Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Kawały Mięsne > Policyjny, o czasach minonych.
dSort
dSort - tańczący z butelkami · 12 dni temu
Na HP ktoś napisał, że policjanci starej daty byli bardziej opanowani, to mi się taka anegdota przypomniała.
Jakieś 15 lat temu, znajomy, jako młody policjant wydziału (wtedy to chyba jeszcze sekcji a nie wydziału) kryminalnego, spisywał zeznania, mozolnie klepiąc w wysłużone klawisze rozklekotanej maszyny do pisania.
Jego znacznie starszy (stopniem i służbą) kolega, nieco podchmielony, przechadzał się na korytarzu, kiedy usłyszał błagania kolegi:
-No jak to pan nie pamięta, no przecież to niemożliwe, niech pan sobie przypomni!
Niewiele myśląc, postanowił młodego nauczyć roboty. Wkroczył zdecydowanie do pomieszczenia, celnym ciosem prostym strącił odpowiadającego na pytania mężczyznę na podłogę. Następnie zaczął go kopać i krzycząc:
-Będziesz k*** gadał, jak cię pan sierżant grzecznie prosi?? - dokończył dzieła zwolnionym przed chwilą krzesłem.
Nagłość całej sytuacji i zupełne zaskoczenie sprawiły, że dopiero po chwili znajomy zerwał się od maszyny do pisania i odciągnął starszego stażem, mówiąc:
-Mariusz, spokojnie, pan tu przyszedł zgłosić kradzież samochodu!

Poszkodowany podobno nawet nie miał za to wielkiego żalu. Ot, nawet był zadowolony, że Policja z taką werwą bierze się za wykrywanie spraw.

--
www.idzieniedzwiedz.pl
Mam umysł siedmiolatka i ten siedmiolatek musi być cholernie zadowolony,że się go pozbył

Peppone
Peppone - Nowy Ruski · 12 dni temu
Ładne.

Mam jedno osobiste doświadczenie związane z ich niekompetencją, ale nie aż taki kaliber.

Dostałem kiedyś zaproszenie w formie wezwania do CBŚ. Ni wuja nie wiedziałem, o co im może chodzić, no, ale pojechałem, po co mają po mnie umyślnych o 6 rano wysyłać. Dopełnili formalności, pytają:
- Po co pan jeździł do miejscowości X?
- Nie byłem w miejscowości X odkąd pamiętam.
- Ale pański samochód tam był!
- Tego samochodu używa mój ojciec, mogę zadzwonić i go spytać. A kiedy to było?
- Dnia fafnastego.
- [wybuch śmiechu]
- Z czego się pan śmieje?!
- Ja ten samochód kupiłem dwa miesiące później, co jest udokumentowane, bo go przerejestrowałem w terminie. Wezwanie wysłaliście już po tym, nawet nie sprawdziliście historii pojazdu.
- [zgrzytanie zębami, wymowne spojrzenie starszego gliniarza na młodszego] - A ma pan jakiś dowód na to?
- Mogę pokazać wam w telefonie skan umowy kupna samochodu [mam cyfrowe kopie ważniejszych dokumentów na wszelki wypadek].
Obejrzał, podpisałem protokół, puścili.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.

peposlaw
peposlaw - Superbojownik · 12 dni temu
@Peppone Ja miałem częstsze i mniej przyjemne przygody. Nie licząc AT w domu i groźby zastrzelenia mojego psa. Mi pomogła dopiero skarga napisana do KGP.

--
***** ***

Peppone
Peppone - Nowy Ruski · 12 dni temu
@peposlaw - coś masz w sobie, że niezależnie od kraju jakoś się "siłowikom" nie podobasz, no co zrobisz

O, jeszcze jedna " przygoda": jadę sobie kiedyś samochodem, aż mnie zepchnął z drogi inny - wprost na dwa słupy, które skosiłem, do tego mój się zapalił, tamten zwiał. Podałem gliniarzom markę, kolor, model i numery rejestracyjne "spychacza" - usłyszałem, że takiego nie mają w bazach danych.
Przeprowadziłem własne, małe śledztwo. Znalazłem gnoja. Wszystko się zgadzało. Do tego się okazało, że miał krewnego - wysoko postawionego księdza katolickiego. Koniec końców, wyłgał się kilkusetzłotowym mandatem. Dla mnie było ważne, że był winny i nie byłem nim ja - kwestia odszkodowania, w tym dla miasta za te nieszczęsne słupy.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.

roland26
roland26 - Superbojownik · 12 dni temu
Ja miałem troche inaczej. Chodzilem do szkoly razem z takim jednym. 8 lat podstawowki i 4 lata liceum, wiec "troche" się znaliśmy. Potem nam sie drogi rozeszły. Po paru latach zajechałem do rodzinnaj miejscowości. 4 nad ranem. Idę z pociągu. Stoi on z suszarką przy drodze. Tak sie ucieszyłem że go spotkałem po paru latach, że sprzyzwyczajenia powiedziałem: Cześć Piotrek!. Na co on: Na służbie jestem. Prosze sie do mnie zwracać grzecznościowo. Zawstydziłem sie, bo taki wzorowy policjant a ja tak ni z gruchy...

--

k0curek
k0curek - Superbojownik · 12 dni temu
@roland26

Masz szczęście. Mógł się zachować jak ten:

https://youtu.be/uN9yCcBgrcE?t=3133

(od 52:13)

silber
silber - Superbojownik · 12 dni temu
Pamiętam jak CBŚP tłumaczyłem pozycję na fakturze z towarem z Niemiec. Kazali mi pokazać gdzie fizycznie znajdują się towary oraz "usługa transportowa"

--
Mylenie "tę" z "tą" jest jak pomylenie chuja z cipą niby do tego samego ale różnica jest.

bartosz_k
bartosz_k - Superbojownik · 12 dni temu
koleś zaraz po szkółce wrócił na rejon, a że mu się w życiu trochę pomerdało to trafił na mieszkanie przy komisariacie. a wiadomo, taki kwadrat to nic miłego. zwłaszcza, że jak były braki na służbach to dzwonili do niego (w końcu przestał odbierać wewnętrzny, a jak chciało się z nim pogadać to trzeba było strzałkę na koma puścić i dopiero dryndać wewnętrznym). co do miejscówki to chatynkę miał nad pokojami dochodzeniowców i jak dreptał w drewniakach to dwa piętra w dół słyszały. Razu pewnego przyprowadził se na chatkę dzierlatkę i zaczął się nią zajmować i kiedy to był w trakcie akcji dzwoni telefon:
- Dyniek (ksywa zmieniona)... Zwolnij trochę bo ja tu panią słucham do protokołu i powoli ona zaczyna się zastanawiać czy ty jakichś nowych form przesłuchań nie prowadzisz...

Forum > Kawały Mięsne > Policyjny, o czasach minonych.
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj