Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Kawały Mięsne > Teatr, film i muzyka
bulcyk22
bulcyk22 Wiekowy Bojownik od 29 czerwca 2015 | Katowice
2019-11-07 04:00:29 Zgłoś

Drugim mężem AGNIESZKI OSIECKIEJ był Wojciech Jesionka. Niewiele o nim wiadomo, ale przetrwał w anegdocie opowiadanej przez Zofię Hertz:
"Agnieszka, zadzwoniła kiedyś do mnie i powiedziała:
- Wiesz, wyszłam za mąż.
- Słyszałam - odpowiedziałam - za jakieś paletko.
- Wcale nie za paletko, tylko za jesionkę.
- Czyli paletko. A w ogóle czyś ty zwariowała?
- Nie... Bo on taki biedny był... Taki trochę smutny, trochę chory... przeziębiony...".
...............

Artyści, z którymi współpracowała AGNIESZKA OSIECKA, twierdzą, że dbała o każde słowo. Maryla Rodowicz, kiedy dostała tekst "Niech żyje bal", powiedziała: "O rany, jakie ciężkie! Jaka siekiera!". Na to Osiecka: "To ma być właśnie takie od początku do końca! Nie zmienię nawet przecinka!". Olga Lipińska pisała, że to przywiązanie doprowadzało czasem do konfliktów. "Mówiłam: Agnieszko, tam zrobiłam popraweczkę. Ona na to: Chyba pogorszeczkę! Gdzie? Ja się nie zgadzam!".
................

Producent WILHELM HOLLENDER we wspomnieniu Janusza Majewskiego: (...) Wilek był lubianym i często zatrudnianym kierownikiem produkcji. Poradził sobie też wcześniej w Oświęcimiu, z którego ocalał. Pamiętam, że dostał jakieś odszkodowanie od Niemców za ten obóz i kupił sobie volkswagena garbusa, bardzo wtedy modnego. Wszyscy mu to zazdrościli, a on tylko kiwał głową i mówił z tym swoim charakterystycznym smutkiem: "Ale tego, za co to mam, to mi chyba nikt nie zazdrości ...".
................

PIOTR MACHALICA*: (...) Pierwszy raz na żywo spotkałem JANUSZA GAJOSA chyba w 1967 roku. Miałem wtedy 12 lat, mieszkałem w Zielonej Górze i przyjechał Teatr Polski z Poznania. W jego zespole był wtedy mój ojciec. Zatrzymali się w Hotelu Śródmiejskim. Jednocześnie swój objazd po Polsce miała ekipa serialu "Czterej pancerni i pies". (...) Poszedłem więc do hotelu zobaczyć się z tatą. Pamiętam, jakby to było wczoraj, że szliśmy do niego do pokoju, a przed nami szedł Janusz z piękną kobietą. Nie miałem śmiałości wziąć od niego autograf, ale byłem zachwycony, że go widzę na żywo, że się podzielę z kolegami. Pamiętam, jak mojemu kumplowi Krzysztofowi mówię: "Słuchaj, widziałem Janusza GAJOSA, słuchaj, jaką ma fajną dupę", na co Krzysztof mi odpowiada: "Tak, zgrabny chłopak ". Ja tego nie zapomnę, tak było.

* Jacek Wakar, "Przyczajony geniusz ", s. 226-7.
...............

URSZULA DUDZIAK o swoim wieku: "Przeszło siedem dekad to nie żarty, ale też nie powód do zachowania zbytniej powagi".
...............

DUSTIN HOFFMAN kręcąc "Maratończyka" (reż. John Schlesinger) ciągle biegał. Całemu zdarzeniu przyglądał się zdumiony LAURENCE OLIVIER. W końcu nie wytrzymał i zapytał Hoffmana dlaczego to robi, ten odparł, że przecież gra maratończyka, więc chce być wiarygodny. A Olivier na to: "A nie możesz tego po prostu zagrać?".

Anegdoty teatralne, filmowe i muzyczne (fb)

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
nicku Superbojownik od 3 lutego 2004 | Łaziska Górne | GG: 2030116
2019-11-07 11:45:12 Zgłoś
Wygląda na to, że Laurence Olivier ten greps z zagraniem w kółko powtarzał. Słyszałem bowiem inną anegdotkę: Olivier usłyszawszy, że jakiś aktor zrzucił kilkadziesiąt kilogramów, by się dopasować do postaci, którą grał, zapytał zdumiony: To on nie mógł tego zagrać?
Ostatnio edytowany: 2019-11-07 11:45:32

--
Nie mówcie mi, co mam robić, a ja wam nie powiem, dokąd macie iść.
somsiad
somsiad Superbojownik od 10 kwietnia 2002 | Pacanova
2019-11-07 23:29:47 Zgłoś

--
Tango Alpha Xray Alpha Tango India Oscar November India Sierra Tango Hotel Echo Foxtrot Tango
Ynez
Ynez Mistrzyni Środowych Tłumaczeń od 17 stycznia 2003 | Dupa nie miasto; ciągle wiatry, a w okolicy wali rybą (-;
2019-11-10 20:39:58 Zgłoś
Anegdota o Osieckiej wstrząsnęła moim obrazem świata. Dotąd uważałam tę panią za utalentowaną, ale straszliwą grafomankę, trzaskającą te swoje wierszyki na kolanie, w pośpiechu i byle jak, na o*pierdol - i że gdyby nad swoimi tekstami posiedziała i popracowała, to dopiero mogłoby coś z nich być. A tu się okazuje że one były "dokładnie takie jakie miały być", żaden przecinek nie do ruszenia, i w ogóle. Czyli że nie tylko grafomanka, ale i megalomanka, a do tego kretynka i bezguście. Cholera, a miałam jednak o niej lepsze zdanie.

--
Forum > Kawały Mięsne > Teatr, film i muzyka
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj