Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Kuchnia pełna niespodzianek > Spezzatino di vitella, czyli potrawka z cielęciny.
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2020-06-22 23:30:37 Zgłoś
Oryginalny przepis przewiduje kupę innych warzyw, a ja, leniem śmierdzącym będąc, spraszczam sobie życie, jak mogę. Dlatego też, kupując przedwczoraj cielęcinę, nie przejęłam się wcale znikomą ilością dostępnych w domu warzyw, ba! dziś też zakupy olałam. Bo wiedziałam, że mam:
- cielęcinę na potrawkę, tu 900g jej było
- ziemniaki w ilości ok 1,5kg
- kilka ząbków czosnku
- parę gałązek rozmarynu
- kilka listków szałwi, choć ostatnio marnieje mi bidula
- trzy ostatnie, półzdechłe marchewki
- dwie puszki fasoli cannellini
- garść mąki
- kilka łyżek przecieru
- pół szklanki oliwy ev (kawałek masełka tu aż się prosił, ale zapomniałam)
- ile trzeba soli
- ile trzeba pieprzu



Zaczęłam od krojenia cielęciny, a że ładna była, to szybko poszło. Nerwy chyba że dwa wycięłam tylko, reszta poszła w niedużą, parocentymetrową kostkę.
Posiekałam na drobno czosnek, listki rozmarynu i szałwi, bez łodyg. Wrzuciłam na lekko rozgrzaną oliwę, tu bym też wrzuciła masło masło, gdybym mózgu nie miała zlasowanego



Pokrojoną cielęcinę osypałam mąką i przebełtałam



, rencyma odsiewając nadmiar mąki wrzuciłam mięso do garnka z przyprawami, na w miarę jednolitą warstwę



Kiedy już cielęcina była zewszechstron podsmażona, a i mąka zaczynała się prawie rumienić



podlałam wrzątkiem, posoliłam, popieprzyłam, przykryłam, zmniejszyłam gaz



i poddusiłam jakieś 40 minut, może trochę więcej. O, do takiego stanu:



Tu dygresja: kiedyś wrzucałam na tym etapie resztę warzyw, ale od kiedy sparzyłam się na ładnej z wyglądu, a potwornie łykowatej w rzeczywistości cielęcinie (to taki krowi Benjamin Button musiał być, ani chybi), to pomiędzy podsmażeniem początkowym, a właściwym duszeniem z warzywami mam zawsze ten przerywnik. Podduszam, sprawdzam konsystencję, i dopiero kiedy zaczyna mieć pojęcie miękkości, wrzucam warzywa. W międzyczasie je kroję. Marchew na talarki, ziemniaki w kostkę, mniej więcej taką, jak mięso.

Tak też i marchew zdechłą, obraną i na talarki pokrojoną najpierw wrzuciłam



Zmiksowałam na gładko obie puszki fasoli. Gdyby nie to, że małżowi skórki szkodzą, to zmiksowałabym tylko jedną, drugą wrzucając w całości, ale dopiero jakieś 10 minut przed końcem duszenia. Tu wszystko poszło na gładko, łącznie z wodą użytą do przepłukania pojemników



Zasypałam mięso ziemniakami, zmiksowaną fasolą, wlałam przecier, dosoliłam, dopieprzyłam, doprowadziłam do wrzenia, zmniejszyłam gaz i, pod przykryciem, zostawiłam na następne 20-30 minut



często teraz mieszając, bo lubi się przypalić. Nie za mocno, szpatułką zruszając od dołu




Po półgodzinnym pyrkaniu wyglądało w garze tak



a w talerzu tak



Lubię tę sosowatość







--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Gibss Superbojownik od 3 lutego 2017 | Drammen
2020-06-23 00:03:58 Zgłoś
szamałbym

--
gatinha
gatinha Kobieta z jajem od 20 stycznia 2007 | Sadowa 302A
2020-06-23 00:25:06 Zgłoś
Ja w kwestii formalnej. Czy fasolka jest warunkiem sine qua non tej potrawki?

--
Bo ja cała jestem Tośka, A mój Tosiek to ho ho ho!
Mimo niepozornej szaty, Tosiek to... Tosiek to... Tosiek to...
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2020-06-23 00:29:21 Zgłoś
:gatinha fasola z czosnkiem, szałwią i rozmarynem nadaje t e g o smaku. Można wrzucić mniej ziemniaków, seler naciowy, cukinię, fasolkę szparagową, użyć innego mięsa, ale smak to fasola i zielsko. Zmiksowana nie działa aż tak bardzo "wybuchowo"...

--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
gatinha
gatinha Kobieta z jajem od 20 stycznia 2007 | Sadowa 302A
2020-06-23 00:34:06 Zgłoś
:oiko grazie


--
Bo ja cała jestem Tośka, A mój Tosiek to ho ho ho!
Mimo niepozornej szaty, Tosiek to... Tosiek to... Tosiek to...
tempotempo
tempotempo Superbojownik od 12 grudnia 2010 | zaraz obok tego duzego
2020-06-23 06:43:50 Zgłoś
mniam

--
tempotempotem
Jareq
Jareq Superbojownik od 15 sierpnia 2004 | Stolica Kraju Kwitnącej Bulwy
2020-06-23 17:09:58 Zgłoś
Co sądzisz o zastąpieniu fasoli cieciorką?
Jakich warzyw zabrakło, w porównaniu z oryginalnym przepisem?

--
Quidquid latine dictum sit altum videtur.
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2020-06-23 21:26:55 Zgłoś
:jareq ciecierzycę używam do innych rzeczy, ale jeśli bardzo pasuje, to czemu nie. Smak na pewno będzie inny. A i wywaliłabym wtedy szałwię.

W oryginale szło tak:
800g cielęciny
500g pomidorów, dojrzałych
200g fasoli cannellini
1 szklanka białego wina
1 marchewka
1 cebula
2 cukinie
1 łodyga selera naciowego
1 ząbek czosnku
Rozmaryn
Laur
Mąka
Masło
Oliwa ev
1 kostka rosołowa
Pieprz
Ziemniaki parę jak kto chce

Mięso się obtacza w mące, smaży na oliwie i maśle, podlewa winem, potem posiekanymi pomidorami bez skórki i szklanką bulionu z kostki, dusi, w międzyczasie kroi warzywa. Podsmaża się je na maśle w drugim garze, czy patelni, z rozmarynem, laurem i czosnkiem, odrobiną soli i pieprzem, przez 10 minut. Odcedza się z tłuszczu i wrzuca do mięsa, dusi się na małym ogniu, mieszając ostrożnie i dorzucając pod koniec fasolę. Z ziemniakami trzeba dodać trochę więcej wody. To taka wersja bardziej "chef", bardzo zresztą smaczna i delikatna. Moja to taki gar "dla głodomora" Ale chyba lubię ją bardziej


--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
Jareq
Jareq Superbojownik od 15 sierpnia 2004 | Stolica Kraju Kwitnącej Bulwy
2020-06-23 21:35:07 Zgłoś
:oiko Dzięki!

--
Quidquid latine dictum sit altum videtur.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
kosmolot Bojowniczka od 1 kwietnia 2019
2020-06-23 21:47:19 Zgłoś
wygląda smakowicie

--
Forum > Kuchnia pełna niespodzianek > Spezzatino di vitella, czyli potrawka z cielęciny.
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj