Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Grajdołek Mistrzów > [osobliwości] The Dark Eye
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Bastek2a - Superbojownik · przed dinozaurami
Mam taką propozycję – na miarę swoich możliwości postaram się opisać kilka starszych, gier, które znacznie odbiegały tematyką od (nawet ówczesnych) standardów lub z tego czy innego powodu
zostały zwyczajnie zapomniane, a warto byłoby zapoznać się z nimi

Na pierwszy ogień rzucę naprawdę osobliwą grę, jakiej dzisiaj chyba nikt by nie zrobił - The Dark Eye. Gra (chociaż bliżej jej do interaktywnej animacji) to 3 opowiadania Edgara Allana Poe, wplecione w główny wątek fabularny, które musimy „przejść” w dość mało skomplikowany sposób – całość przypomina uproszczonego Mysta, tylko bez zagadek logicznych. Ot, kliknij tu albo tam albo jeszcze gdzieś indziej żeby fabuła poszła do przodu – zaciąć się generalnie nie można. Poruszamy się skokowo, grafika jest statyczna (oprócz postaci) ale bardzo dobrze wykonana i, co najważniejsze, tworzy odpowiedni klimacik grozy, brr .

Jednakże siła tej gry tkwi w czymś innym – mianowicie w samych opowiadaniach i naprawdę niesamowitej realizacji wizualnej. Postaci, z którymi przyjdzie nam porozmawiać (tzn. wysłuchać, co maja nam do powiedzenia ) to sfilmowane lalki, które wbrew pozorom, dodają pewnego psychodelicznego smaczku i wzmagają jeszcze to dziwne uczucie szaleństwa, które znane jest fanom twórczości E.A. Poe. A co najważniejsze – każde z opowiadań, aby ukończyć grę trzeba przejść zarówno jako zbrodniarz i ofiara! Naprawdę jest to niesamowite ! O grafice słówko już powiedziałem, ale jak powszechnie wiadomo – co to za film czy gra grozy bez odpowiedniej oprawy dźwiękowej? Dźwięki, jakie będą nam towarzyszyć podczas gry przyprawić mogą o dreszcze, szczególnie, jeśli jest się samotnie w domu i ze zgaszonym światłem. Czyli wszystko co najważniejsze w „grze grozy” spełnione – znaczy się straszy .

Jest jednak kilka rzeczy, które mogą troche popsuć całą zabawę. Pierwsza rzecz – angielski wymagany na poziomie wyższym niż zaawansowany. Dlaczego? W samej grze to nie przeszkodzi, jednak są w niej 2 bonusy – wiersz E.A.Poe (Annabelle Lee) i opowiadanie (The Masque of The Red Death) czytane przez Williama Burroughsa. Dla osoby nawet bardzo dobrze znającej angielski będzie to, w najlepszym wypadku, trudne do zrozumienia (szczególnie jeśli chodzi o opowiadanie) ze względu na brak jakichkolwiek napisów w grze. Druga sprawa to ciężko nazwać The Dark Eye grą, raczej jest to interaktywny film czy animacja, umysłu wysilić tu nie sposób. Radzę więc nastawić się do tego jak do wizualnego przedstawienia twórczości Poe. Niemniej jednak z takim podejściem można się naprawdę świetnie bawić

I teraz kolejna sprawa – „abandonware” jest oczywiście tak samo nielegalne jak warez, choć może nieco bardziej tolerowane przez twórców gier. Wydaje mi się jednak, że szkoda byłoby zapomnieć perełki tego typu, o które ciężko jest nawet na Ebayu... Oczywiście potępiam wszelkiego rodzaju piractwo, sam go nie uprawiam (przynajmniej w kwestiach, które są całkowicie zbędne do życia, jak gry czy muzyka, bo Windowsa to mam ten tego... ) Czekam więc na zdanie moderatorów czy dozwolone byłoby podanie linka.

--
Nie przybyć i nie zobaczyć to najlepszy sposób żeby nie zostać zwyciężonym.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
palpatin - Superbojownik · przed dinozaurami
No cóż, abandonware nie mogę nazwać piractwem, bo nikomu zysków nie odbiera, a jeśli masz wątpliwości co do linka, to wiesz zawsze możesz "polecić" nam jakieś ciekawe strony abandonware, wiesz one mają szukajkę

--
Jeśli nakarmisz wygłodzonego psa - nigdy cię nie ugryzie. I to jest zasadnicza różnica między psem i człowiekiem.
Forum > Grajdołek Mistrzów > [osobliwości] The Dark Eye
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj