Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Palma Pikczers > jako nieudolny odtwórca oczywiście...
towarzysz-klodzio
towarzysz-klodzio Superbojownik od 10 marca 2006 | traveller
2008-12-17 11:57:41 Zgłoś
Szczepko i Tońko - Pumnik Jana Subiskiegu

https://baronklod.wrzuta.pl/other/file/gGLRoHpOuj/sobieski.amr

--
niezależna telewizja internetowa https://www.tvg9.cba.pl
towarzysz-klodzio
towarzysz-klodzio Superbojownik od 10 marca 2006 | traveller
2008-12-17 12:02:40 Zgłoś


A to tak dla wprowadzenia w atmosferę...

--
niezależna telewizja internetowa https://www.tvg9.cba.pl
lujeran
lujeran exSuperbojownik od 29 lipca 2004 | Kotenhafen
2008-12-17 12:09:37 Zgłoś
No to już mogłeś poszukać zdjęcia ze Lwowa a nie z Gdańska (choć to ten sam pomnik )

--
https://www.youtube.com/watch?v=CifbC-8ZQB4
towarzysz-klodzio
towarzysz-klodzio Superbojownik od 10 marca 2006 | traveller
2008-12-17 12:40:00 Zgłoś
A mi właśnie idzie o takie przenisieni do spólczesności...Tu dałym bałakani i obrazyk do kupy:
https://www.geocities.com/klaudiuszwesolek/sobieski.htm

--
niezależna telewizja internetowa https://www.tvg9.cba.pl
lujeran
lujeran exSuperbojownik od 29 lipca 2004 | Kotenhafen
2008-12-17 12:53:02 Zgłoś
fakt, że ten pomnik przeniesiono ze Lwowa do Gdańska miał dla niego (pomnika) całkiem poważne konsekwencje.
Właśnie z powodu jego "kresowatości" dawna opozycja wybrała go sobie na miejsca spotkań i demonstracji np. trzeciomajowych i to jeszcze w latach 70-tych.
Ma Jasiu swoją historię

--
https://www.youtube.com/watch?v=CifbC-8ZQB4
towarzysz-klodzio
towarzysz-klodzio Superbojownik od 10 marca 2006 | traveller
2008-12-17 14:04:50 Zgłoś
Demonstracje organizował między innymi ś.p. Dariusz Kobzdej...dziś Kobzdej ma swój plac w pobliżu pomnika...co ciekawe nadanie placowi jego imienia gorąco poparła nawet mniejszość ukraińska w Gdańsku.

--
niezależna telewizja internetowa https://www.tvg9.cba.pl
lujeran
lujeran exSuperbojownik od 29 lipca 2004 | Kotenhafen
2008-12-17 16:14:10 Zgłoś
Dlaczego:"ciekawe"? Raczej normalne. Dawna opozycja działała także na rzecz respektowania praw wszelkich mniejszości wiec to prosta konsekwencja, nie?

--
https://www.youtube.com/watch?v=CifbC-8ZQB4
towarzysz-klodzio
towarzysz-klodzio Superbojownik od 10 marca 2006 | traveller
2008-12-17 21:20:00 Zgłoś
no...niektórzy mają kompleksy dotyczące wszystkiego co kresowe...ale to chyba NTF...

A tu tekst spisany:

O królu Janie Sobieskim
TOŃKO:Szczepciu! Coś tak zadar głowy du góry - ni widziałyś pumnika?
SZCZEPKO:Wzglendym usoby tego pumnika - to ja wim wszystko, według te ukuliczność, ży wczora z rania, jak ja tu stał, tu ci przyhulała ze setka abu dwie, e, ni - dwie ni byłu... ali setka zichir, mikrusów z wiankiem, a pruwadził ci ich jakiś panisku, zichir pryfesur, i co bedy dużu gadał - mondra rada, krótki słowu - wzioł ci un tym mikrusum bałak ruzwodzić wzglendym tegu, co to jest ten pumnik, ży na koniu siedzi i ma taki duży węsa. Kapujisz?
TOŃKO:Abu ja sam nie wim, chto to jest ten pumnik, żyby ja si miał kogu pospytywać? Ta to III Jan Subieski, król.
SZCZEPKO:Aliż ty mondry, mondry, jak tam stoi napisany - ali co un za jedyn, chto jegu ojcic, matka, dziadyk, babka, gdzie un był, co un robił i bez co umar?
TOŃKO:Abu ty wisz?
SZCZEPKO:Pewni, ży wim, bu jak ten pryfesur wczora bałakał do tych mikrusów, to ja sy stanoł zara koło niegu i słyczałym każdy słoweczku.
TOŃKO:Siendnij ty sy tu Szczepciu kuło mni, bu mnie syrdeczni nogi zboleli i powidz, co un bajtlował.
SZCZEPKO:Wziąwszy, ży ten pumnik si urodził - to un si urodził... ja sy juz zapomniał, gdzie, ali niedaleku, ja sy późni spomny, to ci powim. W kuzdym razi urodził si gdzieś tera w sierpniu.
TOŃKO:Ta chiba umar, ni si urodził.
SZCZEPKO:A ty sy myślisz, że trzysta roki temu nie był sierpiń?
TOŃKO:To to, juz trzysta roki temu? Popatrz si Szczepciu, jakby un żył du tera, to byłby syrdeczny staruszyk z niegu, ni?
SZCZEPKO:No jo, zichir - tak z rachunku wychodzi. Ali wary ci wiedziec, ży zakim un umar, to si urodził najsampirw.
TOŃKO:To to, ja wim tyż.
SZCZEPKO:Nu, trocha kapujisz! Ali słuchaj ud puczontku. Subieski Jan III, król, był z lepszy familii. Jegu Ojcic był tyż Subieski, inu Jakub. A wisz, czym un był ten Jakub Subieski?
TOŃKO:Ta co ni mam wiedzić. Jakub był ojcic Jana. Samyś dupiru co mówił. Zapomniałyś?
SZCZEPKO:A o, ojcic! Ta pewni, zy ojcic. Ali poza ojcym, czym un był? Z czegu un chlib jad?
TOŃKO:Ta co un si miał turbować o chlib, jak un syna królim miał.
SZCZEPKO:A ty sy myślisz, ży un si od raz urodziłna troni i w kuroni. Zakimpirw un dostał pusady króla, tu mu nasampir ojcic chlib dawał, du szkoły go posyłał i du gimnazji zagranicy, du Anglii, du Hulenderii, bu jegu ojcic sam uczony był.
TOŃKO:To si inu na niegu pupatrzyć, jak un siedzi na koniu, to zara człowik widzi, ży tu z jakiś lepszy hrabioski familii.
SZCZEPKO:Ojcic Jakub mondry ksionżki pisał. Taki mondry bendoncy dobrzy wiedział, jaki ruboty synowi wyszukać.
TOŃKO:To im fajnu byłu na świeci.
SZCZEPKO:Z piniendzy strony tu im bajnu byłu, ali kuzdy jedyn ma swego mula. Patrz si braci, co za niszczęści gu spatka. MIał ci Subieski dziadka i brata Marka, i co ty ni powisz, Turku gu ci zabili.
TOŃKO:Ojojoj, co za niszczęści! Ja miał dziadka na Znisieniu, to ci gu tyż...
SZCZEPKOo ty si przyrównujisz, un miał dziadka Żółkiskiegu, ży ud niegu Żółkieska rugatka si nazywa. Un był wielgi żołnirz, urderów miał, medalów i krzyżów...
TOŃKO:Zabili ich na śmierć! Tak o, byz dania racji? Taż to inu siadać i renki łamać na taki niszczęści!
SZCZEPKO :Ni, to un ni robił. Inu sy wziol du serca taki przysingnienci, ży tak bedzi tych Turków kafarów świcił, żyby ich pomsta wzieła za jegu bidny familii.
TOŃKO:Ta un zichir du nich bu oni zdaji si gdzieś daleku, aż w Afrycy miszkaja, cy gdzie.
SZCZEPKO:Un du nich ni putrzebował jechać, oni mu samy pud cyzoryk wleźli.
TOŃKO:: A to frajery.
SZCZEPKO: Jo frajery, brałbyś. Ja ci powim tylko ty la, źy te kafary zagięli sobi pazur na naszy polski ziemi, zwonchali si z jakimiś kuzakami i ditko ich wi z kim, chcieli sy cały Polski chapsnońć dla siebi, cały majontyk zasmytrać i,zawiść du siebi, du ciepłych krajów, i słuchaj, co za ukropnusć chcieli zrobić - oni chcieli chrześcijański religii katulicki na swoji wiary ubrócić.
TOŃKO:: Ludzi na fałszywy wiary nawrócić? Taż to kafary, to dziki ludzi, ludujady.
SZCZEPKO: Właśni za tu, ży uni taki so, tu taki strach na wszystkich przyszyd...
TOŃKO: A Subieski król tyż zichir bidastwu tremy miał, żyby gu ni zabili.
SZCZEPKO:Ali gdzie, braci! Ty gu nie znasz co to za mur owić, człuwieczy! Za własny piniendzy zbira wojsku, samych uchutników, daji ci im z własny kiszeni legung i mynaż, a dla swoich huzarów dzylazny ubrania zy krzydlami...
TOŃKO: A na co żołnirzowi krzydla?
SZCZEPKO: Ty sy pewni myślisz, ży to taki krzydlu jak dla aniołka na jasełka? Ali to ni taki krzydłu. To byli dzylazny krzydla, ży si ich przyczypiału du plecy i jak taki huzar wzioł na koniu tengi galup, to te krzydla furczeli du wiatru, i jako oni furczeli, tuk un si bał i jeszczy lepi gnał du przodu.
TOŃKO : Ali patrz tu Szczepciu, na kunia, jaki mondry, miał stracha i leciał du przodu. Nasz kuń to by zara wyrywał nazad jakby si bał.
SZCZEPKO: Aliś ty durny Tońku, ta gdzie kun miał wyrywać, jak mu z tyłu furczalu.
TOŃKO: A jo, jo, zichir, zichir, jak masz recht to recht.
SZCZEPKO: Jak un ci zebrał to wojsku i poszyd na wojny, tu chłopy furikowali za nim jak wariaty, bu un sam, na samym frond knajal zy szablu na kuniu, ni chował si, ni, a świcił - niech renka boska broni!
TOŃKO: A oni zichir żar a zrobili rikcuk.
SZCZEPKO: Ta gdzie taki udmienic da ci od raz spokój. Pcha un ci si wciongli i wciongli, i zapchał si aż pod Lwów.
TOŃKO: Joj!
SZCZEPKO: Ty by inu stenkał i stenkał. Jakby Subieski król tak stenkał jak ty, to byłbyś Tońku dzisiaj u Turka, jegu baby pilnował. Ali un ni stenkał, inu ci im takiegu bobu dal pud Lwowym, ży Turki leżeli na polu jak kluski na stulnicy.
TOŃKO: Subieski zichir zara dostał wirtuti i militari i krzyż waleczny za tu buhaterstwu?
SZCZEPKO: Abu un putrzebował dostać! Jak byłby chciał, to móg sy wziońść i sto, i milion krzyżów. Przeci un był królim!
TOŃKO: Ta jeszczyś ni mówił,.zy un dekryt na króla.
SZCZEPKO: Wszystko od raz ni mogim ci mówić. Za te wszystki dobry ruboty, ży un zrobił, zrobili ci go królim, a sam papiż wystawił ci mu świadestwu, źy un jest najwienkszy i najlepszy katulik miendzy katolikami i chrześcijanami.
TOŃKO: Sam papiż! Powidz sam Szczepciu, taki świadestwu ud papiża, tu świentuść. A jaka to prutekcja taki list, ni Szczepciu?
SZCZEPKO: Król Subieski miał już w sobi taki iskry boży ud malentkości. Bu wartu ci wiedzić, ży jak un był jeszczy taki malentki mikrus, ży dupiru si urodził i jak jegu chrzcili, tu jak ci gu braci pułużyli na stali, tu un pęk.
TOŃKO: Chto pęk?
SZCZEPKO: A o durny puspytani. Ta chiba ni król, inu stół.
TOŃKO: Ta co to za niesumiennuść z familii strony tak dzieckim malentkim w stół rypnonć, żyby aż pęk. To ni ładni.
SZCZEPKO: Ta to ni z tegu, żyby nim był chto, broń Boży, rzucił, inu oni gu pułużyli ledziusieńku, a Pan Bóg dał taki znak boski, ży kazał stołowi, aby pęk., i żyby ludzi wiedzieli, ży z tegu malentkiegu Jaśka bedzi kiedyś wielgi król Jan.
TOŃKO: To takuj cud z jasnegu nieba. I z tegu wychodzi, źy sam Pan Bóg chciał, aby un został królim.
SZCZEPKO: I właśni wteda chcialym ci puwiedzić, jak Subieski już był królim, to te Turki widzieli, ży du Polski ni maju po cu przychodzić, bu zamiast forsy to inu baty zbiraju, tak ci oni, ży serdeczni zachłanny byli, puzbirali na świżu setny wojsku, zrubili sy apetyt na Austryi i walu wprost du Widnia. Jak te Niemcy, Austryjaki zubaczyli, źy Turki już kołu rugatki, tu ci im włosy stanęli na głowi i ty sy myślisz, gdzie hulaju?
TOŃKO: Wyrywaju du miasta.
SZCZEPKO: Ali gdzie! Austriacki cysarz posłał swujegu fagasa du Subiskiegu i jak ci ten fagas ni zaczni skomlić i prosić o zmiłuwani, jak ci sam papiż ni zaczni prosić...
TOŃKO: Sam papiż!
SZCZEPKO: Jo, jo. Jak ci oni ni zacznu prosić naszegu króla, żyby ich ratował ud niszczęścia, tak ci Subieski, fajny chłop, trombi na alarm, swoich huzarów zbira i jedzi du Widnia.
TOŃKO : Jaka dobroć serca, jaki dobry wychuwani!
SZCZEPKO: Co si pytasz! Złoty chłop był ten nasz król, szczyra dusza. Przyjiżdża ci un zy swujemi harbuzami du Widnia i szpanuji, a tu Turki już inu du miasta wchodzić.
TOŃKO: Nu i co, prendzy, prendzy...
SZCZEPKO: A o, prendzy, prendzy. To tak prendko ni idzi.
TOŃKO: Ta ja si inu bał, żyby du miasta ni wleźli.
SZCZEPKO: Najsampirw zakim pujechał du Widnia, tu pużegnał si zy swoju żonu, ży si nazywała Marysieńka.
TOŃKO: Śliczni.
SZCZEPKO: A bu un jo syrdeczni kochał całym sercym i zawdy jak była bitka, to co trochi Turków wyświcił, tu zara do ni list pisał.
TOŃKO: To ci uczdwość miłosna.
SZCZEPKO: Jak si pużegnał z babu, tu stąpił du Matki Boski Czenstuchoski i pumodlił si, bu un wszystku ud Pana Boga zaczynał i za tu Pan Bóg jegu strony trzymał. Przed samu bitku tyż si pumodlił, późni dupiru du ruboty.
TOŃKO: Nu, tak si należy.
SZCZEPKO: Ubglondnoł sy Subieski wszystku wojsku i ich austryjackiegu gynerała, ży si jakoś na ,"erg" kończył...
TOŃKO: Moży Goldberg?
SZCZEPKO: Ta gdzie Goldberg? Skąd tobi w głowi si od raz Goldberg urodził?
TOŃKO: Bu ja sy u jednegu Goldberga kupił mój ancug na raty, tu ja myślał, ży moży ...
SZCZEPKO: E, z tobu ni ma co gadać, słuchaj lepi dali. Najsampirw zaczełu polski wojsku jechać pumalutku i śpiwać pubożny pieśń, a późni coraz prendzy, prendzy, prendzy i wzięli ci taki galup, ży pióra dzylazny furczeli jak aroplany i wpadli w sam środyk miendzy Turki...
TOŃKO: Oj!
SZCZEPKO: Ta, co stenkasz, to właśni dobrzy. Jak ci polski wojsku na tych ancychrystów ni wpadni, jak ci austriacki wojsku zaczni z boku tyż coś nie coś Turka szturkać, jak ci te saraceny zacznu brykać, joj, zustawili ci cały majontyk, wszystki furengwi i fany, a ich ten gyneral Karafustafara, cy jakoś tam - wyrywał na piszki, bryk, bryk, bryk, a polski wojsku inu szablami sznit, sznit...
. TOŃKO: O janastonic!
SZCZEPKO: Jo,jo, ten pryfesur wszystko mówił. I co ci bedy dużu gadał, z Turków zustała inu sałamacha, a reszta brykła.
TOŃKO: A miał chociaż wdziencznuść jaki z widyńczyków strony?
SZCZEPKO: Możysz sy przestawić. Ciszyli si, raduwali, a naszemu królowi dzinkowali i wdziencznuść serca pukazowali. A Subieski, wisz, co robi?
TOŃKO: Ta co ma robić, cieszy si!
SZCZEPKO: Gdzie un miał czas si cieszyć, jak mu to byłu wszystku za mału. Piszy ci galup miłosny list du swoji Marysieńki i jedzi za Turkami na Węgry, bu oni z tamtenda wyrywali, i dopad ci ich na Węgrach pud Parkanami i pud tymi Parkanami dupiru im zrobił puprawiny na fest.
TOŃKO: Ta ja wim, Szczepciu. Pud parkanym najlepi świcić, bu wariata napendzisz pud parkan i jak un ni ma gdzie brykać, tu wtedy maścisz a maścisz, ili chcesz.
SZCZEPKO: Mamuńciu złota, jedyna, jaki ten Tońku durny, joj, joj, taż to ni parkany z drzewa, inu taki miastu na Węgrach.
TOŃKO: Skąd ja móg wiedzić, jak ty całkim wyraźni mówił, ży pud parkanami.
SZCZEPKO: A jakby ja ci puwiedział, ży na ten przykład Bańdziuchowa urodziła si w Brodach, tu ty by myślał, ży to w takich brodach, ży z giemby rosnu?
TOŃKO: Ty si ze mni ni putrzybujisz śmiać, bu takoj broda i parkan to całkim co inszegu.
SZCZEPKO: A smutna ci twarz była, słuchaj lepi dalij. Za tu, ży nasz król III Jan widyńczyków ud ancychrystów ubronil, ży chrześcijański religii uratował... Tońku! Co ty si tak zasumował?
TOŃKO: Bo ja sy tak myślim i myślim, ży jakby tera, nie daj Boży, jaki Szwaby chcieli na Polski napadnonć, tu my si ni mamy czegu bać.
SZCZEPKO: Bu co?
TOŃKO: A właśni to, ży nasz Dziadyk tyż taki murowy jak Subieski III Jan król, ży tyż ma taki śliczny węsa, tyż si nikogu ni boji, ta un by zara zebrał wojsku i kużdy by za nim puleciał - i ja by poszyd, i ty by poszyd, i wszystki lwuwiaki by za nim poszli - a Dziadyk by zara Szwabom taki cud na Wisłu zrobił...
SZCZEPKO: Tońciu złoty, Tońciuniu, ja...
TOŃKO: Ni przyszkodzaj, jak jezdym zapalony! Słuchaj Szczepciu, ta my by ich świcili byz łep, pu kulach, pu kryżbantach, a Dziadyk by inu miendzy nami chodził i pukazował, gdzie świcić! A my by ...
SZCZEPKO: Tońciuniu, zaczekaj, zaczekaj, ja ci chcem coś puwiedzić...
TOŃKO: Co?
SZCZEPKO: Ta ty pirszy raz w twoim życiu mondry słowu puwiedział. Daj twój szary pysk, niech pocałuji.
TOŃKO: Szczepciu złoty!

--
niezależna telewizja internetowa https://www.tvg9.cba.pl
zEBq
zEBq Bojownik od 12 grudnia 2008 | Olsztyn/Gdańsk | GG: 1287203
2008-12-18 11:38:43 Zgłoś
Zgadza się, ma on swoją historię, rok temu np. kumpel po pijaku próbował na niego wejść, ale tylko spadł i zaliczył glebe x]

--
towarzysz-klodzio
towarzysz-klodzio Superbojownik od 10 marca 2006 | traveller
2008-12-18 12:50:34 Zgłoś
uhu...a to, że se o ty kanciasty stopni twój kulega głowy nie rozbiuł i sie nie zabiuł, to inu Cud Boski za wstawiennictwym Jana Subiskiegu!!! Może napiszym do papieża, coby świntego z Jana zrobił?

--
niezależna telewizja internetowa https://www.tvg9.cba.pl
towarzysz-klodzio
towarzysz-klodzio Superbojownik od 10 marca 2006 | traveller
2008-12-30 15:20:59 Zgłoś
A tu Subieski jeszczy we Lwowi:


--
niezależna telewizja internetowa https://www.tvg9.cba.pl
Forum > Palma Pikczers > jako nieudolny odtwórca oczywiście...
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj