Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Książkoholicy > Murakami "Norwegian Wood"
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Książka ta chodziła za mną od dawna (bo, nie ukrywajmy, pięknie wydana, bo ktoś polecił, itp...)

Kupiłam (45zł!!!!!!!) i zaległam z zamiarem pochłonięcia tego rzekomo bestsellera i arcydzieła japońskiej literatury współczesnej. Padłam.

Zmęczyłam z trudem. Nudne. Już, że nic się nie dzieje to rozumiem, bo ma być nostalgicznie i refleksyjnie. Ale jakoś nie przemówił do mnie styl bycia (i życia) japońskich "hippisów" z lat 1968-70. Cały czas miałam wrażenie, że książka jest potwornie źle napisana, co (oczywiście zdaję sobie sprawę) może być winą tłumacza, ale cóż, oceniam książkę w przekładzie i wydaniu w jakim zapewne większość polskich czytelników ją dostanie. Dość istotne w tym wszystkim sceny miłosne wywołują zażenowanie i niezamierzony śmiech, bo powiedzcie mi proszę, która kobieta pyta mężczyzny:

"-Jak ci się podoba moja WAGINA?" ???????????? Przykre. Takich kwiatków jest więcej niestety.

Miałam wrażenie, że autor nie miał żadnego celu, do niczego go to wszystko nie zaprowadziło, niestety. I jakaś przerażająca ilość samobójstw... To się chyba nawet w Japonii nie zdarza.

Nawet nie wiem, co więcej napisać. Ah, wiem! Wkurzyłam się. Wkurzyłam się, ponieważ książka pięknie wydana, przez renomowane polskie wydawnictwo (MUZA), książka droga (45zł) okazała się DNEM. Źle przetłumaczonym dnem.

Aha, i chwalą się na okładce, że w Japonii kupiło to cudo 3,5 miliona osób...Może i tak, ale z tego co pamiętam z Geografii (a musicie wiedzieć, że zawsze lubiłam geografię ) Japonia to CHOLERNIE zaludniony kraj. 130 milionów mieszkańców

--
(\__/) (O.o ) (> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Co tu napisać, by nie zostać spiorunowany ponurym spojrzeniem? Owszem, uziemię się, ale i tak ruszam z duszą na ramieniu, bo wcale nie uważam, że książka jest "DNEM". Nie jest arcydziełem, jak sam niemal tego oczekiwałem, ale określenie "dno" pozostawiam dla zdecydowanie gorszej literatury (jakiej? Nie wiem - nie czytuję ;) ). Całkiem niedawno ktoś przypomniał tezę, że skrajne oceny to przywilej młodości, i choćby to wskazuje, kto tu jest stary ;) Ale to tylko jedna możliwa przyczyna. Druga może być taka, że po prostu masz inny (w domyśle - lepszy) gust. Mi czytanie Murakamiego nie sprawiało jakiegoś bólu, czy to metafizycznego, czy na skutek nuuudy; lektura była całkiem płynna i nawet niekiedy sprawiała satysfakcję. Lubię, kiedy akcja płynie wartko, jak na przykład u Sapka, ale tzw. opisy przyrody także mnie nie odrzucają. Podobał mi się opis urządzania swego baru, podobały mi się aluzje muzyczne, ogólnie nieśpieszny klimat powieści. Większość szczegółów umknęła mi już z głowy, ale to u mnie normalne, niestety, musiałbym sobie na nowo przypomnieć.
Wspomniana przez Ciebie erotyka. Ha, miałem z tym lekkie zadziwienie Szukałem jakichś różnic między prozą zachodnioeuropejską, amerykańską, nawet iberyjską, a właśnie japońską na podstawie Murakamiego, i jeśli w ogóle umiałbym wskazać jakieś, to dwie rzeczy, o których Ty także wspomniałaś: sceny miłosne i ilość samobóstw. Podobno tych drugich mają u siebie całkiem sporo, ze dwa razy więcej niż w Polsce (licząc proporcjonalnie), ale fakt - ich zagęszczenie na łamach "Norwegian Wood" jest nadzwyczajne. Cóż, obmyślił to sobie w ten sposób, jego prawo. Ostatecznie nie jest to bardziej nieprawdopodobne, niż kilka innych zjawisk, która tam się dzieją. Licentia poetica, powiedzmy.
Piszesz, że "nie miał żadnego celu, do niczego go to wszystko nie zaprowadziło". Tego nie rozumiem. Jaki cel masz na myśli? Morał? Wzbudzenie reflesji? Zamknięcie opowiadanej historii? Nie lubię tego słowa "cel" w odniesieniu do literatury. Gdybym na okładce książki przeczytał, że została napisana w jakimś celu (pokrzepienie serc?), to pewnie bym szybko odłożył. Lubię za to, gdy w powieści kryją się niejednoznaczności, możliwości interpretacji, niejasności - pożywka dla wyobraźni. Gdybyś zarzuciła na przykład brak umiejętności pisania (co zrobiłaś, zarzut najcięższy chyba), zanudzanie i operowanie banałem, to co prawda bym się nie zgodził, ale Twoje odczucia i Twoje prawo do takiej oceny. Zaś ta ocena, że brak celu, mnie zastanawia.
Podsumowując: bez rewelacji, ale nie odczułem jakiegoś dyskomfortu przy czytaniu; drugi raz bym nie kupił, ale samej lektury nie żałuję; czytadło, ale nie "dno". Takie jest moje, bardzo amatorskie zdanie czytacza od wielkiej boleści.
Pozdrowienia, Ponura

PS. Też lubiłem geografię, ale to już zasługa Tomka Wilimowskiego, a nie Murakamiego ;)

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek przyczepiła się do kogoś mającego odmienne ode mnie zdanie na jakiś temat o ile wyraził swoją opinię w sposób kulturalny, tak jak Ty to właśnie zrobiłeś...

Co do tego "celu" to napisałam tak, bo takie odniosłam wrażenie właśnie, po przeczytaniu - że bezcelowe i bezsensu...

Tak samo nazwanie tejże książki dnem jest zobrazowaniem odczucia jakie wzburzyło moje wnętrzności, aż niemalże zabulgotałam z wściekłości.

Ot, tak właśnie, opinię o jakiejś książce wystawiam w dużej mierze na podstawie odczuć jakie we mnie wywołała.


PS. Do NIEKTÓRYCH użytkowników tego forum i FF, tak właśnie wygląda kulturalna dyskusja, wiecie? Zapamiętacie? Zastosujecie?

--
(\__/) (O.o ) (> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
No, to teraz rozumiem, o co Ci chodziło z tym "celem". I ulżyło mi, bo już zacząłem Cię podejrzewać o wyznawanie teorii utylitarności i służebności literatury wobec świata w ogólności, a Ponurej w szczególności ;)
Zaś wspomniane przeze mnie obawy przed spiorunowaniem spojrzeniem to był żart, oczywiście. Spojrzałem do Twojego profilu, a tam masz własnoręcznie wpisaną specjalność ;) Aż tak strachliwy nie jestem i nie dopuszczam myśli, że z Ciebie prawdziwa Meduza z elektrycznym wspomaganiem A jeśli nawet, to zachowuję bezpieczny, jak mi się wydaje, dystans ;)
A wiesz, że często używasz "łypów"? To chyba odpowiednik tego piorunowania wzrokiem? Na mnie akurat to działa wręcz przeciwnie, ze względów, nazwijmy to, sentymentalnych.

Już się nawet nie spytam, czy przeczytałaś "Na południe od granicy, na zachód od słońca" (fajny tytuł?), bo odpowiedź jest oczywista. Sądząc zaś z głębokości bulgotania, to nie ma szans, byś po nią sięgnęła. Za to ze wstydem stwierdziłem, że wspomniany wcześniej opis baru, który podobał mi się w "Norwegian Wood", tak naprawdę znajduje się w "Na południe...". Shame on me. I w zasadzie trudno to nazwać barem, zdecydowanie klubem jazzowym. Teraz może będzie bardziej zrozumiałe, dlaczego mi się to podobało (jakby to coś wyjaśniało ). Książka jest cieńsza (w sensie ilości stron, raptem ze 200), siłą rzeczy akcja bardziej skondensowana. Nie, nie polecam, choć po lekturze obu książek przychylniej patrzyłem na "Norwegian Wood", a teraz jakby role się odwróciły. To pewnie dlatego, że przewróciłaś Murakamiego do góry DNEM
Zmieniła się sama historia, zmieniły się czasy, ale sposób narracji już niespecjalnie i jest duże prawdopodobieństwo, że ta krótka książeczka o długim tytule również nie przypadnie Ci do gustu.

Odczucia jako sposób klasyfikowania, powiadasz. To zrozumiałe, też tak mam, pewnie jak większość. Tyle tylko, że... moje były odmienne. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się zgodzimy co do jakiejś książki; ewentualnie we mnie coś zabulgoce na myśl, że Tobie coś się podoba

Ciekawych lektur, Wesoły Młynarzu... yyy... Ponury Żniwiarzu ;)

PS. Postaramy się zastosować! Ale ja na JM-ie rzadko bywam, więc wysiłek będzie proporcjonalnie mniejszy Tak czy owak miło się z Tobą gawędzi(ło) A, i jeszcze jedno, bo wspomniałaś o FF. Znacznie bardziej bulgocę na filmach właśnie, te to dopiero potrafią doprowadzić do hiperbulgotu!

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
gandziu - Superbojownik · przed dinozaurami
nie zapamiętamy, nie zastosujemy, bo wiem że "niektórych" było do mnie. Czasem trzeba komuś walnąć obuchem w łeb a nie na piękne oczy. To że jesteś kobietą nic nie zmienia, jak ma być równouprawnienie to nie ma zmiłuj.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
gandziu - Superbojownik · przed dinozaurami
a poza tym to skąd ta pewność że żadna kobieta nigdy nie zapyta faceta o to jak mu się podoba jej wagina? To że ty nie pytasz nie znaczy że nikt nie pyta.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
:gandziu, owszem, do Ciebie, tylko, że widzisz, akurat jak się do mnie zwracasz mam w głębokim poważaniu, ponieważ, za przeproszeniem, zwisa mi to totalnie, chodzi mi o ogólny klimat dyskusji. I rozumiem, że to odwołanie do równouprawnienia miało mnie rozśmieszyć? Udało się, zdecydowanie poprawił mi się humor.

Co do obuchu w łeb - stosuje się go w życiu, owszem, ale w dyskusjach o literaturze/filmie to można o kant dupy rozbić, bo jest bez sensu. Wydaje Ci się, że rażona tymże obuchem osoba dozna objawienia i zmieni o czymś zdanie? No proszę Cię...

I co do Twojego drugiego posta: chodziło mi o użycie słowa "wagina", a nie o pytanie. Jeżeli spotkałeś kobietę, która tak zapytała, to bądź tak uprzejmy i podaj do wiadomości publicznej jej dane, wszyscy będą chcieli obejrzeć takie zjawisko...

--
(\__/) (O.o ) (> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
gandziu - Superbojownik · przed dinozaurami
skoro ci zwisa to po co odpowiadasz? Czasem trzeba powiedzieć coś dosadnie a nie bawić się w koncert życzeń i nie ma ŻADNEGO znaczenia to o czym jest dyskusja. Ja w przeciwieństwie do ciebie nie lubię owijać w bawełnę bo to dopiero jest bez sensu.

Rozumiem że chcesz uchodzić tu za wielce oświeconą ale dla mnie nie jesteś i raczej nie będziesz. A antypatie zawsze muszą jakieś być. Jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził.

kolleck
kolleck - Superbojownik · przed dinozaurami
hmmm, sądzę, że ci dwoje kiedyś wezmą ślub...

;)

--
Wszystkich praca uszlachetnia, a mnie tylko męczy...

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Zawsze uważałam, że to fajnie być wdową...

--
(\__/) (O.o ) (> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
gandziu - Superbojownik · przed dinozaurami
mam tylko nadzieję że nie słomianą...

Iskierka
kolleck a niech cię

Rany Agata chcę być świadkową na waszym ślubie

W sumie co racja to racja przeciwieństwa sie przyciągają

gandziu może byś wpadł do nas na winko?

--
klikaj klikaj...

https://polskajestnaprawdefajna.blox.pl/html

Iskierka
BTW. Ponura jak nastepnym razem do mnie przyjedziesz to przywieź mi ta ksiązke co?normalnie muszę do niej zajrzeć

--
klikaj klikaj...

https://polskajestnaprawdefajna.blox.pl/html

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Przyznaj się Aguś, zaintrygowała Cię ta "wagina"

--
(\__/) (O.o ) (> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!

krolowa_sniegu
krolowa_sniegu - Jej Zajebistość Elyta · przed dinozaurami
Ehem, ehem, ehem
Uprzejmie zawiadamiam, że w dyskusjach nie wali się nikogo czymkolwiek w cokolwiek. Dyskusja jest po to, by wymieniać się poglądami- najczęściej przeciwstawnymi- a nie przekonywać kogoś na siłę do swoich racji. W dyskusji także nie ma miejsca na wzajemne obrażanie strony z innymi poglądami (a do tego gandziu nieustannie dążysz). Wniosek z tego taki, że są osoby, które nie nadają się do dyskusji, bo odmienność poglądów wywołuje w nich niezrozumiałą złośliwość i zwykłe chamstwo.
Tutaj jest kąt spokojny i nie zamierzam więcej oglądać przepychanek (nie, nie zamknę oczu). I pamiętajmy poziom prowadzonej dyskusji odzwierciedla nasz poziom, więc nie wdawajmy się w czcze utarczki z idiotami, bo sprowadzą nas do swego poziomu i pokonają doświadczeniem. I to stwierdzenie odnosi się wszystkich. Mamy hape, mamy cześka, a miejsca do dyskusji nie kalajmy swymi ciętymi ripostami, bo nie o to tu chodzi.
Wszelkie niezwiązane z tematem postu odpowiedzi będą kasowane
Miłego wieczoru
Zarządca

--
I'm the bitch you hated, filth infatuated. Yeah. I'm the pain you tasted, fell intoxicated.

krolowa_sniegu
krolowa_sniegu - Jej Zajebistość Elyta · przed dinozaurami
naturalnie miłe rzeczy można pisać bez ograniczeń
ps. dla kollecka, a co mi tam
ps2 i teraz nie wiem, czy sama siebie mam kasować, czy nie?

--
I'm the bitch you hated, filth infatuated. Yeah. I'm the pain you tasted, fell intoxicated.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Jestem chyba jedyną osobą, której dowcip :kollecka ani trochę nie śmieszy... Chociaż nie, prawdopodobnie :gandziu jest równie obrzydzony taką perspektywą...

Królowo -> Przyjęłam do wiadomości, zastosuję.

--
(\__/) (O.o ) (> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
gandziu - Superbojownik · przed dinozaurami
nie czemu ja tam nie jestem specjalnie obrzydzony

Iskierka
Królowo nie kasuj niczego.Widzisz ta dyskusja mnie przekonywuje i zachęca do przeczytania w/w książki. Niektórym wydaniom zawsze towarzyszy jakiś skandal

BTW.agata toż jesteś ekstra laska,więc czemu gandziu miałby czuć obrzydzenie. Nie wymyślaj

--
klikaj klikaj...

https://polskajestnaprawdefajna.blox.pl/html

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Uznałam, że dla :gandziego, jak dla każdego prawdziwego intelektualisty liczy się wnętrze

--
(\__/) (O.o ) (> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
gandziu - Superbojownik · przed dinozaurami
no nie zaprzeczam, liczy się ale jak ktoś ma piękne wnętrze to zawsze trochę tego piękna na zewnątrz też się objawia
Forum > Książkoholicy > Murakami "Norwegian Wood"
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj