Ostatnio poznaliśmy zdrajcę...




Nigdy nie jest łatwo być zdradzonym. Cóż, właściwie, nie do końca – wystarczy być podatnym na zdradę. I mieć przyjaciół, którzy są szumowinami i sprzedaliby własną babcię za parę sztuk złota, ale mimo to im ufać. I nie zauważyć, że coś knują, aż będzie za późno.
No, więc właściwie nie jest to takie proste. Wcale. No, ale przecież twierdziliśmy tak od początku.



Jeśli masz zamiar sprzedać swoich sojuszników, zrób to za naprawdę wielkie pieniądze. I płatne z góry.



Są paranoicy i są ludzie obłędnie przygotowani. Różnica polega na tym, że jeśli mowa o tobie, jesteś obłędnie przygotowany, cała reszta - to paranoicy.
Ale nie pozwól temu powstrzymać cię od bycia obłędnie przygotowanym na wszystko, co może spotkać cię podczas przygód.



Czasem podczas gry pojawia się piękna okazja dla humorystycznych gier słów. Kiedy się pojawi, nie zaglądaj darowanemu koniowi do butelki



Kiedy umiera postać, gracze rzadko zastanawiają się nad tym, co zrobić z ciałem. Oczywiście, w niektórych przypadkach nie ma tu nic do zrobienia, bo ex-postać rozpadła się w pył pod postarzającym dotykiem lisza albo została spalona na popiół przez smoczy oddech. Ale jeśli pozostało ciało, co z nim zrobić?
Standardowo, należałoby zabrać ciało do najbliższego miasta by sprawić mu godny pochówek albo kremację w długiej łodzi, czy cokolwiek nakazuje lokalna tradycja.
Bardziej pragmatyczne podejście obejmuje sprzedaż ciała na organy albo nekromancie.



Bycie wspólnikiem to ciekawy motyw dla postaci. I to nie tylko wspólnikiem nikczemników. Wyobraź sobie grę, w której postacie graczy to pomocnicy największych superbohaterów – tacy Jimmy Olsen, Bucky Barnes i Robin. Kiedy bohaterowie wyruszają walczyć ze złem, pozostawiając w tyle swoich pomocników, wybucha kolejny kryzys. Albo może pomocnicy muszą przyjść z pomocą bohaterom, którzy wpadli w kłopoty.



Źródło: Darths & Droids

Archiwum komiksu

--
Żyj wiecznie lub umrzyj próbując.