Ja tęskniłem za etatem jak robiłem etatową (mniej więcej) ilość godzin, na 1/8 etatu, za pieniądze tak małe, że wręcz śmieszne. Tak śmieszne, że wziąłem drugą robotę, co by te łzy radości mieć czym ocierać. Tam na luzie, bez etatu (cool bezetatowiec), no i bez umowy (cool, dobrze, że sobie jakiejś krzywdy nie zrobiłem). Za pieniążki jeszcze śmieszniejsze. Oj tak, bardzo chciałem wrócić za biurko

--
Kosovo je Srce Srbije !! "Ovo je ovde Balkan mirisni cvet totalno nerazumljiv za ceo svet" Folklor, legendy i historia Bułgarii. Po mojemu.