Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Kawałki mięsne 2005 > Dziennik Zażaleń (powrotny)
wersenian
wersenian Superbojownik od 14 sierpnia 2004 | Syców
2005-07-19 15:03:58 Zgłoś
bojownictwu
może taki kawałek:

NIESMAK

Zadzwonił telefon.
Jakaś pani przy telefonie powiedziała:
- Dzień dobry panu.
- Dzień dobry pani – odparłem.
Chwileczkę milczałem wychodząc z założenia, że ta pani zechce coś jeszcze powiedzieć, skoro zadała sobie trud nakręcenia numeru. Więc żeby jej nie wpaść w słowo.
Istotnie odezwała się po chwili, ale niezbyt wyraźnie:
- Czy mogę mówić z panem Chlupińskim?
- Przepraszam – powiedziałem. – Nie wiem, czy dobrze usłyszałem nazwisko? Z panem Chlapińskim?
- Z panem Chlupińskim – powiedziała ta pani już wyraźnie. – Czy mogę z nim rozmawiać?
Ludzie mają wątpliwości w najdziwniejszych sprawach, jeżeli jednak zwrócą się do mnie o opinię, mogą zawsze liczyć na to, że ich nie będę zbywał ogólnikami.
- Sądzę, że tak – powiedziałem po namyśle. – Nawet jestem pewny, że tak. W zasadzie każdy może z każdym rozmawiać. Żyjemy bądź co bądź w ustroju równości społecznej. Pani go zna?
- Niestety – powiedziała pani.
Było to stwierdzenie mało precyzyjne i wypadało rzecz wyjaśnić.
- Niestety tak, czy niestety nie? – spytałem.
- Niestety nie – powiedziała pani.
Rozważyłem szybko sytuację.
- Wie pani co? – powiedziałem. – To w pewnym stopniu komplikuje sprawę. Rozmawianie z nieznajomymi jest w końcu kwestią dobrej woli każdego z nas. Chociaż z drugiej strony, jeżeli trzeźwo na to spojrzeć, to świat roi się od znajomych z którymi nie chcemy rozmawiać. Więc może to nie jest najgorsze, że państwo się nie znają osobiście. W tej sytuacji nie może być mowy o jakimś jednostronnym rozczarowaniu znajomością. Pani ma jakąś konkretną sprawę do pana Chlupińskiego?
- Tak – powiedziała pani w telefonie. – Chodzi o to, że…
- Bardzo przepraszam - przerwałem – ale niechaj to pozostanie między panią i panem Chlupińskim. Nie chciałbym wnikać w cudze sprawy. Im człowiek mniej wie, droga pani, tym w zasadzie jest lepiej dla wszystkich. Tak czy inaczej, może z nim pani rozmawiać. Jestem dokładnie pewny, że tak.
- Poprosi go pan? – spytała pani.
- Nie wiem, gdzie mieszka – powiedziałem. – Lepiej niech pani spróbuje do pana Chlupińskiego zadzwonić. To będzie szybciej.
Zrobiło się cicho w telefonie, a patem zrobiło się głośno.
Niestety tak.
Człowiek okazuje komuś pomoc i w zamian słyszy impertynencje.
W końcu ma się z tego niesmak.



MEGAN
(Anatol Potemkowski)

SZPILKI nr 44 1979r.

--
co to jest sygnatura?
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
yapol od 19 grudnia 2002 | Błotwock
2005-07-19 15:07:08 Zgłoś
Zrobiło się cicho w telefonie, a potem zrobiło się głośno.

--
skaut
skaut Superbojownik od 10 kwietnia 2002 | Tam gdzie Bufetowa buduje mosty
2005-07-19 15:11:14 Zgłoś
wreszcie jest....

--
Prawicowy oszołom: Donku?! Dooonku, okazie zdrowia! Nie masz może na zbyciu nerki?
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
amarka Kochanica Francuza od 31 marca 2005 | Argentoratum
2005-07-19 15:14:19 Zgłoś

--
Samorodek
Samorodek Superbojownik od 6 kwietnia 2004 | Bielsko-Biała | GG: NaGGi miecz
2005-07-19 15:28:14 Zgłoś

--
Gwóźdź, żeby się przebić dostaje w łeb, a człowiek żeby się przebić, musi czasem dostać porządnie w dupę.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
w_irek Superbojownik od 21 stycznia 2003 | Lublin | GG: 1953862
2005-07-20 00:37:08 Zgłoś
zwyczajowo

--
Brak_Sygnaturki
Forum > Kawałki mięsne 2005 > Dziennik Zażaleń (powrotny)
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj