Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Kawałki mięsne 2005 > Smutne konsekwencje pijackich obietnic - długie i ekstremalnie nudne
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
lansky Superbojownik od 7 lutego 2010
2005-05-06 12:08:22 Zgłoś
Spore zadanie inwestycyjne w byłym mieście wojewódzkim w mniej wiecej centralnej Polsce na długo pozostanie w mojej pamięci. Budowaliśmy kawał drogi wraz z estakadą nad parkiem, dwa przejścia podziemne i kładkę dla rowerzystów, do tego oczywiście setki metrów przekładek infrastruktury, bo teren silnie zurbanizowany.

Mieliśmy tam wszystkie możliwe atrakcje: TeleKomunę do spółki z Dialogiem i Netią, (część na słupach, część pod ziemią), wysokie, średnie i niskie napięcie, rury dwóch spółek wodociągowych, potężny kolektor kanalizacyjny biegnący do oczyszczalni, ciepłociąg zasilający pół miasta (ach, ten dyskretny urok komór rewizyjnych, raju dla szczurów oraz amatorów mózgojebów), a na dodatek gazociąg – a całość znajdowała się w przylegajacym do rzeki miejskim parku, będącym wraz z sąsiadującymi nieużytkami ulubionym miejscem spacerów mieszkańców, nocowania bezdomnych, picia meneli, handlu prochowych dilerów, wąchania rozpuchola, ofiarnej pracy prostytutek i patroli nowoczesnych potomków dzielnych szeryfów, czyli tzw. Straży Miejskiej.

Budowa jak budowa, trzeba tu i ówdzie coś wykopać, coś tam wbić w ziemię, dojechać sprzętem, zabetonować. Straż Miejska prędko wyczuła zapach paśnika i za każdy walający się po parku papierek mój portfel pęczniał od wypisywanych na kolanie mandatów. Miałem to oczywiście w głębokim poważaniu i tymi świstkami dekorowałem ściany biura tudzież używałem ich awaryjnie do czyszczenia gumiaków, ale chłopaki się nie przejmowali – dalej czaili się na każdego rzuconego peta, walili mandaty i straszyli komornikiem, co robiło na mnie zbliżone wrażenie jak wiadomość o pryszczu na tyłku towarzysza Kim Dzong Ila.

Do tego dochodziły wieczne kłopoty z właścicielami infrastruktury. Zwłaszcza dali nam popalić kanalarze oraz pewna lokalna kanapowa firemka drogowo-mostowa, zła, że to nie ona wygrała przetarg. Z kanalarzami sprawa była w sądzie o jakąś najechaną kołem i pękniętą studzienkę, i nie dało się gamoniom przetłumaczyć na polski, że gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą... Ale nie o tym chcę napisać.

Tempo roboty było wariackie, bo na którejś z cyklicznych popijaw z prezydentem miasta nasz drogi prezes (ksywa ‘M.C. Tampon’, może pamiętacie, dlaczego) obiecał w pijackim widzie skrócić termin o trzy miesiące w stosunku do kontraktowego. Poobiecywał mnie i Czerwonym Brygadom złote góry, morze piwa, po kaszance dla każdego, pół firmy i córkę za żonę i cholera wie co jeszcze, wynajął sobie pokój w hotelu i codziennie nas nadzorował, a jego dynamizacja przy mojej była jak wodospad Niagara przy strumyczku moczu pięciolatka. Kopanie, składanie rur, montowanie konstrukcji, izolowanie, zasypywanie – wszystko leciało jak za czasów Mateusza Birkuta, a krajobraz zmieniał się w kalejdoskopie.
Geodeci nie nadążali mierzyć, nie mówiąc o nanoszeniu nowych instalacji na mapy. Widząc geodetów siedzących w budzie przy rysunkach, M.C. Tampon dostawał białej gorączki i wyganiał ich na budowę nie szczędząc ostrej jazdy po genealogii, a ich nieśmiałe protesty kwitował zawsze ’Potem to kurwa zrobisz, a teraz zapierdalaj niwelować’.

Kierownicy robót liniowych, a zwłaszcza wiecznie zakopany we wspomniany sądowy proces podwykonawca, prowadzący roboty na kanalizacji, byli tak zakręceni, ze siadając wieczorem do samochodów spogladali w prawa jazdy, żeby sobie przypomnieć jak się nazywają. Szał gwizdka - albo paranoja dżezu, jak mówił jeden z nich.

Podpory estakady posadowione były na palach, dość głębokich ze względu na kilkumetrowe warstwy słabego gruntu, naniesionego przez rzekę. Kolega, prowadzący roboty palowe, miał robotę najłatwiejszą ze wszystkich: stawiał swoją potężną maszynerię nad wbitym przez geodetę palikiem, opuszczał świder i rury obsadowe, puszczał maszynę w ruch i wiercił w glebie dwudziestometrową dziurę o średnicy półtora metra, do której następnie wstawiał szkielet zbrojenia i wlewał beton. Potem przejeżdżał na następny palik i tak da capo.

Pewnego dnia rankiem właśnie miało się zacząć betonowanie pala. Otwór wywiercony na odpowiednią rzędną, zbrojenie odebrane i wstawione, czekamy na beton. Wszystko gra, myślę i poszedłem do mojej oddalonej o dwa rzuty beretką pakamery na tradycyjną poranną kawę – emerytkę oraz bułkę z salcesonem. Siedzę sobie i konsumuję, gdy nagle dzwoni do mnie kierownik róbót palowych.

- Spierdalaj, Pituś, śniadanko jem.
- Panie Sławku, tu siakieś jaja są.
- Ke pasa ?
- Piątą gruszkę leję w tego skurwiałego pala i końca nie widać.
- Masz tam Tampona, to się go spytaj, hehe...
- Tampon każe lać dalej, kaca ma, bąki puszcza jak brontozaur i okulary zgubił.
- Hehe, to pewnie się do skarbu dokopałeś. Spierdalaj, mówię, jak zjem to przyjdę. – Czerwony guziczek na telefonie zawsze był moim ulubionym.

Zjadłem, wyczyściłem gumiaki kolejnym mandatem, wyszedłem na słoneczko i pomalutku podążam w kierunku palownicy. Naraz przez papierosowy dym poczułem pewien zapach, aromat nie dający się z niczym innym pomylić, będący efektem pracy niestrudzonych miliardów bakterii coli i ich licznych krewnych – zapach kanalizacji. Mój nieomylny nos Kerownika natychmiast zlokalizował jego źródło, a mózg dokonał szybkiego wnioskowania...

- Wstrzymać betonowanie!!! – ryknąłem, rzucając się w kierunku palownicy.

Krótkie oględziny i równie krótkie śledztwo potwierdziły moje obawy. Pituś co prawda postawił palownicę idealnie nad palikiem, ale wbijając tenże palik geodeta posługiwał się planem, na który inny geodeta, popędzany przez prezesa, nie zdążył nanieść pewnej Bardzo Ważnej Kreski... Efekt był taki, że kolega Pituś PRZEWIERCIŁ PALOWNICĄ NA WYLOT KOLEKTOR ŚCIEKOWY FI DWA TYSIĄCE, ZBIERAJĄCY ŚCIEKI Z POŁOWY MIASTA...

Konsekwencje pijackich obietnic M.C. Tampona były następujące: sześć metrów sześciennych wysokiej klasy betonu wlane w główny ciąg kanalizacyjny miasta, które skutecznie tenże kolektor zatkały, powodując potężną cofkę i efekt strzelających toalet w położonych w sąsiedztwie i w lekkiej depresji budynkach spółki kanalizacyjnej; kolejny proces sądowy z wkurzonymi do białości kanalizatorami, którym przy spokojnej toaletowej lekturze porannej gazetki własne kupy zrobiły malowniczy come back. Najbardziej jednak ucierpiał biedny M.C.Tampon, który – za koncertowo wykonaną awaryjną naprawę – musiał wybecelować Czerwonym Brygadom oraz niżej podpisanemu sto procent premii.

Aha, byłbym zapomniał: wyczekałem na dzień po kolejnej popijawie Prezesa w ratuszu, zaniosłem mandaty do prezydenta miasta i korzystając z jego lekkiego zamroczenia powiedziałem, żeby komendant straży wsadził je sobie w buty, będzie wówczas wyższy i może nieco poszerzy mu się horyzont.
Czy to zrobił – nie wiem, ale więcej mandatów nie było.

--
skladak
skladak Bojownik od 26 listopada 2004
2005-05-06 12:14:17 Zgłoś
Okur*ważeszmać!

:lansky

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Adekh Bojownik od 8 stycznia 2004 | GG: bandyci.org
2005-05-06 12:17:58 Zgłoś
reweeeeeeelacja

--
https://www.bandyci.org
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
chypre Bojowniczka od 17 września 2003 | GG: 1554342
2005-05-06 12:18:36 Zgłoś
szkurnia, książkę pisz!

to ja już mogę umrzeć dzisiaj, czyli zająć się praniem, gotowaniem itd itp, nawet nie poczuję będąc w nirwanie po lekturze

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
kolnay Superbojownik od 22 czerwca 2004
2005-05-06 12:18:58 Zgłoś
złote góry, morze piwa, po kaszance dla każdego, pół firmy i córkę za żonę i cholera wie co jeszcze już mi się podobało

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
heretyk29 Superbojownik od 28 sierpnia 2004 | Kraków | GG: 7150500
2005-05-06 12:19:46 Zgłoś
:rotf

--
Pieniądze szczęścia nie dają ale pozwalają wygodnie być nieszczęśliwym :D
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
pwiech Superbojownik od 16 maja 2003
2005-05-06 12:20:29 Zgłoś
olala

--
hej, ho złapiemy go, złego smoka, obiboka!!! bo age is not important unless you are cheese...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
chypre Bojowniczka od 17 września 2003 | GG: 1554342
2005-05-06 12:24:44 Zgłoś
"patroli nowoczesnych potomków dzielnych szeryfów, czyli tzw. Straży Miejskiej."

baaardzo trafne też

--
RedYeti
RedYeti Bojownik od 18 kwietnia 2003 | W sumie to w lesie.
2005-05-06 12:26:22 Zgłoś
piękne

--
Sygnatura się zepsuła.
piotrleon
piotrleon Superbojownik od 10 lutego 2005 | Białystok
2005-05-06 12:27:36 Zgłoś
boskie!!!!

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
blackdragon Superbojownik od 1 lipca 2004 | Łódź | GG: 8858653
2005-05-06 12:29:59 Zgłoś


--
Aktywny bojownik o kobiecy orgazm
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
kbk Superbojownik od 24 kwietnia 2003
2005-05-06 12:30:18 Zgłoś
:lansky

Lansky! Nie jesteś Bogiem, ale Bóg jest Tobą!!!

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Niewinna Superbojowniczka od 24 września 2004 | GG: 1759903
2005-05-06 12:34:07 Zgłoś
bjawo

--
Życie to przerwa w śmierci.
Neovigo
Neovigo Superbojownik od 8 marca 2005 | Green Mountain
2005-05-06 12:35:33 Zgłoś
Tampon dostawał białej gorączki i wyganiał ich na budowę nie szczędząc ostrej jazdy po genealogii


Niniejszym otwieram Oficjalny Komitet ds. Wydawniczych im. tow. Lansky'ego. (OKWL). Zapisy przyjmowane są od zaraz. W programie pikiety, systematyczne nękania, używanie "Głośnego Sąsiada", WOLONTARIAT FINANSOWY i inne działania, zależne od inwencji Bojownictwa. Oczywiście wszystko ma na celu przekonanie wyżej podpisanego do wydania nareszcie tej z dawna wyczekiwanej książki!

Ja się dokładam do zrzuty, kto następny?

--
"Real men use telnet on port 80."
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
durex87 Czylatek od 2 maja 2003 | Ognistowłosa na Śląsku
2005-05-06 12:40:32 Zgłoś
rzucam LO, ide do budowlanki

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
CrustyclowN Bojownik od 21 marca 2005
2005-05-06 12:50:52 Zgłoś
Jak zwykle genialne

--
kociara
kociara Superbojowniczka od 7 lipca 2003 | Posen | GG: mam, nie dam
2005-05-06 12:52:25 Zgłoś
Noszeszkurwajegomaćwdupękopana rewelacja
:lansky

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
bluefairy Superbojowniczka od 3 czerwca 2004 | dziura zwana miastem wojewódzkim
2005-05-06 12:53:54 Zgłoś

--
wybić sobie faceta z głowy, wybić sobie faceta z głowy, wybić sobie faceta z głowy - nie działa...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Quosek Superbojownik od 17 grudnia 2004 | Gdańsk
2005-05-06 13:03:48 Zgłoś
:lansky - jak zwykle "de best"

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wloch99 Superbojownik od 6 marca 2003 | Poznań | GG: 3042174
2005-05-06 13:08:37 Zgłoś
:lansky oż w mordę , Ty masz piekna robota po stokroć

--
Myślę nad tym
kruspe
kruspe Superbojownik od 26 marca 2005 | Szczecin | GG: 6023947
2005-05-06 13:12:40 Zgłoś
pikne!!
:lansky moj Mistrzu
Neovigo ja sie podpisuje pod tym obiema rekami i nogami i tym co jeszcze znajde

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
yapol od 19 grudnia 2002 | Błotwock
2005-05-06 13:20:30 Zgłoś

śmierdząca sprawa

--
lysy2
lysy2 Ateista od 13 maja 2004 | Wrocek/Wawa
2005-05-06 13:29:54 Zgłoś
w deseczkę

--
Jechać - nieważne dokąd. Ważne żeby bokiem...
sol_na_rany
sol_na_rany Superbojownik od 20 czerwca 2003 | Gliwice | GG: 4535894
2005-05-06 13:32:35 Zgłoś
po staremu: :Lansky na prezydenta

--
Il porcupino nil sodomy est :D
Samorodek
Samorodek Superbojownik od 6 kwietnia 2004 | Bielsko-Biała | GG: NaGGi miecz
2005-05-06 13:40:26 Zgłoś
Sławek Ty po takich przejściach jeszcze pracujesz czy leczysz nerwy ?

--
Gwóźdź, żeby się przebić dostaje w łeb, a człowiek żeby się przebić, musi czasem dostać porządnie w dupę.
Christtos
Christtos Superbojownik od 28 listopada 2004 | O(b)leśnica | GG: 7238365
2005-05-06 13:42:56 Zgłoś
musiało się dziać

--
Coś się ruszyło. Reszta zależy ode mnie.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
rispetto Superbojownik od 6 grudnia 2004
2005-05-06 13:48:14 Zgłoś
mała korekta do tytułu - "ekskremalnie", a nie "ekstremalnie"

--
a po co mi sygnatura?
keKG
keKG Superbojownik od 21 stycznia 2005 | Betonowa dżungla w środku mazowsza
2005-05-06 13:57:19 Zgłoś
za tytuł

pozatym totalny

--
Czysta bzdura wypiera zwykłą bzdurę
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
zajac Superbojownik od 4 kwietnia 2003 | Otwock
2005-05-06 13:59:46 Zgłoś
Spierdalaj, Pituś, śniadanko jem

KURWA!~!!!!!!

--
Kim jest ten ktoś? Sprawdź koniecznie na
www.ronpaul2008.com
sqnx
sqnx Bojownik od 12 maja 2003 | GG: 6243350
2005-05-06 14:05:02 Zgłoś
ja tu tylko na chwileczkę...
aaaaaaaaaaaaale szit! na pół miasta - popieram Rispetto, opowiadanko z gatunku ekskremalnych
Nie będe rotflował, bo te wszystkie fale, rotfle i inne oznaki aplazu pod kolejnymi częściami "Czerwonobrygadowej sagi", to jest dopiero nudne...
...choć w każdym calu zasłużone.

I już uciekam.

--
Forum > Kawałki mięsne 2005 > Smutne konsekwencje pijackich obietnic - długie i ekstremalnie nudne
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj