Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Kawały Mięsne > Odwiedziny duszpasterskie, tudzież KOLĘDA
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ryq Bojownik od 16 grudnia 2006 | | GG: 2124064
2007-01-10 19:24:15 Zgłoś
U mnie było tak:

//wstęp_mode_on

Swego czasu grałem trochę na klawiszach.

//wstęp_mode_off

Parę lat temu w skromne progi me zawitał ksiądz. Po wstępnej lustracji pokoju i rozmowie dostrzegł on mój instrument (), czyli syntezator. No to oczywiście nic tylko: niech synek zagra i zagra... Niech Ci będzie pomyślałem i zagrałem mu jakąś etiudę. Jako, że miałem wtedy jakieś 14 lat (a nie chwaląc się grałem całkiem nieźle), księdzu się bardzo spodobało i zapytał mojego ojca:

[Ksiądz]: Po kim on to ma? Taki talent...
[Ojciec]: Pewnie po ojcu...
[K]: Hahaha
[O]: ...bo po mnie, to na pewno nie

Mina księdza – bezcenna

A Tobie Bojowniczko/Bojowniku co się przydarzyło ciekawego podczas wizyty Ksiądza ??

--
Móżdżku! Co będziemy robić dzisiejszej nocy? To co zwykle Pinky - pisać w GWT.
atitta
atitta Babcia Straszy Prąciem od 23 kwietnia 2005 | z przypadku stolica- na razie:))
2007-01-10 19:26:08 Zgłoś
To co napisali kilka wątkó wcześniej
Ale opowiastka

--
Mrrrrr.... Wiesz co jest najbardziej przerażające? Zdychanie w poczuciu że się tak naprawdę nie żyło...
Yenn
Yenn Superbojowniczka od 22 lutego 2005 | WrocLove
2007-01-10 19:44:14 Zgłoś

--
Alian
Alian Superbojownik od 13 marca 2004 | wieś między Malborkiem, a Tolkmickiem | GG: 4508832
2007-01-10 19:51:00 Zgłoś
ryg -

--
.. starość jest piękna
margot
margot Superbojowniczka od 15 grudnia 2002 | Duplin | GG: 7616035
2007-01-10 20:04:44 Zgłoś
Przyszedł do nas taki młody ksiądz. Pokazałyśmy wszystkie w domu (moja rodzinka to taki babiniec), że jesteśmy gorliwymi katoliczkami...
- A ksiądz pewnie jakiś nowy jest?
- Nie, już 2 lata jestem w tej parafii.
(mama wydobyła z otchłani pamięci, że kiedyś chodziłam do kościoła nie tylko żeby się modlić)
- A córka kiedyś grała w zespole księdza A. na mszach młodzieżowych!
No grałam na gitarze, przyznaję się...
- No ładnie, to ja tu nie mogę zespołu skompletować, a ci co się nadają na studia wyjeżdżają! Nieładnie tak się od służby bożej uchylać!

--
Xavrazz
Xavrazz Superbojownik od 11 października 2005 | Poznań | GG: 4944611
2007-01-10 20:17:02 Zgłoś
Krótkim wstępem - moja rodzinka religijna jest bardzo..... mało. Kościół jak od środka wygląda to chyba nikt nie wie. Przyszła pora kolędy:
[K]siądz: {odmówiwszy już wszystkie wstępne litanie} Czy Wy mnie znacie, czy ja muszę się przedstawiać?
[O]jciec: No nie znamy księdza...
K: Ahm... no więc... jestem proboszczem Waszej parafii...
O: [głupa chciał przyrżnąć] O, to chyba jakaś zmiana niedawno była
K: [z westchnieniem] No, będzie sześć lat....

--
Nie wierzę w dysleksję! Robisz błędy ortograficzne, bo nie czytasz książek!
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ryq Bojownik od 16 grudnia 2006 | | GG: 2124064
2007-01-10 20:37:57 Zgłoś
:Xavrazz , 6 lat to wcale nie tak długo

--
Móżdżku! Co będziemy robić dzisiejszej nocy? To co zwykle Pinky - pisać w GWT.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Mlek0 Bojownik od 7 września 2006 | Tusądzióry Górne | GG: 1253561
2007-01-10 20:41:39 Zgłoś
A mój ojciec, parodiując KMN wykrzyknął kiedys:
- O ja pierdziele ksiądz!

No i ksiądz usłyszał... :P

--
lifeispainRzut warnem w użytkownika powoduje bóle mięśni i stawów.
bergamotka
bergamotka Superbojowniczka od 5 maja 2005 | Gliwice
2007-01-10 21:40:10 Zgłoś
Nie miałam zamiaru wpuszczać księdza do domu,ale chciałam
ministrantom dać parę złotych do puszki,w końcu dzwonek do
drzwi,otwieram-stoi jeden wyrośnięty ministrant,trzymam pieniądze w ręce i pytam:
-gdzie ma pan puszkę?bo nie wiem,gdzie pieniądze wrzucić...

popatrzył na mnie jak na niedorozwiniętą i słyszę:

-ja licznik przyszedłem sprawdzić....

powinnnam skończyć ten krótki dialog na 'aha',ale jeszcze palnęłam:

-to pan nie jest ministrantem??? właśnie tak patrzę,że jakiś pan duży...

--
"nie taki diabeł ogoniasty,jak tego chciałyby niewiasty"... ; -))
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
bacardi Superbojownik od 1 lipca 2006 | Gdańsk
2007-01-10 22:21:01 Zgłoś
Jakieś ....lat temu byliśmy z żoną na wczasach zimowych. Następnego roku podczas kolędy ksiądz mówi:
-Widzę, że rok temu nie przyjęliście kolędy. A dlaczego?
- Byliśmy za granicą.
- A możecie to udowodnić?
I to była ostatnia kolęda w naszym domu.

--
Myślę optymistycznie: nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
rossija Superbojownik od 5 kwietnia 2004 | The City of Thorn
2007-01-10 23:38:54 Zgłoś
Do mnie przyszedł czarny na kolęde, wyjmuje tą swoją teczkę z aktami, i pyta: A czy nad Panem jest agencja towarzyska, bo ludzi mi tak donoszą...

Odpowiedziałem: Różne rzeczy się dzieją, najlepiej będzie jak ksiądz sam sprawdzi



Swoją drogą, zastanawiam się czy sprawdził, bo coś długo po klatce w dół nie schodził...

--
Mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było tylko aplauz i zaakceptowanie.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ch4ron Superbojownik od 20 czerwca 2003 | GG: #44AA11
2007-01-11 01:47:33 Zgłoś
u mnie ostatnia kolęda była jak się u któregoś sąsiada zasiedział i chciał wejść do mnie tak koło 23:30.




Swoją drogą to mi się przypomina - ostatnio znajomy opowiadał jakie przejścia w parafii miał jak potrzebował pochować teściową, bo się kobiecinie zeszło z tego świata:
[Ksiądz] Nie pochowamy jej na naszym cmentarzu bo przez ostatnie lata księdza nie przyjmowała.
[Znajomy] A ile ludzie dają 'na kolędę' tak średnio?
[K] ?
[Z] 20 złotych?
[K] No tak.
[Z] To powiedzmy było tego z dziesięć lat, to ma tu ksiądz 200 złotych i załatwione.
Jakoś klecha nie zgłaszał więcej problemów.

--
kliknij: psy ratownicze
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
dorotka1804 Bojowniczka od 3 stycznia 2006
2007-01-11 01:53:31 Zgłoś
Na zeszłorocznej Koledzie, do mojego rodzinnego domu, zapukał młody ksiądz [K]...
Mama [M] otworzyła mu drzwi, wszedł odprawił swoje egzorcyzmy i co? Oczywiscie przyszło dać mu "kopertę"...

M: Proszę...
K: A co to?
M: Co łaska, proszę księdza.
K: (zagladając do koperty) A co tak mało?

Tego dnia ksiądz, możnaby powiedzieć pojawił sie dwa razy, po raz pierwszy i ostatni.



Pozdrawiam Dorota.

--
Liiina
Liiina Samica od 13 grudnia 2004 | miasto z morza i marzeń
2007-01-11 09:38:59 Zgłoś
Wczorajszego wieczora siedzę sobie wygodnie na kanapie odpoczywając po trudach dnia i sącząc drinka. Moje szczęście właśnie niosło ku ustom kieliszek, gdy rozległo się niedyskretne stukanie do drzwi (mam nietypowy przycisk dzrwonka, więc mało kto go zauważa )
Z westchnieniem szczęście odstawiło kieliszek i z parą buchającą z nozdrzy wyrwało do drzwi. Otworzyło i:

- CO TO ZA WALENIE W DRZWI ???
- yyyyy... przyjmuje pan kolędę?
- NIE !!! - i dups drzwiami.


Po powrocie do pokoju z kolejym westchnieniem:

- Dlaczego co roku pytają o to samo?


--
Tylko w bajkach i w marzeniach dziewczynek książę podjeżdża majestatycznie na białym koniu - w prawdziwym życiu koń albo się potknie, albo zes*ra
Moosehead
Moosehead ObersturmbahnModerator od 27 listopada 2003 | Blisko czakramu (ale nie odczuwam)
2007-01-11 10:14:43 Zgłoś
I
Chłopięciem niewielkim będąc czekałem z mamą na kolędę. W pokoju na stoliczku obrusik, świeczka, woda św., krzyżyk, kropidło (ładne takie, z drewnianych wiórków).

Mama krząta się w kuchni, ja pilnuję zestawu kolędnego. Trochę mnie nosi, bo ksiądz się spóźnia. No więc wziąłem kropidło i jak tą czarodziejską różdżką robię sobie "ziu-ziu".

Dzwonek do drzwi. Ksiądz nadchodzi. Mama idzie otworzyć.
Młody Łosiek wypada jak bomba z pokoju z przeciągłym "UUUUUUUAAAAAAAAA!!!!!", dzierżąc płonące jak pochodnia kropidło.

No tak się jakoś od świeczki zajęło....


II
Ojciec mój do wesołych ludzi się zalicza.
Swego czasu udał się do znajomego, coś mu tam w komputerze poustawiać. Mieszkający w tym samym domu rodzice znajomego ostrzegli, że ksiądz chodzi po kolędzie i pewnie zaraz będzie...
- Mnie to tam nie wadzi, ja se siądę przed kompem i będę grzebał - odparł Padre i napiera do znajomych:
ŁUPŁUPŁUP do drzwi
- Otwierać!!! Szczęść Boże!!!
Blady jak kreda znajomy otwiera mu drzwi...
- Szęść Boże! Kolęda! - ojciec talej rżnie wygłupy... Kątem oka dostrzega, że na kanapie siedzi facio w sutannie i czegoś tak jakby się gapi...
- O, widzę że KONKURENCJA?! ;D;D;D


--
Że tak wprawdzie jest obecnie, jak jest, ale nikt nie powiedział, że tak koniecznie być musiało ani że tak zawsze być musi, ten wyścig opętańczy, w którym człowiek, który sobie siądzie i się zagapi, stał się przestępcą wobec epoki swojej, bo nie powinien ani posiedzieć na przyzbie, ani się zagapiać, ani herbatkę wypić spokojnie, tylko zaraz lecieć i coś rozwijać. Mrożek do Lema AD 1963 (sic)
misiuziu
misiuziu Superbojownik od 7 września 2005
2007-01-11 10:20:02 Zgłoś
Opowieść naszej współlokatorki:
"Jak ostatnio był ksiądz u mojej mamy na kolędzie to wypytywał o wszystko, gdzie kto pracuje, ile zarabia,
gdzie sąsiad się przeprowadził itd. Co to za ksiądz? Co on z USB?!"

--
odzież używana online
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
kacu Superbojownik od 26 października 2006
2007-01-11 11:16:01 Zgłoś
Mieszkaliśmy razem z żoną już dłuższy czas ale była to nasza pierwsza kolęda. Tak się złożyło, że w tym dniu odwiedziło nas pewne znajome małżeństwo. W ostatniej chwili okazało się, że muszę jechać na uczelnię i nie bedzie mnie na kolędzie. Żona kolegi, korzystając z okazji pojechała razem ze mną bo też cos musiała załatwić. Moja żona została z jej mężem. Przyszedł ksiądz i po tradycyjnych rutuałach spogląda w swoje księgi i zagaduje:
Ksiądz: widze, że młode małżeństwo, jak wam się żyje?
Żona: dobrze, ale to nie jest mój mąż,
Ksiądz: a gdzie jest mąż?
Kolega: z moją żoną,
Ksiądz: hehehehe, jak w telenoweli...

--
/earth is 98% full ... please delete anyone you can.
Ksiadz_
Ksiadz_ Superbojownik od 25 lutego 2006
2007-01-11 11:37:56 Zgłoś
Nie dawno po bloku chodził ministrant [M] i wypytywał się kto przyjmuje kolędę. Stuka do sąsiada [S].

[M] Dzień dobry , przyjmuje pan kolędę?
[S] Won mi stąd gówniarzu jeden!!!

PS. Jutro na JM będzie kolęda.

--
"Miś! Miś! Świńska rura nie miś!"
Perczol
Perczol Dusiciel od 8 grudnia 2003 | Warszawa | GG: 1302364
2007-01-11 11:45:04 Zgłoś
Kolęda ?? Ta z TVN-u ??

--
Kupię wszelkie pamiątki związane z Wieluniem (woj. Łódzkie) - przede wszystkim przedwojenne pocztówki.
jose_loco
jose_loco Superbojownik od 26 maja 2003 | Stryn
2007-01-11 11:51:34 Zgłoś
ja tam darmozjadów do domu nie wpuszczam...i tyle....

--
jolka
jolka Superbojowniczka od 6 marca 2001 | Warszawa | GG: 1673904
2007-01-11 13:31:03 Zgłoś
ja zaliczyłam mega wpadkę kolędową

Zawsze przyjmuje księdza (myslę, że gdyby pop chodził też bym przyjmowała)

Wiem, że trzeba wszystko przygotować itd

Ale 2 lata temu, akurat przyszłam spóźniona z pracy, sąsiad mnie łapie na
korytarzu i mowi ze ksiądz juz chodzi na co ja pędem do mieszkania a w domu był sajgon (wszystko wywalone, bo rano zaspałam i czegos tam szukałam, ksiązki porozwalane bo się w nocy uczyłam - generalnie dramat, jak po przejsciu
huraganu)

Ale mysle sobie: zrobie tylko szybko siku a potem zgarne rzeczy do jednego
pokoju, w tym pokoju zamknę bałagan a księdza przyjmę w drugim ....
Mam jeszcze z 5 minut to zdąze....

Jak pomyślałam, tak też zrobiłam..

Czyli, najpierw poszłam do toalety robić siku przy lekko uchylonych drzwiach,
zeby ocenić w międzyczasie, co najpierw musze posprzątać
W tym momencie, słysze lekkie skrzypnięcie drzwi i .... wchodzi ksiądz...
Wchodzi, rozgląda się po mieszkaniu, które wygląda jak po huraganie... odwraca
sie i widzi mnie przez uchylone drzwi siedzącą na kiblu...

Ja w krzyk, z majtkami na kolanach probuje zamknąć drzwi od toalety...

Ksiądz szybko wyszedł, przepraszając mnie między moim krzykiem, że drzwi były uchylone a sąsiad mu powiedział ze juz jestem w domu i czekam na księdza.... (to ostatnie zdanie, to juz powiedział zza drzwi

Koszmar.. jedno z najbardziej żenujących moich doświadczeń.... ))

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
VOJT75 Bojownik od 19 sierpnia 2003 | GDYNIA
2007-01-11 14:23:35 Zgłoś
Oj jakbym u siebie widział.

Zeszły rok wieczorkiem impreza- z 10 osób znajomych - popilim (oj mocno),pogadalim tak do 3 z rana.Ja z żonką do łóżeczka i w kimono a posprząta się z rana a co tam weekend nastał nic nie goni.
Nastał ranek, śpimy sobie w najlepsze a tu dzwonek do drzwi. Mocno sponiewierany otwieram drzwi a tam młodziak w komży do mnie zapodaje że ksiądz już tuż tuż. Ja konsternacja raz na niego raz na pokój dzienny gdzie pobojowisko imprezowe,puste flaszki, talerze z niedojedzonym żarciem, walające się popielnice pełne kiepów-ogólnie widok nie wesoły. Próbuję jakoś małolata namówić by zaszli do mnie na końcu - blok nie mały parę pięter akurat zdążę to jakoś ogarnąć i wstydu nie będzie,a tu nagle dzyń dzyń- ksiądz proboszcz we wł osobie. Beztrosko, z rozpędu wszedł wprost do pokoju. Zamurowało go trochę-szybkie spojrzenie na mnie ,na pokój jeszcze raz na mnie:"Oj to my może za chwilę przyjdziemy ?" "Oj tak-najlepiej za mocną chwilę". Katastrofę w tym momencie dopełniła moja kochana wyskakując niepełnie ubraną z sypialni z okrzykiem "SIKU!!!!!" Mina księdza priceless.
Jakoś przeżyliśmy....

W tym roku schemat prawie identyczny !-)
z małą zmianą-
ministrant zaszedł do nas jako pierwszych sprawdzić przedpole i dać nam czas na aranżację wnętrza.
Ksiądz wizytę zaczął od tekstu :
"a u Państwa jak widzę po staremu ??"

Jak ja lubię czarnych....

--
VOJT75
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Berta24 Bojowniczka od 25 lutego 2006
2007-01-11 16:40:39 Zgłoś
Lat temu kilkanaście, jako młode dziewczę miałam taką przypadłość, że bez powodu puszczała mi się krew z nosa (w wieku dojrzewania to ponoć normalne).
Teraz do rzeczy:
Kolęda, w domu ja i siostra przyjmujemy księdza. Na odchodne ksiądz pieszczotliwie złapał mnie za nos (delikatnie scisnął) a mnie jak z kranu krew zalała. Siostra w panice pobiegła po coś do zatamowania, a ksiądz odwrócił się na pięcie i chodu z domu. Zwyczajnie zwiał zostawiając mnie abym się wykrwawiła. Taki chyba wrażliwy na krew był... Od tej pory zawsze trzymał łapy przy sobie

--
dSort
dSort tańczący z butelkami od 31 maja 2005 | Grochów | GG: 5120121
2007-01-11 18:36:49 Zgłoś
:VOJT75 łomatkoicóko!

--
www.idzieniedzwiedz.pl
Mam umysł siedmiolatka i ten siedmiolatek musi być cholernie zadowolony,że się go pozbył
dSort
dSort tańczący z butelkami od 31 maja 2005 | Grochów | GG: 5120121
2007-01-11 18:37:43 Zgłoś
uwielbiam jak się za wcześnie wysyła....

moja rodzina jakoś mocno heretycka,więc księdza w domu nie widziałem nigdy...czemu się dziwić,skoro nawet chrztu nie mam.

--
www.idzieniedzwiedz.pl
Mam umysł siedmiolatka i ten siedmiolatek musi być cholernie zadowolony,że się go pozbył
Raszek85
Raszek85 Superbojownik od 10 lutego 2005 | Ostrów Wlkp | GG: 3581625
2007-01-11 19:10:40 Zgłoś
tato mój słynie z produkcji pysznego domowego trunku w zeszłym roku wypadła u nas kolęda w piątek tatuś chciał ugościć księdza swoim wyrobem i taki o to nawiązał się dialog:
O:poczęstowałbym bym księdza winkiem własnej roboty bo to zimno a domów wiele do odwiedzenia ,ale że piątek to nie wypada bo to post
Na to ksiądz
K:dziś nakładam na ten dom dyspensę
no skoro tak to wypili po lampce wina , a jak ksiądz skończył kolędować wpadł na jeszcze jedną:P

--
oto moja sygnatura :D
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
olegg234 Bojownik od 8 grudnia 2006
2007-01-11 19:36:22 Zgłoś
ksiądz na pożegnanie każdemu podawał rękę mówiąc przy tym "szczęść boże" , kumpela na to: dziękuje

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
lowca_lunatykow Superbojownik od 12 października 2005 | Raczej nie. | GG: 4296645
2007-01-11 21:31:09 Zgłoś
wszyscy nie praktyjący, to po co wpuszczacie

--
Forza Ferrari! Forza Ferrari! Grasz w pokera? Naucz się więcej! Nie grasz? Zajrzyj tym bardziej!
brzoza1086
brzoza1086 Superbojownik od 25 marca 2004 | Sopot
2007-01-11 22:32:32 Zgłoś
mowicie o tym jak odwiedzal was ksiadz a nie wicie jak to jest byc w roli ministranta pukajacego do waszych drzwi przed ksiedzem... a ja wiem! =D 7 lat w tym biznesie siedzialem... rozne rzeczy sie dzialy, oj rozne... najfajniej to bylo jak trzeba bylo przedzierac sie po osiedlach domkow jednorodiznnych bez gotowych jeszcze ulic, bloto niesamowite, ale misja wazniejsza od warunkow pogodowych. No to od domu do domu... razu pewnego idziemy z kumplem (wtedy bylo jakos tak ze jedna reke mialem zajeta bo cos trzymalem) na bramce tabliczka "grozny pies" , no co... ryzykujemy, psa nie widac... idziemy sobie po ladnej betonowej sciezynce dochodzimy do rogu domu zaraz przy drzwich wejsciowych a tam czeka na nas czarne bydle z wyszczerzonymi zebami. kumpel szedl pierwszy wiec zdazyl tylko glowe wysunac i juz byl przy bramce, ja za nim w nogi... do tej pory nie wiem jak udalo mi sie zamknac ta bramke jedna reka...
Ale jednak najlepszy moment to bylo zbieranie kasy... mielismy swoja regulke i nie lubilismy jak ktos zaklocal nam jej idealne brzmienie! ... wracajac, wytaczaly sie mniej wiecej takie dialogi:
[M]y : Zbieramy na fundusz ministrancki....
[O]fiara(nazwijmy umownie :P ) : A ile na to sie placi?
[M] : co łaska...
[O] A ile ludzie daja?... (swietny moment )
[M] No tak po 5zł, czasami 10, albo 20... ]:->
Po takim tekscie nigdy nie schodzili ponizej 5zł ... ach ta rywalizacja...

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Lexie Superbojowniczka od 8 października 2006
2007-01-12 00:12:57 Zgłoś
Moja rodzina mocno religijna nie jest, w kościele rodzice bywają na ślubach i chrztach, ale kolędę przyjąć trzeba. No cóż. Skoro rodzice chcą...

Trzy lata temu ksiądz święcił nam mieszkanie. Niestety, kiepski kierunek na machanie kropidłem sobie wybrał, bo poswięcił też naszą kotkę. Istotę dziką, nieprzewidywalną, niemal terroryzującą rodzinę, rzucającą się z pazurami nawet i bez powodu. Z pewnością nie świętą.
Kotka reakcje miała błyskawiczne. Natychmiast zlokalizowała źródło znienawidzone wody i postanowiła unieszkodliwić.

Efekt - ręka księdza w czerwone paski i lekko ociekająca krwią, rękaw poszarpany. Przerażenie na twarzy i miotanie się, by zrzucić wgryzionego z całą mocą w ramię kota.
My też zapłaciliśmy za to pewną cenę. Kropidło nowe nam było potrzebne.
Ale co się uśmiałam, to moje


I jeszcze jedno, bonusowo, kopiuję z wątku, w któym to napisałam (chyba) zanim pojawił się przyklejony:

Historyjka nie moja, ale koleżanki.

Koleżanka wraz z rodzicami kolędy nie chcieli przyjmować, ale też nie chcieli otwarcie przyjęcia odmawiać.
Tak więc, kiedy w bloku pojawił się ksiądz - a oni usłyszeli, że od sąsiadów już wyszedł - zgasili światła, wyłączyli telewizor, radio. Udają, że nikogo nie ma.
Pukanie do drzwi. Nie reagują.
Dzwonek. Oni starają się nie oddychać. Zbyt głośno.
Chwila ciszy. Poszedł?

Klamka się poruszyła. Drzwi się uchyliły, rodzina rzuciła sobie wzajemnie przerażone spojrzenia - ksiądz wszedł i zastał rodzinę czającą się w milczeniu w ciemnej kuchni, wpatrzoną w niego wzrokiem niewielkiego zwierzątka futerkowego sparaliżowanego na środku jezdni.

Sąsiadka go poinformowała: "Niech ksiądz wejdzie, oni często nie słyszą pukania!"

Podobno powiedział tylko "Szczęść Boże". Po chwili wspólnego z nimi milczenia.


--
Forum > Kawały Mięsne > Odwiedziny duszpasterskie, tudzież KOLĘDA
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj