Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Kawałki mięsne 2005 > Kolejne długie, mętne i nieciekawe budowlane przynudzanie
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
lansky - Superbojownik · przed dinozaurami
Pewnego razu zdarzyło mi się wraz z Czerwonymi Brygadami remontować pewną chałupę. Trudno było w zasadzie nazwać to „remontem domu” – zabawa była bowiem dość ekstremalna i jako żywo przypominała próby reanimacji świńskiej półtuszy, wiszącej w rzeźni na haku. Dom – czy raczej jego szkielet – wyglądał bowiem tak, jakby ćwiczyła na nim celność jakaś początkująca młodzieżówka Al-Quaidy, a jedynym w miarę zadbanym elementem otoczenia był stary ogród z wybrukowanym bazaltową kostką placykiem pod grill. „W miarę zadbanym” nie znaczy absolutnie, że wyglądał przyzwoicie – oczyszczono jedynie i wysypano żwirem ścieżki, a poza tym wszędzie rósł perz i mlecze, szczeliny między kostkami pozarastał obrzydliwy, niebezpiecznie śliski mech, a pod płotem rosły medalowo dorodne łopuchy.

Dom stał na odludziu i stanowił własność pewnego pana, który nabył go drogą dziedziczenia parę lat wcześniej i wykorzystywał dotychczas jako letni domek i grillowisko. Jednakże niedawno ten pan poznał był innego pana, i temu drugiemu panu tak się spodobały wspólne wypady do rzeczonej posiadłości, że obaj panowie postanowili wyremontować dom i wspólnie w nim zamieszkać, zapewne po to, żeby swoją miłość (do grilla, oczywiście) odsunąć jak najdalej od miejskiego zgiełku i wścibskich oczu sąsiadów. Bodajże, czy w tym celu pierwszy pan nie przeniósł był na drugiego pana części prawa własności… Pewien nie jestem, ale na tablicy informacyjnej budowy figurowały dwa nazwiska.

Dodać należy, że pan nr 1 był w pewnej municypalnej instytucji naczelnikiem tego wydziału, który odpowiadał za wydawanie kasy na mosty i drogi. Nie od rzeczy będzie również wspomnieć, że pan nr 2 był pana nr 1 bezpośrednim zwierzchnikiem w randze wiceprezydenta. Jeżeli wziąć jeszcze pod uwagę, że miasto było duże i nad rzeką, a nasz prezes miał nadzieję na parę smakowitych przetargów – wówczas z całego tego remontu domu robi się piękny przykład łapownictwa, korumpowania urzędników i wszelkich tych atrakcji, wyczerpujących znamiona przestępstwa i łamiących – oprócz prawa karnego – jeszcze parę innych ustaw.
Czy muszę dodawać, że za robociznę i materiały do remontu kochasie nie płacili ani grosza, a cała firmowa księgowość stawała na rzęsach fabrykując lewiznę i topiąc całość kosztów w budowach? Chyba nie muszę. Cała rzecz śmierdziała gównem na milę i bardzo chciałem skończyć to wszystko i wracać do normalności.

Roboty trwały od grudnia do września i obejmowały praktycznie rozwalenie rudery na proszek i wybudowanie od nowa od fundamentów po rozkosznego ceramicznego kogutka na szczycie dachu, łącznie z instalacjami, montażem sauny i siłowni, kafelkowaniem na milusi lilaróż, malowaniem, podwieszaniem sufitów i zabudową kuchni. W końcu skończyliśmy, a wówczas panowie dla pełnej nirwany zażyczyli sobie jeszcze uporządkowania ogrodu, czym doprowadzili mnie do klinicznego przypadku jasnej kurwicy. Czerwone Brygady zaczęły nawet jawnie marudzić, że nie będą się bawić w ogrodników, słyszałem jakieś głosy o strajku, taczkach i – do dziś nie rozumiem, o co szło – o jakichś zanieczyszczonych odchodami częściach rowerowych…

Na nic się to burczenie oczywiście zdało. Wypuściłem dym uszami, ustawiłem Brygady w szeregu z łopatami i kopaczkami (najbardziej kumaty dostał nożyce do żywopłotu, jak na ironię Edek mu było, i został się Edward Nożycoręki), kazałem zaintonować pieśń masową i porobić co należało… Osobiście zaś udałem się do Pana Nr 1 w celu wynegocjowania chociaż kilku flaszek na zachętę. Wynegocjowawszy bez problemu skrzynkę wódy (przy czym Pan Nr 1 dostał chyba tiku nerwowego, bo wciąż dziwnie do mnie mrugał), wróciłem dość zadowolony.

Archeologia w ogrodzie trwała trzy dni. Pakowaliśmy się do samochodu, czekając na obiecaną skrzynkę wódki, która miał przywieźć Pan Nr 2, wracając z pracy. Przyjechał, przywitał się, polazł do ogrodu. Naraz wraca biegiem z wrzaskiem i płaczem i mówi do mnie takim głosikiem, jakby w dzieciństwie za dużo jeździł po poręczy:

- Panie! No panieeeeee! Co wyście narobili nooooo? (z intonacją "A masz, ty brzydki wrogu"...)
- Ale Panie Wiceprezydencie, co Pan Wiceprezydent?
- No ale mój grillownik noooo… Placyczek znaczy się, nooooo… Ten z kosteczkami, nooooo… (Kilkujadek z "Kingsajzu", mówiący "Dziabnął mnie! Dziabnął!")
- Ładnie wyczyszczone, prawda? Pan Naczelnik kazał wszystko wyczyścić zanim Pan Wiceprezydent wróci, to wszystko ładnie wyczyszczone…Nawet mech wydrapany, kosteczkę piaseczkiem kazałem przesypać… Ładnie, i czysto, i ślisko nie będzie…
- Panieeee kochaaaaany… To ja po to ten meszek z całego ogródka nosiłem nooooo... W szparki utykałem nooo… Kefirkiem smarowałem, żeby meszek mi urosnął nooo… A pan mi wyrwał noooo… Mój meszek mi pan wyrwał, mój meszek, łeeeeeeee… - zawołał i uciekł, trzymając się za głowę.

Skrzynka wódki poszła się pieprzyć… Ja o mały figiel nie wyleciałem z roboty, a tyrada, jaką usłyszałem od prezesa na temat mojego stosunku do meszku Pana Wiceprezydenta nie nadaje się do zacytowania.

Przetargi wszystkie wygraliśmy i nieprawdą jest, jakoby odbyło się to dzięki francuskiemu panelowi prysznicowemu oraz lilaróżowym kafelkom.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pozdrawiam jak zwykle.

lysy2
za tytuł

--
Jechać - nieważne dokąd. Ważne żeby bokiem...

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
kuanysz - Superbojownik · przed dinozaurami
super. jak zwykle.

--
Vse bolezni ot bezkulturia

skaut
skaut - Superbojownik · przed dinozaurami
meeeeeszeeeek....;D;D;D

--
Prawicowy oszołom: Donku?! Dooonku, okazie zdrowia! Nie masz może na zbyciu nerki?

morgana
morgana - Superbojowniczka · przed dinozaurami
heheheheheeeeee....
meszek kefirkiem, meszeczek, meszeczuniek
heheheeeeee


--
Bez kobiet piekło nie byłoby piekłem

skladak
Łotatko!
za treść -
za formę -
przewiduję, że następne wspomnienia będą nie z budowy, ale z procesu sądowego, gdzie :lansky będzie robił za świadka. A kto wie może i Komisja Sejmowa się zlezie!

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
YarpenZ - Superbojownik · przed dinozaurami

zanieczyszczone odchodami części rowerowe

--
Nie ma się drugiej szansy, żeby zrobić pierwsze wrażenie.

casia
casia - Superbojowniczka · przed dinozaurami
rewelacja jak zwykle

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
bluefairy - Superbojowniczka · przed dinozaurami

--
wybić sobie faceta z głowy, wybić sobie faceta z głowy, wybić sobie faceta z głowy - nie działa...

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
czapla57 - Superbojownik · przed dinozaurami

no, nareszcie KTOŚ WIELKI na JM, a już się bałem że Cię gdzieś poniosło( jeden nasz drogi nieobecny tak prorokował - kłamał)

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ee tam, nic ciekawego

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Niewinna - Superbojowniczka · przed dinozaurami
Łopaty Ci nie godnam całować . Rozkosz. co ja mówie łopaty??? aktówki , aktówki !!!!!

--
Życie to przerwa w śmierci.

keKG
keKG - Superbojownik · przed dinozaurami
och kur*a
ja też chce pracować na budowie

--
Czysta bzdura wypiera zwykłą bzdurę

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ads - Superbojownik · przed dinozaurami

--
What doesn't destroy me, makes me stronger

kociara
kociara - Superbojowniczka · przed dinozaurami
:lansky, nie szukasz księgowej czasami?

slavka
slavka - Superbojowniczka · przed dinozaurami
cudo

Samorodek
Biję się z myślami gdzie to może być ?
Witaj :lansky zapracowany jak zwykle ?

--
Gwóźdź, żeby się przebić dostaje w łeb, a człowiek żeby się przebić, musi czasem dostać porządnie w dupę.

mnera26
mnera26 - Superbojownik · przed dinozaurami
:lansky - jak zwykle

--
I nade mną zaśpiewajcie - umarł pijak ale Pan...

yAnZy
yAnZy - Superbojownik · przed dinozaurami
Czekałem czekałem i się doczekałem :lansky czerwone brygady
opowieść ,narracja oraz styl jak zwykle

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
owlodek - Superbojownik · przed dinozaurami
:lansky uber alles

--
Jak zwykle żartowałem.

Liiina
:Martysia - prowokatorko !!!!!

za zdrowie :Lansky'ego i jego Brygad

--
Tylko w bajkach i w marzeniach dziewczynek książę podjeżdża majestatycznie na białym koniu - w prawdziwym życiu koń albo się potknie, albo zes*ra

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
yetihehe - Superbojownik · przed dinozaurami
Kiedyś czytałem książkę Jerzego Urbana "Wszystkie nasze ciemne sprawy". Gdy czytałem post :lansky to przed oczyma stanęła mi ta właśnie książka. Ciekawe czemu

--

muma
muma - Superbojowniczka · przed dinozaurami
edward nożycoręki...
a poza tym wszystko:

Andamir
Andamir - Klawiszołamacz · przed dinozaurami

MEga zwyczajowo

Liiina
:yetihehe - ta sama lekkość pióra i niezaprzeczalny talent budowania napięcia, zakończonego cuuudną pointą ;D

Ciiiiii...... :lansky nie czyta wszystkich repostów, więc to wazeliniarstwo jakoś się prześliźnie..... ;D

--
Tylko w bajkach i w marzeniach dziewczynek książę podjeżdża majestatycznie na białym koniu - w prawdziwym życiu koń albo się potknie, albo zes*ra

paskud
paskud - Nadworny Bluesman JM · przed dinozaurami


jeszcze daj adres na tę chałupę to se tam zrobimy zlot JM

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ktos ma watpliwosci kto jest gwiazda JM ?? ja nie ;]

gen_Italia
gen_Italia - Amator trójkątów · przed dinozaurami
I znowu oplułem monitor, wielokrotnie.
A tekst "o jakichś zanieczyszczonych odchodami częściach rowerowych" po prostu mnie rozwalił na potęgę!

--
Forum > Kawałki mięsne 2005 > Kolejne długie, mętne i nieciekawe budowlane przynudzanie
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj