Jechałem dzisiaj z moją dobrą znajomą do pracy. W drodze na autobus kumpela wypatrzyła ogłoszenie, na którym zdążyła przeczytać: "poszukujemy pokojówki młodej do pracy w willi w Zakopanem".

Zaczęło ją to męczyć i całą drogę zastanawiała się o co chodzi z tym ogłoszeniem. Oto jest najlepszy wywód ([k] - kumpela, [j] - ja):

[k] - ale słuchaj umar, z tą pokojówką to takie dziwne jest... bo wiesz, tam było "poszukujemy". I teraz jeśli jest to para lasek to mogę być lesbijki i potrzebują laski do trójkąta. To samo tyczy się jakiegoś małżeństwa. W sumie najbezpieczniej dla takiej pokojówki byłoby, gdyby pracodawcy byli gejami.

[j] - asik, a nie pomyślałaś o tym, że może chodzi o zatrudnienie takiej normalnej prawdziwej pokojówki, która będzie sprzątać, prać, łóżka ścielić itd?

[k] - nooo, przecież to powiedziałam przed chwilą

--