Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Kuchnia pełna niespodzianek > Pate' per i crostini, czyli pasztecik na grzaneczki, jak najbardziej toskań…
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2016-02-13 23:53:59 Zgłoś
Gdzieś tam po drodze zdarzyło mi się wpisać szybki przepis na ten pasztet, ale po pierwsze, już nie pamiętam, gdzie to było, po drugie, według mnie zasługuje na trochę wygodniejsze miejsce, niż gdzieś tam popodpinany jak jakieś extension. Przepis jest nabyty drogą małżeńską. Z części mężorodzinnych przepisów udało mi się już wysiudać haniebną kostkę, z tego jeszcze nie. No po prostu nie smakuje tak, jak powinien. Więc kostka jest (mi) tu niezbędna.

Do całkiem sporej porcji na przynajmniej dwie blachy grzaneczek z bagietki potrzeba jest:
-300g kurzych wątróbek
-200g obranej cebuli
-1/3 do pół kostki masła
- pół szklanki oliwy ev (tak, wiem, bardzo dużo tłuszczu, ale nie myślcie, że w wykwintnych pasztecikach myśliwskich jest jego mniej, a nawet jeśli, to ten pasztet jest smaczniejszy)
- kopiastej łyżeczki koncentratu pomidorowego
- kostki wołowej w sztuce jednej
- 1/5 do 1/4 szklanki białego wina, w każdym bądź niewiele. Nikt nie zginie, jeśli go w ogóle nie będzie, możemy dodać łyżeczkę octu winnego rozprowadzonego w 1/4 szklance wody
- soli, troszku, ale trzeba
- pieprzu
- yyy... i to by chyba było na tyle

Zaczynamy od starannego płukania wątróbki. Zakładając, ze jest świeża i nie ma zielonych plam od żółci, zalewamy ją niewielką ilością leciutko osolonej wody i podgotowujemy przez kilka minut. Im krócej będzie podgotowywana, tym ciemniejszy (i wg mnie mniej apetyczny) będzie pasztet, ale z kolei nie należy jej zupelnie ugotować. Kilkuminutowe podgotowanie w zupełności wystarczy, czyli po części ma być surowa.
W międzyczasie siekamy cebulę na bardzo drobną kostkę, jak najbardziej w mikserze.

W garnku bardziej szerokim, niż wysokim, rozpuszczamy masło i oliwę. Na dopiero co rozpuszczony tłuszcz wrzucamy cebulkę i zostawiamy do lekkiego zeszklenia:



W międzyczasie zabieramy się za wątróbkę, którą odcedzamy i przepłukujemy raz jeszcze zimną wodą. Tak przygotowaną wsadzamy do tego samego miksera, co cebulę i siekamy, na drobno, ale nie na całkowitą papkę:



Dodajemy do zeszklonej cebuli, mieszamy.
Podlewamy ewentualnym winem, wrzucamy hańbiońcą nas i kuchnię naszą kostkę wołową, łyżeczkę koncentratu i mieszamy. Po paru minutach, kiedy kostka się rozpuści, sprawdzamy stan osolenia i w razie konieczności (z reguły tak jest) dodajemy szczyptę soli i słuszną dozę pieprzu:



Teraz zostawiamy, niech sobie pyrka powoli. Od czasu do czasu mieszamy. Kiedy masa zgęstnieje i już jest prawie, prawie godna, by sie zwać pasztetem, mieszamy często, bo lubi przywierać. Kiedy nabierze jeszcze miękkiej, ale już nie lejącej się konsystencji, jest gotowa:



Do posmarowania mamy, do położenia możemy pociachać i ozłocić chleb praktycznie każdego rodzaju. U mnie idą w dziesiątki kromki bagietki, opieczone 7 minut w 170°C. Nawet, jeśli nie zniknęły w czasie przystawek, to znikają w czasie obiadu. Czasem myslę, że część rodziny, jak przeżuwacze, ma poczwórne żolądki.

Pasztet można wygodnie poporcjować i zamrozić, wyciągając w potrzebie z zamrażalnika.

Dziś, będąc słomianą wdową, tak sobie dogodziłam w samotnej rozpaczy

*

*:tytezterefere wiem, wiem, ale te są przepyszne






--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2016-02-14 01:58:26 Zgłoś
Byłabym żebym zapomniała: wątróbka wyjątkowo paskudnie lubi upaćkać mikser. Żeby nie stracić części wątróbki, po wrzuceniu jej do cebuli zalewamy mikser niecałą szklanką wody, miksujemy chwilę i efekt wlewamy do garnka. Mikser czysty i cała wątróbka w garnku. Takie combo. O.

--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
Forum > Kuchnia pełna niespodzianek > Pate' per i crostini, czyli pasztecik na grzaneczki, jak najbardziej toskań…
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj