Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Forum Filmożerców > Najgorsze filmy wszechczasów
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
PedzacyRumak Rumak od 11 maja 2004
2007-03-05 19:56:34 Zgłoś
Ed Wood coś wam mówi?

No i właśnie o takie fimy chodzi - najdurniejsze i najgłupsze. Najbardziej kiczowate. Jak Wiedźmin

Ja w sieci se znalazłem takie, ktorych samo czytanie scenariusz zabija:

1. Canibal ferox (niestety nie jestem pewny pisowni tytułu) - historia grupy studentów którzy pojechali do dżungli aby udowodnić światu, że kanibalizm nie istnieje. Jakie bylo ich zdziwienie kiedy okazalo sie ze to nie prawda Na wyróżnienie zasługuje scena kiedy jeden z kanibali ucina członka jednego z uczestników ekspedycji i go zjada przy wiwacie swoich towarzyszy.

2. Atak zabójczych klownów z kosmosu... sam tytul jest wystarczającym streszczeniem tego filmu :]

3. Karzeł I; Karzeł II; Karzeł III; Karzeł IV (podobno jest też Karzeł V) - cała seria zasługuje na wyróżnienie Jest to historia irlandzkiego skrzata (tego od teczy i garnca ze zlotem) któremu ktoś kiedyś ukradł wspomniany już garniec ze złotem. Aby go odzyskac...zabija ludzi Uwaga część IV jest w dzieje się w kosmosie, niesamowity film ;)

Znasz cóś?

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
kenjin Superbojownik od 13 stycznia 2005 | Chorzów
2007-03-05 20:27:40 Zgłoś
1. Tytułu nie znam ale horror z polsatowskich wieczorów grozy - super czerwony kabriolet, niezniszczalny i krwiożerczy zabijał wszystko i wszystkich. I jak T-1000 powstawał z popiołów

2. Zakościelny - polski Brad Pitt

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ulver666 Superbojownik od 30 lipca 2006
2007-03-05 23:07:13 Zgłoś
Uwe Boll - all

--
margot
margot Superbojowniczka od 15 grudnia 2002 | Duplin | GG: 7616035
2007-03-06 09:53:54 Zgłoś
Trudno mi wskazać jednoznacznie jakiegoś twórcę, bo każdy ma swoje wzloty i upadki, ale w końcu mowa o filmach, więc:

1. "Lost Souls" - horror z Winoną Ryder w roli głównej; kiczowaty, nudny, wtórnikowy, chwilami nie trzymający się kupy
2. "Meet Joe Black" - nudny, długi, aktorsko maksymalnie do żopy (może poza Bradem Pittem, który zawsze jest dobry, ale Anthony Hopkins... zgroza!)
3. "Człowiek przyszłości" z Robinem Williamsem - scenarzystę za bardzo poniosła fantazja, i te przeskoki w czasie - absurd w monty pythonowskim gatunku...
4. "Forgotten" z Julianne Moore - fruwający kosmici, spisek i histeryczna Julianne; rozczarownie maksymalne
5. "Piraci z Karaibów" - tak, wiem, większość z was się zgorszyła; Keira K. grająca porządną pannę z miną zdziry na ryju (jej styl gry jest po prostu beznadziejny), Orlando B. jako kowal marzący o stanie rycerskim (jakie to poprawne politycznie) i sceny walk, które miłośnika kina azjatyckiego niczym nie potrafią już zaskoczyć; efekty specjalne i Johnny D. to jedyne plusy tego filmu

Filmów złych jest oczywiście więcej, ale te oceniam jako największy shit.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
smicube Superbojownik od 5 listopada 2004
2007-03-06 13:03:00 Zgłoś
Najgorszym filmem w na swiecie jest niewatpliwie

The Descent (Zejście)



Ostatnio mocno zawiodlem sie na The Children of Men

--
Jeśliś dobrym żeglarzem, radę sobie dasz.
Jeśli nie, toś cholernie wpadł
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Dortann Brakujące Ogniwo od 22 marca 2006 | Poznańska Warszawa
2007-03-06 13:15:43 Zgłoś
Zagubione serca by Sidney Pollack z Kristin Scott i Harrisonem.
Kolekcjoner Kości z Denzelem i Angeliną
Las Vegas Parano by (gulp!) Terry Gilliam! Nie zdzierżyłem po 15 minutach tego filmu, może byłem nie w sosie.
Pearl Harbour/ Armageddon by Michael Bay - poracha.
lista długa ale to mi przychodzi pierwsze na myśl.

--
margot
margot Superbojowniczka od 15 grudnia 2002 | Duplin | GG: 7616035
2007-03-06 14:24:29 Zgłoś
Dortann, "Fear and loathing in Las Vegas" (znane w Polsze pod tym idiotycznym tytułem) to dość specyficzny film... Najlepiej sobie nąć przed seansem, lepiej się wtedy wyczuwa klimat tego filmu
Ze swojej strony mogę powiedzieć, że przy pierwszym podejściu mówiłam tak jak ty, ale potem spróbowałam znowu obejrzeć i naprawdę się zachwyciłam. Moja rada: daj jeszcze jedną szansę temu filmowi, naprawdę warto.

"Pearl Harbor" to był straszny shit, ale czego można się po takich filmach spodziewać? Prawda, że byłam znudzona jak mops (poszłam na to do kina, fuuuj), ale przynajmniej nie spodziewałam się niczego innego, bo twórca nie udaje, że robi jakieś super ambitne kino. Na dodatek byłam z dwoma kolegami i cały film mieliśmy niezły ubaw komentując to, co się działo na ekranie ("Jak szacujesz, kiedy ta pielęgniareczka z tym kolesiem się pocieszą po stracie Afflecka? Pół godziny?" "Eee tam, ja im daję 15 minut" )

--
Neovigo
Neovigo Superbojownik od 8 marca 2005 | Green Mountain
2007-03-06 15:37:37 Zgłoś
Rozmawianie w kinie na głos? Ubaw po pachy

--
"Real men use telnet on port 80."
macjan
macjan Superbojownik od 11 lutego 2005 | Piotrków Tryb.
2007-03-06 16:44:40 Zgłoś
Ja się zgadzam że Uwe Boll szity same kręci. Ponadto prorokuje że:
1. Alone in the Dark II
2. Far Cry
3. Tunnel Rats
4. Postal
5. In the Name of the King: A Dungeon Siege Tale
6. Seed
7. BloodRayne II: Deliverance
czyli następne filmy tegoż pana będą również sprawiały ból temu pokoleniu kinomanów [Prywata: Uwe, odpie*dol ty sie od gier, co? ]
Ponadto, z filmów wywołujących wsciekłośc i zażenowanie to:
1. Crow 4 urwał nać, prawiem telewizor wyrzucił przez okno.
2. Kazaam - Szak, jak ja cię lubię to bym ci jebn&*
3. Ace Ventura
4. Rewołwer i Mełonik.
5. Cool As Ice (Miłośc w rytmie rap) - argh!
6. Dungeons & Dragons - argh! #2
7. Wszelkie popłuczyny po "Nieśmiertelnym"
8. Wyspa doktora Moroł - wstyd panie Brando, wstyd!
9. The Postman - Kevin...
10. Waterworld - j.w.
11. Wild Wild West - hmm... argh! #3
12. Spawn - oby reżysera piekło pochłonęło

Pomijam wszelkie, ekranizacje gier w stylu Mortal Kombat, Street Fighter oraz wytwory rodzimej myśli kinematograficznej

--
deuter
deuter Superbojownik od 21 lutego 2006 | Wołomin | GG: 3520913
2007-03-06 19:57:26 Zgłoś
Conajmniej kilka z filmów wymienionych tutaj podobało mi się, więc raczej wątek należy traktować z przymrużeniem oka, ale też nie odpuszczę sobie:

1. Uwe Boll - zdecydowany król kiczu, w jak najbardziej negatywnym tego słowa znaczeniu

2.Dom tysiąca trupów - co prawda jeszcze gorsza była druga część, ale daję tą i traktuję jako całokształt

3.Stara baśń, quo vadis -> dno kręcone chyba tylko by robić przekręty na kasie...

4. Legalna blondynka... i w tym momencie sobie przypomniałm, że taki wątek już tu był i nawet moi faworyci się nie zmienili za bardzo od tamtego czasu

ps. njin zapewne chodzi Ci o Christine Carpentera...

--
dkraq
dkraq Superbojownik od 14 listopada 2004 | Three-City | GG: 5307670
2007-03-06 20:51:31 Zgłoś
Chyba nikt z was nie widział polskiego filmu J.Gruzy "Prawo Archimedesa"?...wiem że się powtarzam ale polecam to obejrzeć, przez połowę życia stracicie ochotę na oglądanie filmów.

margot: Oczywiście tradycyjnie powiem że "Piraci z Karaibów" to jest dobry film, ale jak się nie grało w adventure "The Secret of Monkey Island" ...nie rozumie się... ;)

Pozdrawiam
dkraq

--
dkKilgore Trout spends more time on talking to his parrot than with talking to any other human being
dkraq
dkraq Superbojownik od 14 listopada 2004 | Three-City | GG: 5307670
2007-03-06 21:01:35 Zgłoś
njin

Ten film był kultowym horrorem, w ~1985r. dla nas wtedy nastolatków, ale oczywiście książka jak zwykle lepsza, Stephen King. A i reasumując John Carpenter nie jest złym reż. filmów tego typu...

--
dkKilgore Trout spends more time on talking to his parrot than with talking to any other human being
Miszczu_Dioda
Miszczu_Dioda Bojownik od 11 sierpnia 2004 | Bydgoszcz
2007-03-06 21:08:01 Zgłoś
GLEN I GLENDA - najgorszy film jaki w życiu widzialem, nie wytrwałem do końca na zbitce różncyh niewykorzystanych nigdzie indzie scen opatrzonych komentarzem o transseksualizmie...

--
I move for no man.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Dortann Brakujące Ogniwo od 22 marca 2006 | Poznańska Warszawa
2007-03-07 12:34:09 Zgłoś
To jeszcze dorzucę tak:
"Ja wam pokażę!" oraz "Tylko mnie kochaj" czyli totalnie, koszmarnie beznadziejne polskie "komedie" "romantyczne" (w dwóch cudzysłowach umyślnie). W życiu nie widziałem tak kiepsko zrobionych filmów.
"Francuski numer" - jeśli to była "komedia roku 2006" (tak to reklamowali) to ja jestem święty. Byłem na tym w kinie bo zazwyczaj w kinie jak ktoś się śmieje to rozrusza całe towarzycho i nie jest źle. Przez cały film jedna osoba raz się zaśmiała, reszta siedziała osłupiała.
No i oczywiście komediowe "debeściaki" czyli : "Superprodukcja", "Pieniądze to nie wszystko", "Killerów dwóch" oraz "Gulczas a jak myślisz?" - nie ma gorszej kary jak oglądanie nieśmiesznej komedii. Naprawdę, uważam, że to najgorsza z możliwych tortur.

Uff. Lista wciąż niezamknięta.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
marlboro Superbojownik od 22 września 2005
2007-03-07 19:43:00 Zgłoś
Jest tylko jeden #1 w tej kategorii!! "Arche- czyste zło". Kto widział ten wie, kto nie widział musi obejrzeć. Tak słabego filmu nie zrobił wcześniej nikt, a i w przyszłości będzie problem. Autorzy zawiesili poprzeczkę tak wysoko (nisko?), że ich pobicie jest mało prawdopodobne. Film amatorski, niskobudżetowy ale z Gonerą w roli głównej. Zamiast Gonery i reszty "aktorów" można było posłużyć się kołkami. Dialogi pisała chyba sztuczna inteligencja w wersji demo znaleziona w cd action. Reżysera też można było zastąpić kołkiem. Dno panie i panowie. W tym filmie nie ma nic dobrego, odkrywczego ciekawego... no może poza tym, że film jest wybitnie słaby. Tytuł filmu jest ostrzeżeniem - zło w najczystszej postaci. Gdyby szatan miał przyjść na Ziemię, przybrałby postać tego filmu

--
A nuclear war can ruin your whole day.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
trzeci_blizniak Bojownik od 12 lipca 2006 | Poznań (kraina podziemnej pomarańczy czyli pyrlandia)
2007-03-07 22:36:49 Zgłoś
Z polskich:
1- Quo vadis? - jak można skopać taki tamat "skazany na sukces". Anyway brawo dla Treli i Lindy. Winicjusz D...pa.
2- nagroda zbiorcza - dla Mistrzów Polskiego Kina (Wajda i Spółka) - w większości przypadków pierwsze 10 minut, więcej nie daję rady. IM LEPSZE RECENZJE TYM GORSZY FILM to podsumowanie ich TfuRCZOŚCI
3- Zagraniczne komedie: nigdy nie zrozumiem J.Carrey'a
4- inne zagraniczne: Wyspa doktora Moreau (nie pamietam jak to się pisze) Marlon musiał mocno potrzebować kasy......

--
„Pierwszym krokiem w kierunku postępu jest niezadowolenie." "The first step toward the improvement of anything is discontent."
margot
margot Superbojowniczka od 15 grudnia 2002 | Duplin | GG: 7616035
2007-03-07 23:17:09 Zgłoś
:trzeci_blizniak, tzn. co jest wg Ciebie dobre? Bo tak z grubsza wymieniłeś 80% światowej kinematografii

--
kolleck
kolleck Superbojownik od 16 czerwca 2003 | małe miasteczko na Mazowszu | GG: 5206153
2007-03-08 10:46:03 Zgłoś
Little Man

--
Wszystkich praca uszlachetnia, a mnie tylko męczy...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
trzeci_blizniak Bojownik od 12 lipca 2006 | Poznań (kraina podziemnej pomarańczy czyli pyrlandia)
2007-03-08 22:42:59 Zgłoś
Margot opamiętaj się!!! jeśli Quo vadi, nasi mistrzowie, J.Carrey, oraz 1 film z marlonem B to 80% światowej kinematografii to gdzie ty chodziłaś do kina? ;-) Co jest dobre? (nie to było tematem wątku) Ojciec chrzestny (Marlon w szczytowej formie) - to z reguły początek mojej "wyliczanki" ale sobie odpuszczę...

--
„Pierwszym krokiem w kierunku postępu jest niezadowolenie." "The first step toward the improvement of anything is discontent."
margot
margot Superbojowniczka od 15 grudnia 2002 | Duplin | GG: 7616035
2007-03-09 00:00:23 Zgłoś
Magiczny punkt 4 - "inne filmy zagraniczne" Pytanie było o najgorsze filmy, a ty się zwierzasz, czego nie lubisz. Precyzja, człowieku, precyzja...
"Ojciec Chrzestny"... Tak, to oczywiście wspaniały film, ale od tego czasu powstało jeszcze wiele dobrych.
Skoro dla Ciebie Wajda i Falk to taki sam shit co Jim Carrey, to nie mam pytań.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Dortann Brakujące Ogniwo od 22 marca 2006 | Poznańska Warszawa
2007-03-09 13:05:28 Zgłoś
Carrey to nie shit. Golnijcie sobie browca przed projekcją i jest dżezi
I jako wielkiego fana Star Wars kusi mnie żeby wrzucić tutaj część I "Mroczne Widmo". Toż to powinien być sztandarowy przykład jak zepsuć materiał na sagę i skazić tym pozostałe części, zrażając do siebie całe rzesze wiernych fanów.

--
margot
margot Superbojowniczka od 15 grudnia 2002 | Duplin | GG: 7616035
2007-03-09 14:38:38 Zgłoś
Co do Carreya, to nie można generalizować. "Człowiek z księżyca" Formana to wspaniały film i totalnie oderwany od filmów pokroju "Ace Ventura".
"Mroczne widmo"... Nie zachwycił mnie, ale też i nie zniesmaczył. Taka sobie bajeczka dla dzieci. No ale ja nie jestem jakąś szaloną fanką SW.

--
killer13
killer13 Bojownik od 4 stycznia 2006 | Życiem Opole, myślami daleko stąd:) | GG: 1163865
2007-03-09 19:08:35 Zgłoś
Najgorsze filmy???

Napewno
1.Kung Pow (poracha),
2.Street Fighter.

Moglbym jeszce troche powymieniac ale glownie te dwa sa w moim top.

--
"amat victoria curam"
HerCoolAss
HerCoolAss Superbojowniczka od 17 kwietnia 2002 | Wieczne Miasto | GG: 2375010
2007-03-16 17:08:17 Zgłoś
aż dziw, że nikt jeszcze nie wymienił żadnej produkcji Stevena Seagal'a w sumie wszystko jedno, jaki tytuł się poda, to i tak chodzi o to samo - Steven się wkurza, mści i ratuje świat przed złem, łamiąc kości wszelkim mistrzom karate, którzy opierają mu się przez góra 5 minut. Gra tak źle, że chyba nawet Jean Claude jest lepszy... chociaż może obaj są równie kiepscy...hmmm...
moje anty-Oscary wszechczasów to:

1. "Junior" - debilna komedia, w teorii "familijna", a w rzeczywistości anty-familijna. To chyba ostatnia rzecz, którą chciałabym pokazać swojemu dziecku - rozwydrzony bachor, którego nie chce żadna rodzina w końcu znajduje parę frajerów, którzy go adoptują. Słodki dzieciak odwdzięcza im się robiąc wszystkim dookoła "bardzo śmieszne" kawały, w stylu kreskówek z Cartoon Network. A na końcu jeszcze przesłodzony do niemożliwości happy end...porażka

2. "Meet Joe Black" - nie wiem co w tym filmie było najgorsze...wszystko do kupy - gra aktorska, scenariusz, atmosfera, dłużyzna... i te przytulanki...no ile razy w jednym filmie się można ściskać, przytulać i poklepywać po pleckach???

3. "Miasto aniołów" - nie cierpię romantycznych filmów. Jeśli są "podlane sosem komedii", to jeszcze mogę znieść nadmiar słodkości wylewającej się z ekranu... ale ten film z wybujałymi dylematami anioła, co sie staje człowiekiem....nie, tego już za wiele... i jeszcze scena w której Meg Ryan jedzie na rowerze, jakby się co najmniej pół litra napiła...

4. "Cela" - pomysł może i był dobry, ale ktoś go dokumentnie schrzanił. I do tego jeszcze dali główną rolę Jennifer Lopez. Poza zdjęciami, nie ma w tym filmie nic godnego polecenia. Można go spokojnie oglądać bez dźwięku, nic nie tracąc

--
vendel
vendel Bojownik od 27 listopada 2005 | Kiel
2007-03-16 20:04:04 Zgłoś
Co do Seagal'a to trudno zaprzeczyć.Dorzucę Dom 1000 Trupów,Cienką Czerwoną Linię (7 podejść z mojej strony i błogi sen jako ratunek )i braterską produkcję: 9 Kompania.
Mało przekonująco prezentują sie współczesne krajowe hiciory :/

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
OddawajKaloryfer Bojownik od 3 marca 2007
2007-03-18 14:57:34 Zgłoś
Ludzie, wy chyba złych filmów nie oglądaliście! Chyba co niektórzy to specjaliści od komentarzy na Filmwebie.
Jeżeli ktoś pisze, że The Descent, czy Lost Souls to złe filmy, grubo się myli! Zejście jest jednym z lepszych horrorów ostatnich lat, a przy Straconych Duszach trzeba myśleć! Dla niektórych chyba jest to problematyczne.
P.S Dom tyciąca ciał pierwsza jak i druga część są naprawdę świetne

--
margot
margot Superbojowniczka od 15 grudnia 2002 | Duplin | GG: 7616035
2007-03-18 18:33:47 Zgłoś
Przy "Lost souls" trzeba myśleć? Ja pierdzielę, jak zaczęłam myśleć, to przed upływem połowy tego "dzieła" wiedziałam, jak się skończy.
No ale ja w ogóle nie lubię horrorów. Nudzą mnie.
Skarbie, a słyszałeś w ogóle kiedyś takie pojęcie jak "gust"?

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
OddawajKaloryfer Bojownik od 3 marca 2007
2007-03-18 20:23:48 Zgłoś
Użyję w tym momencie nie swoich słów, z którymi całkowicie sie zgadzam.
Film jest dobrym, rzetelnie wykonanym kawałkiem kina. Cieszy fakt, że również na polu horroru Polacy mają swoje trzy grosze (polski reżyser i polak również wykonywał do niego zdjęcia) i to nie byle, jakie. "Stracone dusze" to jednak film obliczony na widza specyficznego, z całą pewnością nie jest to dzieło dla każdego. Jeśli dobra rozrywka oznacza dla Ciebie wyłącznie tyle, ze flaki muszą fruwać po ekranie a krew ściekać rynnami z dachów domów, odpuść sobie. Ten film jest pełen alegorii, ukrytych treści, niedomówień. Zostawia sporo miejsca wyobraźni odbiorcy. Zatop się w psychice bohaterów tej opowieści a zobaczysz jak boli stracona dusza...

--
margot
margot Superbojowniczka od 15 grudnia 2002 | Duplin | GG: 7616035
2007-03-18 21:09:28 Zgłoś
Jasne, jasne, rozumiem ich zamierzenie... ale czemu to wszystko tak tandetnie?

--
margot
margot Superbojowniczka od 15 grudnia 2002 | Duplin | GG: 7616035
2007-03-18 21:10:54 Zgłoś
Ale, jak już wspomniałam, dla mnie horrory to w ogóle tandeta, może poza nielicznymi wyjątkami typu "Lśnienie".

--
Forum > Forum Filmożerców > Najgorsze filmy wszechczasów
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj