Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Narzekalnia! > Czy to już demencja jest...???
mar2sia
mar2sia Superbojowniczka od 26 lipca 2004 | Paprykarz w słoiku
2011-07-25 16:37:30 Zgłoś
I nie o mnie chodzi, tylko o moją teściową. Wzięła moją Aluśkę do siebie na parę dni. Przyjechałam ją odebrać, razem z moją młodszą Córcią, a ponieważ nie chciało mi się wracać tego samego dnia- zostałyśmy.
Biorę się za robienie kolacji. Dziewczyny chciały jajo. Otwieram lodówkę, szukam jajek, a znajduję kluczyki od samochodu Myślę sobie, że to pewnie tak ma być, teściówka ma nowe autko, może teraz tak trzeba Zamknęłam lodówkę, zrobiłam jajecznicę. Ale coś mnie tknęło i spytałam.
"Mamo, a te kluczyki od samochodu,to mama tak specjalnie w lodówce trzyma "
"No co Ty???!!! Naprawdę tam są???" - zrozumiałam przesłanie, to nie było celowe.
Ale to jeszcze nie koniec. Kładę Olcię spać i coś mi co chwilę pyka. Znajomy odgłos, więc jak tylko Foczka zasnęła, podeszłam do żelazka i zobaczyłam, że jest włączone. Teleportowałam się na dół i z bananem na twarzy spytałam "Czy mamusia dziś może prasowała???" Odpowiedź znałam jeszcze przed zadaniem pytania, bo ostatnie 3 dni spędziły na wsi u siostry mojej teściowej
Na drugi dzień z rana szykowałam się do wyjazdu, a teściowa miała jakąś misję u swojej córki. Wyjęła Ali fotelik z samochodu, zaniosła do garażu, wsiadła do auta i jedzie. Tylne drzwi otwarte na oścież. Na grubość gazety zmieściła się w bramie. Z przerażeniem i niedowierzaniem przyglądałam się temu przez okno. Ale nic, wysiadła z auta, przeszła OBOK otwartych drzwi, zamknęła bramę i... odjechała

Chwyciłam w biegu za telefon, żeby czym prędzej teściową poinformować, że jedzie z otwartymi drzwiami. I znowu to jej "No co ty???!!!"

Ręce mi opadły. I teraz pytanie: czy aby na pewno wciąż bezpieczne jest posyłanie dzieci do babci
Ona dopiero lekko po 60-tce jest a tu już takie zachowanie


--
"If you don't know where you're going, any road will take you there"
lenad
lenad Superbojownik od 18 kwietnia 2005 | Warszawa
2011-07-25 16:48:54 Zgłoś
To nie demencja to ten mały Niemiec co wszystko chowa i włącza

--
scrapper
scrapper Superbojownik od 26 kwietnia 2009 | Warszawa | GG: 6331198
2011-07-25 16:49:15 Zgłoś
Z pewnością tylko Cię testowała.
A na poważnie może spróbuj z nią delikatnie o tym porozmawiać?

--
mar2sia
mar2sia Superbojowniczka od 26 lipca 2004 | Paprykarz w słoiku
2011-07-25 16:51:38 Zgłoś
:scrapper

Moja teściowa nie potrafi rozmawiać w ogóle. A już na pewno delikatnie. Ona potrafi tylko krzyczeć
A mój Hus, jak mu opowiedziałam tylko 'a walnął na kanapie.

--
"If you don't know where you're going, any road will take you there"
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2011-07-25 16:52:31 Zgłoś
Dobra, mógłbym się pośmiać, że teściowa zapłaci kosmiczny rachunek za prąd, ale poważnie. Lekarz jest jedynym wyjściem to najprostsze do stwierdzenia, ale jednocześnie, najtrudniejsze do zrealizowania. Wiem, bo mój ojczulek też ma dziwną sklerozę, ale na hasło lekarz reaguje dziwnie. Potem i tak zapomina, więc zabawa zaczyna się od nowa. Niemniej jednak, teściowa twoja, może sobie krzywdę zrobić lub innym, a to już nie jest takie wesołe.

--
kocur_amber
kocur_amber Superbojownik od 24 kwietnia 2003 | Łódź
2011-07-25 16:53:55 Zgłoś
Może to tylko roztargnienie (moja macocha potrafiła okulary w lodówce zostawić), ale chyba tak jak :scrapper radzi, porozmawiać i namówić na wizytę u lekarza.

--
"Myślę więc jestem... skonfundowany"
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
FrankFuterko Superbojownik od 29 grudnia 2009 | Manchester
2011-07-25 16:53:58 Zgłoś
:macleod no co Ty??


--
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2011-07-25 16:57:33 Zgłoś
:frankfuterko
no przekonałeś mnie,

--
scrapper
scrapper Superbojownik od 26 kwietnia 2009 | Warszawa | GG: 6331198
2011-07-25 16:58:21 Zgłoś
To może inaczej - skoro krzyczy zacznij ja poić wzrastającymi stężeniami naparów z melisy oraz dosypywać Persen do pokarmów. Kiedy teściówka osiągnie stan głębokiego zespolenia z absolutem i wyciszenia z pewnością będzie w stanie rozmawiać spokojnie

--
scrapper
scrapper Superbojownik od 26 kwietnia 2009 | Warszawa | GG: 6331198
2011-07-25 16:58:47 Zgłoś
A w sumie tak a propos absolutu, to może na skróty zastosować od razu skroplony?

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
FrankFuterko Superbojownik od 29 grudnia 2009 | Manchester
2011-07-25 17:00:28 Zgłoś
ja myślę, że sama rozmowa na ten temat z teściową, może nieść za sobą gorsze reperkusje, niż jej brak

--
mar2sia
mar2sia Superbojowniczka od 26 lipca 2004 | Paprykarz w słoiku
2011-07-25 17:06:17 Zgłoś
:frankfuterko

i o to właśnie chodzi

Poza tym, biorąc pod uwagę moje pełne odwzajemnionej "miłości" relacje z teściową, to jak dla mnie - im mniej ogarnia, tym lepiej



Pozostaje tylko kwestia sporadycznej opieki nad Dziećmi. To jedyny argument za tym, żeby "Mamusi" pomóc

:scrapper

ale tego absoluta to z teściową, czy ona sama

--
"If you don't know where you're going, any road will take you there"
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2011-07-25 17:12:39 Zgłoś
;martwosia, a teściowa pali?

--
mar2sia
mar2sia Superbojowniczka od 26 lipca 2004 | Paprykarz w słoiku
2011-07-25 17:14:07 Zgłoś
:macleod

fajek nie, a czy coś tam innego cichaczem popala to nie wiem

--
"If you don't know where you're going, any road will take you there"
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2011-07-25 17:18:05 Zgłoś
to szkoda, byś mogła jej ćmiki preparować i dosypywać hobbitowego ziela. Wyciszyła by się kobitka, rozweseliła i ogólnie

--
scrapper
scrapper Superbojownik od 26 kwietnia 2009 | Warszawa | GG: 6331198
2011-07-25 17:22:41 Zgłoś
:mar2sia
Jestem rozczarowany Koleżanką. Skroplony Absolut przyjmujesz Ty we własnej osobie i wówczas problemy z teściową odchodzą w plener

--
pies_kaflowy
pies_kaflowy Bęcwał Dnia od 2 czerwca 2008 | ni to miasto,ni to wieś,ni co kupić,ni co zjeść
2011-07-25 18:45:34 Zgłoś
Martwosia wyluzuj.
Babcia zajęła się dzieckiem i najzwyczajniej olała wszystko dookoła. Moja mama pracuje zawodowo na odpowiedzialnym stanowisku, a kiedy zostawiłem jej na parę dni chłopaków, zgubiła klucze, zegarek i portfel, zostawiła otwarte mieszkanie - każda z tych rzeczy osobno, tak była zaabsorbowana tym , żeby dobrze zająć się dziećmi. Ma trochę mniej lat

--
mar2sia
mar2sia Superbojowniczka od 26 lipca 2004 | Paprykarz w słoiku
2011-07-25 18:54:58 Zgłoś
:scrapper

jakbym słuchała Twoich cennych rad, to bym musiała Prezesa Zacnego Dżołmonsterowego Klubu Moczymord ze stołka wykopać (bo jakby tak dzień w dzień tym absolutem.. )

--
"If you don't know where you're going, any road will take you there"
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Agisia Bojowniczka od 1 grudnia 2014
2011-07-25 19:29:28 Zgłoś
Chciałabyś już teściową ubeswłasnowolnić! ale to tyko poranne zamotanie! Ja kiedyś zamiast obciętych paznokci do kosza wywaliłam nożyczki.

--
dula
dula Superbojowniczka od 13 stycznia 2006
2011-07-25 19:31:17 Zgłoś
Agisia, ty to jesteś krejzolka, no no...

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Agisia Bojowniczka od 1 grudnia 2014
2011-07-25 19:42:03 Zgłoś
Dula: jak każdy

--
mar2sia
mar2sia Superbojowniczka od 26 lipca 2004 | Paprykarz w słoiku
2011-07-25 20:50:02 Zgłoś
:dula



:agisia
a poranne to były tylko drzwi, o ubezwłasnowolnieniu nie wspominałam, bo w sumie niewielki mam w tym interes, wręcz przeciwnie. Jeśli nie naraża innych to niech robi co chce, byle z dala ode mnie

--
"If you don't know where you're going, any road will take you there"
Felix_Castor
Felix_Castor Superbojownik od 14 marca 2009 | Wejherowo
2011-07-26 08:48:08 Zgłoś
:mar2sia moja matka jest rocznik 1947.

w 2009 zaczęła zachowywać się dziwnie (lat 62). Zapominała słów, zacinała się, dziwnie zachowywała.

w 2010 (lat 63) były już duże problemy. Oszczędzę wam, szczegółów, dość, że moje nerwy były w rozsypce. Zapominała coraz więcej słów, jazdy jakie miałem dzięki niej to niezły horror.

Jest 2011(lat 64) - jest warzywkiem, potrafi tylko patrzeć się tępo i się ślinić. Od kilku miesięcy nie mówi w ogóle. Jedzenie dostaje przez sondę, bo już ledwo przełyka - zespół opuszkowy.

Także w te pędy do
- neurologa
- psychiatry (albo jednego i drugiego naraz, czasem trafiają się tacy o dwóch specjalnościach)
- psychologa - na testy sprawnościowe.

I to nie jakiegoś takiego, który powie "e, to wszystko normalne w tym wieku"...

Jakby co to pisz na cześka.

--
Wypij mordą modżajto jak świnia.
Forum > Narzekalnia! > Czy to już demencja jest...???
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj