Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Moto > Bojownicze groźne ale szczęśliwe sytuacje na drodze.
Mr_Frigid
Mr_Frigid Superbojownik od 23 września 2005 | NGC 224
2007-07-05 23:12:22 Zgłoś
Sytuacja nr 1
Ostatnio jadąc sobie z Suchej Beskidzkiej do Wadowic, zaraz po przejechaniu przejazdu kolejowego w Tarnawie (ktoś może kojarzy okolicę) zbliżam się do przystanku autobusowego. Z przeciwka jedzie rowerzysta. Nagle jakiś facet w Nexii zaczyna go wyprzedzać prosto na mnie. Nie widział mnie? Golfa tak trudno zauważyć? Obaj ostro dajemy po hamulcach...i gdybym nie schował się na przystanek to miałbym zderzenie czołowe.

Sytuacja nr 2
Kilka lat temu jadę sobie turystycznie poza miasto na motocyklu. Podziwiam widoczki. Ogólnie fajnie jest. Ale dobrze, że akurat popatrzyłem tam gdzie trzeba w odpowiednim momencie. W tym właśnie momencie widzę jak jakiś facet w Pathfinderze wyprzedza autobus włączający się do ruchu wyjeżdżając z zatoki na przystanku... oczywiście prosto na mnie. Żeby nie znaleźć się na tamtym świecie zjechałem na pobocze. Jakie to szczęście że nie jechałem szybko.

Ktoś na górze chyba czuwa nade mną.
A czy wy mieliście takie sytuacje że prawie stało się nieszczęście ale udało się uniknąć?

--
error: 404
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ponury_zniwiarz Superbojowniczka od 17 lutego 2004 | GG: 3527160
2007-07-06 10:14:18 Zgłoś
Może na mniejszą skalę, ale zawsze:

Jadę sobie ul. Puławską do domu, jadę z mamusią, jadę, patrzę, a tu koło! Koło samochodowe odbijając się wdzięcznie przelatuje z drugiego pasa (oddzielne są) i prosto na mnie! Przyhamowałam - i jakoś mnie ominęło i poturlało się na pobocze.

Szczęście miałam zarówno ja jak i koleś, któremu to koło odpadło (wyhamował, widziałam)

--
(\__/) (O.o ) (> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ulver666 Superbojownik od 30 lipca 2006
2007-07-06 11:04:34 Zgłoś
Wpadłem pod samochód. Na szczęście był zaparkowany.

--
Mr_Frigid
Mr_Frigid Superbojownik od 23 września 2005 | NGC 224
2007-07-06 15:19:55 Zgłoś
:ulver666

Przypomniało mi się jeszcze jedno:
Poczatek zimy, cienka warstwa śniegu a pod spodem lód. Jechałem z mamuśką od rodziny w sąsiednim Makowie Podhalańskim. Dojeżdżam do skrzyżowania. Zwalniam, w końcu warunki na drodze nie pozwalają na bezpieczne wyhamowanie w przypadku gdyby się światło zmieniło na żółte a potem czerwone. Jeszcze nie zdążyło się zmienić a na przejście wtacza się kilkuosobowa grupa "Wyznawców dnia wczorajszego". Ja hamuję ale auto jedzie dalej. To odpuściłem hamulce i odbijam na lewo, na pas dla jeżdżących w przeciwną stronę. Na szczęście był pusty. Zarzuciło mi autem to skontrowałem, potem drugi raz i jakimś cudem udało mi się wyjść z poślizgu i wrócić na swój pas. W ostatniej chwili, bo z przeciwka nadjeżdżał Star. Mamuśkę później całą drogę do domu uspokajałem.

--
error: 404
superneo
superneo Bojownik od 2 maja 2007 | Tomaszów Lubelski | GG: 6957972
2007-07-06 18:43:23 Zgłoś
moim zdaniem i tak najwięcej wypadków zdarza sie w domu

--
Boże pomóż
macgregor70
macgregor70 Superbojownik od 7 kwietnia 2005 | W Łodzi jestem-ale na którym morzu... | GG: 19111086
2007-07-06 21:04:59 Zgłoś
E81 parking k/Wolborza - Star - wyjazd - 120km/h /JA/- deszcz - koleiny - hamulce - BUM - biało przed oczami - "szofer' wymusił pierszeństwo a ja skasowałem auto na wiór . Trzy dni po fakcie wyszedł mi siniak od pasa jak się patrzy . PSY uznały moją winę za niezachowanie bezpiecznej odległości . Mam żal , że nie walnąłem go w bok - teraz podchodzę do tego z dystansem a każdy kto się wpieprza ciężarówką przede mnie ma siłę pod każdą górką ma przejebane stałem się BE dla tirowców

--
Wroga najlepiej zabić z dużej odległości, bez ostrzeżenia, strzałem w plecy. Honorowym należy być jedynie wobec przyjaciół.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisniawisnia Superbojownik od 6 listopada 2005 | LBL
2007-07-08 01:58:36 Zgłoś
ja miałem kilka takich sytuacji jako pasażer... brrr... nie przyjemna rzecz, za długo trzęsie... dziwnym trafem zawsze przez to, że ktoś (nie mój kierowca) z podporządkowanej wyjeżdżał i nie popatrzył...

--
Żeby jeździć na motocyklu trzeba mieć benzynę w baku i olej w głowie...
RedYeti
RedYeti Bojownik od 18 kwietnia 2003 | W sumie to w lesie.
2007-07-09 17:18:00 Zgłoś
kilka lat temu jadę sobie wypasionym kanciakiem pięknie wyłożoną kostką brukową trasą czarlin - malbork, zaraz za czarlinem. Cykam se lewey kierunek, zjeżdżam do osi... A z przeciwka - prawdziwy twardziel TIR-em wyprzedza - i na baranka prosto na mnie. Qfa ledwom zjechał na prawo, jakbym nie zdążył to ze mnie i z pasażerów nie było by czego zbierać Tak jeżdża prawdziwi twardziele

--
Sygnatura się zepsuła.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Dortann Brakujące Ogniwo od 22 marca 2006 | Poznańska Warszawa
2007-07-11 16:52:39 Zgłoś
Byłem strasznie głupi i gdy moja małżonka już była w ciąży źle wymierzyłem odległość przy wyprzedzaniu na drodze Wawa- Poznań. To znaczy odległość na szczęście wymierzyłem dobrze ale trochę za gwałtownie wróciłem na własny pas i mnie rzuciło - postawiło mi auto tak pod kątem 10 stopni do kierunku jazdy przy prędkości jakieś 120-140 km/h (wyprzedzanie) ale po szybkiej kontrze Misiek ładnie się wyprostował. Miałem serce w przełyku i do dziś jest to temat tabu między mną i żonką. Uff.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
lowca_lunatykow Superbojownik od 12 października 2005 | Raczej nie. | GG: 4296645
2007-07-12 14:26:54 Zgłoś
Jechałem kiedyś z rodzinką na zakupy. W pewnym miejscu droga przez jakieś 500 metrów raz się wznosi, raz opada, takie górki są... Jak zwykle zrobił się korek, staliśmy na samym jego końcu w miejscu, gdzie kończyła się stroma górka. Nagle ojciec zaczyna szybko wyprzedzać korek i zjeżdża na przeciwny pas. Matka drze się co robi, a w tym samym momencie w przez miejsce, gdzie staliśmy przed sekundą przejeżdża rozpędzona stara skoda. Kierowca na szczęście w przypływie inteligencji zdołał odbić na pobocze i wbił się w mały domek stróża...

--
Forza Ferrari! Forza Ferrari! Grasz w pokera? Naucz się więcej! Nie grasz? Zajrzyj tym bardziej!
Forum > Moto > Bojownicze groźne ale szczęśliwe sytuacje na drodze.
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj