Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Półmisek Literata > Promil - o/oo
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
sternika - Superbojownik · przed dinozaurami
Może się spodoba?
Mieszkał se Promil (o/oo) w akademiku jako, że na nauki go starzy wysłali. W pokoju z trzema kolegami miło spędzali czas, spożywając w przerwach pomiędzy naukami znakomite, choć nie koniecznie smaczne trunki. Razu pewnego Promil usnuł w głowie intrygę. Mieszkał bowiem na tym samym piętrze koleś, który zwał się Grześ. Oto jego krótka charakterystyka. Był to poczciwy człek w wieku 21 lat (ważne), dzielnie znoszący boje z belferstwem. Zaniedbywał za to integrację ze społecznością akademicką. Grześ pracował dorywczo w poważnej firmie, gdzie kierownikowała starsza kobitka o poglądach dość konserwatywnych. Grześ miał u niej fory, bowiem spokojnym i pracowitym był, i w ogóle ułożonym.
Promil dokonał rzeczy niegodziwej. Dzwoni ci on pod nieobecność Grzesia do jego Konserwatywnej Kierowniczki (KK) i rzecze:
o/oo - Dzień dobry. Czy pracuje u was Grzegorz R.?
KK - Tak, pracuje.
o/oo - A mogę z nim rozmawiać?
KK - Niestety jest on w tej chwili nieobecny.
o/oo - A to nie szkodzi. Z nim pogadam później. A ile on u was zarabia?
KK - No wie pan, ja nie udzielam takich informacji...
o/oo - To ja może się przedstawię. Nazywam się Leon K. Moja córka Gryzelda jest znajomą Grzegorza. Właśnie się dowiedziałem, że jest ona w ciąży i w tej sprawie dzwonię, aby zakomunikować to temu sk***wi. Niech ja go dorwę...
KK - Ale proszę pana to nie moja sprawa...
o/oo - Ale moja sprawa do ch***ry! Więc ile on zarabia?! Da się z tego żyć?! I co on właściwie u was robi?!
KK - O tym właściwie powinien pan porozmawiać z panem Grzegorzem
o/oo - O, tak!!! Już ja z nim porozmawiam!!!
Na tym rozmowa się zakończyła.
Późnym wieczorem Grześ (G) wraca do akademika. Promil zupełnie przypadkiem znalazł się w jego pokoju zajęty rozmową z współlokatorami Grzesia Janem N. (JN) i Piotrem P. (PP).
G - O k***wa. Jak to możliwe.
JN - Co tam Grześ?
G - Wiecie co się stało?
JN - Dostałeś 4+ z egzaminu?
G - Co tam k***wa egzamin. Wiecie co się stało! Byłem na rozmowie u kierowniczki w firmie! I ona mi mówi, że dzwonił jakiś facet, że ja niby bachora zrobiłem jego córce!
o/oo - O, to gratulacje Grześ!
JN i PP - Taaak! Gratulacje!!!
G - Ale to k***wa nie możliwe jest!!
o/oo - No cóż. Nie włożysz gumki - licz się z niespodzianką
G - Jaka gumka, jaka niespodzianka k***wa! To nie możliwe jest!!!
Grześ naprzemian to złości się, to śmieje.
o/oo - Kto mieczem wojuje od pochwy ginie! Wszystko jest możliwe.
G - Ale to nie możliwe jest, bo ja jeszcze nigdy... z żadną dziewczyną.
Tu Grześ strzelił buraczka.
Promil nie spodziewał się takiego zakończenia. Czy żart okazał się niewypałem? Skoro on jeszcze nigdy .
Eeee, chyba nie!!!

sqnx
"...wszelkie podobieństwa są zupełnie przypadkowe" na pewno? bo bardzo mocno wygląda mi to na autentyk, może troszkę przegadany.
Przeczytałem - bez bólu i bez sensacji.
Forum > Półmisek Literata > Promil - o/oo
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj