Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Archiwum Kawałów Mięsnych > Dziewczyna na jedna noc
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
munieck Superbojownik od 25 lipca 2002 | Kraków | GG: 1783448
2002-12-11 22:41:19 Zgłoś
Calkiem przyjemna historyjka. Uprzedzam ze nie moja.


Zona w zeszla sobote wyjechala na wczasy, a mnie dzisiaj na cala noc
potrzebna byla... dziewczyna. Obtelefonowalem wszystkie moje znajome, ale zadna z nich nie zdradzala ochoty. Co robic?


Wybralem sie do najpopularniejszej kawiarni w miescie, gdzie wieczorami przesiadywaly ladne dziewczyny. "Bajka" o tej porze byla prawie pelna. Gwar mlodzienczych glosow zagluszal nawet potezne decybele grajacej szafy. Na parkiecie rockandrollowalo kilka rozbawionych par.


Rozejrzalem sie zaraz wpadla mi w oko samotnie siedzaca dziewczyna,
ktorej wielkie, marzace oczy wzbudzaly zaufanie, a krucze wlosy
wspaniale kontrastowaly z czerwona, gustownie skrojona sukienka.


- Czy moge sie dosiasc?
Popatrzyla na mnie niechetnie, ale skinela glowa. Zgarnela tez zaraz
pare drobiazgow do torebki, jakby dalszy jej pobyt w kawiarni nie mial
wiekszego sensu.


"Oj, chyba trudno z nia bedzie!" - pomyslalem nieco zdeprymowany, jako ze pora byla dosc pozna. Jezeli mi z ta dziewczyna nie wyjdzie... to klops! Postanowilem tedy bez zwloki przystapic do akcji:
- Umowilem sie tutaj z kims, ale nie przyszedl. A pani?
- Co ja? - obrzucila mnie niedbalym spojrzeniem.
- Pani tez czeka na kogos?
- Tylko na kelnerke - odparla ironicznie. - Zaraz zaplace i bedzie mial
pan caly stolik do dyspozycji.


Zrobilo mi sie nieprzyjemnie, tak nieprzyjemnie, ze nawet ryk grajacej
szafy nie byl w stanie zagluszyc mego zmieszania. Nie od razu tez
zauwazylem, ze od ktoregos z sasiednich stolikow oderwal sie nabuzowany winskiem typ i bezceremonialnie zawisl nad naszym stolikiem.
- Zatanczymy?


Dostrzeglem w jej oczach najpierw zdumienie, a potem strach.
- Pani jest ze mna - unioslem sie z krzesla wlasnie idziemy na
parkiet. Ujalem ja delikatnie w lokciu i poprowadzilem w rozta¤czony
tlumek. Nie protestowala, a nawet jakby sie bardzo spieszyla. Ogarnela
nas melodia cha-cha...


- Prosze wybaczyc, ze postapilem tak bezceremonialnie, ale nie bylo
innego wyjscia.


Spojrzala na mnie z wdziecznoscia i dopiero teraz, w tancu, zaczela mi
sie bacznie przygladac. Nie odsunela sie tez, gdy zdobywajac sie na
odwage, objalem ja mocniej ramieniem.


- Pan jest bardzo mily - powiedziala. - To ja zachowalam sie wobec
pana opryskliwie, ale, istotnie, czekalam tu na kogos, kto uczynil mi duzy zawod. Teraz juz mi przeszlo... - usmiechnela sie rozkosznie.


W chwile pozniej, przy lampkach czerwonego wina, gwarzylismy jak para zakochanych.
- Wiesz - powiedziala w pewnej chwili - ten podpity typ znowu nas
obserwuje. Wyjdzmy stad bez awantury...
Udalismy sie do szatni.
Mam mysl - zaczalem niesmialo - ale, blagam, nie pomysl sobie cos
zlego. Chcialbym cie zabrac do siebie na kolacje... Dziewczyna jakby
zesztywniala, a nawet odsunela sie ode mnie.
- Oczywiscie - ciagnalem beztrosko - zrozumiem jesli odmowisz. Zadna
sprawa. Gdybys jednak znala moja plytoteke, to ho, ho! Mam calego
Beethovena, Bacha, Pendereckiego, a nawet trio jazzowe Wallina...
- Masz Wallina?
- Mam! Nawet ostatnie nagrania: "Strange Brews", "Easy Money", "Strike Up the Band"...
- Ale moi rodzice...
- Masz tu telefon. Uprzedz ze wrocisz pozniej.
Zadzwonila z szatni do domu, ze uczy sie z jakas Jolka i wroci pozno.
- Wolisz, mamo, zebym zanocowala u Jolki? W porzadku, jesli,
oczywiscie, nie przerobimy calego materialu...


Teraz ja zesztywnialem. Klamala jak z nut.


Popedzilismy do mnie. Bylem szczesliwy. I rece mi drzaly, kiedy przez
dobra chwile mocowalem sie z zamkiem u drzwi. Ledwie je otworzylem i juz na szyje rzucil mi sie moj maly syn.
- Tatusiu, tatusiu, dobrze, ze jestes, bo pani Genowefa musiala
dzisiaj wyjsc wczesniej... Dziewczyna stala jak wryta, rozchylajac usta
w bezmiernym zdumieniu.
- Joziu - powiedzialem czule do syna - ta sliczna pani zgodzila sie
pozostac na cala noc w naszym mieszkaniu i juz nie bedziesz sie niczego bal. Maly brzdac obejrzal dziewczyne od stop do glow, usmiechnal sie z aprobata i pociagnal do swojego pokoju. Dala sie prowadzic, raczej machinalnie, rzucajac w moja strone bardziej przerazone, anizeli wsciekle spojrzenia. - W lodowce jest kolacja, a w moim pokoju cala plytoteka do dyspozycji - zawolalem juz z klatki schodowej, po czym zaryglowalem drzwi na dwa spusty i zadowolony, ze znalazlem na dziesiejsza noc opiekunke do dziecka, polecialem jak na skrzydlach do kumpla, gdzie urzadzalismy kawalerskie spotkanie z udzialem mrozonych buteleczek "wyborowej".

--
Alcybiades - pederasta, był bowiem filozofem; rzecz jasna filozof, skoro był pederastą.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Aninia Superbojowniczka od 3 listopada 2002 | Stargard | GG: 3126180
2002-12-11 23:41:15 Zgłoś
niezle,

--
Perpetka
Perpetka Superbojowniczka od 16 marca 2002 | Warszawa
2002-12-12 00:16:29 Zgłoś
świetne

--
jokermc
jokerMC Superbojownik od 10 listopada 2000 | Bydgoszcz
2002-12-12 08:01:19 Zgłoś
brawo, brawo!

--
jokerDM Prywatna Kopalnia Pomysłów
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Tracer Superbojownik od 17 lipca 2002 | Malmö
2002-12-12 08:56:24 Zgłoś
Jeszcze tego problemu nie mam (znaczy sie szkodnika) ale kto wie ?? ,... moze kiedys bedzie mozna ten pomysl zaimplementowac w rzeczywistosci ?

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Ramidelko Superbojownik od 12 grudnia 2002 | GG: 242969
2002-12-12 10:20:49 Zgłoś
Doskonałe ))

--
Forum > Archiwum Kawałów Mięsnych > Dziewczyna na jedna noc
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj