Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Narzekalnia! > Piesi bez wyobraźni
salival
salival - Little Princess · 3 lata temu
Tak zastanawia mnie, co kieruje ludźmi decydującymi się iść po dosyć wąskiej ścieżce rowerowej, która zakręca dosyć nagle ( zero widoczności nadciągających rowerzystów ). Żeby jeszcze podkręcić atmosferę, równolege przebiega szeroki chodnik ( tak ze 3 razy szerszy od ścieżki rowerowej ). Ścieżka i chodnik są oddzielone pasem zieleni, więc nie da się "przez pomyłkę" iść ścieżką rowerową. A dlaczego narzekam? Bo na takim zakręcie dziś prawie wj**bałem się wieczorową porą w mamuśkę pchającą wózek Warunki pogodowe dosyć nieciekawe, więc i droga hamowania może się wydłużyć. Nie jechałem szybko, bo w końcu zakręt, ale miałem obciążenie z tyłu w postaci dosyć ciężkiego plecaka. Miałem sporo szczęścią, że w porę odbiłem. A kobieta jeszcze na mnie z mordą Ok, bez grzechu nie jestem, chodnikami jeżdżę od czasu do czasu, ale pieszy dla mnie na chodniku to "święta krowa". Pieszego traktuję tak, jak kierowca rowerzystę - zachować bezpieczny dystans i bardzo uważać ( bo piesi właściwie NIGDY nie uważają ). Ale jeśli ścieżka rowerowa przebiega obok szerokiego chodnika ( w dodatku pustego, nie było na nim żadnej defilady ), to czemu ktoś tak naraża siebie, rowerzystę no i co gorsza - własne k**wa dziecko? Jak bardzo trzeba nie mieć wyobraźni. Na rowerzystów też przyjdzie czas ponarzekać, ale to innym razem

--

Maciej1988
Maciej1988 - Superbojownik · 3 lata temu
:salival
Sam mówisz, że słaba widoczność. A gdyby tam babcia jechała damką w tempie szybkiego chodu? Pieszej absolutnie nie rozgrzeszam, ale trzeba też pamiętać, że nie wszyscy rowerzyści jeżdżą szybko.

A madki to regularnie wpychają wózki na przejścia dla pieszych, kretynki - i co im zrobisz?...

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

I_drink_and_I_know_things
Chyba jest to ten sam impuls, którzy każe rowerzyście jechać jezdnią mimo tego, że jest ścieżka rowerowa. A z chodnikami i ścieżkami to też trochę dlatego, że społeczeństwo nieprzyzwyczajone. Często te ścieżki nie są wyraźnie oddzielone od chodnika.

--
A Lannister always pays his debts

m_niebieski
m_niebieski - Woził Niemca dla statusu · 3 lata temu
Ale jechałeś lewą czy prawą stroną chodnika ?

--
Mój nick bardziej naukowo brzmi tak m_heksacyjanożelazian(II) potasu żelaza(III) TU ŹRÓDŁO

hubbabubba
hubbabubba - Robi dobrze nawet przez telefon · 3 lata temu
Trzeba się było wpieprzyć i zobaczyć, jak się akcja rozwinie. A tak, to nie masz o czym pisać
Ostatnio edytowany: 2017-12-07 21:05:27

--
Powiedz "nie" narkotykom? Jeśli zacznę z nimi rozmawiać, to znaczy, że już powiedziałem "tak".

kashpir
kashpir - Superbojownik · 3 lata temu
Madki prowadzą wózki po ścieżce rowerowej bo często jest tam asfalt, więc kółka nie skaczą na szczelinach chodnika. Ch*j, że ją (a co gorsza dziecko) może rowerzysta pierd*lnąć, ważne żeby wózek się gładko toczył.

--
Co tydzień te same cele: przeżyć do piątku, nie umrzeć do poniedziałku.

salival
salival - Little Princess · 3 lata temu
:maciej1988 nie jechałem szybko, bo miałem ładunek zakupów, ale ciężar tego robił swoje ( rower po prostu toczył się dzięki masie ), widoczność taka sobie. Ja jestem dobrze oświetlony, mam odblaskową kamizelkę, odblaskowy kask. Jeśli jechałaby babcia damką, a nawet jakby tam było przedszkole przyszłości, to inni rowerzyści również powinni jeździć odpowiedzialnie. Zwykle światła nadciągającego roweru w tym miejscu widać bez problemu, nigdy nie miałem tam kolizji z innym rowerzystą. Natomiast kobieta ta w ciemnych ubraniach po nieoświetlonej ścieżce - nawet jeśli jechałbym żółwim temper, to zagrożenie nie jest wcale mniejsze.

:m_niebieski jakiego chodnika? Poza tym jechałem stroną właściwą dla UK ( czasami nawet są strzałki )

:kashpir ale ta ścieżka bardziej wyboista niż ten chodnik obok. W dodatku pokryta liśćmi, bo nikt tego nie sprząta. Szczerze, to wolałbym jechać tym chodnikiem, ale skoro jest ścieżka, to jadę ścieżką. Właśnie tego nie mogę zrozumieć. Na niej nawet szybko nie da się jechać, chyba że chcesz poobijać sobie dupsko

Jeśli jeżdżę po chodniku, to staram się zawsze trzymać odstęp od pieszych. Jak się nie da, to zatrzymuję się i pozwalam przejść. Ale też często się zdarza, że piesi dają mi sygnał bym jechał dalej. Wtedy uśmiech, "thank you" i ostrożnie przed siebie ;) Nie wszyscy piesi i nie wszyscy rowerzyści to w końcu buce i jednak da się ze sobą wspólnie koegzystować, ale wyjątki niestety powodują sytuacje, które jednak mogą źle się skończyć dla obu stron.

--

Djbanan
Tak mówicie? A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był, to wy byście staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka!

--

Servin
Panie Bożu, a czy :survival możu do prawy jazdy?
Survival jest z cywilizowanego kraju
Survival nosi melonik i monokla
Ale gdy survival wsiada na wsiada na rower to wychodzi z niego barbarzyńca
Winc nie, nie możu
Ostatnio edytowany: 2017-12-08 09:56:58

--

thementalist
thementalist - Superbojownik · 3 lata temu
Przeczytałem piersi, wchodzę i jestem rozczarowany .

salival
salival - Little Princess · 3 lata temu
:thementalist ja czytam "pies" i mimo że sam zacząłem ten wątek, to za każdym razem mam wrażenie, że to o :kaflowym jest Niefortunnie tytuł nadałem.

--

thementalist
thementalist - Superbojownik · 3 lata temu
:salival Zatem musisz zrekompensować teraz wszystkim odpowiedni wrzutem .

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Trzosnek - Superbojownik · 3 lata temu
Nie wiem jak jest tam gdzie jeździsz, ale w paru miejscach Krakowa chodniki są w takim stanie, że pchanie nim czegokolwiek z kółkami (wózek dziecięcy, inwalidzki itp) to męka. To, że w takiej sytuacji matki z wózkami czy niepełnosprawni ryzykują pakując się na równą ścieżkę rowerową specjalnie nie dziwi.

Jeżeli chodzi jednak o brak wyobraźni pieszych to IMO nic nie pobije biegaczy, którzy dla utrzymania tempa (endomondo nabija) potrafią wpakować się na przejście tuż pod samochód czy rower....

salival
salival - Little Princess · 3 lata temu
:trzosnek Nie wiesz, bo nie przeczytałeś reszty tego co napisałem Właśnie w tym przypadku jest wręcz przeciwnie. Szeroki równy chodnik i wąska wyboista, miejscami popękana ścieżka rowerowa ( jak liście przysypały to trzeba było w ogóle tam szczególną ostrożność zachować ).

Jako biegacz zgadzam się i bez grzechu nie jestem Sam w początkach mojego biegania raz się tak nieuważnie bym wpitolił pod samochód. Ale raz wystarczyło, by się nauczyć

--

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 - Superbojownik · 3 lata temu
+1 do zawiedzionych brakiem piersi

salival
salival - Little Princess · 3 lata temu
Fragment tej ścieżki wczoraj rano. Kolejni k**wa mądrzy:



Po prawej stronie widać właśnie wspomniany szeroki chodnik A rowerem zarzuca, bo tak zajebiście równa ta ścieżka rowerowa jest Naprawdę nie rozumiem co we łbie ma ktoś wybierając specjalnie spacer wąską ścieżką, a nie szerokim chodnikiem. Ostatnio też cała hinduska rodzinka wybrała się na spacer dokładnie w tym samym miejscu ( 6 osób ).
Ostatnio edytowany: 2017-12-21 12:32:53

--

Djbanan
:salival W podobnej sytuacji połamałem sobie obojczyk. Także wąska droga rowerowa i szeroki chodnik, tylko pasa zieleni nie było. Trza uważać na platfusów i tyle.

--

happy
happy - Wredziocha · 3 lata temu
:salival
Ja tam widzę dzieci. Zatrzymaj sie i powiedz chłopakom, że tam mają piękny chodnik i to niebezpieczne tak iść rowerowym.
Nauczaj kultury!

--
Skoro Martwi się nie żywią to po co Żywi się martwią?

kashpir
kashpir - Superbojownik · 3 lata temu
A może im przed momentem rowery ukradli? Trochę empatii

--
Co tydzień te same cele: przeżyć do piątku, nie umrzeć do poniedziałku.

salival
salival - Little Princess · 3 lata temu
to w większości nie dzieci, tylko małe potwory, które myślą, że wszystko im wolno i w tym kraju lepiej nie zaczepiać takich małolatów. Raz zwróciłem uwagę małolatowi ( to nie pierwszy raz, że "dzieci" spotykam na ścieżce rowerowej ), to gnojek tylko walnął do mnie "up your ass!" i spi*rdolił. Cóż, przynajmniej zszedł z drogi A mógł pozwać

--

kashpir
kashpir - Superbojownik · 3 lata temu
:salival co prawda inny kraj, ale temat przerabiałem. Najpierw krzyczałem "uwaga!", później stwierdziłem, że szkoda gardła na głąbów i zainstalowałem trąbkę - piesi aż podskakiwali, ale po chwili wracali na ścieżkę. Obecnie stosuję metodę mijania na otarcie* która w połączeniu z sporą prędkością działa całkiem skutecznie

*nie stosuję dla dzieci, dzieci z madkami i staruszków
Ostatnio edytowany: 2017-12-21 23:41:06

--
Co tydzień te same cele: przeżyć do piątku, nie umrzeć do poniedziałku.

happy
happy - Wredziocha · 3 lata temu
W sumie przyznaję rację i cofam propozycję nauczania...

--
Skoro Martwi się nie żywią to po co Żywi się martwią?

salival
salival - Little Princess · 3 lata temu
tu jeszcze właśnie takie gówniaki na rowerach są zagrożeniem. Nie patrzą gdzie jadą, zapieprzają, popisują się ( bez trzymanki, na jednym kole ). Kierując jakimkolwiek pojazdem trzeba niestety myśleć podwójnie - za siebie i za innych.

--

madzialena82
madzialena82 - Superbojowniczka · 3 lata temu
Kiedyś, w gestej mgle fagas jechal rowerem po jezdni mimo, ze mial OBOK zajebista sciezke rowerowa. Otworzyl okno w auci i mu krzyknelam, żeby zjechal na sciezke bo go kiepsko widac. W odpowiedzi zobaczylam wyprostowany środkowy palec. Mobilizowalam cale swoje sily zeby sie powstrzymać przed zepchnięciem go do rowu.

Kolejny dupek wjechal z rozpedu na przejscie dla pieszych. W ostatniej chwili zahamowalam. Bylo pusto, zero pieszyvh wiec jechalam a on pojawił sie z d..y.Normalnie uwazam i gdy zbliza sie pieszy to zwalniam i przepuszczam. Ten pizdzielec w pbcislych gatkavh jeszcze na mnie wysoovzyl z ryjem, ze to przejscie dla pieszych i ma prawo tak wjezdzac. Chcialam go wepchnac do rowu. Ale nie bylo rowu bo to centrum miasta. Nie znosze rowerzystow


Matko, ile literówek a to przez zywice z sosny bo dzisiaj stroilismy choinke jak u Griswoldow.
Ostatnio edytowany: 2017-12-22 20:50:18

--
Þetta reddast

salival
salival - Little Princess · 3 lata temu
zialena82 rowerzyści też święci nie są. Natomiast co do przejść dla pieszych, nie wiem czy w Polsce tak jest, ale tutaj masz przejścia mieszane ( masz sygnalizację, kiedy rowerzysta może wjechać na przejście ). Nazywa się to toucan crossing ( jak ptak, ale datego, że brzmi "two can" , tak sobie wymyślili ). Rzecz w tym, że kierowca właściwie nie jest w stanie rozpoznać, czy to toucan crossing czy nie, więc jak rowerzysta jest przy przejściu, to trzeba traktować go jak pieszego. Są jeszcze przejścia tylko dla rowerzystów i kierowcy powinni rowerzyście ustąpić, ale raz że przejścia te zwykle nie są oznaczone z daleka i dwa, że specjalnie te przejścia się nie wyróżniają. Żeby ruch się zatrzymał najlepiej zejść z roweru i przetransformować się w pieszego - kierowcy automatycznie się tu zatrzymują Przy przejściach dle pieszych bez takiej sygnalizacji rowerzysta ma obowiązek "dismount" i większość to robi. Ja również, bo w razie czego z samochodem nie wygram

--

madzialena82
madzialena82 - Superbojowniczka · 3 lata temu
:salival u nas jest albo rowerzysta albo pieszy. Pajac wjezdzajacy znienacka na przejscie nie jest pieszym tylko glupim ujem

--
Þetta reddast

Mozzie
Mozzie - Dżdżowniczka z papryczką · 3 lata temu
w Budapeszcie jest fajna sciezka rowerowa w centrum - płotki, oznaczenia, ostrzezenia... a I tak trzeba dawac po hamulcach bo jakis turysta stoi na srodku z mapą, zamiast przejsc na chodnik...
Ostatnio edytowany: 2017-12-29 12:37:05

--
Węgierski test trzeźwości: powiedz "megszentségteleníthetetlenségeskedéseitekért". Jeśli ci się uda, to możesz pić dalej...
Forum > Narzekalnia! > Piesi bez wyobraźni
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj