Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Kawały Mięsne > Użyj wyobraźni (82) Odwrócony
bulcyk22
bulcyk22 Wiekowy Bojownik od 29 czerwca 2015 | Katowice
2017-10-31 03:31:41 Zgłoś
6 LISTOPADA 2014

Nienawidzę być trenowanym. Nienawidzę tego uczucia, gdy mi się zakłada chomąto i wymusza naukę. Mam w sobie przekonanie, że gdy ktoś raz przekroczy granicę poniżenia drugiego człowieka, będzie tam wracał. Ale nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to, czego można dowiedzieć się o sobie, gdy się na poniżenie odpowiada. I czym się odpowiada. Jak bardzo można być nieludzkim w upokarzaniu zwrotnym. A to niszczy skuteczniej niż ślady zębów na dumie. Gdy to już wiesz – nigdy się nie odwrócisz. Pozamiatane.
***
– Odwróć się! – krzyknęła. – No odwróć się!
Nie ma chuja. Już mnie tu dawno nie ma. Nie odwrócę się.
***
To był czas odkrywania swoich możliwości i krzyczenia „Sprawdzam!” w twarz każdemu, kto stawał na drodze. Turlałem się od granicy do granicy, poznając swój kształt i kontury. Ależ się wtedy naćpałem, naruchałem, nabiłem i nakombinowałem, rany! Ukradłem połowę mieszkania, drugą rozdałem, żeby spłacić moralne kace swoich podróży na tę mniej tęczową stronę, poznałem wszystkie Tereski świata, a na antresoli miałem gwiazdy.
Raz na jakiś czas zażywałem tabletki ze stabilizacją-albo-kodeiną i od razu moim życiem przestawał rządzić siusiak, a wjeżdżała miłość. Czyli szaleństwo, podpalanie świata tysiącem świec i malowanie obrazów. Tereski dostawały pierdolca, no bo przystojny, z wyobraźnią, sianem i jeszcze cholernie sprawny waginalnie. Czad.
Ale co jakiś czas uciekałem od bieżącej Tereski. Czasem w ramiona innej, ale częściej gdzieś. Góry, morze, jakieś jezioro. Chodziło o zmianę topografii, żeby zmienić optykę, żeby zmienić cokolwiek, nie czuć smrodu własnego potu, który był konsekwencją wysiłku wkładanego w chęć-bycia-normalnym.
Któregoś razu obudziłem się w samochodzie zakopanym w plażę, muzyka sobie ćmiła, fale szumiały, oddech cuchnął-po-wczoraj, a akumulator się ładował. Karolina, czyli bieżąca Tereska, została 400 kilometrów ode mnie i nic nie wiedziała o moim miejscu zakotwiczenia. Strasznie mi się podobała, bo często się śmiała, była chuda, miała duże cycki i nie lubiła nosić majtek. Do tego jeździła miniakiem i czytała Kerouaca. Bogaty ojciec zapłacił za jej studia w UK, więc robiła korpokarierę w wielkiej firmie i cała rada nadzorcza marzyła o tym, żeby jej się zakraść między nogi. Gdyby wiedzieli, że pod garsonką nic nie ma, pewnie zaczęliby skakać z okien, Karolina naprawdę wywoływała u facetów pożar w spodniach. Wkurwiał ją więc niemiłosiernie fakt, że – jej zdaniem – nie byłem zazdrosny i miałem w dupie tłum fanów, który gęsiego za nią dreptał. Fakt ów jednocześnie działał na nią kręcąco, bo miała naprane w garku i jarało ją posiadanie krokodyla-albinosa. Z tą zazdrością nie miała racji. Byłem zazdrosny. Byłem dramatycznie zazdrosny. Tylko nie wpuszczałem Zielonego Potwora w swój krwiobieg, bo wiedziałem, co potrafi z nim zrobić moja wyobraźnia. Jakie obrazy wydrukować na każdym neuronie, jakim bólem nakarmić receptory. To raczej instynkt samozachowawczy przerzucał zielone myśli na tył, dlatego z boku wyglądało to tak, jakbym miał w dupie. Nie miałem. Ale też nie miałem za dużo miejsca na ból.
Zadzwoniła do mnie nad to morze, w piach i nie mogąc znieść napięcia wywołanego moim falowaniem, oświadczyła z mocą, że mam się natychmiast do niej zgłosić albo to koniec. Zgłupiałem, bo odległość nijak nie pokrywała się z moją definicją słowa natychmiast, a poza tym to chyba ci się, córcia, wektory popierdoliły. Wysiadłem, wziąłem pięć jodowanych wdechów, pogapiłem się w wodę, pomyślałem chwilę i wróciłem za kierownicę.
400 kilometrów trwało sześć godzin. W tym czasie mój mózg tysiąc razy eksplodował i zalewał ciało kombinacjami kortyzolu, adrenaliny i pogryzionej dumy. Cholernie mi zależało na Karolinie. Cholernie. Za Łomiankami podjąłem decyzję. Wdrapałem się na to jej czwarte piętro i zapukałem. Otworzyła z szerokim uśmiechem. W mini. Z cyckami. Triumfalnym uśmiechem. Ja pierdolę, jaka ona była olśniewająca!
– Cześć – powiedziałem, patrząc jej w oczy.
– Cześć – odpowiedziała w koci sposób.
– No to cześć – zakończyłem, odwróciłem się na pięcie i zacząłem schodzić na dół. Po drodze wyjąłem telefon i wykasowałem jej numer.
– Odwróć się! – krzyknęła za mną. – No odwróć się!

BY BARTEKZKARTEK

https://uzyjwyobrazni.com/odwrocony/

--
tilliatillia
tilliatillia Superbojownik od 31 stycznia 2007 | Woolloomooloo
2017-10-31 07:50:06 Zgłoś
Ależ ten odcinek Pilchem zalatuje. Rewelacja.

--
tylko spokojnie.
kfk
kfk Superbojownik od 22 września 2004 | Poznań
2017-10-31 10:57:51 Zgłoś
Soooo goooood ;)

--
Jeśli wydaje Ci się, że wiesz wszystko, masz rację - wydaje Ci się...
brood_k
brood_k Boski Superbojownik od 11 marca 2010 | Poznań
2017-10-31 12:24:40 Zgłoś
Dokładnie tak się to robi. Uczcie się.

--
Kwartet ProForma
Sensoria
BKD
Cieciu
Cieciu Bułgarski Łącznik od 1 września 2004 | Warszawa
2017-10-31 12:39:45 Zgłoś
Jakiś skecz mi się przypomniał. Szło mniej więcej tak:

"Jak kobieta zacznie za bardzo wchodzić ci na głowę, zabierz ją na super kolację. Ubierz się najwytworniej jak tylko możesz. Bądź szarmancki jak nigdy dotąd. Odprowadź ją do domu, oczywiście prowadząc pod rękę. Pamiętaj o wszystkich tych małych rzeczach, które cieszą kobiety. Drobny komplement, żart... te sprawy. Słuchaj jej, nie przerywaj kiedy mówi. Spraw żeby czuła się absolutnie wyjątkowa. Zaprosi Cię do sypialni. Bądź tego pewien. Zacznie się robić naprawdę pikantnie, atmosfera będzie gęstnieć i wszystko będzie zmierzało do wiadomego finału. Ale nie. Kiedy już będziecie o krok od pójścia do łóżka, odsuń się od niej, rozbierz się i zacznij się wściekle masturbować. Kiedy będzie na ciebie patrzyła jak ja pierdolniętego, powiedz:
- Czy cię pragnę? Oczywiście. Czy Cię potrzebuję? W żadnym wypadku.
I wyjdź."


--
"A poza tym sądzę, że należy ***** ***" Kato Starszy Folklor, legendy i historia Bułgarii. Po mojemu.
hubbabubba
hubbabubba Robi dobrze nawet przez telefon od 25 kwietnia 2003 | Oława
2017-10-31 13:51:43 Zgłoś
Może jednak ma gdzieś numer do tej Karolinki?

--
Powiedz "nie" narkotykom? Jeśli zacznę z nimi rozmawiać, to znaczy, że już powiedziałem "tak".
Jez_z_lasu
Jez_z_lasu Bojownik od 14 stycznia 2013 | Jez_z_lasu
2017-10-31 18:52:26 Zgłoś

Skrajnie nieodpowiedzialne i samobójcze Gdybym był kobietą pewnie sprzedałbym za to kosę pod żebra

https://www.youtube.com/watch?v=tp1ZluX4aYs

--
"...Nie wiem nawet czy chcę na ziemię zejść Tu gdzie ciężko złapać tlen oddychamy już codziennie, ej"
Forum > Kawały Mięsne > Użyj wyobraźni (82) Odwrócony
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj