Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Kawały Mięsne > Koronkowe naprawy mojej żony – cz. V – Ona wie lepiej
Shameus
Shameus Superbojownik od 20 lipca 2012 | MegaCity One
2021-02-19 22:11:04 Zgłoś
Czas leci, a ponoć człowiek uczy się na błędach. Najwidoczniej moja żona człowiekiem nie jest, bo nic się nie uczy. Pal licho te same błędy... ale za to efekty, jakże spektakularne!

Sama podkleiła fronty mebli – meble zniszczone

Z przerażeniem, i to nie małym, odkryłem kilka miesięcy temu że okleina na meblach w kuchni i przedpokoju zaczyna delikatnie puchnąć. Meble wstawiłem 15 lat temu. I jakby się wszystkie fronty zmówiły, i klej przestał działać. Pod koniec stycznia temat był już poważny – niektóre fronty mebli dało się odgiąć niemal na całej powierzchni. Akurat na tym się nie znam, więc nie zamierzałem się wymądrzać. Pogłówkowałem nieco, wymyśliłem że można to podkleić. Aby mieć pewność, zadzwoniłem do znajomego (zajmuje się zabudową i meblami od nastu lat). Przyjechał, obejrzał i powiedział, że klejenie tego będzie czasowym rozwiązaniem, a i o estetykę trudno. Umówiliśmy się, że wymieni całe fronty (i przy okazji zmienimy kolor) w marcu. Małża była przy tej rozmowie, ale ona czekać do marca nie będzie. Wzięła butapren z Castoramy, kilkanaście tubek, i wysmarowała brzegi oklein tyle, ile jej się udało wcisnąć tego kleju. Zostawiła to na cały dzień, a gdy wróciłem, od progu krzyknęła:
- Tylko się nie złość!
Stała w kuchni, więc domyśliłem się, co zaszło. I prawda to, że przykleiła całe fronty szuflad do szkieletów. Klej się rozlał, i gdy próbowała ruszyć szufladami, to kilka ścian się rozerwało, kilka frontów pękło, a dna szuflad i wnęki są upaprane klejem. Nawet skrobanie nie pomogło... Po konsultacji ze znajomym usłyszałem tylko, że trzeba wymienić większą część stolarki. Blaty się uchowały.

Talerze też niepotrzebne...

Klejenie mojej żony miało także dodatkowe skutki uboczne. Tylko ona wie, jak wpadła na to, żeby nałożyć klej na hydraulikę górnych szafek. Być może także górne fronty kleiła, ale mniejsza o to, bo coś tam się także posklejało i za każdym razem, jak chciała otworzyć szafkę z talerzami, to musiała się siłować. I kilka dni po jej działaniu słyszę, jak szykuje jadełko. Nagle huk – ale nieee..., nie taki zwykły, jak to bywa z moją małżą – głośne, wielokrotne JEB JEB JEB BRZDĘK BRZDĘK.
I cisza. Nie wiem, czy otwierać szampana czy iść ją reanimować... Wołam... cisza. Kurdę, jest nadzieja.
Ale nie, nie zabiła się. Wchodzę do kuchni, a żona stoi na jednej nodze, druga uniesiona, a na kolanie – pomiędzy nogą a szafką – wisi talerz, który trzyma. Jedną ręką trzyma otwartą do połowy szafkę, drugą kolejny talerz. A na podłodze morze białego szkła. Gdy próbowała otworzyć szafkę (uchyla się do góry) musiała szarpnąć ile wlezie, aby klej puścił, i wyrwała fragment mebla. Niewielki, taki może na dwa centymetry – ale w miejscu, gdzie szafka jest wycięta na rurę od gazu. I ten słaby fragment puścił, i dno odpadło, uwalniając WSZYSTKIE talerze. Dwa złapała jakimś cudem, a 28 poszło się kochać...
Spokojnie zapytałem, jak my teraz będziemy jeść?
Odpowiedziała równie spokojnie:
- Na zmianę.

Ta śrubka, to po co?

Dzieciaki dorwały się do imbusów. Zobaczyły, jak ja coś dłubię i oczywiście naśladowały mnie, dłubiąc imbusami przy rowerze. Nic nie odkręciły, ale miały przy tym zabawę, więc fajnie. Po kilku dniach, gdy wróciłem z pracy, małża poprosiła mnie, abym nakleił na szafę w przedpokoju miarkę wzrostu (taki kościotrup). Ostatnie przygody z klejem zapamiętała nader dobrze. Zrobiłem to. Lecz w trakcie zauważyłem, że w szafie, na bocznej ścianie, brakuje wszystkich śrub na dole i w środkowej części. Imbusowych wkrętów, które używa się do płyt wiórowych... Z ciekawości obejrzałem inne meble. Komoda firmy Bodzio, stojąca w przedpokoju, nie miała żadnej śrubki. Pytam więc, co się z nimi stało, i gdzie są śrubki. Małża powykręcała je, bo dzieci się świetnie bawiły i wkręcały je „w zabawie” w karton.
- Czy ty zwariowałaś?! – pytam, nie dowierzając.
- Nie czepiaj się, przecież stoi!
- Kobieto, to ustrojstwo waży pięćdziesiąt kilo! A, co, jeśli się rozpadnie i przygniecie dzieci?!
- Nie rozpadnie się, panikarzu – odpowiada, bo wie przecież lepiej.
W tej samej chwili robi demonstrację, staje z boku komody i popycha ją. Komoda przechyla się, nagle blat odskakuje, ścianki odpadają i wszystko rozwala się na części, tak że szuflady kaskadowo wypadają na środek przedpokoju. Huk okropny.
- I, co?! – krzyczę wnerwiony.
- Taki szajs kupiłeś, to się rozpadło!!!

Czyszczenie laptopa...

W ostatnich dniach moja małża dostaje srogi opiernicz za wszystko. Czego się nie dotknie, to zamienia się w katastrofę. To znaczy, tak jest od lat, ale ostatni miesiąc..., sami rozumiecie..., mam dosyć. Siedzi potulnie kobiecina, skruszona, cicha, nie wychyla nosa znad laptopa. Ogląda seriale.
Jem kolację, żona coś tam dłubie przy laptopie. Widzę, że nie ogląda Netflixa, tylko lecą „kur**” pod nosem. Może coś jej nie działa. Trudno, jem sobie spokojnie. Ale w końcu zaczynam się irytować jej zachowaniem, ponieważ COŚ jest na rzeczy.
- Zośka? Co ty robisz?
- A, nic, nic...
- Zośka...?
- Ile kosztuje nowy laptop?
- Tyle, że nas nie stać. Coś tam zrobiła?
- Klawisze mi nie pasują...
- Źle ci się pisze? Za małe? Za duże?
- Wyjęłam klawisze, i teraz nie da się ich włożyć.
Co się wydarzyło? Wylała Karmi na klawiaturę. Wzięła najmniejszy śrubokręt, wydłubała wszystkie klawisze, wyczyściła klawiaturę. Tylko, że wydłubując klawisze, połamała większość tych malutkich, białych „cypelków” które trzymają klawisze, i w ten sposób większość nie dało się umieścić na miejscu, aby działały.
Kupiłem klawiaturę w MM za 49zł, podłączyłem i niech się męczy. Nowego laptopa nie dostanie.

--
I am the law!
pies_kaflowy
pies_kaflowy Bęcwał Dnia od 2 czerwca 2008 | ni to miasto,ni to wieś,ni co kupić,ni co zjeść
2021-02-19 22:23:30 Zgłoś
Całe szczęście, że na Ciebie trafiła.

--
Max_iol
Max_iol Superbojownik od 19 maja 2005 | Krynica-Zdrój /Kraków
2021-02-19 22:25:57 Zgłoś
Ja mam nadzieje ze te historie są zmyślone

--
Shameus
Shameus Superbojownik od 20 lipca 2012 | MegaCity One
2021-02-19 22:28:06 Zgłoś
Wiesz, kiedyś mi Cyganka wywróżyła siedem lat nieszczęścia... siódma rocznica we wrześniu.

:max_iol ja tak myślę każdego ranka... Ale nie
Ostatnio edytowany: 2021-02-19 22:29:38

--
I am the law!
Jez_z_lasu
Jez_z_lasu Bojownik od 14 stycznia 2013 | Jez_z_lasu
2021-02-19 22:33:11 Zgłoś
Po co ja trzymasz jak moze ci dzieci zabic, okaleczyc, zle wychowac lub wpoic zle nawyki?

A zasoby, ktore przeznaczasz na sprzatanie jej rozpierniczu lub zachcianki moglbys przeznaczyc na dzieci.
Ostatnio edytowany: 2021-02-19 22:36:27

--
"...Nie wiem nawet czy chcę na ziemię zejść Tu gdzie ciężko złapać tlen oddychamy już codziennie, ej" Don't follow the grown-ups follow the weirdos
Max_iol
Max_iol Superbojownik od 19 maja 2005 | Krynica-Zdrój /Kraków
2021-02-19 22:53:40 Zgłoś
:shameus ja to bym zamordował już dawno . W ramach nauki na błędach :o

--
Maciej1988
Maciej1988 Superbojownik od 27 kwietnia 2010 | Miasto doznań
2021-02-19 22:56:22 Zgłoś
:jez_z_lasu


Na dziwki

--
Bób
Koper
Włoszczyzna
Shameus
Shameus Superbojownik od 20 lipca 2012 | MegaCity One
2021-02-19 22:58:27 Zgłoś
ej, dziwki są tańsze! (kolega mówił)

--
I am the law!
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Marhan Bojownik od 10 sierpnia 2020 | L
2021-02-19 23:04:44 Zgłoś
:max_iol Też miałem taką nadzieję, a później moja odwaliła historię z lizaniem rtęci i popijaniem cifem. One naprawdę to robią.

--
Shameus
Shameus Superbojownik od 20 lipca 2012 | MegaCity One
2021-02-19 23:10:43 Zgłoś
:marhan Ustalmy, czy mamy wspólną żonę...

--
I am the law!
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Marhan Bojownik od 10 sierpnia 2020 | L
2021-02-19 23:13:28 Zgłoś
U mnie to jeszcze nie żona ;) Ale to musi być jakaś bratnia dusza czy inna świadomość zbiorowa, nie ma bata.

--
Shameus
Shameus Superbojownik od 20 lipca 2012 | MegaCity One
2021-02-19 23:15:31 Zgłoś
a jak pisałem, że moja małża wodę odkurzaczem elektrycznym wciągała to się śmiali... A, Twoja przyszła (jak domniemam) rtęć zwijała w chusteczkę. Mogłyby sobie ręce podać...

--
I am the law!
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2021-02-19 23:53:14 Zgłoś
:shameus myślę, że przestałam Ci wierzyć z siedem historyjek temu

--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
Shameus
Shameus Superbojownik od 20 lipca 2012 | MegaCity One
2021-02-19 23:58:50 Zgłoś
:oiko więc jesteś dwie do przodu...

Mów, co się wydarzy?! Umrze? Zginie? Zginie!?!!!

(nie rób nadziei - wal faktami)

--
I am the law!
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2021-02-20 00:05:22 Zgłoś
:shameus historyjek, nie postów

Drżyj nadal

--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 Superbojownik od 23 kwietnia 2004 | już nie Łódź
2021-02-20 00:41:56 Zgłoś
Czego się nie dotknie, to zamienia się w katastrofę. To znaczy, tak jest od lat(...)

No nie wiem czy to przejdzie, moja tak ma od 20 lat...

--
rybakowicki
rybakowicki Superbojownik od 30 grudnia 2009 | Marlbrough
2021-02-20 01:07:33 Zgłoś
Ja pierdzielę jak wy te kobiety wybieracie? Pytam o recepturę, chcę wiedzieć czego nie robić.

--
---- Tu byłem.
Fredoodle
Fredoodle Superbojownik od 9 lutego 2013
2021-02-20 01:58:31 Zgłoś
Kto nie popełnia błędów? xD Przynajmniej się stara coś sama ogarnąć, a nie czeka na księcia, chociaż skutki mizerne

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Demoneq Bojownik od 7 kwietnia 2009
2021-02-20 02:16:40 Zgłoś
:rybakowicki Mam dla Ciebie idealne rozwiązanie, stosowane przeze mnie od wielu lat.

Wcale.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
jarg Bojownik od 14 stycznia 2004 | Zawiercie
2021-02-20 06:00:38 Zgłoś
Dziwić się że coraz częściej chłop z chłopem żyje.

--
fulmar
fulmar Superbojownik od 18 października 2010 | okolice Poznania
2021-02-20 06:25:43 Zgłoś
Muszę minimalnie ponarzekać na swoją.
Jest nieco antytechniczna, ale, jak czegoś nie umie zrobić, to albo nie robi, albo pyta. Więc generalnie OK.

Prowadzimy pełzający remont mieszkania. Nie narzekam, dużo się naczytała, tak, że powierzchnie płaskie zrobione świetnie. Przyszedł czas na meblowanie, wynalazła witryny idealne do mojego pokoju - na kolekcję, więc też wszystko gra.
Ale.

Składam te witryny, wiedząc, że - mimo wszelkich wysiłków - podłoga doskonale pozioma nie jest. W związku z czym przykręcam dwie nóżki od frontu, ale od tyłu jedną - pośrodku: wiadomo, że na trzech punktach zawsze będzie równe podparcie. Ona - przekonana nie jest, czuje, że będzie niestabilnie.
Stoją trzy witryny. Pierwsze dwie stoją równo, trzecia się mocno chwieje. Ona zwala to na trzy nóżki, ja na nierówność podłogi w danym miejscu. Po analizie okazuje się co innego: zapomniałem przybić pilśni z tyłu tej chwiejącej się do podstawy. Przybijam, ustawiamy, jest OK. Ale - umówiliśmy się - pierwszą z dwóch witryn na ścianę naprzeciwko robię na czterech nóżkach. Zrobiłem, postawiłem, diablo stabilna. Przeprosiłem, że mi się wydawało, że źle układała te płytki (w moim pokoju na podłodze zażyczyłem sobie gładki jasny gres), i czwartą witrynę do tamtych trzech miałem zrobić na czterech nóżkach.

Zrobiłem, postawiłem - jeszcze żadna tak się nie chwiała! Wyszło, że akurat tam wypadł mały uskok podłogi. Zmieniłem nóżki na "po swojemu" - stoi jak wmurowana.

Tym razem to żona przeprosiła. I za ideę czterech nóżek, i za to, że kazała się przepraszać za nierówną podłogę.
Ostatnio edytowany: 2021-02-20 06:26:23

--
Jareq
Jareq Superbojownik od 15 sierpnia 2004 | Stolica Kraju Kwitnącej Bulwy
2021-02-20 07:31:28 Zgłoś
:shameus
Zabij babę! To powinno być kwalifikowane jako obrona konieczna
Tak poza tym, to https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/inbus-a-nie-imbus;3818.html

--
Quidquid latine dictum sit altum videtur.
fulmar
fulmar Superbojownik od 18 października 2010 | okolice Poznania
2021-02-20 07:48:38 Zgłoś
:jareq niby masz rację, ale mi jeszcze powiedz, ile osób mówi na samochód škoda 'szkoda', a nie 'skoda'.
Ostatnio edytowany: 2021-02-20 07:49:40

--
tempotempo
tempotempo Superbojownik od 12 grudnia 2010 | zaraz obok tego duzego
2021-02-20 08:00:19 Zgłoś
Nie wiem, czy otwierać szampana czy iść ją reanimować...

:shameus trzymasz na podoredziu jakiegos schlodzonego?
Ostatnio edytowany: 2021-02-20 08:00:53

--
tempotempotem
Maciej1988
Maciej1988 Superbojownik od 27 kwietnia 2010 | Miasto doznań
2021-02-20 08:57:15 Zgłoś
:shameus
Ale przynajmniej nie kradnie?

--
Bób
Koper
Włoszczyzna
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
corwin Superbojownik od 3 kwietnia 2003 | Kraków | GG: 787583563485
2021-02-20 09:12:57 Zgłoś
:rybakowicki Weź faceta
Inaczej nie ma bata - kobiety nie ogarniają fizyki w najbardziej podstawowych kwestiach i związku przyczynowo - skutkowego.
A przy okazji rtęci - jako szczyl 10 letni stałem się dumnym posiadaczem niewielkiej buteleczki rtęci (na skutek wymiany zapewne istotnych w tamtych czasach aktywów w postaci książeczek z naklejkami). Miałem ambitny plan, jako młodociany pirotechnik, stworzenia piorunianu rtęci.
Ale przeszło mi, jak się dorwałem w końcu do książki o chemii z jakichś studiów chemicznych i trochę się przestraszyłem niepowodzenia (tak samo odpadła próba próba zrobienia nitrogliceryny - w tamtych czasach bez problemu były dostępne środki, dziwię się, że żaden posterunek milicji w stanie wojennym nie wyleciał w powietrze - jesteśmy jednak pokojowym społeczeństwem)
Anyway, jak już miałem rtęć, to się nią bawiłem - wiedziałem, że jest trująca, że wdychanie oparów to niszczenie mózgu, ale dla 10-latka te małe kuleczki turlające się po kartce papieru takie fascynujące były... no i oczywiście wylała mi się na podłogę. Oczywiście w najgorsze miejsce, czyli na wykładzinę rozdzielając się na milion kuleczek.
Mając na uwadze trujące właściwości, a jednocześnie troskę o stan własnej dupy, jak bym powiedział o tym rodzicom, wziąłem odkurzacz, zrobiłem redukcję z papieru i rurki od długopisu, latarka i w ciągu kilkunastu minut naprawiłem wypadek.
:Marhan, możesz swojej dać to przeczytać, że jest mniej rozgarnięta niż 10-latek. Oczywiście, jak chcesz mieć focha i pretekst na wypad z kumplami

--
Pamiętacie akcję "Zabierz babci dowód" przed wyborami? Tak tylko przypominam, że była taka impreza :) Średnio Polacy zarabiają 5000 zł. Średnio ja i stonoga mamy 51 nóg
fulmar
fulmar Superbojownik od 18 października 2010 | okolice Poznania
2021-02-20 09:50:46 Zgłoś
Nawiasem mówiąc: fakt, że są różne kleje do różnych zastosowań, przerasta nie tylko kobiety. Znam takie (i takich), co by wszystko kleiły (kleili) "kropelką".
Ja w modelarstwie używam co najmniej 7 różnych (przy ostatnim modelu 5: zwykły do plastiku, 'kropelka' (rzadki cyjanoakryl), gęsty cyjanoakryl, wikol i kolodionowy do oszkleń). Dobrze, że małża mnie pyta, jaki wziąć do danego zadania w domu, o ile nawet sama nie poprosi, żebym coś skleił.
Ostatnio edytowany: 2021-02-20 09:54:23

--
Shameus
Shameus Superbojownik od 20 lipca 2012 | MegaCity One
2021-02-20 09:59:49 Zgłoś
Kleje i kobiety... Dawno, dawno temu wiozłem pracownicę do szpitala, bo właśnie Kropelką coś chciała skleić. Nie umiała otworzyć zakrętki, to nożyczkami podgięła "spaw" i cały klej jej na dłonie się rozlał. Gdy tłumaczyłem medykom, co zaszło (bo ona spaliła się ze wstydu) to mi nie uwierzyli.

--
I am the law!
fulmar
fulmar Superbojownik od 18 października 2010 | okolice Poznania
2021-02-20 10:11:37 Zgłoś
:shameus na wypadek takich zdarzeń (bo wypadki chodzą po ludziach...) jest debonder. Do dostania chociażby w sklepach modelarskich (bo modelarzom najbardziej zależy, żeby coś klejonego CA rozkleić bez uszkodzeń, jeśli bardzo trzeba poprawić). Podobno "na człowieku" sprawdza się w tym zakresie aceton, ale nie ręczę, nie próbowałem.
Ostatnio edytowany: 2021-02-20 10:16:01

--
Jareq
Jareq Superbojownik od 15 sierpnia 2004 | Stolica Kraju Kwitnącej Bulwy
2021-02-20 10:20:54 Zgłoś
:fulmar
Sprawdzone - działa! W lżejszych przypadkach (zabrudzenia dłoni u Juniora) wystarczył acetonowy zmywacz do paznokci. Tylko zaraz po warto dokładnie spłukać i zmyć mydłem, żeby nie podrażniło skóry.

--
Quidquid latine dictum sit altum videtur.
Forum > Kawały Mięsne > Koronkowe naprawy mojej żony – cz. V – Ona wie lepiej
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj