Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Kawały Mięsne > Teatr, film i muzyka
bulcyk22
bulcyk22 Wiekowy Bojownik od 29 czerwca 2015 | Katowice
2020-01-11 04:30:17 Zgłoś

Bardzo dziękuję Panu Januszowi Piórkowskiemu za nadesłanie anegdoty.
Na jakimś spotkaniu JOANNA BRODZIK, wypatrzona lisim wzrokiem Kazimierza Kutza, któremu bardzo się podobała, była zagadnięta przez słynnego reżysera słowami: "Chętnie wykąpałbym się w takim brodziku". Pani Joanna bez namysłu odpaliła: "Każdy by chciał".
................

Satyryk, felietonista i pisarz Stefan Wiechecki „Wiech” wezwał kiedyś ślusarza, aby naprawił mu coś w łazience. Ślusarz pracował dziesięć minut i zażądał czterysta złotych.
Zaproponowałem mu sto złotych – opowiadał później Wiech. – Ślusarz wymyślał mi obraźliwie przeszło godzinę. Wreszcie zapłaciłem mu te czterysta złotych. A to, co powiedział mi ślusarz, sprzedałem pewnemu czasopismu za osiemset złotych.
...............

- Punktualności nauczyłem się w Holandii, gdzie byliśmy z Breakoutem - wspomina Franciszek Walicki, dziennikarz muzyczny i autor piosenek. - Spodobało nam się i chcieliśmy zostać miesiąc dłużej. Poszedłem do kierownika klubu, który odmówił: „Jutro przyjeżdża zespół z Anglii, który jest zakontraktowany na dwa miesiące”. Kiedy pakowaliśmy sprzęt do samochodu, właściciel klubu wyszedł do nas i powiedział: „Ten angielski zespół miał przyjechać o czwartej, jeśli się nie zjawią, zaangażuję was. Piąć po czwartej przychodzi i mówi: „Angażuję was na kolejne dwa miesiące”. Po 15 minutach przyjeżdżają Anglicy, wysiadają z samochodu, a właściciel klubu pokazuje im na zegarek i mówi: „Do widzenia”.
................

Kiedyś podczas świątecznej kolacji posadzono Franca Fiszera obok profesora ichtiologii, mimo że Fiszer nie lubił naukowców. Profesor po parokrotnych próbach nawiązania rozmowy, wyczuwając, że jest ignorowany, usiłował pognębić Franca:
- Założę się, że mistrz nie wie, do jakiej rodziny ryb należą śledzie ? - zapytał, gdy wniesiono je na stół.
- Owszem – odpowiedział Fiszer z sarkazmem – wiem doskonale. Śledzie należą do rodziny zakąsek.
................

W 1985 roku zmarł pisarz i dramaturg Ireneusz Iredyński. Przed śmiercią zażyczył sobie, by jego ciało skremowano, ale w Warszawie krematorium jeszcze nie było, najbliższe - w Poznaniu. Grupa przyjaciół zapakowała trumnę w pociąg i pojechała spełnić ostatnie życzenie pisarza. Po ceremonii postanowili wypić za jego zdrowie. Urnę z prochami powierzyli szatniarzowi, a sami oddali się wznoszeniu toastów za duszę zmarłego w tej i w kolejnych knajpach. Rano podczas śniadania ktoś przytomnie zauważył:
- Panowie, a gdzie jest Irek?
Koledzy rzucili się na poszukiwania, na szczęście okazało się że Irek czekał pod opieką szatniarza.
...............

Anegdoty teatralne, filmowe i muzyczne (fb)
Anegdoty o sławnych Polakach (fb)


--
somsiad
somsiad Superbojownik od 10 kwietnia 2002 | Pacanova
2020-01-11 18:24:43 Zgłoś

--
Tango Alpha Xray Alpha Tango India Oscar November India Sierra Tango Hotel Echo Foxtrot Tango
Forum > Kawały Mięsne > Teatr, film i muzyka
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj