Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Moto > E, gazowniki
Maciej1988
Mam ci ja Sithoen Berlingo 1,4 benzyna z gazem. Instalacja prins, ale już z reduktorem stag. Dziś postanowił przestać się przełączać na gaz. Kontrolka pokazuje moment przełączania, ale nic się nie dzieje (nie słyszę stuknięcia elektrozaworu w butli). Na razie sprawdziłem stan kostek, jest ok. Na szybko wyczytałem, że może być brudny elektrozawór przy reduktorze, można to wyczyścić. Ale jest taka kwestia - jak popuściłem wężyk na filtrze fazy gazowej (btw. też do wymiany), to usłyszałem syk gazu. Czy przy wyłączonym silniku i zamkniętych e-zaworach tam zostaje ciśnienie? W sensie trochę gazu, który zaraz uleci? Czy elektrozawory nie trzymają i idzie ciśnienie z butli (raczej mało prawdopodobne, tak na chłopski rozum)?

Bravo pomusz, bo jak będzie trzeba, to postawię auto na dwa tygodnie do złodzieja, ale jak to tylko przedmuchać reduktor wystarczy, to nie takie rzeczy my robili
Ostatnio edytowany: 2023-07-21 10:51:39

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

Maciej1988
Ok, jest tyle, co w wężyku. Zleci i nima.
Ostatnio edytowany: 2023-07-21 12:26:39

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

Maciej1988
Znalazłem zaśniedziałe styki w bezpieczniku, ale nie sprawdzałem wcześniej, czy było przejście. Niby się przełącza, ale jakoś późno, nawet przy odpalaniu z ciepłego silnika.

Po chwili od przełączenia oprócz zielonych kontrolek zapala się pomarańczowa lampka. Przełączanie między beną i gazem w czasie jazdy było wcześniej płynne i natychmiastowe w obie strony, teraz przełączenie na benzynę następuje natychmiast, a na ponowne załączenie gazu trzeba kawałek ujechać.

Sprawa jest rozwojowa. Żal dupę ściska coraz mocniej. Wójt Pcimia zaciera ręce.
Ostatnio edytowany: 2023-07-21 13:43:36

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

trium___
trium___ - Superbojownik · 11 miesięcy temu
@Maciej1988
Sprawdź poziom wody w układzie chłodzenia. Może parownik zamarza?
Może elektrozawór się popsuł?
Ostatnio edytowany: 2023-07-21 19:35:27

Maciej1988
@trium___
A wiesz, że sprawdzałem poziom płynu? Był ok, ale jakiś różowo-mętny (G12). Prawie dwa lata temu jebnęła mi UPG i jestem prawie pewny, że układu chłodzenia mechanicy nie płukali, a i ja przez ten czas nie musiałem dolewać, więc tłumaczę sobie, że resztki masła ciągle krążą. Parownik zamarzałby przy obecnych temperaturach? Citroen przy 30 stopniach za oknem raczej się przegrzewa, niż niedogrzewa. Parownik mam na wysokości górnej krawędzi miski olejowej. Czy budowa parownika umożliwia, w razie jego uszkodzenia, mieszanie się LPG z płynem chłodniczym? Możliwe to w ogóle?

Próbowałem dobrać się do elektrozaworu przy reduktorze, ale przy odkręcaniu rurki idącej z butli zaczął wyciekać lpg, a nie chciałem straszyć sąsiadów smrodem gazu. Może jutro na wiosce znów spróbuję. Jedyne co, to pomierzyłem elektromagnesy, są ok. Mam jeszcze jeden chyba-zawór na wężu tuż przed listwą wtryskową.

Jak wracałem do domu, to przełączył się na gaz dość późno, ale żadnych cyrków nie było po drodze. Będę jeździł, obserwował

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

Maciej1988
@trium___
Bingo! Zapowietrzyła mi się nagrzewnica (pewnie przez zabawy z korkiem od zbiornika wyrównawczego na gorącym silniku - trochę się ulało). Dotarło do mnie jak tylko chciałem dzisiaj włączyć ogrzewanie (zimy poranek). Postój, odkręcenie kapselka przed wejściem węży do kabiny, kontrola temperatury węży i voila! Wszystko po staremu

Ciekawe, ile by mnie ta naprawa kosztowała u magika
Ostatnio edytowany: 2023-07-22 08:06:58

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

zygzaga
Wszytsko po staremu ....

Znowu masz Sithoen Berlingo 1,4 benzyna z gazem.

Jak to w tej bajce o złotej rybce :

Patrzy i własnym oczom nie wierzy:
Znowu lepianka, znowu babunia,
A przed nią rozbite koryto.
---

(Fiesta 1.3 LPG , rok wojny z szarpaniem na LPG )

Maciej1988
:zygzaga
Są ludzie, którzy mają LPG i ludzie, którzy problemy z prostą matematyką przykrywają snobizmem

25-30 zł za 100 km po Poznaniu, z towarem i narzędziami. EOT

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu - Superbojownik · 10 miesięcy temu
@Maciej1988 i są tacy jak ja, którym ciągle coś szwankuje

Nawet nie sprawdzam czy jazda na gazie i koszty napraw razem wzięte wychodzą taniej niż jazda na benzynie

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.

Maciej1988
:wisz-nu
Nie uwzględniłem ludzi, którzy mają pecha.

///

Jest subtelna różnica między oszczędnością a dziadowaniem.
Nie wahałbym się wymienić instalacji na nową, żeby mieć spokój. Mi zwróciłaby się w mniej, niż rok, a robię ok. 20 tys. km, głównie po mieście.

Warunek to silnik w dobrym stanie. Mam wrażenie, że większość złych opinii o LPG wynika z:
1. Zajeżdżonego silnika, który nawet ma benzynie ledwo dyszy.
2. Najtańszej, źle dobranej instalacji (np. instalacja z mikserem do silnika na wtrysku wielopunktowym), w dodatku skręconej na ubogo, żeby było jeszcze taniej.
3. Partacza gaziarza.

Ja przez 120 tysięcy km w warsztacie od LPG byłem raz, na wymianie uszkodzonego reduktora. Moment przełączania gaz/benzyna -benzyna/gaz jest u mnie niezauważalny (czasem zgubi zapłon, gdy mam pedał w podłodze). Moc, przyspieszenia i Vmax - bez zauważalnych różnic. Wiem na przykład, że jak na LPG zaczynają lekko wypadać zapłony, to zbliża się wymiana świec.

Ale jeździłem też zaniedbaną sieną ojca (mikser w wielowtrysku), miałem też gaźnikowca z mikserem pierwszej generacji (z ręcznym przełączaniem) - i tam to wymagało więcej uwagi. Mama ma Kię sephię '93 (super doposażona wersja, zewnętrzny stan - jak spod kocyka) - popyla na gazie, a jest totalnie niemechaniczna. Raz jej się nie przełączał - wyszedł urwany kabelek przy elektrozaworze. Pewnie byłoby pińcet złoty i dwa tygodnie bez auta

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu - Superbojownik · 10 miesięcy temu
@Maciej1988 po części masz rację - kupiłem wóz z gazem i trafiłem do dwóch gazowników w Toruniu - obaj robili regulację, obaj mieli dobre rady, a efekty były takie sobie.

W końcu dostałem się do znajomego znajomego, w sąsiednim mieście. I okazało się, że cała instalacja była zrobiona tak trochę na odwal, nawet połączenia kabli nie zostały zaizolowane, tylko owinięte taką parcianą taśmą, która służy tylko do tego, żeby się przewody nie rozłaziły.

No i jako jedyny zauważył, że parownik został źle dobrany - był zbyt mały do tego samochodu i na wysokich obrotach nie był w stanie dostarczyć tyle gazu, co silnik 2.0 potrzebuje. I przez to były dziwne korekty na mapie gazu.

Także po ostatniej wizycie poprawa kultury pracy silnika na gazie jest znaczna, choć spalanie wzrosło
Ale jeszcze czeka mnie wizyta diagnostyczna, bo nadal zdarza się, że silnik na gazie zgaśnie bez powodu, jak tylko wcisnę sprzęgło. Mamy z tym znajomym dwa podejrzenia. Tylko nie ma kiedy tego ogarnąć

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.

Maciej1988
No i się wyjaśniło zapowietrzenie nagrzewnicy/parownika i mętność płynu.

Mejdżor fajler uszczelki pod głowicą, szlag trafił na pierwszym cylindrze, od strony kółka rozrządu. Rozwarstwiła się dziadyga i płyn poszedł na tłok. We wtorek wróciłem na trzech cylindrach, wykręciłem świece - pierwsza mokra od płynu. W środę rano czapa była już w kuwecie, w czwartek przed południem u szlifierza.

Dzisiaj o 15:00 znów jeździłem
Tak, to jest chwalpost

Od poprzedniej awarii UPG minęło 20 miesięcy, 26000 km - robił mi mechanik (sąsiad przez płot) przez miesiąc. Za każdym ebanym razem jest miesiąc. U każdego, u którego byłem w okolicy. Czy sprzęgło, czy upg, czy magiel... Biorą auto nie mając terminów, stawiają na trzy tygodnie w krzaki, kurwiesyny. "Jutro, jutro, jutro".

Sam sobie zrobiłem, pierwolę złodziei, nie mogę być miesiąc bez auta. To coś więcej, niż dupowóz. Widzieliście kiedyś minę taksówkarza, gdy po załadowaniu 10 worków zaprawy do bagażnika, maestro upierdolony jak ziemia święta wsiadał na tylną kanapę? No ja też nie. A tramino może i jest niskopodłogowe, ale paleciak jest niżejpodłogowszy.

Tak, tak, jestem bidokiem cebulokiem, bo nie biorę nowego auta, jak mi w dwuletnim powietrze zejdzie z koła.#nieKucamJakSikam
Ostatnio edytowany: 2023-08-05 20:46:40

--
Bób
Koper
Włoszczyzna
Forum > Moto > E, gazowniki
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj