Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Grajdołek Mistrzów > Dishonored
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
chomicze Bojownik od 31 stycznia 2011 | Wrocław | GG: 4612919
2012-10-12 21:20:51 Zgłoś
Po pierwszych kilku godzinach gry - miodzio. Kapitalna mechanika gry, dynamizm walki, możliwość cichego przejścia praktycznie w każdej chwili, mnogość rozwiązań danej sytuacji. Ponoć fabułą kuleje, ale jeszcze nie zdążyłem tego zauważyć (pierwsze dwie misje są ok). A jakie jest Wasze zdanie?

--
Fighting for peace is like screwing for virginity - G. Carlin
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 Superbojownik od 23 kwietnia 2004 | już nie Łódź
2012-10-13 00:16:06 Zgłoś
moje zdanie jest takie, że na pasywnym Radku X550 zastępującym mojego spalonego potwora, to mi się gameplay z Dishonored w HD na jutubie tnie

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
pcx10 Superbojownik od 5 maja 2006 | GG: Nope!
2012-10-13 00:58:33 Zgłoś
Tekstury na Xboxie to jest jakaś tragedia, na kompie, jeszcze nie próbowałem, trochę za drogo jeszcze.

--
salival
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Basingstoke
2012-10-13 20:01:09 Zgłoś
Wczoraj zagrałem chwilę ( a właściwie to dzisiaj, bo w sumie było po 1 w nocy jak się ściągnęła ). Tym razem sam skusiłem się na wersję PC, może na PS3 ( bo Xbox360 mi dawno zdechł i nie wymieniłem jeszcze ) kupię kiedyś dla porównania. Nie doszedłem daleko, ale zapowiada się smakowicie. Podobają mi się te klimaty. Mimo, że można przechodzić grę skradając się, to bawi mnie jednak bycie kickassem Zacząłem na "very hard" i na razie jeszcze nie zauważyłem większej trudności, ale to dopiero początek więc wszystko przede mną ;)

--
sKooler
sKooler Bojownik od 30 lipca 2011 | Głowno | GG: 7501277
2012-10-15 19:08:04 Zgłoś
Patrzyłem, ale za 50 ojro to ja miesiąc przeżyję, a to otrzymam raptem kilkanaście godzin gry

--
Ot, taki mały muzyczny fanpejdż, a tu kącik dla graczy.
salival
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Basingstoke
2012-10-16 12:18:34 Zgłoś
Po 9 godzinach przyznam, że gra podoba mi się, ale czegoś w niej brak. Trudno powiedzieć. Niby fajnie jest się skradać, walkę omijam, bo na very hard dwa ciosy i leżę ;) Jak nie walczymy, to very hard to bułka z masłem.

Pierwsza rzecz jaka mi się nie podoba, to powtarzalność niektórych lokacji. Taki backtracking. Przypomina mi to "starego-najnowszego" Wolfensteina, gdzie było miasteczko-hub, przez które zawsze trzeba było przejść. Gra ma całkiem fajny klimat, moce też są niezłe ( szczególnie "blink" i "possession" jak na razie ). No i jak już zacznę grać, to bawię się dobrze, ale to jedna z tych gier, której odłożenie grozi tym, że już się do niej nie wróci.

Może zaryzykuję stwierdzenie, ale po świetnych pokazówkach gameplaya ( wiadomo, że wyreżyserowanych ;) ) samej grze brak jakiejś dynamiki. Trochę przypomina mi to skrzyżowanie Deus-Ex, Bioshock i Thief. Wzięto z każdej gry jakiś element, ale to co w rezultacie dostaliśmy nie ma tego "kopa". Oczekiwałem nieco więcej, ale kto wie, może jeszcze się rozwinie nieco.

Żeby nie było, że tylko narzekam, to podoba mi się sporo elementów:

- Alternatywne drogi przemieszczania się, które nie sprawiają wrażenia specjalnie zaprojektowanych.
- Możliwość wykonania zabójstw bez zabijania ;) ( non-lethal )
- Pomysłowe moce, np. uciekając skok z dużej wysokości i chwilę przed uderzeniem, które doprowadziłoby do śmierci bohatera użyć 'blink' by teleportować się na ziemię, lub gdy jesteśmy w opałach szybkie possession na atakującego przeciwnika i można się po cichu zmyć ( co jest trochę głupie, bo można to zrobić na oczach innych przeciwników i ci natychmiast odwołują alarm ),
- Spore ograniczenie arsenału ( znów jak na razie, ale po 9 godzinach gry, to niektóre gry zwykle dawno się kończą ;) ), co zmusza do kombinowania kogo zdjąć po cichu, a kogo np. uśpić.
- Klimat fantasy-steampunk ( brakowało mi od dawna gry osadzonej w takich realiach ),
- Lokacje, są tak zaprojektowane, że po prostu korci zajrzeć w każde miejsce i ma się często wrażenie, że coś się jednak przeoczyło.
- Styl wizualny - ja jestem z tych, którzy lubią cel-shading ( w tej grze jest jednak dosyć delikatny ) i generalnie lubią kiedy gra ma jakiś styl, a nie ciśnie się w fotorealizm.

Gra jest ogólnie fajna. No i jeśli ktoś jeszcze nie grał i planuje i tak grać w to jak w skradankę, to od razu brać "very hard". Nie wiem jak jest na niższych poziomach, ale skoro "very hard" idzie jak po maśle, to może po prostu na niższych poziomach braknąć wyzwania.

--
Misiek666
Misiek666 SIURBEMEDIZAPREKUNDA od 4 listopada 2003 | Warszawa Praga
2012-10-16 19:17:14 Zgłoś
Zasadniczo Sal wyczerpał temat. Ale zasadniczo gra się fajnie. Nie wiem jak wyglądają tekstury na klocku, ale na PC faktycznie w pierwszej fazie też jakoś tak dziwnie misie wyglądały, ale jak dłużej pogrywam to twierdzę, że mają swój klimat i chyba o to twórcom chodziło. Zamawiam. Warto mieć na półeczce. Jedna z lepszych gierek wydanych w tym roku na tle ogólnie otaczającego nas badziewia. Spolszczona też w miarę nieźle jak ktoś norweskim nie habla (sabtajtlesy).

POLECAM!

ŻANETKA LETA ;)

--
Nie zezwalam na korzystanie z moich wrzutów na Demotywatorach!
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
chomicze Bojownik od 31 stycznia 2011 | Wrocław | GG: 4612919
2012-10-16 23:33:16 Zgłoś
Przeszedłem, 16 godzin naprawdę dobrej zabawy. I skradania, i trochę walki, zabawy z mocami. Gra rzeczywiście ma swój styl, który mi bardzo przypadł do gustu. Powtarzalność poziomów jakoś mi się nie rzuciła w oczy, ale nie twierdzę, że tak nie jest. Sama rozgrywka sprawiała mi tyle frajdy, że na takie rzeczy nie zwracałem uwagi. Bije Deus Exa na głowę jeśli chodzi o mnogość dróg, przegrywa fabularnie. Ale sama rozgrywka bardziej podoba mi się w Dishonored. Żałuję tylko, że nie ma większej ilości epilogów (bo są dwa, w zależności od tego, czy się skradałeś, czy siepałeś wszystko co się rusza). Tyle bez spojlerów. Za stówkę w MM warto.

--
Fighting for peace is like screwing for virginity - G. Carlin
salival
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Basingstoke
2012-10-17 12:29:37 Zgłoś
Fabularnie rzeczywiście nie wciąga. Za to moim problemem z tą grą jest to, że na tym "very hard" jest łatwa niczym "Diablo 3" na normalu. Właśnie ta mnogość dróg, które pozwalają niemal zupełnie ominąć niebezpieczne sytuacje ( i drogi te nie są trudnę do znalezienia, szczególnie że mamy świadomość ich istnienia na 100% ) oraz przepakowane moce i debilne AI przeciwników. Tak, można na oczach tłumu się teleportować, można przejąć czyjeś ciało i wyjść z niego i zupełnie NIC się nie stanie. Żaden strażnik ( nawet ten kataryniarz zakłócający magię ) nic nie zrobi. Właściwie z "possession" i "blink" ta gra to pikuś. Walka rzeczywiście jednak jest trudniejsza, ale tylko w tym sensie, że przeciwnicy są po prostu silniejsi. Ale i tu w krytycznym momencie, gdy jesteśmy otoczeni 3-4 przeciwnikami szybkie possession załatwia sprawę. Najbardziej rzuciło mi się to w oczy na balu maskowym, gdzie mogłem przemieszczać się używając magii właśnie wśród tłumów i nikt absolutnie nie zareagował. Dodatkowo nie było problemu z bawieniem się w kieszonkowca. Zero reakcji. Akurat w DE:HR za takie akcje mielibyśmy spore problemy ;) Kolejna durnota z AI, to możliwość zrobienia rewire systemów obronnych również na oczach innych ludzi i stojąc metr od żołnierza, który gapi się na to co robię Tak, zrobiłem rewire na oczach żołnierza systemu alarmowego ( co by nie spoilować wtedy, kiedy wtapiamy się w tłum ;) ). To jak ta gra ma nie być łatwa, skoro naszym przeciwnikiem są idioci

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
chomicze Bojownik od 31 stycznia 2011 | Wrocław | GG: 4612919
2012-10-17 13:53:37 Zgłoś
Masz jak najbardziej rację, AI szwankuje mocno. Tylko mnie wsysa co innego. Sama mechanika ataków, płynność używania mocy, to że w 2 sekundy mogę "zblinkować" się za wroga, obezwładnić go, wyrzucić ciało, i ukryć się z powrotem. To pozwala mi się wczuć w zabójcę zdecydowanie bardziej niż wszystkie Assassin's Creedy i Deus Ex. Czekam na grę, która wykorzysta ten system, doda dobre AI. To będzie hicior.

--
Fighting for peace is like screwing for virginity - G. Carlin
salival
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Basingstoke
2012-10-17 17:02:06 Zgłoś
:chomicze mnie mechanika powoli zaczyna nudzić. Tzn. poza blink i possession praktycznie reszta mocy jest nieprzydatna, natomiast upgrady są strasznie "biedne", przez co właściwie do końca gry nie wnoszą nic nowego do rozgrywki. Przez to gra staje się szybko schematyczna i mimo że ciągle bawi, to czuje się jakiś niedosyt. Zresztą płynność to pokazano na trailerach, jak bohater np. może przenosić się z ciała do ciała. W praktyce tej możliwości nie ma, a byłaby całkiem fajna, gdyby dało się to robić tak długo, jak starczy many. Dishonored cierpi na przypadłość, na którą cierpi wiele innych gier - nie zmusza do korzystania z pewnych możliwości, nie daje odczuć, że jakiś upgrade polepsza naszą sytuację. O ile blink i possession wykazują przydatność właściwie cały czas, to reszta już nie ( w szczególności, że reszta to very high mana consumption ). Czasami gra powinna wprowadzić logikę papier-nożyczki-kamień, by gracz od czasu do czasu musiał z czegoś konkretnego skorzystać. Może nie chodzi tu o kompletną blokadę, ale o coś takiego, by gracz pomyślał "szkoda, że nie zainwestowałem w tego skilla wcześniej". W Dishonored różnorodność polega właściwie tylko na różnych drogach do celu, a to, moim zdaniem, trochę mało. Mechanika DE:HR podobała mi się nieco bardziej. Właściwie wszystko w jakimś momencie mogło być przydatne. W Dishonored tego nie ma, a postępy w grze tak naprawdę nie pchają nawet do inwestowania w te droższe skille.

Blink + Possession i "very hard" staje się jak "normal" Diablo3 ;)

Podkreślam, że ta gra naprawdę mi się podoba, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że gameplay potraktowano bardzo minimalistycznie.

--
Dr4g-0N
Dr4g-0N Superbojownik od 10 kwietnia 2006
2012-10-23 11:32:14 Zgłoś
No widzisz, a ja całą grę przeszedłem ani razu nie korzystając z possesion... korzystałem wyłącznie z dark vision i blink.. dodatkowo wykupiłem sobie zdrówko i mocniejszy skok (no i ciche bieganie) i ogłuszałem wszystkich jak leci.. kombinowałem, skradałem się itp.. w ten sposób trochę dłużej to potrwało, ale przeszedłem całą grę i uważam, że mechanika ogłuszania strasznie kuleje bo jest monotonna.. tylko od tyłu atak i strzałki.. a mogliby dać więcej tego - skok z góry np żeby nie tylko był zabójczy ale także ogłuszał. To samo ze ścianami światła czy pylonem.. w zasadzie przez chwilę tylko pograłem inną mechaniką jak zabójcom siałem mordor ;) bo ich nie lubię.

--
Eternal Traces*
salival
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Basingstoke
2012-10-23 15:23:26 Zgłoś
:dr4g-0n - jakby nie possession, to bym z nudów umarł Im dalej w las tym po prostu robiło się nudniej i już koniec ( włącznie z zabójcami ) nie cackałem się, bo gra najzwyczajniej zaczęła mnie nudzić. Spartolili końcówkę.

--
Forum > Grajdołek Mistrzów > Dishonored
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj