Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Kawały Mięsne > Czy baby muszą takie być?!
Shameus
Shameus - Superbojownik · 5 miesięcy temu
Więc tak. Mamy grudzień. Może być, że pogoda ładna, a może być, że będzie zła. Jak zła to i padać może o różnej porze. Może padać deszcz, śnieg, śnieg z deszczem, marznący deszcz... Możliwości jest wiele.

Wstajemy rano z żonką i oznajmia mi ona, że chce jechać do galerii na Wypizdowie. Autobus tam jedzie raz na 2 godziny, a jak chce się częściej, to trzeba przejść około 1,5km piechotką. Więc mówi mi tak:
- Zawieź mnie w drodze do pracy.
- Spoko, tylko parasol weź – zgadzam się.
- Nie potrzebuję parasola.
- Weź na wszelki wypadek, bo może padać.
- Patrzyłam w telefon, pogoda ma być pochmurna ale bez deszczu.
- Zośka, no weź po prostu parasol.
- Patrz! – wciska mi w oczy ekran smartfona – nie będzie padać! Widzisz?!
- No, ale...
- Weź ty dorośnij chłopie. Jak w telefonie jest, że nie będzie padać, to nie będzie!

Trzy godziny później dzwoni do mnie:
- Odbierzesz mnie z galerii? Mocno pada.
- A weź ty, zasłoń się telefonem! – odpowiedziałem i się rozłączyłem.

Jakie to uparte i wszechwiedzące to mi witki opadywują :/

--
I am the law!

Iwaiwa
Iwaiwa - Superbojowniczka · 5 miesięcy temu
Przyznaj się i tak po Nią pojechałeś

--
Fuck it all, fuck this world, fuck everything that you stand for. Don't belong, don't exist, don't give a shit, don't ever judge me...

Jez_z_lasu
@Shameus
Kawałkowi artykułu lub plastiku, który ma ją w pupie bardziej na niej zależy niż mężowi?

--
Azathanai. My penis has lead me to places I wouldn't even go with a gun. Believer.

jakubfk
jakubfk - Nieśmiały admin · 5 miesięcy temu
Zasłoni się. Telefon zamoknie. I będziesz 4 cyfrową sumę w plecy. A jeszcze ci będzie udowadniać, że sam kazałeś

Shameus
Shameus - Superbojownik · 5 miesięcy temu
@Iwaiwa Zwariowałaś!?

Czekała długo na autobus. Ma focha. Ja mam spokój i przynajmniej mi dupa nie zmarzła

--
I am the law!

fulmar
fulmar - Superbojownik · 5 miesięcy temu
Jak z dawnych czasów - anegdota o egzaminie z meteorologii:

- Panie kolego, jaka będzie pogoda?
Student patrzy za okno, na chmury, ocenia wysokość, prędkość wiatru...
- Niebawem będzie ulewa.
- Źle. Dwója. Poprawka we wrześniu.

Student wychodzi na ulicę. Ulewa. Wraca biegiem.
- Panie profesorze, przecież leje!
- A nie powinno!

--
A nade wszystko - słowom naszym, zmienionym chytrze przez krętaczy, jedyność przywróć i prawdziwość. Niech prawo zawsze PRAWO znaczy, a sprawiedliwość - SPRAWIEDLIWOŚĆ.

Jez_z_lasu
@fulmar
To chyba kupiony profesor, lub na jakiejś uczelni z czapy. Tak nie funkcjonuje umysł poważnego naukowca tylko kogoś kto myśli, że jest bogiem.


--
Azathanai. My penis has lead me to places I wouldn't even go with a gun. Believer.

fulmar
fulmar - Superbojownik · 5 miesięcy temu
@Jez_z_lasu "za moich czasów" tacy bywali. To anegdota sprzed 30 lat.

--
A nade wszystko - słowom naszym, zmienionym chytrze przez krętaczy, jedyność przywróć i prawdziwość. Niech prawo zawsze PRAWO znaczy, a sprawiedliwość - SPRAWIEDLIWOŚĆ.

Jez_z_lasu
@fulmar
Teraz też się tacy zdarzają. Takich się rozpracowuje, zdaje egzamin na zasadzie zakuć, zdać, zapić, zapomnieć. Alko dezynfekuje pozostałości takiej spitoliny przed przyjęciem zastrzyku konkretnej wiedzy, która nie pociągnie w dół. Umiejętność zapominania jest równie ważna jak szybkiego uczenia się.
Ostatnio edytowany: 2021-12-16 21:28:55

--
Azathanai. My penis has lead me to places I wouldn't even go with a gun. Believer.

fulmar
fulmar - Superbojownik · 5 miesięcy temu
@Jez_z_lasu i wiedzy, gdzie dane informacje można szybko znaleźć, żeby w razie czego nie wyjść na nie(do)uka.

--
A nade wszystko - słowom naszym, zmienionym chytrze przez krętaczy, jedyność przywróć i prawdziwość. Niech prawo zawsze PRAWO znaczy, a sprawiedliwość - SPRAWIEDLIWOŚĆ.

Jez_z_lasu
@fulmar
Dokładnie, umiejętność archiwizowania swoich dostępów do sensownej wiedzy i mentorów w dobie błyskawicznej wymiany informacji jest potężnym dopalaczem. Kolektywny supermózg kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu bystrych, przyjaznych osób i ich zasób wiedzy jest rzeczą, którą się tworzy na studiach i po nich.

--
Azathanai. My penis has lead me to places I wouldn't even go with a gun. Believer.

fulmar
fulmar - Superbojownik · 5 miesięcy temu
@Jez_z_lasu i bolesne przy tym, że co niektórzy autorzy z JM, przy takich możliwościach, wychodzą na tępaków.

--
A nade wszystko - słowom naszym, zmienionym chytrze przez krętaczy, jedyność przywróć i prawdziwość. Niech prawo zawsze PRAWO znaczy, a sprawiedliwość - SPRAWIEDLIWOŚĆ.

Jez_z_lasu
@fulmar
Ich decyzja.

--
Azathanai. My penis has lead me to places I wouldn't even go with a gun. Believer.

Jez_z_lasu
@fulmar
Tak btw. warto mieć zdrowe "fuck your drama" podejście w tym rodzaju:

"As an INTJ, I often give responses to questions, or suggestions to implement a strategy, or advice, or general input that the person, or group, will just shrug off as senseless babble. It's not.

I have been sitting back silently, watching the situation slowly build. I have passively made my best attempts to encourage a beneficial outcome without getting hopelessly trapped neck deep in the drama of it all.

All of that outward image and stereotypical nonsense of being aloof, detached, and emotionally unavailable? Nothing could be further from the truth. I am far too sensitive. I care way too much. And, from a standpoint of cognitive functions, because I am poorly equipped to rationally deal with such things, all of that gets so lost in translation when interacting with the other personality types who prioritize focusing on the present moment, with no respect for the past -- and no regard for future consequence.

In serious situations, my mindset is fully into resolving the problem and taking full advantage of the available resources to promote the best possible outcome. I have done all the mental processing to weigh the pros and cons of every variable or contingency I could conjure in my mind. I have exhausted myself in efforts to disregard the meaningless fluff, and attain all the pertinent information necessary to hone in on the path towards the best possible outcome. Did I overlook something? Enlighten me.

Some people just like being stuck. They make poor decisions that create the drama that fuels their own sense of purpose and identity. They have no interest in solutions. Attention is all that matters. Spare me the invitation to the pity party. You won't like the gift I offer.

And, that is what feeds the INTJ stereotypes. There is no future in caring for people who lack the ability and motivation to care for themselves. Why should I invest myself in anybody who can't respect my desire to help the individual, or group, get from where they are to where they someday aspire to be?

Don't mind me, I will be sitting at the peak of the mountain waiting for everybody else to figure out what they want, and how to get there. No, don't call me selfish. No, don't be resentful. No, don't say I am cold, aloof, condesending, and emotionally detached. No, don't say I am an elitist. Save that narcissism rant for somebody else. Pin the mental illness tags on some other donkey.

I tried to shine a flashlight on the path. I tried to explain my position. I said exactly what I was going to do and why I was going to do it. And, while everybody else was procrastinating, evaluating options, and drowning in drama.. I physically and emotionally walked away.. to actually accomplish something.

The general population simply can not fathom how the healthy and mature INTJ brain operates.

Trapped within their minds, INTJs have a library of past events and circumstances to draw from. They are well equipped to draw hints from whatever is being offered in the present moment.. but, their true sense of worth and purpose is entirely invested in making the most of what resources are available and creating a beneficial future from that pool of information.

At face value, to observe me, you would see a guy at work who is almost entirely self trained, and extremely independent. You would see a guy who avoids all politics and drama and pretentiousness. You would see a guy who openly scoffs at people who think they know everything based solely on the title of their position. Because of my conscious effort to steer clear of all those hurdles and distractions, you would also see a person who sets the standards of performance and production that many of my professional peers dismiss as dumb luck, or claim that I am somehow cheating the numbers, or manipulating things to my own advantage at their expense.

While they are busy trying to make friends and sell excuses.. I am applying knowledge, taking hints from real time, forming a plan of action, and climbing a mountain.

At face value, if you can't motivate me to better myself, and we can't work together to accomplish a tangible objective, I will not waste my time with the distraction.

That alone is 95% of why communicating with an INTJ about something important often seems about as frustrating as speaking in a native tongue to somebody who only knows a foreign language.

To find common ground, focus on the potential solutions.. not the overwhelming dysfunction of whatever the problem or issue happens to be. That is the only language an INTJ knows. If you can't reach them at their level, the impenetrable wall raises and they will invest themselves elsewhere. And, yes.. that bothers this INTJ. But, you would never know. Being a person who has no problem with differentiation perception from reality, I make a conscious effort not to burden myself with such distractions. Time is not a renewable resource.. and, stagnation is such a waste of potential.

Seems like a rather cold and dismissive response, right? Now look at it from the perspective of the end result.

Wow.. see how I can say I apparently care too much? If I didnt care at all, humanity would not be so frustrating and, oftenly, disappointing.

And that is what many fail to realize about INTJs. They do care. They are sensitive. They do want to solve the problems that hold society back. They do want to have people in their lives. But, damn.. Why do so many people love ignoring stable ground to instead dive head first into oceans of quicksand?

I happen to have many chapters of that approach stored in my own past. No thanks. I know where that route leads. I did the mental math and found a better path that has led me to the extreme fringe of introversion.

And, my decision would baffle the majority of society. Let the labels and stereotypes fly rampantly. Doesn't bother me any. I have no plans of reinventing my identity in order to placate to the insecurities of the irrelevant.

Prove your worth and I will happily adapt to a mentality that promotes the greater good of the whole.

At face value, nobody has any comprehension of the nuances of all that conspires to create what makes INTJs the riddle they appear to be. Get to know one very closely and it all makes perfect sense. There is a method to the madness."

--
Azathanai. My penis has lead me to places I wouldn't even go with a gun. Believer.

Lesio5
Lesio5 - Superbojownik · 5 miesięcy temu
@Shameus Jak się spało na balkonie?

--

Servin
Hehehehe...

(:gatinha kazala mi sie tu pośmiać )

--
A na HaPe to jeszcze tylko nasrać na środku.

madzialena82
madzialena82 - Superbojowniczka · 5 miesięcy temu
@Jez_z_lasu czy Ty nawet dowcip czy anegdotę musisz dogłębnie analizować?

--
Þetta reddast

Jez_z_lasu
@madzialena82 To moje przekleństwo

--
Azathanai. My penis has lead me to places I wouldn't even go with a gun. Believer.

madzialena82
madzialena82 - Superbojowniczka · 5 miesięcy temu
@Jez_z_lasu dla otoczenia

--
Þetta reddast
Forum > Kawały Mięsne > Czy baby muszą takie być?!
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj