Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Archiwum Kawałów Mięsnych > Kfiatki RPG cz.65 (dnd.rpg.pl) ; po dłuższej przerwie
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
sindbad - Superbojownik · przed dinozaurami

Witam szanowne towarzystwo i czas na kolejną porcję kfiatków (oj chyba muszę zacząć szukać nowych bo paśnik wysycha...)

***

Walka z Balorem. Wszystkim zostało po 10-20 HP.
G: Wyciągam berło cudów i używam go.
MG (rzut kostką): Z berła wylatuje mnóstwo kolorowych motyli
G (do motyli): Rozszarpać go na strzępy!
MG (nieco zdziwiony): Motyle, przestraszone twoim krzykiem, uciekają, oślepiając ciebie i demona.
G (bardzo zdziwiony): To te motyle nie były mi posłuszne?

***

Na początku sesji król przydzielił mi dwóch rycerzy do ochrony. Pod koniec sesji rozmawiam z królem:
G: Wasza wysokość, czy mógłbym dostać nowych ochroniarzy? Tamci dwaj się zepsuli.

***

Stoimy pod portalem prowadzącym Bóg raczy wiedzieć dokąd. Zastanawiamy się co jest po drugiej stronie. Mag nie wytrzymał i wyjrzał przez portal.
Mag: Co widzę?
W tym momencie ktoś wykonał dłońmi gest przypominający zatrzaskiwanie się wielkich szczęk. "KŁAP”

*

Mag bez zastanowienia przeskoczył na drugą stronę portalu. Złodziej za nim. A ja olałem ich i poszedłem po posiłki.
Tłumaczę żołnierzom: Ja przejdę na drugą stronę, a wy tu pilnujcie. Jeśli z portalu wyjdę ja, to dobrze. Jeśli z portalu wyjdzie coś brzydkiego, zabić...
W tym momencie mag i złodziej spojrzeli na siebie i zaczęli tarzać się ze śmiechu. Ciekawe dlaczego...

***

W obliczu wielkiego zagrożenia ojczyzny idziemy do znajomego smoka, by wzbudzić w nim uczucia patriotyczne Stanęliśmy pod wejściem do jamy i długo debatowaliśmy, czy to aby na pewno dobry pomysł. MG chyba postanowił w końcu rozwiać nasze wątpliwości.
MG (grubym głosem): Mmm... Czuję śniadanko!

***

Rozmowa dwóch wojowników PG (elfów, a na dodatek - braci) w sprawie udostępnienia kluczy do katakumb poza miastem.
Urzędnik: A kim Wy w ogóle jesteście?
My: Jak to kim? Jesteśmy przedstawicielami biura architektonicznego. Przeprowadzamy inwentaryzację lochów.
Urzędnik: Ha, ha, ha... Bardzo śmieszne. A poważnie...?
My: Jesteśmy kapłanami czcigodnego boga Namo... Chcemy wyświęcić podziemia.
MG: wrrrrr...

*

Ci sami bracia. Scena pod domkiem wieśniaka. W środku szaleje opanowana przez jakiegoś ducha kobieta. Oprócz elfów jest również trzeci bohater. Potężnie zbudowana kobieta-wojownik. Żaden z bohaterów nie chce stanąć w szranki z opętaną.
Elf1: No to co, Fili, pogadaj z koleżanką.
Fili: Za nic w świecie...
Elf2: Oj, pogadaj! Wy dziewczyny lepiej się rozumiecie.
Fili: Nie!
Elf1: Nie bądź taka. Ładnie prosimy.
Fili: Nie ma szans... Jeszcze mnie pogryzie!
Elf1 (wyrywając nogę z tarzającego się w okolicy zydla): Nie będzie tak źle. To na wypadek, gdyby spróbowała... Instrukcję obsługi znasz.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
drizzit - Superbojownik · przed dinozaurami
to jak u nas najpierw spokojnie a potem jak cos to przez leb

pamietam jak bylismy w jakiejs swiatyni bylem krasnalem wojakiem postanowiem troche sie rozerwac i poszedlem do jakiegos pokoju bylo tam z 4 gosci jakies jaszczury powiedzialem jednemu ze jestem wedrownym kupcem (łyknal to jak aspiryne) potem sie odwrocil i go pac..... tylko ze zle wymierzylem i wywalilem w drzwi..... byl problem bo mie gonili ale udalo sie zwiac ..

barnaba_jms
wkońcu kfiatki!!!!!!!!!!
dlaczego tak zadko?
Forum > Archiwum Kawałów Mięsnych > Kfiatki RPG cz.65 (dnd.rpg.pl) ; po dłuższej przerwie
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj