Siemka!
Czasami bywa tak, że sprawy wokół nas niepotrzebnie nabierają zbyt szybkiego tempa. A ten tu film jest akurat z gatunku tych, co to potrafią tak nienachalnie wyhamować i rozmymłać człowieka, że znowu na jakiś czas groźba mandatu za nadmierną prędkość nam nie grozi ;) . Opowiedziana z przyjemną dozą leniwości, zabawna historia o poszukiwaniu nowych doznań i przeżyć, o łechtaniu tego swojego ducha przygody, i odkrywaniu tego, co nieodkryte :

https://youtu.be/O8BBUjv6_zA

Palestyński reżyser jest również głównym bohaterem. Film zaliczył kandydaturę do Oscara, ale przepadł był gdzieś w przedbiegach. Nieistotne. Ważne jest to, że oglądało się go z niczym nieskrępowaną lekkością i bez potrzeby angażowania nadmiernej ilości szarych komórek ; żądza eksploracji została pobudzona, ale bez żadnej gwałtowności - bo przeca ważniejsza od celu destynacji jest sama trasa do niego wiodąca, co, nie? ;) A scena, gdzie Sulejman jest niemym obserwatorem groteskowej kłótni dwóch sąsiadów, co to bez określonego powodu częstują się nawzajem coraz bardziej finezyjnymi inwektywami - tak była sugestywna, żem sam już miał ochotę spakować swój cały dobytek w te kilka kartoników i razem z głównym bohaterem jąć odkrywać nowe obszary i chłonąć trochę innej natury kulturę . I taki to film - można odbierać po swojemu - bo zarówno wieczni nomadowie, jak i egzemplarze "stacjonarne" znajdą w nim coś dla siebie, a jak ktoś chce, po prostu, na chwilę odsapnąć i się zrelaksować, to myślę, że też się tą produkcją nie zawiedzie. Enjoy!

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)