Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Palma Pikczers > Jak z lwa zrobić pompkę do roweru, czyli przygody Robinsona Cruzoe.
lujeran
lujeran exSuperbojownik od 29 lipca 2004 | Kotenhafen
2011-05-07 21:48:12 Zgłoś
Wyspy z archipelagu Juan Fernandez u wybrzeży Chile są na tyle malownicze, że same w sobie mogłyby stanowić turystyczna atrakcję.












Prócz niewątpliwej urody mają one jednak jeszcze jeden walor, który znacznie podnosi ich atrakcyjność w rankingu turystycznym.
To na jednej z tych wysp spędził cztery lata Aleksander Selkirk, niesforny marynarz, który za karę został tam wysadzony przez kapitana okrętu. Zwyczajowa wówczas kara dla awanturników. Archipelag był w tym czasie bezludny.
Dziś odwiedzają go liczni turyści.





Selkirk powróciwszy do Anglii opowiadał swe przygody, niewątpliwie je ubarwiając, po wszystkich możliwych gospodach, oczekując od słuchaczy kolejnego piwa.
Jednym z tych słuchaczy był Daniel Defoe.
Słuchając Selkirka wpadł na pomysł napisania powieści o człowieku pozostawionym sam na sam z naturą, walczącym o przetrwanie, o spotkaniach z dzikimi ludźmi itd.
W zamyśle miała to być pochwała przedsiębiorczości, pracowitości i tych wszystkich zasad, którymi lubiła się chlubić w tym czasie europejska inteligencja. Książka miała być przykładem na wyższość białej cywilizacji, która wszczepiona człowiekowi pomoże przezwyciężyć każdy problem i wyjdzie zwycięsko z każdej konfrontacji. Ot, taka filozofująca powiastka.
Tak powstały Przygody Robinsona Cruzoe.
Musiały widać trafić w gusta czytelników, bo już w pierwszym roku doczekały się kilku wydań. To pierwszy rok wydania 1719



I z tego samego roku wydanie czwarte



A to znajdujące się w Muzeum Książki w Czechach wydanie z 1811 roku.



Cechowały je wszystkie bardzo piękne ilustracje, których autorzy starali się oddać rzecz z maksymalną wiernością z opisami w książce. Wychodziło to różnie.



Ignorancja ilustratorów była zdumiewająca. Zdumiewająca nas, mających do dyspozycji internet, w którym da się znaleźć widoczki z każdego zakątka ziemi. Jednak wówczas przytłaczająca większość ilustratorów ( i czytelników) nie miała zielonego pojęcia o tym, co rysuje (i czyta).
Widziałem kiedyś stare portugalskie ryciny przedstawiające życie wśród ludożerców w Afryce. Otóż widniały na nich najnormalniejsze dla europejskiego oka ... sklepy mięsne, z ta tylko różnicą, ze sprzedawano w nich ludzkie mięso Bo tak to sobie wtedy wyobrażano.
Jednak jest w tym jeszcze coś innego. Oglądając obrazki o Robinsonie widzimy, że wraz z postępem wiedzy o świecie obrazki wcale nie zaczęły być bardziej poprawne. Można powiedzieć, że wręcz przeciwnie. Dlaczego?
Wyjaśnieniem tajemnicy jest chyba zmiana stosunku czytelnika do książki Defoego. Porzuciwszy cały aspekt filozoficzny, moralny, edukacyjny itp. skupiono się na wątku stricte przygodowym doprowadzając do spłycenia wspaniałego dzieła. Dokonywano w tym celu przeróbek powieści, docierała więc ona do czytelnika w postaci zmienionej, by nie rzec zafałszowanej.
Niemal nikt nie wydawał już drugiej części, w której Robinson odbywa podróże lądowe. Poważna książka stała się zabawką.
O ile dawniej np. włoskie wydawnictwa potrafiły dawać takie ilustracje



które, przy wszystkich zastrzeżeniach, pachniały jednak oryginałem Defoego, to już kilkadziesiąt lat później czytelnicy dostawali do rąk obrazki z gościem drapiącym za uszkiem Bambi



W slajdach latarni magicznych można jeszcze było znaleźć te przypominające XIX wieczne i wcześniejsze wydania











Co poniektóry fotograf robił zdjęcia pozowane na Robinsona w swoim atelier




Przedziwne rzeczy działy się na okładkach książek. Defoe umieścił akcję swej książki na wyspie u wybrzeży Ameryki Łacińskiej, dokładniej nieopodal ujścia Orinoko. Tymczasem widoczki na okładkach przedstawiały nam właściwie krajowców z całego świata
W miejsce klasyki






przyszły wizje całkowicie dowolne. O ile to niemieckie wydanie mogłoby jeszcze jakoś ujść




to ten plakat filmowy pokazuje nam raczej Alana Quatermaina niż Robinsona, tym bardziej, że krajowcy są ewidentnie afrykańscy.




Tu zaś mamy trapera z Dzikiego Zachodu i ... krajowców z Nowej Gwinei

</

--
https://www.youtube.com/watch?v=CifbC-8ZQB4
lujeran
lujeran exSuperbojownik od 29 lipca 2004 | Kotenhafen
2011-05-07 21:50:08 Zgłoś
Urwało, jak zwykle

Cd.


Douglas Fairbanks grający w Hollywood Robin Hooda nie zmienił nawet nakrycia głowy, gdy odtwarzał Robinsona Cruzoe




Sądząc z wyglądu krajowców, akcja dzieje się gdzieś na Samoa

Dość wcześnie zainteresowała się Robinsonem reklama. Pół biedy jeszcze czekoladki



ale i masło roślinne przytrafiło się dzielnemu rozbitkowi




Co prawda imię Robinsona stało się synonimem samotnego bojownika z losem, nawet na Marsie



ale zabawka Lego pokazuje, jak daleko odszedł on od swego pierwowzoru



Dziś na Fidżi mogą turyści zamieszkać w domku z półfabrykatów reklamowanych jako domki Robinsona Cruzoe.



Trochę żal, prawda? Swoją drogą Defoe nadając swojej powieści tytuł Zdumiewające przygody... nie sądził zapewne, że jego dzieło przeżyje równie zdumiewające

No cóż, wypijmy za Robinsona Oczywiście stosownym trunkiem





--
https://www.youtube.com/watch?v=CifbC-8ZQB4
gatinha
gatinha Kobieta z jajem od 20 stycznia 2007 | Sadowa 302A
2011-05-07 22:07:39 Zgłoś

--
Bo ja cała jestem Tośka. A mój Tosiek to ho ho ho! Mimo niepozornej szaty, Tosiek to... Tosiek to... Tosiek to...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
best30 Superbojownik od 19 kwietnia 2005 | Guinnesstown
2011-05-07 22:08:32 Zgłoś
Robinson w kosmosie - musieli nieźle pochlać rumu, skoro aż tam go zarzuciło
Zauważcie, że Niemcy to jednak specyficzna nacja: na imprezkę propagującą wolną miłość, pokój i jakieś magiczne zioła, wpadają z armatami i karabinami


--
Sygnaturka ma L4
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
mielony_rabarbar Bojownik od 25 maja 2009 | Breslau
2011-05-07 22:26:23 Zgłoś

--
Im więcej samobójców tym mniej samobójców.
agawka
agawka Superbojowniczka od 5 marca 2006 | Kraków
2011-05-07 22:32:43 Zgłoś

Robinson na Marsie

--
Sentymenty sentymentami, a żreć i chędożyć trzeba!
glayt
glayt Bojownik od 16 listopada 2003 | Chorzów
2011-05-07 22:32:46 Zgłoś
Trzy razy tak
Bardzo przyjemnie się czyta i ogląda Twój art.

--
Mam zryty łeb.
Próbowałem naprawić nasadową szesnastką.
Nie udało się.
math1982
math1982 Superbojownik od 7 listopada 2005 | Lubin
2011-05-07 22:53:35 Zgłoś
Chyba z 10 razy czytałem za młodu

--
Boże pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies.
cornie
cornie Superbojownik od 20 marca 2003 | Pruszków
2011-05-07 22:59:54 Zgłoś
Czy mi się wydaje czy te pierwsze wydania miały jako autora wpisanego samego Robinsona? "Written by himself" mówi samo za siebie

--
lujeran
lujeran exSuperbojownik od 29 lipca 2004 | Kotenhafen
2011-05-07 23:04:10 Zgłoś
To chyba trudno tłumaczyć dosłownie. To jest raczej formułka znacząca "na podstawie prawdziwej historii" (z relacji naocznego świadka) mająca przydać całości walorów autentyku.

--
https://www.youtube.com/watch?v=CifbC-8ZQB4
Zabij_Rebela
Zabij_Rebela Bojowniczka od 2 listopada 2005 | Bialystok | GG: 5362589
2011-05-08 07:50:30 Zgłoś
Robinfon Crufoe

Frtafnie mi fię fpodobało

--
hehehe.... ne
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Jane_Doe Bojowniczka od 18 sierpnia 2006
2011-05-08 08:44:24 Zgłoś

--
====>====>
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
petrela Mzimu od 13 listopada 2003 | Jestem z miasta
2011-05-08 10:07:42 Zgłoś

--
Moja książka. Fajna!
queen_of_chocolate
queen_of_chocolate Suuuuperbojowniczka od 3 stycznia 2007 | Konsbar
2011-05-08 11:48:55 Zgłoś

--
Skydiving is a high risk activity that may result in loss of job, spouse, sobriety and large amounts of money.
lukashero
lukashero Fejk od 21 marca 2003 | dokladnie 222 km od Swinoujscia.na polnocn.
2011-05-08 11:49:16 Zgłoś

--
Lepiej spróbowac, niz nie spróbowac i żałować.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
mariuszspa Superbojownik od 19 listopada 2006 | Olsztyn
2011-05-08 12:30:06 Zgłoś

--
connemara
connemara Bojownik od 11 kwietnia 2009 | Bydgoszcz i Krynki
2011-05-08 14:01:23 Zgłoś

--
Na wyczyny /teściowej,rządu,..itp/ oka nie przymykaj! Chyba że drugim patrzysz przez wizjer celownika. *##* Jest grzech który ksiądz wybacza mi ZAWSZE, ja sobie NIGDY. To grzech abstynencji!!
Misiek666
Misiek666 SIURBEMEDIZAPREKUNDA od 4 listopada 2003 | Warszawa Praga
2011-05-08 16:44:55 Zgłoś
super

--
Nie zezwalam na korzystanie z moich wrzutów na Demotywatorach!
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Iskand Bojownik od 11 marca 2009 | Wrocław
2011-05-09 02:12:59 Zgłoś
Zajebiste :

--
Forum > Palma Pikczers > Jak z lwa zrobić pompkę do roweru, czyli przygody Robinsona Cruzoe.
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj