Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Narzekalnia! > Korporocyjny menedżment.
poprostujakub
poprostujakub Superbojownik od 31 marca 2011 | W lesie na bagnach
2014-05-29 18:27:48 Zgłoś
Pracuję ja sobię w międzynarodowej korporacyji, jako "robotnik wykwalifikowany" (oficjalna nazwa stanowiska jest po ęgilsku i brzmi co najmniej jakbym to ja trząsł całym tym bajzlem).
Jestem więc szarym żuczkiem, choć nie na samym dole drabiny zawodowej firmy.

I chuj mnie strzela.

Jako że w Polsce kryzys się skończył, spada liczba zamówień i klientów w ogóle. W związku z tym miały miejsca zwolnienia grupowe, w ramach których wywalono połowę załogi.
Oczywiście, zwolnienia nie dotknęły samej wierchuszki, a wręcz przeciwnie, w "Menedżerów ds. Tego i Owego" wyjątkowo nam w tym roku obrodziło.

Powiedzcie mi proszę, czy to ja nie ogarniam swym wątłym umysłem światłych idei kierownictwa, czy to kierownictwo jest bandą baranów sądzącą że pozjadali wszystkie rozumy? Produkują całą masę idiotycznych zarządzeń, mających w ich mniemaniu przynieść wzrost wydajności i jakości, co daje efekt dokładnie odwrotny. Momentami zdaje się wręcz, że nie bardzo rozumieją co się wokół nich dzieje i czym w ogóle kierowany przez nich dział się zajmuje.

Do tego ta arogancja i pogarda którą darzą podwładnych! W firmie występuje zjawisko polegające na tym, że im więcej szczebelków kariery zawodowej dzieli Cię od kogoś na wyższym stanowisku, tym większą pogardą jesteś przezeń darzony.
I tak:
Z liderem zmiany można pogadać jak ze swoim dobrym kumplem.
Z kierownikiem sekcji można pogadać głównie o firmie, przy innych tematach rzuca tylko karcące spojrzenia.
Z koordynatorem działu porozumiewa się przeważnie drogą oficjalną, najlepiej mejlami, czasem nawet poda rękę na powitanie.
Z menedżerem oddziału nie wchodzi się zwykle interakcje - czasem zdarzy mu się odpowiedzieć na "dzień dobry". Na co dzień traktuje on Ciebie jak powietrze, ignorując nawet zwracanie się po nazwisku.
Z głównym menedżerem oddziału w Zielonej Górze nie mamy kontaktu - pojawia się tylko na kwartalnych zebraniach załogi, by powiedzieć że konkurencja goni, że musimy ciężko pracować, że klienci nie są zadowoleni, że musimy jeszcze ciężej pracować, zaś po spotkaniu magicznie znika, uciekając prawdopodobnie od tego plebsu, obcowanie z którym osładza mu jedynie pięciocyfrowa kwota na kontrakcie.

A morale spada, a razem z nim jakość i wydajność.
Wszelkie próby wytłumaczenia szyszkom dlaczego jest ujowo spełzają na niczym - nie będzie im przecież taki marny pył jak ja mówił co mają robić!
Oczywiście fakt że to ja na co dzień mam do czynienia z produktem i znam bolączki procesu od podszewki, oni zaś produkt oglądają tylko w kolorowych ulotkach przygotowanych przez marketing do nich nie dociera. Za dużo szczebelków po drodze.

--
Uczulony
Uczulony Superbojownik od 28 grudnia 2009 | K-lin
2014-05-29 18:30:19 Zgłoś
SPOKO u mnie kierownikowi dali ipada zeby zdjecia hali robil ,
pare miesiecy wczesniej dali nowy telefon.

--
Uczulony nie badz leniwym q.tasem by pappy
Szamano
Szamano Superbojownik od 4 stycznia 2008 | Nie przesadzajmy, miasto to duże słowo. Raczej miasteczko, mieścina, jest urząd, jest poczta.
2014-05-29 18:46:14 Zgłoś
Korporacje są dla zwierząt, a nie dla ludzi .

--
specmaniek
specmaniek Superbojownik od 7 kwietnia 2004 | Wichrowe Czuby, piąte piętro
2014-05-29 19:05:36 Zgłoś

--
Jako człowiek oblatany w najlepszych towarzystwach, z ukończoną szkołą tańców nowoczesnych i figurowych, zawsze robię wszystko a propos i wytrzymuję najcięższe nawet artykuła salonowego kodeksu karnego. Ale o wiele mnie kto niemożebnie podgrymasza, łobuz się robie i z samem sobą wytrzymać mnie trudno.
PurkusKuchatek
PurkusKuchatek Superbojownik od 17 lutego 2005 | biegun ciepła
2014-05-29 19:18:15 Zgłoś
:poprostujakub
Coś dla Ciebie, w temacie korpo:
http://andrzejgasiorowski.natemat.pl/104077,korwin-mikke-to-dzisiaj-lewica
Ostatnio edytowany: 2014-05-29 19:19:42

--
Zakon Małych Kwiatuszków Bezustannej Irytacji
Poseł odpowiedzialny przed wyborcą - nie daj sobie zamykać ust.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
LordKaftan Superbojownik od 8 kwietnia 2005 | Trójmiasto | GG: Pytaj Czesia
2014-05-29 19:19:33 Zgłoś
Dilbert wiecznie żywy ;)

--
poprostujakub
poprostujakub Superbojownik od 31 marca 2011 | W lesie na bagnach
2014-05-29 19:29:47 Zgłoś
:PurkusKuchatek
Ładne, muszę puścić to dalej

--
subaryta
subaryta Superbojownik od 13 czerwca 2007 | Warszawa
2014-05-29 19:42:53 Zgłoś
Niestety korposzczury tak mają.

--
gdyby internet mógł śmierdzieć, śmierdziałby :lasowym
Tynf
Tynf Superbojownik od 23 listopada 2005 | Jastrzębie Zdrój | GG: co to jest?
2014-05-29 20:48:21 Zgłoś
Cóż, najgorszy jest "z chama - pan".

--
"Jesli potrafisz zadać własciwe pytanie - odpowiedź pojawia się samoistnie", Sin-Itiro Tomonaga.
sunnivva
sunnivva Pokapoka od 10 lipca 2006 | with a little drop of poison
2014-05-29 21:16:52 Zgłoś
Witamy w europejskiej wersji amerykańskiej kultury

Mnie tam zawsze śmieszyło "derechtorowanie" w miejscu, gdzie praca polega głównie na uzupełnieniu tabelek, a bez pracujących mrówek pensja się sama nie wyrobi.

--
Jest dla mnie przewidziane specjalne miejsce w piekle. Tron
ufo84
ufo84 Superbojownik od 13 listopada 2004 | Kato / Żory
2014-05-29 21:54:28 Zgłoś
witaj poznałęś ideę pracy w corpo

--
oh yeah!!! they will come for me
poprostujakub
poprostujakub Superbojownik od 31 marca 2011 | W lesie na bagnach
2014-05-29 22:13:31 Zgłoś
Ale ma to w sumie też pewien plus - jako że kierownictwo nie ma pojęcia o tym jak wygląda praca, można pięknie ściemniać

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
rossija Superbojownik od 5 kwietnia 2004 | The City of Thorn
2014-05-29 22:14:37 Zgłoś
U mnie w Fabryce jest całkiem przyjemnie ale schemat organizacyjny mamy popieprzony

--
Mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było tylko aplauz i zaakceptowanie.
kaab
kaab Bojowniczka od 12 sierpnia 2005
2014-05-30 07:15:39 Zgłoś
:rossija zademonstruj jak bardzo. Bo wydaje mi sie, z nie da sie bardzo skomplikowac schematu organizacyjnego dla dwoch osob

--
chodzenie po bagnach wciąga :)
pies_kaflowy
pies_kaflowy Bęcwał Dnia od 2 czerwca 2008 | ni to miasto,ni to wieś,ni co kupić,ni co zjeść
2014-05-30 20:21:25 Zgłoś
:kaab Księgowe to nie ludzie.

--
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2014-05-31 00:18:50 Zgłoś
:poprostujakub ale żebyśmy dobrze zrozumieli: nie pracujesz w przesiąkniętej socjalistyczną zgnilizną spółce skarbu państwa, tylko w ostoi kapitalizmu - spółce będącej w rękach prywatnych właścicieli, którzy robią ze swoją własnością co im się podoba, czy tak? Mówisz o firmie, gdzie majątek firmy jest przecież czyjąś własnością, a jak wiadomo dobry gospodarz dba o swój dobytek - międzynarodowy koncern niewątpliwie musi być niezłym gospodarzem, bo inaczej nie był by międzynarodowym koncernem. To chyba chwalpost na pracę w kapitalistycznej mekce, hm?

--
poprostujakub
poprostujakub Superbojownik od 31 marca 2011 | W lesie na bagnach
2014-05-31 11:15:14 Zgłoś
:Yoop
"a jak wiadomo dobry gospodarz dba o swój dobytek - międzynarodowy koncern niewątpliwie musi być niezłym gospodarzem, bo inaczej nie był by międzynarodowym koncernem."
A mój narzek dotyczy tego, że zabrakło tego elementu
Z opowieści ludzi pracujących w tej firmie dużo dłużej ode mnie (mi w kwietniu trzeci rok stuknął) wynika, że kiedyś atmosfera była dużo luźniejsza i do pracy aż chciało się przychodzić. Jeszcze w początkach mojej pracy można było sobie urządzić system zadaniowy - robiło się 120-150% normy i szło do domu. Ale z czasem biurokracja zaczęła się rozrastać, starzy kierownicy odeszli, nowi zaś to niekompetentni karierowicze, szerzy się nepotyzm a zarządzający tym bajzlem to nadęte bufony, które bezkrytycznie patrzą w arkusze pełne cyferek, winą za wszystkie swoje błędy z tej wiary wynikające obarczając współpracowników.
Czyli z kapitalistycznej mekki firma przerodziła się w socjalistycznego molocha

--
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2014-05-31 19:06:53 Zgłoś
tak tak KIEDYŚ to nawet nostalgia była lepsza... Dyrektorzy międzynarodowej firmy źle zarządzają, a przecież mogliby zapytać Pana Stasia, co na wózku widłowym jeździ - bo kto jak nie on, mógłby uchronić przedsiębiorstwo od zguby Pracowałem w kilku firmach - to jest znany syndrom, menadżera który zamiast spełniać się w swej życiowej, kierowniczej roli, woli rozwozić palety po magazynie

--
halszka_w
halszka_w Superbojowniczka od 15 grudnia 2012 | Żywiec
2014-05-31 20:02:09 Zgłoś
Z tego co zrozumiałam, to poprostujakub narzeka na złą atmosferę w pracy, która jest poniekąd pokłosiem idiotycznych odgórnych zarządzeń jakichś dupowłazów, którzy na siłę chcą się "wykazać" przed zagranicznym szefostwem, żeby ugrać dla siebie parę punktów.

Nie wiem, co ma to wspólnego z kapitalizmem. Prawdziwy kapitalista wie, że szanowany i dobrze nagradzany pracownik jest wydajniejszy i generuje większy zysk. Nagminna polska pogarda, wyzysk i gnojenie pracowników nie bierze się z kapitalizmu, tylko z bezrobocia związanego z wysokimi kosztami pracy, bo każdy taki korporacyjny japiszon doskonale wie, że żaden szeregowy pracownik mu się nie postawi, gdyż na jego miejsce może zatrudnić 15 innych desperatów ustawionych w kolejce po pracę.

:yoop Ty na gospodarce znasz się jak Komorowski na ortografii. Kapitalizm to jest może w Kanadzie, czy w Australii; Polska we wskaźniku wolności gospodarczej zajmuje zaszczytne 71 miejsce.

--
poprostujakub
poprostujakub Superbojownik od 31 marca 2011 | W lesie na bagnach
2014-05-31 21:07:22 Zgłoś
:Yoop
No to powiedz mi, że to nie jest kretynizm kierownictwa:
po postawieniu maszyn do automatycznego testowania produktu, drastycznie zwiększa się ilość zwrotów z kontroli jakości (którą wykonują teraz te maszyny). Odpowiedzialność za to zrzuca się na serwis i wprowadza obostrzenie, że jeśli serwis dwukrotnie stwierdzi brak usterki, możliwość zaraportowania naprawy w bazie jest technikowi blokowana i nakazywane jest oddanie sprzętu do specjalisty serwisu. Oczywiście, jako że produkt jest sprawny, specjalista serwisu stwierdza brak usterki i oddaje sprzęt na kontrolę jakości. A sprzęt z tej kontroli wraca i cykl zaczyna się na nowo. Po tygodniu okazuje się, że od szyszek przychodzi mejl, w którym opieprzają techników za to, że kilkadziesiąt egzemplarzy produktu zrobiło już po 10 rund między serwisem a kontrolą jakości i nie widać końca ich drogi.

:halszka_w

--
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2014-05-31 23:48:49 Zgłoś
:halszka_w OJP!

:poprostujakub standard, taka cecha koncernów, nadal jednak zwracam uwagę, że jako fana prawdziwego kapitalizmu, nie powinno Cię interesować, jakie decyzje podejmuje przedsiębiorca - jego firma, jego decyzje, to on ma międzynarodową firmę a nie ty, więc to on podejmuje ryzyko i słuszne rynkowo decyzje, nawet jeśli pomniejsze decyzje operacyjne wydają się błędne.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Zunrin Superbojownik od 28 grudnia 2006 | Chocianów | GG: 2423712
2014-06-01 06:26:24 Zgłoś
Od jakiegoś czasu walczymy z jednym z elementów kapitalistycznego cudownego świata zwanym firmą konsultingową. A właściwie z kilkoma, bo to stworzenia stadne i jak wyczują krew (czyt. forsę), to zjawiają się w kilka.
Wpadają, zamęczają o dane, po czym robią z nich wykresy, wrzucają je w prezentację w PowerPoincie i dokładają do nich propozycje zmian, które raz dwa rozłożyłyby całą produkcję. Biorą przy tym za to tyle kasy, że dziesiąta jej część przeznaczona na premie za wyniki podniosłaby wydajność lepiej niż ich poronione pomysły...

--
PurkusKuchatek
PurkusKuchatek Superbojownik od 17 lutego 2005 | biegun ciepła
2014-06-01 08:14:36 Zgłoś
:halszka_w ? Pamiętam, pamiętam...
Masz okejkę, bo dobrze mówisz.

--
Zakon Małych Kwiatuszków Bezustannej Irytacji
Poseł odpowiedzialny przed wyborcą - nie daj sobie zamykać ust.
poprostujakub
poprostujakub Superbojownik od 31 marca 2011 | W lesie na bagnach
2014-06-01 11:59:07 Zgłoś
:Yoop
Słuszne rynkowo decyzje nie powodują, że klient zrywa kontrakt na kilka milionów z powodu żałosnej organizacji pracy

:Zunrin
O to, to!
Tylko u nas lokalne gogusie sobie rysują wykresiki, a jeśli (jak zwykle) fakty im się nie pokryją z teorią, to tym gorzej dla faktów
Ostatnio edytowany: 2014-06-01 12:01:28

--
poprostujakub
poprostujakub Superbojownik od 31 marca 2011 | W lesie na bagnach
2017-05-28 12:00:58 Zgłoś
[*] oddział zielonogórski. Tylu było kierowników, że w końcu firmę skierowali na mieliznę.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu Superbojownik od 9 maja 2003 | Toruńsk | GG: tajne/poufne
2017-05-28 20:29:54 Zgłoś
:poprostujakub

u mnie też już tak wygląda...

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.
Forum > Narzekalnia! > Korporocyjny menedżment.
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj