Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Kawały Mięsne > Koronkowe naprawy żony... Cz. VI
Shameus
Shameus - Superbojownik · 5 miesięcy temu
Seria „koronkowe” w dość niebywały sposób, trafiła na główną, zaburzając chronologię zdarzeń – co akurat w przypadku tych wydarzeń miało pewną ważkość. Nie mniej, czytelnicy albo niedowierzali, albo wyzywali moją żonę od kretynek. Co więcej, nie jest ona kretynką ale jest także idiotką! O czym wie, bo nie omieszkałem jej to powiedzieć po akcji z odkurzaczem. Ale, to nie była jej jedyna, kretyńska, akcja w jej wykonaniu...
Ale takie osobniki, jak moja żona, maja swoją wiedzę i jakiś tam mysi rozum, który po prostu MUSZĄ uaktywnić, aby pokazać światu, że potrafią...

Potrafi – wierzcie mi lub nie, ale nagrałem już kilka filmików i mam dość sporo zdjęć ze zdarzeń, które opisuję. Jak już się z nią rozwiodę, to gwarantuję, że ujrzycie iż każde słowo w tej serii jest prawdziwe. Tymczasem kolejna dawka jej działań:

Szczęśliwy wdowiec: część II

Jeszcze zanim miałem żonę i dzieci, zaprojektowałem pokój tak, aby służył mi jako sala kinowa; w centrum, przy oknie telewizor, kolumny w systemie 5.1 itd. I w związku z tym umieściłem gniazdko prądowe pod stojakiem z telewizorem, czyli w podłodze. Żona wie o tym, i także wie, żeby odkurzać ten teren ostrożnie, aby nie trącać kable prądowe. No..., teoretycznie. I tak sobie po swojemu odkurza, waląc końcówka odkurzacza gdzie popadnie (bo, sprząta – musi być efekt!) i walnęła w te gniazdko, wyrwała je w całości z podłogi i postanowiła... HIT NUMER 3, ustawić je z powrotem za pomocą tej rury z odkurzacza, co jest metalowa... I zdjęła końcówkę ssącą, tak żeby sama rura była, i postanowiła ustawić „gniazdko” na miejsce. Jebło tak, że ją powaliło i nawet się wystraszyłem! Podbiegam do baby, a ona się trzęsie. Poraziło ją w cholerę mocno. Ale jak widać, za słabo. Czyli żyje...

Pocięła maszynką Boscha maszynkę Boscha

To jest coś, o czym człowiek nie wie, że da się zrobić, ale ONA to zrobiła. Mieliśmy* maszynkę do chleba marki Bosch, z nakładką dystansującą, którą nakłada się na suwnicę, i ta nakładka służy do krojenia np. chleba lub wędlin. Jest plastikowa, porusza się na suwnicy i chroni palce użytkownika przed ostrzem. Tyle w temacie. Moja małża zrobiła coś, czego się uczonym nie śniło: tak wygięła osłonę z plastikowej ochrony, że się zaklinowała w ostrzu, wyginając całą maszynerię w sposób nienaturalny. Co więcej, ostrze tnące tak się mocno „wpierdoliło” w plastik, że wygięło całą konstrukcję i przy użyciu wielkiej siły nie dało się odblokować. Całość była ostro pogięta, a nóż tkwił głęboko w plastiku osłony. Z ciekawości napisałem do firmy Bosh, wysyłając zdjęcia...

W liście – takim papierowym – otrzymałem informację, że jeszcze NIGDY nie słyszeli o takim przypadku. Chciałem im odpisać, że jeszcze nie słyszeli o mojej żonie...**

* - firma Bosch poprosiła o przesłanie maszynki w stanie, jakim opisałem. Zrobiłem tak, i w zamian otrzymaliśmy nową maszynkę
**Mam zdjęcia – MAM! Ale, kurdę, po cholerę im zdjęcia mojej żony...


Aptekarska precyzja

Się wzięła za porządki. Dobrze. Za lekarstwa... ŹLE! Jak wiecie, każdy szajs lekarski ma swoją datę przydatności do spożycia. Jest podana data na opakowaniu – wiemy (albo inaczej – powinniście wiedzieć, że daty dla lekarstw są zaniżone o co najmniej 12 miesięcy). Moja żona też to wie, tylko jakby nie kuma „gwarantu”. I sprząta, bo nie ma co robić, i znalazła opakowanie tabletek przeciwbólowych. Zrobiła porządek, jest szczęśliwa. Parę dni później boli ją głowa (nie proponowałem seksu, żeby nie było) i bierze tabsa... paracetamol z datą ważności 2012 (to tylko 9 lat po terminie). Mówię jej, że po cholerę trzyma takie tabletki... Słyszę w odpowiedzi, że „gówno się znam”. Na drugi dzień wiozę małżę do szpitala, bo ma silne rozwolnienie i gorączkę... Nie ma to, tamto – na gównie to ona teraz się zna...

--
I am the law!

Peppone
Dzieci macie?! :o Te geny zostały przekazane dalej...jeżu może przestać marzyć o zawojowaniu kosmosu


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.

pracownik
Zdolna kobieta!!! Ciekawe co jeszcze wykombinuje i jak się z tego będziesz tłumaczył u prokuratora!

--
Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad twoim grobem zesrały się z wrażenia.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
corwin - Superbojownik · 5 miesięcy temu
Nie myślałeś aby o jakiejś polisie na życie żony?

--
Pamiętacie akcję "Zabierz babci dowód" przed wyborami? Tak tylko przypominam, że była taka impreza :) Średnio Polacy zarabiają 5000 zł. Średnio ja i stonoga mamy 51 nóg

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
:corwin Przy jej talencie to lepiej nie, jeszcze się zabije w jakiś mało prawdopodobny sposób, i nikt nie uwierzy, że to nie jest wyłudzenie łamane przez morderstwo.
Ostatnio edytowany: 2021-05-03 02:32:31

tempotempo
Tylko, zeby sie nie skonczylo na kill them all
Ostatnio edytowany: 2021-05-03 06:52:28

--
tempotempotem

pies_kaflowy
Byłem żonaty i wiem co głupia baba potrafi odjebać, ale na Boga! Nie tyle razy!

--

trium___
Moja żona jakiś czas temu wymyśliła sobie, że będzie robiła prawdziwe hamburgery.
- Jak będziesz wracał z pracy, to kup jalapeno
- Ok - przytaknąłem, chociaż nawet nie wiedziałem co to jest.
Łaziłem po sklepie, szukam i nic. Dzwonię do żony żeby poznać więcej szczegółów.
- To takie papryczki chili - powiedziała.
- Nie ma ich nigdzie
- To kup takie małe ogóreczki konserwowe, niektóre mają taką paprykę do doprawienia.
- A jak robisz rogaliki to kupujesz pączki i obierasz żeby mieć marmoladę?
Piii piii piii... - usłyszałem w słuchawce. Papryczki znalazłem w innym sklepie, przywiozłem. Hamburgera też zjadłem, ale foch trzy dni.

AndyT6
AndyT6 - Superbojownik · 5 miesięcy temu
Polisę to ty wykup dla siebie, żonie nie jest potrzebna. Jak to mówią, złego czort nie bierze, a na dodatek głupi ma szczęście.

Kokeeno
Kokeeno - Superbojownik · 5 miesięcy temu
:shameus Nie zastanawiałeś się, czy aby nie kupić tabletki gwałtu? Tak by jej dodać do picia podczas napadu kolejnych "genialnych" pomysłów i upchnąć ją w bezpiecznym (dla wszystkich) miejscu, aż jej przejdzie.

PS
Nie zauważyłem, żeby moja żona coś popsuła podczas sprzątania - może to dlatego, że to ja sprzątam w domu. Poza łazienką, która jest jej domeną (robi też za hydraulika i to całkiem nieźle, bo na razie wszystko naprawia i niczego jeszcze nie zepsuła).

--
Live For The Moment

mars66
mars66 - Superbojownik · 5 miesięcy temu
:shameus powiem krótko, zostaw póki jeszcze żyjesz.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Gutex1 - Superbojownik · 5 miesięcy temu
:trium___ moja mama kiedyś posadziła jalapeno w folii . Niezbyt się udały ( dokładniej mówiąc część zgniła bo pogoda trochę nie taka ) i chciała je wyrzucić - babcia która w wojnę przeżyła prawdziwy głód stwierdziła że w życiu nic jadalnego nie wyrzuciła więc to nadgnite odkroiła a resztę zjadła - rezultat twarz jej tak spuchła jakby walczyła w MMA - to było w środę a w niedzielę jeszcze nie była w stanie iść do kościoła .

poradnia
poradnia - Dziunia gównoburzanka · 5 miesięcy temu
:shameus "Jak już się z nią rozwiodę..."

Nie ma sensu wchodzić w koszta, z takim talentem do pionierskich rozwiązań żonka uczyni cię wdowcem zanim seria dobije do dziesiątego odcinka

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
mobydickk - Superbojownik · 5 miesięcy temu
:pies_kaflowy Kobiety są uparte z natury. Będą próbować do skutku...
Forum > Kawały Mięsne > Koronkowe naprawy żony... Cz. VI
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj