Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Grajdołek Mistrzów > Dragon Age: Inkwizycja
Misiek666
Misiek666 - SIURBEMEDIZAPREKUNDA · 7 lat temu
Już jest. Nawet PL. Zapowiada się smakowicie.

https://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=17236



--

Orgiusz
Orgiusz - Superbojownik · 7 lat temu
Czekam na swój kodzik. Mam nadzieję że grafika i procek jeszcze pociągną.

Misiek666
Misiek666 - SIURBEMEDIZAPREKUNDA · 7 lat temu
:orgiusz wymagania masz w linku:

Rekomendowane: Intel Quad Core 3.0 GHz/AMD Six Core 3.2 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 660/Radeon R9 270 lub lepsza, 26 GB HDD, Windows 7/8.1 64-bit
Minimalne: Intel Quad Core 2.0 GHz/AMD Quad Core 2.5 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 512 MB GeForce 8800 GT/Radeon 4870 lub lepsza, 26 GB HDD, Windows 7/8.1 64-bit

--

Sawpel
Sawpel - Stulejman Wspaniały · 7 lat temu
Ja toże czekam aż mi się pojawi na Originie. W Keepie wybrałem już wszystko co chciałem, przez najbliższe 2 tygodnie sen zastąpię chyba fetą i kofeiną.

--
"Więc kim ty jesteś? Tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce, lecz czyni tylko dobro" "Oh no, she's killing blind orphans! That's so evil, I mean which is great but blind orphans!" "Odmawianie kobiecie tańca to ignorowanie części jej osobowości. To zniewaga, którą niełatwo zapomnieć. Bowiem ona miała coś do zaoferowania: swoje oddanie. Przed mężczyzną, który z nią nie tańczy, nigdy nie otworzy swej duszy do samego końca."

Orgiusz
Orgiusz - Superbojownik · 7 lat temu

Tia tylko średnio wierzę w wymagania rekomendowane w stosunku do rzeczywistych potrzeb sprzętowych dla fullHD. Bo poza tym wszystko spełniam a Bioware to nie Ubishit ze swoimi 2 perełkami @2014 - WD i AC:U.

Misiek666
Misiek666 - SIURBEMEDIZAPREKUNDA · 7 lat temu
:orgiusz za kikanaście minut Ci odpowiem na Twoje pytanie ;)

--

Sq_Str8
Sq_Str8 - Superbojownik · 7 lat temu
ciągle nie jestem pewny czy warto kupować tę część Dragona

--
"Shiny and chrome!"

Orgiusz
Orgiusz - Superbojownik · 7 lat temu
:sq_str8
Zawsze można na spokojnie poczekać na przecenę w wersji Ultimate Edition :P

Może do tego czasu człowiek znajdzie chwilę na skończenie jedynki ze wszystkimi dodatkami i będzie jakiś bonus do tworzenia postaci w DA:I

Pajonk78
Pajonk78 - Superbojownik · 7 lat temu
Jedna z wielu gier, które mam kompletnie w du...żym poważaniu: tak jak i wszelkie CoDy i inne tasiemce.

--
Jeśli wydaje Ci się, że wiesz już wszystko to masz absolutną rację... wydaje Ci się. ;)

Orgiusz
Orgiusz - Superbojownik · 7 lat temu
:pajonk78
Gust jak dupa - każdy ma swoją. A że GTA przesunęli na przyszły rok to człowiek przynajmniej się wyśpi [;

dino40i4
dino40i4 - Superbojownik · 7 lat temu
:pajonk78 oj tam, jedynka była fajnym RPGiem

Misiek666
Misiek666 - SIURBEMEDIZAPREKUNDA · 7 lat temu

--

Sawpel
Sawpel - Stulejman Wspaniały · 7 lat temu
No to moje szybkie godzinne spostrzeżenia:
- Grafika jest iście cudna, ale też dziwna momentami, oświetlenie ma jakieś problemy.
- Sterowanie wymyślił chyba jakiś kretyn. Czemu nie mogli zostawić takiego jak było? No dlaczego? Wiele czasu minie nim się przyzwyczaję.
- Zabrali mi moje ulubione umiejętności pasywno-aktywowane. Zostały już tylko pasywy i zwykłe ciosy aktywne.
- Jakoś tak mało tych umiejętności jest...
- Osoba projektująca stroje jest chyba gejem. Wszystko, nawet buty świeci się jak psu jajka. Rozumiem, że chcą się pochwalić efektami (które naprawdę są boskie), ale bez przesady...

--
"Więc kim ty jesteś? Tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce, lecz czyni tylko dobro" "Oh no, she's killing blind orphans! That's so evil, I mean which is great but blind orphans!" "Odmawianie kobiecie tańca to ignorowanie części jej osobowości. To zniewaga, którą niełatwo zapomnieć. Bowiem ona miała coś do zaoferowania: swoje oddanie. Przed mężczyzną, który z nią nie tańczy, nigdy nie otworzy swej duszy do samego końca."

Witchie
Witchie - Bojownik · 7 lat temu
Czyli na razie nie napalać się i poczekać na przecenę? ;)

--
Dwa są tylko miejsca dla metafizycznych jednostek w naszych czasach: więzienie i szpital wariatów.

Sawpel
Sawpel - Stulejman Wspaniały · 7 lat temu
Przemyślenia po znacznie dłuższym czasie:
- To już nie jest Dragon Age, bardziej ta gra przypomina Wiedźmina 2. Nie mówię, że jest zła, ale trochę się zawiodłem, miałem nadzieję na powrót do Origins, a to praktycznie zupełnie coś innego.
- Do systemu walki idzie się przyzwyczaić, ale topornie mi to idzie. To już bardziej zręczniościówka jest niż rpg.
- Świat jest naprawdę spory, póki co bawię się biegając gdzie tylko mogę. Gdzie nie idę, to coś znajduję, fajnie jest się tak powałęsać i pooglądać.
- Koniec skalowania poziomów przeciwników. Jak na 4 poziomie przypadkiem wlazłem na smoka (przeleciał mi nad głową), to jednym fireballem wyciął mi drużynę. Nie zapuszczam się już w tę okolicę
- Nadal nie znalazłem opcji przyspieszania opcji dialogowych. Mogę albo uciąć całą wypowiedź komuś, albo przesłuchać powolutku.
- Ogólnie rzecz biorąc, naprawdę mocno wzorowali się na Wiedźminie 2, nawet odpowiednik medalionu jest...

Czy warto? Wydaje mi się, że tak. Ilość atrakcji i rzeczy do robienia jest olbrzymia. Aż się człowiek gubi w tym wszystkim, bo tutaj kogoś uratować, tu minąłem "fragment" ale właśnie wrócili mi z misji, więc śmigam do siedziby, tam obiegam wszystkich co coś chcieli, potem na naradzie wojennej przyznaję sobie perki i wysyłam kolejnych agentów, a potem z powrotem na mapę, a tu jeb, smok na twarzy.

Ogólnie całość jest niczym Divinity II połączone z Wiedźmakiem 2 i voila, mamy Dragon Age 2.
Ostatnio edytowany: 2014-11-20 14:54:11

--
"Więc kim ty jesteś? Tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce, lecz czyni tylko dobro" "Oh no, she's killing blind orphans! That's so evil, I mean which is great but blind orphans!" "Odmawianie kobiecie tańca to ignorowanie części jej osobowości. To zniewaga, którą niełatwo zapomnieć. Bowiem ona miała coś do zaoferowania: swoje oddanie. Przed mężczyzną, który z nią nie tańczy, nigdy nie otworzy swej duszy do samego końca."

Witchie
Witchie - Bojownik · 7 lat temu
To ja na razie postoję. ;)

--
Dwa są tylko miejsca dla metafizycznych jednostek w naszych czasach: więzienie i szpital wariatów.

Sawpel
Sawpel - Stulejman Wspaniały · 7 lat temu
Mam za sobą ponad 30 godzin, myślę, że mogę wystawić wstępną ocenę. Nie chcę się rozpisywać za bardzo, toteż zamiast recenzji wypiszę w skrócie co mi się podoba, co nie, a co jest pośrednie, dla mnie neutralne w odbiorze. Zaczniemy od minusów, jest ich więcej od plusów, ale nie chodzi tutaj o ilość:

MINUSY:

Gra bardzo szybko wyrabia odruch całkowitego zbieractwa. Co tylko zobaczysz, sru, od razu leci do torby bez dna. Nie żartuję, dosłownie wszystko, bo wszystko się przydaje tak samo. Tutaj nie ma ziółka, które będzie mniej przydatne, wszystko przydaje się tak samo, a co najgorsze, potrzeba tego wszystkiego ile tylko wlezie. Naprawdę, wierzcie mi, że jeśli będziecie chcieli bawić się w mikstury, ulepszenia, crafting, to będziecie brali WSZYSTKO, na co wpadniecie. Jedyny w tym plus jest taki, że składniki alchemiczne i craftowe nie zajmują miejsca.

Osoby odpowiedzialne za projektowanie modeli powinny dostać jednego wielkiego karnego kutasa. Wszystkie możliwe ubrania świecą się jak psu jajka, wszędzie jakiś brokat, kamienie, cyrkonie, świecidełka. Wszyscy wyglądają jak na tęczowym party, jak wyjęci z waginy Dzwoneczka. Do tego ohydne twarze towarzyszy. W poprzednich grach fajnie było w jakieś romansidło wejść, praktycznie wszystkie damskie postacie były ładne (jak na cyfrowy kanon piękności). W Inkwizycji są same paszczury. Naprawdę, pasztety takie, że oczy bolą od patrzenia. Naprawdę chcę osiągnięcie romansu zdobyć, ale nie mogę się zdecydować na nikogo, bo co jedna to straszniejsza. Najładniejszą damską postacią jest Lelianna, autentycznie na tle reszty prezentuje się jak modelka.

Nie poradzę, nie podoba mi się system craftu. W poprzednich odsłonach było to takie proste, przejrzyste, a tutaj idzie umrzyć od tego craftowania. Fakt, daje olbrzymie możliwości i pod koniec gry potrafi dać niesamowitego boosta, ale to jest istna droga przez mękę. Na dodatek te robione rzeczy nie mają żadnej przewagi nad tymi, co się dropi. Można sobie zrobić świetny sztylet, po czym za 5 minut znaleźć lepszy i to tak sporo. I nie jest to unikat, po prostu rzadki przedmiot.

Póki co, potwornie niedopracowana. Występuje ogrom baboli. Czasem zacinają się rozmowy, skille nie trafiają w przeciwników, nie można przyspieszać rozmów, czasem znika kursor, nie pojawia się kłest, nie można czegoś zebrać, nie można z kimś pogadać. Na szczęście wszystko da się naprawić zmieniając lokację i wracając, czasem naprawia się samo. Plusy są w tym takie, że ani razu mnie nie wywaliło do pulpitu i ani razu nigdzie nie utknąłem.

Nie podobają mi się zmiany wprowadzone do umiejek. Drzewka zostały okrojone, zmienione, umiejętności nie są opisane współczynnikami, tylko opisami. Przykład: „Cios Łaski – Kiedy nie wkładają serca w walkę, wszystko staje się…”. Jakby nie można dać literackiego opisu i na spodzie „ataki krytyczne na śpiących i spanikowanych wrogów”. Nie ma specjalizacji znanych z poprzednich części, od początku ma się do wyboru 4 drzewka, oraz jedno (póki co więcej nie widziałem) odblokowywane poprzez kłest. Dla głównej postaci jest ono związane z fabułą, dla towarzyszy (każdy towarzysz ma swoje odmienne drzewko specjalizacji dostępnej tylko dla niego) poprzez side kłesty. Postacie ogólnie wydają się mniej potężne niż kiedyś.

Nieprzejrzysta karta postaci, nie można zobaczyć dokładnie co się zmienia przy zmianie przedmiotów, mamy tylko 3 paski ataku i 3 paski obrony bez wartości liczbowych. Przy zmianie ekwipunku nie wiadomo w sumie czy lepiej iść w zręczność, krytyki, szansę na krytyki czy spryt czy cokolwiek innego. Brakuje statystyk, które opisywałyby naszą postać. Zamiast tego są paseczki. Nie można też ręcznie dysponować punktami umiejętności, gra robi to za nas niczym w Diablo III.

Towarzysze zostali nie tyle spłyceni, do wyalienowani. Kiedyś sprzeczali się w trakcie dialogów, potrafili sami się zacząć kłócić, buntować, pomagać nam w dialogach. Teraz tylko wymieniają się docinkami w trakcie podróży. To wszystko nadal jest, ale żeby trigernąć coś takiego, trzeba do nich podejść, zagadać i wtedy może się coś wydarzyć. Kiedyś byli naprawdę żywi, wszystko działo się samo, a teraz są niczym przypadkowi NPC, których jak olejesz to i tak nic się nie stanie.

To zarówno plus jak i minus, ale mógłby nim nie być, gdyby przyłożyli się projektanci lokacji. Olbrzymie przestrzenie, trzeba się nieźle nabiegać żeby cokolwiek zrobić. Chcesz tajne operacja ogarnąć? Lecisz na pięterko na sam koniec korytarza. Chcesz iść do kowala? No to sru z powrotem, w inny korytarz. Teraz chcesz z kimś pogadać, no to zawracasz do głównego holu, schody na górę, przejść pomieszczenie, znowu schody i na końcu jest towarzysz. Towarzyszów jest 9, do tego 3 doradców, żeby z nimi wszystkimi pogadać, trzeba się ostro nabiegać…

Tajne misje są niedopracowane. Brakuje w tym przejrzystości i faktycznych efektów. Żeby cokolwiek sprawdzić, trzeba we wszystko ręcznie się wkliknąć. Brak oznaczeń czy dana misja da nam przedmiot, surowce, nic, wpływy, czy może jest to misja towarzysza. Nie wiadomo też co się za co dostanie, więc się leci je na oko po kolei. Misje mają różny czas wykonania, kilka razy zdrowo kląłem jak wysłałem kogoś na kilka godzin, a wrócił z 23 złotymi monetami.

Brakuje w grze samouczków, informacji, statystyk. Prawie wszystkiego trzeba się uczyć metodą prób i błędów, albo samemu szukać, no ja np. po 30 godzinach grania nadal nie mam pojęcia po co są kamieniołomy. Serio, nikt mi o nich nic nie wspomniał, naprawdę chciałbym wiedzieć na co one się przekładają, ale tak naprawdę. Bo to, że pewnie uzyskają z niego do czegoś kamień to (pewnie nie uwierzycie), ale sam wywnioskowałem. Gra często rzuca na głęboką wodę nie dając w zamian fajnych profitów.

Usunęli opcję „zbierz wszystko”, trzeba ręcznie przez wszystko przebrnąć, wszystkie truchła pojedynczo klikać.

Całej grze brakuje powiewu świeżości, czegoś nowego. Czegoś co było wcześniej i zostało fajnie rozwinięte. To co było charakterystyczne dla serii zostało usunięte, a to co dodali, wszystko już gdzieś było. Gdzieś się to widziało, się w to grało, ciągle ma się deja vu z innych gier. Całkowicie porzucili to w czym gracze się zakochali w Origins, na co narzekali w Dwójce i zrobili grę od nowa.

Fabuła też nie grzeszy inteligencją, nie chcę spoilerować więc podam totalnie wycięty z kontekstu przykład. Dwa strzały z trebusza załatwiają wielotysięczną armię ze smokiem na czele, myślałem że od facepalma dostanę wstrząsu mózgu.

PLUSY

Tę obietnicę spełnili twórcy. Lokacje wyglądają wybornie. Cieszą oko niesamowicie. Wielokrotnie łapię się na tym, że zatrzymuję się w jakimś miejscu, żeby po prostu sobie to wszystko pooglądać. Wycisnęli też z silnika 7 poty, bo całość prezentuje się fenomenalnie. Do tego te wszystkie efekty, świecenia, odbłyski, promienie słoneczne w lesie i wiele innych.

Totalna dowolność eksploracji. Idziesz gdzie chcesz, którędy chcesz i w jaki sposób. Możesz na piechotkę, koniem, ścieżką lub w stylu Gothica, wskakując 20 minut na najwyższą możliwą górę – da się wleźć chyba wszędzie. Można skupić się na łażeniu bez celu, głównej fabule lub kłestach pobocznych. Dodatkowo żeby ruszać fabułę trzeba wykonywać też poboczne, więc koniec końców wszystko się razem zazębia.

Wielki otwarty świat, niczym kopia Skyrima. Nawet mapka jest taka sama do podróżowania (no prawie taka sama). Chcecie ganiać się za smokiem, to możecie nawet na 1 poziomie na niego ruszyć (spróbowałem, nawet nie doszedłem o niego, wzbił się powietrze i wyciął mi cały team).

Całkiem niezłe ai towarzyszy, sami potrafią wygrywać większość walk, umieją używać umiejętności, a także rozsądnie się rozstawiać. To samo można powiedzieć o wrogach, tylko raz zdarzyło mi się, żeby jakiś mob się zaciął. Wszystkie używają zdrowego rozsądku w walkach.

Przepiękne efekty pogodowe. Rzęsisty deszcz potrafi sprawić, że zechcecie kubka gorącej herbaty, piorun uderzający obok Was sprawi, wywoła gęsią skórkę, a piękne błękitne niebo i promienie słońca odbijające się na tafli wody same rozłożą kocyk na piasku, żeby móc się poopalać.

Szukajka. Nie można podnosić wszystkiego, nie można też podświetlać wszystkiego. W zamian za to dostajecie umiejętność szukania (którą potem można rozwinąć). Po użyciu klawisza od waszej postacie rozchodzi się okrągła fala, która podświetla w niewielkiej odległości od Was wszystko co jest klikalne. Drzwi, przedmioty, możliwości akcji, przeszukiwania. Służy też szukaniu sekretów, których nie podświetla, a doprowadza Was do nich niczym sonar.

Podejmowanie decyzji wpływa na wszystkich towarzyszy, nie tylko tych, co masz akurat ze sobą. Zrobisz coś brzydkiego, to obrażą się wszyscy. W Jedynce i Dwójce można było żonglując towarzyszami minimalizować wpływ podejmowanych decyzji, tutaj już się tak nie da.

Naprawdę fajne interakcje i rozmowy pomiędzy towarzyszami. Śmiałem się jak dziecko gdy elfka wieśniara „zagazowała” czarowniczkę „szlachciankę”. Wymiana kwestii chociaż krótka, rozłożyła mnie na łopatki.

Cała gra jest zlepkiem tego co najlepsze w innych grach. Można znaleźć tutaj elementy wręcz zerżnięte wprost z Wiedźmina 2, Divinity II, SKYRIMA czy serii Gothic, wszystko co najlepsze w jednej grze.

Personalizacja bardzo wielu aspektów gry. Najpierw postaci, potem w siedzibie można zmieniać sztandary, herby, kolory, nawet posłania łóżek. Do tego dochodzi sporo wierzchowców, a „Jednorożec” jest definitywnie najbardziej creepy wierzchowcem jakiego kiedykolwiek widziałem. I nie mówię tu o samym pomyśle, a nawet wykonaniu. Przyjrzyjcie się jego skórze

Olbrzymia ilość kłestów, dla maruderów co chcą zrobić wszystko, gra da frajdę na znacznie więcej niż 100 godzin. Na dodatek kłesty typu zbierz 10 tego i tego robią się same przy okazji, więc nie trzeba tego męczyć nie wiadomo ile. (pośród kłestów są też takie hardcorowe perełki, jak doprowadzenie krowy z jednego miasta do drugiego, tylko, że nie mamy na nią żadnego wpływu, porusza się jako tako do przodu, gdy jesteśmy obok niej, to takie puszczenie oka dla serii Gothic chyba jest).

Nieprawdopodobna ilość lore, tego nie da się w całości przeczytać, dla tych co lubią zagłębiać się w świat, jest to najbardziej rozbudowana pozycja. Listy, pamiętniki, pieśni, bajki, historie, wiadomości, rozkazy, jeśli ktoś zechce przeczytać i wysłuchać wszystkiego, niech wie, że skończy grę z licznikiem 200 godzin.

Dragon Age Keep czyli edytor „the story so far”. Do Inkwizycji nie można importować save’ów (chyba, że macie je online w profilu Bioware). To jakie podjęliście decyzje, co się wydarzyło, jak wyglądał świat ustalacie od nowa. Samo to daje zabawy na około godzinę, a co najważniejsze pozwala przypomnieć sobie wszystko i rozpocząć „na świeżo”. To co zostanie ustalone w Keep, praktycznie wszystko będzie miało wpływ na grę, m.i. na to jakie NPCe spotkacie (także byłych towarzyszy), co o sobie opowiedzą, co zrobią, jakimi informacjami będą dysponować itp.

Piosenki w karczmach (nie będę się rozpisywał, zobaczcie w internetach, wszyscy się tym jarają).

Jedynka była przesadnie epicka, dwójka byłą przesadnie spokojna, trójka jest wyważona, i nie chodzi o to, że jest jakichś treści mniej, wszystkiego jest po równo.

Smoki w Inkwizycji są niczym weapony z FF VII, można je ominąć (i na początku trzeba, bo potrafią nieźle przetrzepać cały team) i skończyć grę bez nich lub można też je sobie ubić dla dropu i funu, dla każdego coś dobrego.

NI MNIE ZIĘBI, NI MNIE GRZEJE:

System walki, jest prostszy, powiedziałbym, że wręcz zręcznościowy w porównaniu do poprzednich części. Nie ma już taktyka tak dużego wpływu, ale nadal jeśli ktoś jest zawzięty, może w widoku taktycznym troszkę nakreślić obraz potyczek.

Własna twierdza, z ulepszeniami, wyglądem, miejscem na sianie ziółek, sądzeniem skazańców, ale nie wiele niej (póki co) pożytku, mogliby dodać więcej opcji dobudowywania jak np. w Neverwinter Nights 2 czy Amalur Reckoning.


Cholera, i tak wyszedł mi esej

Czy warto? Warto, ocena? 8/10 bo pomimo swojej inności, jest to nadal olbrzymi kawałek fanu.
Ostatnio edytowany: 2014-11-24 00:21:39

--
"Więc kim ty jesteś? Tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce, lecz czyni tylko dobro" "Oh no, she's killing blind orphans! That's so evil, I mean which is great but blind orphans!" "Odmawianie kobiecie tańca to ignorowanie części jej osobowości. To zniewaga, którą niełatwo zapomnieć. Bowiem ona miała coś do zaoferowania: swoje oddanie. Przed mężczyzną, który z nią nie tańczy, nigdy nie otworzy swej duszy do samego końca."

Sq_Str8
Sq_Str8 - Superbojownik · 7 lat temu
to ja się skusiłem i zamówiłem
Mimo że dziwi mnie (po obejrzeniu paru gameplayi) niedopracowani postacie jak na grę klasy AAA, nawet w cutscenie widać np. miecz głównego bohatera przyklejony do jego wyprostowanej ręki, albo jak przenika przez jego klatkę piersiową.

--
"Shiny and chrome!"

Sawpel
Sawpel - Stulejman Wspaniały · 7 lat temu
Albo jak bronie wiszą w powietrzu albo hełm się zawiesza albo mimika twarzy się psuje albo animacja chodu albo w pizdu innych rzeczy

--
"Więc kim ty jesteś? Tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce, lecz czyni tylko dobro" "Oh no, she's killing blind orphans! That's so evil, I mean which is great but blind orphans!" "Odmawianie kobiecie tańca to ignorowanie części jej osobowości. To zniewaga, którą niełatwo zapomnieć. Bowiem ona miała coś do zaoferowania: swoje oddanie. Przed mężczyzną, który z nią nie tańczy, nigdy nie otworzy swej duszy do samego końca."

szatkus
szatkus - Superbojownik · 7 lat temu
Podobno na dwurdzeniowcach w ogóle nie rusza (oprócz i3 oczywiście)

--

Sawpel
Sawpel - Stulejman Wspaniały · 7 lat temu
Ha, są specjalizacje! Ale to istna droga przez mękę żeby je zdobyć >.<

--
"Więc kim ty jesteś? Tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce, lecz czyni tylko dobro" "Oh no, she's killing blind orphans! That's so evil, I mean which is great but blind orphans!" "Odmawianie kobiecie tańca to ignorowanie części jej osobowości. To zniewaga, którą niełatwo zapomnieć. Bowiem ona miała coś do zaoferowania: swoje oddanie. Przed mężczyzną, który z nią nie tańczy, nigdy nie otworzy swej duszy do samego końca."

Sq_Str8
Sq_Str8 - Superbojownik · 7 lat temu
Chętnie bym się przyłączył do zabawy, ale EA ma problemy z serwerami i nie mogę odpalić dopiero co zainstalowaną grę
Myślałem, że tylko Blizzard miewa takie serwerowe problemy

--
"Shiny and chrome!"

Sawpel
Sawpel - Stulejman Wspaniały · 7 lat temu
Ale przecież bez połączenia też można grać.

--
"Więc kim ty jesteś? Tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce, lecz czyni tylko dobro" "Oh no, she's killing blind orphans! That's so evil, I mean which is great but blind orphans!" "Odmawianie kobiecie tańca to ignorowanie części jej osobowości. To zniewaga, którą niełatwo zapomnieć. Bowiem ona miała coś do zaoferowania: swoje oddanie. Przed mężczyzną, który z nią nie tańczy, nigdy nie otworzy swej duszy do samego końca."

Sq_Str8
Sq_Str8 - Superbojownik · 7 lat temu
tak, ale był jakiś masowy problem z serwerem EA, dla tych co dopiero zainstalowali i chcieli aktywować.

Teraz już jest ok. ;)

--
"Shiny and chrome!"

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
SoulerBk - Bojownik · 7 lat temu
Ja mam pytanie, bo gry samej nie kupię (brak gotówki połączony z moim przekonaniem, że od Electronic Arts już nic nigdy nie wezmę), czekam tylko na cracka (chociaż nie wiadomo, czy któraś z grup się za to weźmie - póki co mamy trzy gry z Denuvo i żadna specjalnie warta zachodu), ale mnie interesuje cały ten "tryb taktyczny". Ponoć jest całkowicie bezwartościowy, i był tylko lepem na fanów Origins. Poza tym, jak bardzo przypomina "jednoosobowe MMO", czyli coś co zabiło Amalura?

Serio, nawet na /v/ zdania o grze są całkiem dobre, gdyby nie MMOwatość, zakończenia w stylu Mass Effecta 3 z "poszerzonymi" zakończeniami i beznadziejnie zaprojektowana Sera. O, i to, że zrobili wersje na XBoxa 360 i PS3, przez co gra wygląda gorzej niż mogłaby. I że zrobione jest większość rzeczy na odwal się.

Jak widziałem webma z zabójcą wykopanym przez okno, stwierdziłem, że mam dość.

Sawpel
Sawpel - Stulejman Wspaniały · 7 lat temu
1) Amalura nic nie zabiło, jedna z najukochańszych moich gier, cud miód i orzeszki.

2) Tryb taktyczny jest wybitnie do dupy, prawie całkowicie bezwartościowy, kilka razy go użyłem bo jednak dzięki niemu można sterować postaciami podczas pauzy, a 1 raz trzeba go nawet użyć, żeby kłesta wykonać.

3) Jedyny aspekt tej gry podobny do MMO to zbieractwo. Wszystko co tylko znajdziesz jest przydatne i chcąc bawić się w crafting zwyczajnie musisz to zbierać. To raczej taki Skyrim z widokiem 3 osobowym, nie rozumiem skąd te porównania do MMO.

4) Wszystkie damskie postacie poza Lelianą i może krasnoludzką zwiadowczynią są okropnie zrobione, Sera nawet nieźle wypada na tle pozostałych, miała być elfka wieśniara i właśnie tak wygląda.


--
"Więc kim ty jesteś? Tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce, lecz czyni tylko dobro" "Oh no, she's killing blind orphans! That's so evil, I mean which is great but blind orphans!" "Odmawianie kobiecie tańca to ignorowanie części jej osobowości. To zniewaga, którą niełatwo zapomnieć. Bowiem ona miała coś do zaoferowania: swoje oddanie. Przed mężczyzną, który z nią nie tańczy, nigdy nie otworzy swej duszy do samego końca."

subaryta
subaryta - Superbojownik · 7 lat temu
Kupiłem 3 dni temu. Co mam zagrać, to włączam Battlefielda... :/

--
gdyby internet mógł śmierdzieć, śmierdziałby :lasowym

Sawpel
Sawpel - Stulejman Wspaniały · 7 lat temu
Ostatnie przemyślenia z 88 godzinami na karku i obejrzanym zakończeniem:
- Zawiodłem się małą ilością kłestów głównego wątku, byłem święcie przekonany, że będzie tego więcej.
- Wolałbym mniej wolności, mniej otwartego świata, mniej świecidełek, a w zamian za to kontynuacji głównego wątku, bo naprawdę jest go tyle co nic. Na dodatek kończy się naprawdę ciekawie, tak MEGA ciekawie. Znaczy będzie czwarta część.
- 88 godzin, a nie ukończyłem tylko ostatecznego zbieractwa, czyli butelek i mozaik, cała reszta zrobiona. Fakt, nie chciało mi się czytać całego lore, bo jest go pierdyliard i wydłuży czas gry o połowę.
- Origins było lepsze, nie rozumiem tych zachwytów.
- Misja na balu, była chyba najgłupiej zrobioną misją w RPG ever. Co za debil zrobił misję na czas w grze RPG?! Plus nasze dialogi i towarzysze gówno robiły. Jak już tworzyć coś takiego, to bardziej przemyśleć.
- Nie żałuję zakupu w przedsprzedaży, nie żałuję tych 88 godzin. Dla samego zobaczenia jak się zmieni fabuła, gdy w Keep zmienię wybory chętnie przejdę jeszcze 2 razy. Zwłaszcza dla zakończenia, gdzie pojawiają się postacie, które można w Keep zabić A tylko Lilianę wskrzeszają z tego co słyszałem.
- Ocena ostateczna, jako fan Origin 7/10, jeśli patrzeć obiektywnie, 8,5/10.

--
"Więc kim ty jesteś? Tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce, lecz czyni tylko dobro" "Oh no, she's killing blind orphans! That's so evil, I mean which is great but blind orphans!" "Odmawianie kobiecie tańca to ignorowanie części jej osobowości. To zniewaga, którą niełatwo zapomnieć. Bowiem ona miała coś do zaoferowania: swoje oddanie. Przed mężczyzną, który z nią nie tańczy, nigdy nie otworzy swej duszy do samego końca."

Mirmil
Mirmil - Superbojownik · 7 lat temu
Ja się w sumie podpiszę pod tym co :Sawpel napisał.

Dwie ciekawostki mi się jednakże nasunęły: gram facetem Quinari, który zamiast hełmów zakłada "barwy wojenne". Fajne, tyle że w większości przypadków wygląda bardziej na transwestytę niż wojownika...
O, i miałem małego buga z fabułą: w "DA Keep" podczas opisywania przeszłości powiedziałem że Hawke (z DA II) nie był magiem, co oznacza że na początku gry ginie jego brat. natomiast siostra czarodziejka żyje. Tyczasem Varrick zapytany "Co się stało z towarzyszami Hawke" odpowiada że "jego brat ma się dobrze". Ot, mała rzecz.

--
Spoglądanie w otchłań mam za zupełny idiotyzm. Na świecie jest mnóstwo rzeczy o wiele bardziej godnych tego, by w nie spoglądać. Jaskier, Pół wieku poezji
Forum > Grajdołek Mistrzów > Dragon Age: Inkwizycja
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj