Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Świecący skwarek na przedzie
amiz74
amiz74 - Superbojownik · 3 miesiące temu
Uważam, że powinna być jakaś minimalna powierzchnia lamp ledowych i odblasków, zwłaszcza przednich w tych wszystkich gównach typu hulajnoga, rower czy inne UTO. I to koniecznie wyposażone w coś, co sprawi, że będzie to świeciło na boki światłem rozproszonym. Co z tego, że to świeci jasno? Jak powierzchnia tego, co świeci, jest wielkości skwarka?! Led poza tym świeci głównie do przodu i już pod niewielkim kątem, gdzieś z boku tego źródła światła prawie nie widać. I obowiązkowe kamizelki odblaskowe od zmierzchu do świtu. Większości ludzi jeżdżących w nocy po prostu nie widać. Zwłaszcza, co paradoksalne, w obszarze zabudowanym. Jest tyle innych źródeł światła. Odblasków od lamp, samochodów czy witryn sklepowych, że ktoś ubrany na ciemno jadący takim pierdzikółkiem ze świecącym skwarkiem na przedzie po prostu ginie w tym chaosie światła. A Wy co myślicie na ten temat?

--
Z czego żyję? Z jedzenia. Jem i żyję...

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
akozakie - Superbojownik · 3 miesiące temu
@amiz74 Nah, kto będzie te regulacje skutecznie egzekwował, skoro nawet pedalarzy na ścieżki nie udało się przegonić, tylko rowerzyści się przenieśli. Nie ma numerów rejestracyjnych ani policji co 100 metrów, to przepisy są tylko dla rozsądnych, idioci będą robić swoje.

Lepiej zalecenia i towarzysząca kampania edukacyjna - a tymczasem kto przez ciemne ubranie ginie w chaosie światła, niech ginie w chaosie światła - selekcja naturalna rozwiąże problem.

Natomiast co do ledów - to akurat dobre, nałożenie wymagań na producentów / importerów może zadziałać. Kąty widoczności, jasność, wszystko do zdefiniowania.

Peppone
@akozakie - wszystko fajnie, tylko zabijesz debila, a odpowiadasz, jak za człowieka. Ale fakt, z pedalarzami są poważniejsze tematy do uregulowania i wyegzekwowania.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.
No shitlings, no cry!

kashpir
kashpir - Superbojownik · 3 miesiące temu
Akurat to bardzo dobrze, że ledy świecą głównie na wprost. Lampki rowerowe często mają zamontowany kolimator, aby nie oślepiać osób z boku.
A co samego oświetlenia - kilka dni temu zatrzymałem się na poboczu nieoświetlonej ulicy. Z naprzeciwka wyłonił się Janusz na wigry4 i rzucił do mnie "za mocna ta lampka, no za mocna, oślepia ludzi". Popatrzyłem na lampkę - ustawiona na średnią moc i skierowana na pobocze. Ale Janusz lampki z przodu nie miał wcale, więc wzrok miał zakomodowany pod światło księżyca
Zdecydowana większość rowerzystów/hulajnistów lampki jakieś ma. Ja za to chętnie wprowadziłbym obowiązek używania świecących smyczy, bo sytuacja typu rozciągnięta czarna smycz w poprzek ścieżki rowerowej (bo właściciel z nosem w telefonie na chodniku, a piesek przebiegł za ścieżkę i wącha coś w krzakach) to norma.

--
Co tydzień te same cele: przeżyć do piątku, nie umrzeć do poniedziałku.

Radioactive
To to jest chuj!
Parę dni temu zjebałem typa u mnie na wiosce, pod samym domem, bo dzieciaki (tak koło 8-10 lat) na quadzie bez świateł jechały już po zmroku, a on z kolejnym dzieciakiem za nimi drugim quadem ich "podświetlał". A że teraz kukurydza wysoka, to wyjechałem zza łuku prosto na nich, tyle, że wolno. Droga asfalt, ale wąska, że dwie osobówki się nie mieszczą, ale jak niektórzy z Warszawy przyjadą na wieś to im się pierdoli cos w głowach, myślą chyba, że tu krowy tylko chodzą. A pół roku temu też go zjebałem, bo zamiast zjechać na pobocze, to zaparkował się na drodze, nieco ruchliwszej, przed samym zakrętem i to takim ostrym i zakrzaczonym, żeby go ominąć, trzeba na lewy pas zjechać bez prawie żadnej widoczności. Znaczy strąbiłem dziada, a że się znamy to zadzwonił zapytać, czemu trąbię i macham rękami

Mówią, że jak ze wsi do miasta ktoś pojedzie, to nie umie po drodze się poruszać, otóż działa to w obie strony

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.

Jez_z_lasu
Bujam się hulajnogami, mam taką propozycję, żeby robić lekcje z dziećmi w szkołach na hulajnogach i rowerach. Nauczyć, że:
- podczas zbliżania się do wyjazdu z podporządkowanej (zwłaszcza pozasłanianego murem/żywopłotem) zwolnić, samemu zerknąć w głąb, dać ewentualnemu innemu użytkownikowi czas na zobaczenie nas
- uważać na pojazdy na prawoskręcie, na strzałce samemu jadąc 20-30km/h przez przejście (gdy samochody toczą się 5km/h)
- zwalniać maksymalnie przy osobach starszych, dzieciach, wózkach - zwykła uprzejmość, danie czasu na podjęcie decyzji co chcą zrobić
- szanować czerwone światło - jednego już mam na rozkładówce, który na czerwonym wpakował się w blachę
- nie robić bałaganu na chodniku, włącza mi się agresor gdy widzę zostawiane byle gdzie hulajnogi, tak że ewentualny wózek/ dwie osoby równolegle się nie zmieszczą, a niewidomy wywinie orła
Ostatnio edytowany: 2022-08-26 16:57:12

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

nevya
@Jez_z_lasu , genialne!

A później tylko lekcje z:
- jak nakładać pieczywo w sklepie bez macania łapami wszystkiego dookoła;
- jak wybierać warzywa i owoce w sklepie, żeby nie zniszczyć innych produktów dookoła;
- jak rozmawiać w urzędzie, tak żeby ułatwić wzajemne zrozumienie;
- jak wychować dziecko, z naciskiem na to, że nie ma ono sprawności umysłowej osoby dorosłej i że dzieci lubią naśladować rodziców;
- jak zachowywać się w komunikacji publicznej i w samolocie, żeby nie być uciążliwym dla innych pasażerów;
- jak zachowywać się na plaży żeby nie denerwować innych ludzi;
- co robić aby nie śmiecić na ulicy;
I wiele, wiele innych.

Tworzenie zajęć dla każdej sytuacji życiowej jest w zasadzie kontrproduktywne - tracisz czas i niczego nie osiągasz. Najważniejsze to mieć trochę wyobraźni, nie być skrajnym egoistą i dostrzegać, że wokół też są ludzie. Resztę załatwi byle tabliczka z instrukcją.

Radioactive
@nevya Widziałeś tabliczki "zakaz parkowania - wjazd"? Bo spory procent społeczeństwa nie. Potem powstają tabliczki "Zakaz parkowania w bramie, nawet na chwilę", a jeszcze później "Zakaz parkowania, nawet na chwilę, nawet na pięć minut". A jak wyjdziesz do takiego, to co któryś jeszcze wpierdol zaproponuje

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.

nevya
@Radioactive , no tak, ale to musi się uzupełnić z podstawowym założeniem, że ktoś nie jest egoistycznym chujem. Zapewniam Cię, że trzy godziny lekcji w tygodniu tego nie zmienią, bo problemem jest to, że taki gość uważa się za pępek świata, a nie to, że nie potrafi czytać, choć niekiedy rzeczy te idą ze sobą w parze
Ostatnio edytowany: 2022-08-26 17:30:56

Jez_z_lasu
@nevya
Możliwe. Ale ze swoich lekcji w podstawówce do karty rowerowej i w gimnazjum do motorowerowej jeszcze coś tam pamiętam - lekcje jak się nie poturbować były organizowane w szkołach. Inna sprawa, że pierwsze kroki za kierownicami pojazdów mechanicznych stawiałem mając z circa 8-9 lat
Ostatnio edytowany: 2022-08-26 17:58:10

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

Radioactive
@nevya A bo to założenie właśnie jest złe

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
akozakie - Superbojownik · 3 miesiące temu
@Peppone No tak, w obecnym stanie, ale przecież rozmawiamy o zmianach przepisów - to za obowiązkiem zapewnienia sobie widzialności mogłaby iść zmiana orzecznictwa i praktycznie automatyczne zwolnienie z odpowiedzialności kierowcy, który potrącił cichociemnego.

Inna sprawa, że poprawnie jadącemu kierowcy hulajnogarz musiałby naprawdę wjechać pod koła, czyli jechać nie tylko niewidzialny, ale i pod innymi względami bardzo źle. Jako kierowca powinienem się przecież spodziewać, że na drodze może być nieoświetlona przeszkoda i dostosować prędkość do widzialności. A więc spokojnie jadący mroczny jeździec mógłby spowodować gwałtowne hamowanie i ciężki wku.w, ale nie kolizję. No, ale różnie to na drogach bywa. Z tego względu to wyłączenie odpowiedzialności to propozycja z gatunku "miło pomarzyć", ale raczej zły pomysł. Raczej tylko mocna okoliczność łagodząca.

Peppone
@akozakie - kodeks drogowy:

"Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć,
że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że
okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.
"

Przeszkoda przeszkodą, ale z nielicznymi wyjątkami hujanogarza nie powinno być na jezdni, a pedalarz powinien być oświetlony.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.
No shitlings, no cry!

qqrq77
qqrq77 - Superbojownik · 3 miesiące temu
Ja na tym moim zadupiu nawet w dzień jeżdżę na światłach. Czy to rowerem, czy to ostatnio hulajką... Mam w dzień włączone migajki, wieczorem stałe światło takie, żeby nie oślepiało. Lata praktyki...

--
Rewolucji nie zobaczysz w TV...

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
scobik - Superbojownik · 3 miesiące temu
Jako kierowca - hulajnogistów i rowerzystów mam w dupie; niech se świeci albo nie świeci; ja skręcam tak, żeby żadnego nie rozjechać, w mieście - jeżdżę powoli, jak dziad. A jk się taki sam na mnie wpakuje - trudno.

A jako rowerzysta - mam ochotę czasem dogonić i napierdalać gumową pałą; albo jedzie taki debil po zmroku całkiem "w trybie stealth", bez światła, odblaasku, jeszcze najlepiej, w czarnych szmatach - żeby przypadkiem na ścieżce go nie było widać, albo - przeciwnie: led od chińczyka skierowany z naprzeciwka dokładnie mi w ryj, żeby na pewno oślepić; nosz do ch*ja, tak trudno ustawić sobie światło na "2-5 sekund do przodu"?

--
-- sig
Forum > Hyde Park V > Świecący skwarek na przedzie
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj