 8 marca 2005 | Glasgow | GG: 2336466
2020-06-15 12:50:13 Zgłoś
:poradnia problem z fanami autorow i ich ekranizacjami jest taki, ze oni sie czesto czepiaja Jakby ciezko im bylo zrozumiec, ze ekranizacje sa czesto robione dla ludzi, ktorzy po ksiazke nie siegna.

--
Everything is funny, as long as it's happening to somebody else.
brogman
brogman Grobman od 2 lutego 2006 | Miasto Poetów
2020-06-15 12:53:42 Zgłoś
Dla mnie Kubrick ma momenty, ale jego filmy mnie męczą. Doceniam, ale nie jestem fanem.

--
Colinek_szczecin
Colinek_szczecin Superbojownik od 8 marca 2005 | Glasgow | GG: 2336466
2020-06-15 14:05:43 Zgłoś
:brogman pewnie zazdroscisz Kubrickowi, ot co

--
Everything is funny, as long as it's happening to somebody else.
Specialek
Specialek Superbojownik od 25 sierpnia 2007 | Bielawa
2020-06-16 01:19:33 Zgłoś
:colinek_szczecin za to teraz King chwali każde gówno, które powstaje na bazie jego powieści czy opowiadania Nie mówię, że wszystkie współczesne adaptacje jego prozy są słabe, ale jeśli takie się pojawiają, to on też jest nimi podjarany.

Dla mnie "Lśnienie" Kubricka jest lepsze od książkowego pierwowzoru.

Swoją drogą, nie wiem czy jakikolwiek autor był zadowolony z tego co na bazie jego twórczości wyczarował Kubrick. Burgess też miał do niego pretensje, że w swojej adaptacji całkowicie wypaczył wydźwięk "Nakręcanej pomarańczy". Ale tu znowu nie da się Kubrickowi odmówić wpływu, jaki jego adaptacja odcisnęła na współczesnej popkulturze.

--
"Specialik zawsze wyrywa wszystkie najlepsze dziewczyny przede mną :|"
Colinek_szczecin
Colinek_szczecin Superbojownik od 8 marca 2005 | Glasgow | GG: 2336466
2020-06-16 10:41:45 Zgłoś
:specialek ja osobiscie akurat nie mam nic przeciwko Kubrickowej wersji, a i memy z tego dobre




--
Everything is funny, as long as it's happening to somebody else.
Misiek666
Misiek666 SIURBEMEDIZAPREKUNDA od 4 listopada 2003 | Warszawa Praga
2020-06-16 19:18:58 Zgłoś
Mi tam zniszczył dzieciństwo - jak wrzucił fotkę ze swoją facjatą we drzwiach zamiast Jacka... tego już się nie dało odzobaczyć :P

--
Nie zezwalam na korzystanie z moich wrzutów na Demotywatorach!
poradnia
poradnia Dziunia gównoburzanka od 4 stycznia 2005
2020-06-17 09:56:01 Zgłoś
:colinek_szczecin "...problem z fanami autorow i ich ekranizacjami jest taki..."

...jakoś umknął mi twój komentarza. Większym według mnie problemem jest to, że wspomniani fani niezbyt czesto potrafą odróżnić dobrą interpretację od zwyczajnego filmowego fajansu. Filmy Stanleya Kubricka bardzo ciekawie balansują na granicy sztuki i komercji. Owszem, kino to rozrywka, ale nikt nie mówił, że ma być to wyłącznie rozrywka łatwa i tego moim zdaniem do końca w swoich produkcjach się Kubrick trzymał, a był to gość, który w stu procentach wierzył w to co robi.

--
Forum > Filmożercy, Książkoholicy i Muzykanci > Spóźnione, ale szczere...
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj