Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Archiwum Kawałów Mięsnych > skunksy, pedały, fryzjerzy... i inne starocie
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
PEWNIE CZĘŚĆ BYŁA (MOŻE NAWET WIĘKSZA ) ale nie chciało mi się sprawdzać.
Mam nadzieję, że ktos przynajmniej części nie słyszał


Idzie sobie skunks koło stawu, patrzy a tu siedzi żaba nad stawem i płacze. Skunks pyta:
- Dlaczego płaczesz?
- A bo ja nie wiem kim jestem.
Skunks na to:
- Mokra jesteś?
- Tak.
- Zielona jesteś?
- Tak.
- Śliska jesteś?
- Tak.
- To ty żaba jesteś.
Na drugi dzień idzie sobie żaba koło stawu patrzy a tu siedzi skunks i płacze. Żaba pyta:
- Dlaczego płaczesz?
- A bo ja nie wiem kim jestem.
Żaba na to:
- Mokry jesteś?
- Tak.
- Masz pasek po środku?
- Tak.
- Śmierdzisz?
- Tak.
- To ty cipa jesteś.

Przychodzi 3 pedałów do lekarza i skarżą się, ze chyba mają nadwrażliwość odbytu. Lekarz mówi, że musi to zbadać. Bierze pierwszego gościa, każe mu zdjąć spodnie i się pochylić, potem wkłada mu miedzy pośladki drewniana szpatułkę lekarska i pyta:
- Co pan czuje?
- 40 letni jesion, który przeżył dwa pożary lasu, z okolic Suwałk, ścięty dwa sezony temu, obrobiony w tartaku koło Białegostoku, wykończony niemieckim papierem ściernym o ziarnie...
- Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale zobaczymy jak reszta. Wchodzi drugi pacjent, sytuacja się powtarza, tylko lekarz ładuje mu miedzy pośladki stetoskop i pyta:
- Co pan czuje?
- Niskoprocentowa ruda żelaza ze złóż północnej Szwecji, wydobyta około 5 lat temu, przetopiona w hucie w Zagłębiu Ruhry, z lekkim dodatkiem manganu, tytanu i....
-Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale jeszcze sprawdzę ostatniego z was.
Wchodzi trzeci koleś, zdejmuje spodnie, pochyla się, lekarz wkurzony chlusnął mu w tylek kubek gorącej herbaty, a on na to:
- Oj oj oj!
- Co, gorąca?!
- Nie, gorzka!

Facet, który przyszedł do fryzjera i zamówił golenie, skarży się, że ostatnio na policzkach pozostały mu kępki zarostu. Fryzjer odpowiada, że ma sposób na dokładniejsze golenie i wyciąga z szuflady drewnianą kulkę. Każe ją facetowi włożyć w usta i rzeczywiście, perfekcyjnie goli naprężoną w ten sposób skórę policzków. Zadowolony z efektu klient płaci za usługę i szykując się do wyjścia pyta:
- A co by się stało, gdybym przez przypadek połknął tę kulkę?
- Nic strasznego - uspokoił go fryzjer.
- Przyniósłby pan ją jutro, wszyscy tak robią.

Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku, dyrygent pyta się:
- Zymbalisten vertig?
- Ja, ja naturlich.
- Puzon vertig?
- Ja.
- Trompette vertig?
- Ja.
- Also, eins, zwei, drei;
- "Boże, coś Polskę..."

Jasiu na lekcji strzelił z torebki po cukrze w wyniku czego nauczycielka wystraszyła się i zemdlała. Wezwano dyrektora i po ocuceniu nauczycielki Jasiu usłyszał:
- Jutro do szkoły przyjdziesz z ojcem.
Nazajutrz Jasiu i jego ojciec rozmawiają z nauczycielką.
- Pana syn zachował się wczoraj skandalicznie, strzelił z torebki po cukrze, i tak się wystraszyłam, że zemdlałam.
- Paaaani, to jeszcze nic! - odpowiada ojciec Jasia - Kiedyś posuwam sobie spokojnie kozę za obórką, a ten szczeniak jak nie wystrzeli z worka po cemencie - to mi w rękach ino rogi zostały.

Rozmowa telefoniczna:
- Sklep obuwniczy, słucham ?
- Przepraszam, pomyliłem numer.
- Proszę przynieść, wymienimy ...

Przychodzi mała dziewczynka do sklepu zoologicznego.
-Poplose tego pięknego klólicka z wystawy.
-Tego czarnego? A może wolisz białego albo brązowego?
-Plose pana, mojego pytona pieldoli jakiego on jest kololu...

Do spowiedzi przychodzi młoda kobieta i mówi księdzu:
K: Wybacz mi ojcze, bo zgrzeszyłam.
O: A co konkretnie zrobiłaś, córko?
K: Nazwalam pewnego mężczyznę skurwysynem.
O: A dlaczego go tak nazwała??
K: Bo mnie pocałował.
O: Tak jak ja całuję cię teraz?
K: Tak.
O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka skurwysynem.
K: Ale ojcze, on dotknął jeszcze mojej piersi!
O: Tak jak ja dotykam jej teraz?
K: Tak.
O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka skurwysynem.
K: Ale ojcze, on mnie rozebrał!
O: Tak jak ja ciebie teraz? - spytał ksiądz rozbierając ja.
K: Tak, ojcze.
O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka skurwysynem.
K: Ale ojcze, on wsadził swoje wie-ojciec-co w moja wie-ojciec-co.
O: Tak jak ja teraz? - spytał ksiądz wsadzając swoje wiecie-co w jejwiecie-co.
K: Tak, taaaak, taaaaaaaaak, ojcze!
O: [kilka minut później] Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka skurwysynem.
K: Ale ojcze, on miał AIDS!
O: To skurwysyn!

Orkiestra symfoniczna gra V symfonię Beethovena.
Nagle rozlega się donośny głos:
- Czy na sali jest doktor ?
- .....
- Pytam się, czy na sali jest doktor ?
- .....
- Ludzie, czy nie słyszycie, pytam się czy na sali jest doktor ?
Orkiestra umilkła. W pierwszym rzędzie podnosi się mężczyzna i mówi:
- Ja jestem lekarzem o co chodzi ?
- Fajnie grają, doktorku, nieprawdaż ?

Do szpitala trafił pacjent na amputacje jednej nogi. Po operacji przychodzi do niego lekarz i mówi:
- Mam dla pana dwie wiadomości, dobra i złą. Którą najpierw?
- Złą, panie doktorze
- Przez pomyłkę amputowaliśmy panu obie nogi
- Co?!, a ta dobra wiadomość, doktorze?
- Widzi pan tę rudą i cycatą pielęgniarkę?
- No widzę...
- Codziennie ją dymam... - odpowiada doktor

Student i studentka uczą się zawzięcie przez parę godzin.
W pewnej chwili student mówi:
- Przygotujesz mi cos na kolacje ?
Studentka, siedząc na kaloryferze:
- Właśnie Ci grzeję...

Na lekcji religii ksiadz mówi do dzieci:
- Narysujcie aniołka.
Wszyscy rysują aniołki z dwoma skrzydełkami, a Jasio z trzema.
- Jasiu, widziałeś aniołka z trzema skrzydełkami? - pyta ksiądz.
- A ksiądz widział z dwoma?


Trwa ostra imprezka na Księżycu. W pewnej chwili ktoś mówi:
-Wiesz co, Armstrong? Niby wszystko się zgadza...
Rozpaliliśmy grilla, jest wódeczka, piweczko, są kobitki, a jakoś atmosfery nie ma....


<B> pułkownik do majora </B>
Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie słońca, co nie zdarza się każdego dnia.
Niech wszyscy żołnierze wyjdą na plac ćwiczeń, będę im udzielał wyjaśnień.
W razie deszczu, ponieważ i tak nic nie będzie widać, proszę zebrać ludzi w sali gimnastycznej

<B> major do kapitana </B>
Na rozkaz pułkownika jutro o godzinie 9:00 rano odbędzie się uroczyste zaćmienie słońca.
Jeśli zajdzie konieczność deszczu, pan pułkownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza się każdego dnia.

<B> porucznik do sierżanta </B>
Jutro o 9:00 pułkownik zaćmi słońce na sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia.

<B> sierżant do kaprala </B>
Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie pułkownika z powodu słońca. Jeśli na sali gimnastycznej będzie padał deszcz,
co nie zdarza się każdego dnia, zebrać wszystkich na placu ćwiczeń.

<B> dwaj szeregowcy pomiędzy sobą </B>
Zdaje się, ze jutro będzie padał deszcze. Słonce zaćmi pułkownika na sali gimnastycznej.
Nie wiadomo dlaczego nie zdarza się to każdego dnia ....



Siedzi facet i słyszy jakies tupanie zza okna ... patrzy a tam
scieżka biegnie do lasu...


Rozmawiają dwie babcie klozetowe.
- Ostatnio zmieniłam klimaty.
- A co, pewnie awansowałaś?
- Nie, przenieśli mnie do męskiego.


Przychodzi dwóch kolesi wypompowac szambo, otwieraja
właz, a tam siedzą dwie blondynki,
- co wy tu robicie?
- robimy za kupy.

W murzyńskiej wiosce rodzi się białe dziecko.
Poruszenie, konsternacja, rodzice idą do szamana.
- Szamanie, jesteśmy oboje czarni a dziecko sie urodziło
biale, jak to może byc?
- A robiliście to po murzyńsku?
- Tak, tak, po murzyńsku!
- Od tylu po murzyńsku?
- Od tylu po murzyńsku!
- A palec w dupie był?
- Nie było.
- No to tędy się światło dostało!

Podjeżdża samochód do pracującej przy uczęszczanej trasie
tirówki. Kierowca pyta:
- Ile?
Prostytutka na to:
- 100 złotych z przodu, 150 z tyłu.
Wtedy odzywa się głos z tylnego siedzenia samochodu:
- A dlaczego my z tyłu mamy płacić więcej?!

Dwaj kumple spotykają się w barze:
- Stary, na parkingu stoi mój samochód a w środku nimfomanka tak
napalona, że już nie mam sił z nią baraszkować. Światło w moim
samochodzie nie działa, więc idź tam, ona nawet nie pozna, że to
kto inny, a ty sobie poużywasz.
Kolega posłuchał jego rady, poszedł do samochodu i rzeczywiście -
po paru minutach baraszkował w najlepsze z tajemniczą
nimfomanką na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle rozległo się
energiczne pukanie w szybę. Policjant świecąc latarką do środka
wozu upomniał kochanków:
- Czy wiedzą państwu, że nie wolno tego robić w miejscu
publicznym?!
- Panie władzo, ale to moja żona - odpowiedział facet.
- Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedziałem - odrzekł
policjant.
- Prawdę mówiąc ja też nie, dopóki pan nie zaświecił.



Poznali się na przyjęciu i pokochali od pierwszego wejrzenia. On
zaproponował małżeństwo, ona obawiała się, że zbyt mało wiedzą o
sobie.
- Poznamy się, kiedy dłużej pobędziemy razem - przekonywał ją.
Po hucznym weselu przyszedł miesiąc miodowy. Nowożeńcy
wypoczywają nad brzegiem hotelowego basenu. W pewnym momencie
mąż wstaje, wychodzi na wieżę i skacze - wykonuje trzy salta,
raz obraca się wokół własnej osi i wchodzi w wodę niczym pocisk,
w ogóle jej nie rozpryskując.
- Wspaniale! - krzyczy zachwycona żona. - Gdzie się tego
nauczyłeś?
- Byłem mistrzem olimpijskim w skokach do wody. Mówiłem ci, że z
czasem poznamy się lepiej - odpowiedział małżonek.
Po kilkunastu minutach żona wstała z leżaka, wskoczyła do wody i
w rekordowym tempie przepłynęła 12 długości basenu.
- Cudownie! - zachwycił się mąż. - Byłaś mistrzynią olimpijską w
pływaniu?
- Nie. Byłam dziwką w Wenecji i pracowałam po obu stronach
kanału.



i na koniec twarz roku:

--
nietzsche

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
mesia - Superbojowniczka · przed dinozaurami
rzeczywiscie czesc byla ale czesc calkiem calkiem szkoda tylko tej twarzy roku.. ;)

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Ale wtopa z Andrzejem, a wyszedł tak sexy i bosko, jeżeli ktoś chce looknąć na przystojniaka to zapraszam: <https://mateusz.cyberion.pl/download.php?id=5>

--
nietzsche

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
No to sorry

--
nietzsche

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
mesia - Superbojowniczka · przed dinozaurami
ehh a ja sie tak napalilam na te twarz roq.. a tu zonk ;)

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
malina - Superbojownik · przed dinozaurami
Taa, z tego wszystkiego twarz (zdrapka) to chyba najlepsza

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
:slonko
A teraz jest. Widocznie serwer miał przejściowe kłopoty ;)

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
nurek - Superbojownik · przed dinozaurami
są skunksy, pedały, fryzjerzy ... a gdzie struś ???

--
nurek, ogórek, kiełbasa i sznurek
Forum > Archiwum Kawałów Mięsnych > skunksy, pedały, fryzjerzy... i inne starocie
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj