Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Gupi jestem
Krzychpl
Krzychpl - Superbojownik · 4 miesiące temu
@staruch kluczowe słowo: Twój

--
Kłamstwo obiegnie cały świat, zanim prawda zdąży włożyć buty. Terry Pratchett - Prawda

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
tygry5ek - Superbojownik · 4 miesiące temu
nie palę 40 lat, papierosy bardzo mi smakują wiem bo 10 lat temu wypaliłem połowę papierosa. Był mega! Wyrzuciłem i do tej pory nic.

roland26
roland26 - Superbojownik · 4 miesiące temu
@staruch Ja miałem podżeranie po odstawieniu i inne podobne. Co do psychiki... Jakieś 1.5 roku po rzuceniu (więć chyba można odrzucić uzależnienie fizyczne) zacząłem miewać sny, że palę. I to nie, że zapalam papierosa, tylko, że jestem już w połowie. I za każdym razem wielki żal, że znów zacząłem i złość na siebie, że nie pamiętam momentu odpalania i nie powiedziłem sobie "nie". I to wszystko we śnie. Po przebudzeniu wielka ulga a potem lęk, że w ten moment zapalania okażę się za słaby i depresja. Sen powtórzył sie kilkadziesiąt razy. Zawsze ten sam.

--

poradnia
poradnia - Dziunia gównoburzanka · 4 miesiące temu
@staruch nikotyna bezapelacyjnie uzależnia psychicznie i fizycznie. Intensywność oraz rodzaj objawów fizycznych zależy od wielu czynników. To czy rzeczywiście ich nie miałeś wymagałoby wywiadu medycznego. Inna sprawa, że powrót do uzależnienia po czterech miesiącach jest podręcznikowym przykładem porażki, której kiepsko zmotywowany nałogowiec ulega zwykle w pierwszych trzech, sześciu lub dziewięciu miesiącach abstynencji.

nevya
Ja nie miałem żadnej szczególnej motywacji, nie odczuwałem też żadnej szczególnej walki (być może dlatego w procesie rzucania zdarzyło mi się zapalić kilka razy ze znajomymi). Później po kilku miesiącach niepalenia zdarzyło mi się chyba jeszcze ze dwa razy sięgać po fajka i za każdym razem nie dałem rady dopalić i źle się czułem. Od wielu lat nic, zero, czasy palenia są dla mnie tak odległe i abstrakcyjne, że często zapominam, że w ogóle kiedyś paliłem. Sam dym w nadmiarze wywołuje u mnie niemal odruch wymiotny. Nie czuję żadnych obaw, że mógłbym wrócić do nałogu, a jedyne pozostałości po uzależnieniu to mgliste wspomnienie przyjemności po zapaleniu i w wyobraźni zapach dymu jest jakiś taki słodkawy i przyjemny, na szczęście niweluje to zapach tego gówna w rzeczywistości

Trochę dziwne wydaje mi się to, że zawsze obrzydzeniem napawało mnie palenie podczas jedzenia, picia kawy, albo wypuszczanie dymu nosem. Z kolei moi koledzy turbonikotyniści, którzy bez problemu zjedliby sałatkę z kiepów, nie mogli palić gdy byli chorzy na gardło itp. Ja natomiast w takich chwilach paliłem jeszcze chętniej.

W moim przypadku bardzo łatwo poszło, na szczęście. A piszę to, żeby poświadczyć, że po nałogu da się żyć, fajki mogą nie istnieć, zwracam na to uwagę tylko, gdy ktoś smrodzi w przestrzeni publicznej.

piotao
piotao - Superbojownik · 4 miesiące temu
@roland26 szacun, zmądrzałeś już w wieku 13 lat!

--
.:.

sawat
sawat - Superbojownik · 4 miesiące temu
@krzycz22 a czy te wyniki zmniejszające ryzyka chorób to nie jest oznaka że po 5/10/15 w zasadzie wszyscy już i tak umarli? ;)

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Another - Superbojownik · 4 miesiące temu
@staruch Allen Carr 12 lat temu. Od tamtego czasu nie palę. Kilku znajomym też pomógł.

roland26
roland26 - Superbojownik · 4 miesiące temu
@piotao Rok 1999.
- Hmmm, założę sobie mejla i podam swój wiek jako dodatkową liczbę. To dobry pomysł!

--
Forum > Hyde Park V > Gupi jestem
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj