Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Czyżby to szczypawka, czy może Bumar Łabędy?
pies_kaflowy
Oplecionemu siecią pisowskich przydupasów zakładowi, kto co zrobi, jak sobie ścieki będzie spuszczał do wody? Strasznie dużo tajności, no i jakoś pasuje do tego, że nikt nie chciał się wychylać - tyle lat waliliśmy ścieki, to i teraz się rozpuści. Tylko, że w rzece mało wody, to nie pomyśleli.
Wrzucam całość, bo to premium.


Martwe ryby już w marcu, utajnione śledztwo i tajemnicza kontrola. Co się dzieje wokół Odry i Bumaru
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/martwe-ryby-w-odrze-juz-w-marcu-utajnione-sledztwo-i-tajemnicza-kontrola/vqk0r8c
Od końca lipca, a więc na długo przed pierwszymi oficjalnymi komunikatami o katastrofie ekologicznej Odry, katowicki WIOŚ prowadzi kontrolę w państwowych Zakładach Mechanicznych "Bumar-Łabędy". Pierwsze martwe ryby w rejonie ich działania pojawiać się zaczęły już w marcu.


- Sugestie, że za zatruciem Odry może stać Bumar, pojawiły się w internetowych dyskusjach. Spółka zareagowała we wtorek bardzo stanowczym komunikatem, pisząc o "agresywnej narracji" i "nieprawdziwych informacjach" oraz insynuując, że za tymi sugestiami stoją te same mechanizmy, co za rosyjską propagandą
- Śledztwo mające wyjaśnić przyczyny katastrofy od piątku prowadzi specjalny zespół śledczy złożony z prokuratorów Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Z informacji Onetu wynika, że przez trzy dni długiego weekendu śledczy nie zrobili nic, by choć przybliżyć się do wyjaśnienia przyczyn katastrofy
- Kontrolę w zakładzie "Bumar-Łabędy" wszczął natomiast już pod koniec lipca Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach. Jak przyznaje sam Bumar, to kontrola "w związku z zanieczyszczeniem rzeki Odra". Wyniki mają być znane pod koniec sierpnia, ale spółka już zapewniła na Twitterze, że "próbki ścieków są w normie"
- Śląski oddział Inspektoratu Ochrony Środowiska dostał od centrali zakaz udzielania informacji o wynikach kontroli
- Pierwsze martwe ryby w Kanale Gliwickim, do którego swoje ścieki odprowadza właśnie Bumar, zaobserwowano już w marcu tego roku. Kolejne w kwietniu, maju, czerwcu i lipcu. 30 czerwca portal infogliwice.pl informował, że z kanału wyłowionych zostało 6 ton martwych zwierząt
- Gdy kilka dni temu fala insynuacji została skierowana przeciwko firmie Jack-Pol z Oławy, Onet jako pierwszy rozwiał wątpliwości w tej kwestii. Źródło zanieczyszczenia Odry nie leżało w Oławie. Poszukiwania odpowiedzialnego za jedną z największych tragedii ekologicznych ostatnich lat trwają
- Więcej takich historii przeczytasz na stronie głównej Onetu

Od trzech tygodni trwa katastrofa ekologiczna Odry. Z rzeki wyławiane są dziesiątki ton martwych ryb. Pierwsze oficjalne doniesienia o możliwej katastrofie wojewodom położonych w rejonie Odry Śląska, Opolszczyzny i Dolnego Śląska Główny Inspektor Ochrony Środowiska przekazuje już 3 sierpnia.


‹ wróć

Sugestie, że za zatruciem Odry może stać Bumar, pojawiły się w internetowych dyskusjach. Spółka zareagowała we wtorek bardzo stanowczym komunikatem, pisząc o "agresywnej narracji" i "nieprawdziwych informacjach" oraz insynuując, że za tymi sugestiami stoją te same mechanizmy, co za rosyjską propagandą
Śledztwo mające wyjaśnić przyczyny katastrofy od piątku prowadzi specjalny zespół śledczy złożony z prokuratorów Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Z informacji Onetu wynika, że przez trzy dni długiego weekendu śledczy nie zrobili nic, by choć przybliżyć się do wyjaśnienia przyczyn katastrofy
Kontrolę w zakładzie "Bumar-Łabędy" wszczął natomiast już pod koniec lipca Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach. Jak przyznaje sam Bumar, to kontrola "w związku z zanieczyszczeniem rzeki Odra". Wyniki mają być znane pod koniec sierpnia, ale spółka już zapewniła na Twitterze, że "próbki ścieków są w normie"
Śląski oddział Inspektoratu Ochrony Środowiska dostał od centrali zakaz udzielania informacji o wynikach kontroli
Pierwsze martwe ryby w Kanale Gliwickim, do którego swoje ścieki odprowadza właśnie Bumar, zaobserwowano już w marcu tego roku. Kolejne w kwietniu, maju, czerwcu i lipcu. 30 czerwca portal infogliwice.pl informował, że z kanału wyłowionych zostało 6 ton martwych zwierząt
Gdy kilka dni temu fala insynuacji została skierowana przeciwko firmie Jack-Pol z Oławy, Onet jako pierwszy rozwiał wątpliwości w tej kwestii. Źródło zanieczyszczenia Odry nie leżało w Oławie. Poszukiwania odpowiedzialnego za jedną z największych tragedii ekologicznych ostatnich lat trwają
Więcej takich historii przeczytasz na stronie głównej Onetu

REKLAMA

Od trzech tygodni trwa katastrofa ekologiczna Odry. Z rzeki wyławiane są dziesiątki ton martwych ryb. Pierwsze oficjalne doniesienia o możliwej katastrofie wojewodom położonych w rejonie Odry Śląska, Opolszczyzny i Dolnego Śląska Główny Inspektor Ochrony Środowiska przekazuje już 3 sierpnia.

Przez kolejny tydzień władze nie informują o nadciągającym zagrożeniu. Sprawę ujawniają dopiero kolejni zaniepokojeni tym, co spływa rzeką, ekolodzy i wędkarze.

Tymczasem pierwsze, niespecjalnie przebijające się poza lokalne media, doniesienia o tym, że w Kanale Gliwickim pojawiają się ogromne ilości martwych ryb, pochodzą z wczesnej wiosny. Kanał Gliwicki płynie przez rejony Kędzierzyna-Koźla i kawałek dalej łączy się z Odrą. Nad nim swoje zakłady ma "Bumar-Łabędy".

Wygaszanie
"Bumar-Łabędy" w Gliwicach jest największym polskim zakładem pancernym zrzeszonym w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Mimo zleceń na remont czołgów T-72 i modernizację leopardów jego kondycja finansowa pogarsza się z każdym rokiem. Rok 2020 zakończył stratą w wysokości 71 mln zł. W ostatnim roku co prawda odnotował zysk w wysokości 7 mln zł, lecz, jak mówią pracownicy Bumaru, jest to "zysk papierowy" osiągnięty dzięki dotacji z budżetu państwa.

Związki zawodowe już od kilku lat biją na alarm, że trzej ostatni prezesi zakładu "Bumar-Łabędy" powołani do zarządu z nadania politycznego celowo dążą do jego likwidacji. Związki protestowały m.in. przeciwko decyzji o wygaszeniu pracy dwóch kluczowych wydziałów w zakładzie, czyli kuźni i odlewni. Pod nóż niebawem ma pójść również wydział galwaniczny.

21 lipca tego roku rada nadzorcza Bumaru odwołała z funkcji członka zarządu i dyrektora ds. technicznych wieloletnią pracownicę zakładu Monikę Kruczek. Jak mówią nasi rozmówcy, nie zgadzała się ona z polityką obecnej, powiązanej z lokalnymi parlamentarzystami PiS prezes Edyty Szymańskiej.

Doniesienia o martwych rybach w Kanale Gliwickim już w marcu, kwietniu i maju
Pierwsze o martwych rybach w Kanale Gliwickim, przy którego początku funkcjonuje "Bumar-Łabędy", donoszą 11 kwietnia lokalne "Nowiny Gliwickie": "Śnięte ryby i martwe ptactwo pojawiły się w okolicach jazu na rzece Kłodnicy i śluzy Łabędy. (...) Nieoficjalna odpowiedź jednego z urzędników Wydziału Środowiska UM wskazywała na to, że za śmierć zwierząt odpowiada niski stan wody i wysoka temperatura. Wydają się temu przeczyć zdjęcia zamieszczone przez mieszkańców Łabęd. Widać na nich wielobarwne plamy, prawdopodobnie ropopochodne".
Kolejne doniesienia o martwych rybach w kanale przynoszą 9 maja lokalna "Wyborcza" i portal TVP Katowice. Według gazety pierwsze martwe ryby były w nim widziane już 17 marca.

11 maja portal KK24.pl z Kędzierzyna-Koźla bije na alarm: "Martwe ryby w Kanale Gliwickim. To prawdziwa klęska ekologiczna!". Wojciech Czapla, prezes Koła Polskiego Związku Wędkarskiego Azoty Kędzierzyn-Koźle, mówi wtedy: "Na wysokości portu Gliwice-Łabędy na samym początku Kanału Gliwickiego ten problem jest dość spory i to rzeczywiście przemieszcza się wraz z wodą, która jest śluzowana w kanale w dół, w pobliżu naszego okręgu i województwa. Stąd to duże zaniepokojenie sytuacją. Mimo opinii Wód Polskich coraz częściej się mówi, że jednak jakieś przytrucie było. Z tym że jest to wydarzenie sprzed kilku tygodni i ryby śnięte znajdowały się w wodzie i tam na dnie leżały, wraz z procesem gnilnym zaczęły się unosić i przemieszczać. Docierają też takie głosy, że nie tylko ryby były śnięte, ale zaobserwowano martwe ssaki, na przykład wydry i bobry. To skłaniałoby ku myśleniu, że jednak jakieś przytrucie było".

30 czerwca portal infogliwice.pl: "Gigantyczne liczby martwych ryb w Kanale Gliwickim. Mówi się nawet o 6 tonach!". O kolejny martwych rybach 22 lipca pisze portal 24gliwice.pl. Cztery dni wcześniej relację Dariusza Kruszewskiego, wiceprezesa Koła PZW w Reńskiej Wsi, zamieszcza Radio Opole: "Zebraliśmy kilkaset kilogramów śniętej ryby. Nikt się tym wcześniej nie zainteresował. Ryby zdychały na naszych oczach. To były metrowe szczupaki, sumy. To jest niesamowite. Łowię od 50 lat i nigdy nie widziałem czegoś takiego".

Kontrola w Bumarze wszczęta już w lipcu. Wyniki? Pod koniec sierpnia

Jak ustalił Onet, już pod koniec lipca Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Katowicach, w związku z możliwością trucia rzeki, wszczął kontrolę w Zakładach Mechanicznych "Bumar".

Gdy w miniony piątek próbowaliśmy dowiedzieć się czegoś o wynikach prowadzonej już od blisko trzech tygodni kontroli, w sekretariacie poinformowano nas, że "obowiązuje zakaz udzielania jakichkolwiek informacji". Gdy pytania przesłaliśmy do WIOŚ — m.in. o to, czy podczas kontroli w Bumarze natrafiono na jakiekolwiek poszlaki, że to wyciek jakichkolwiek substancji właśnie z tej spółki mógł doprowadzić do skażenia Odry — poinformowano nas, że zostają one przekazane Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska. Pomimo upływu czterech dni nie doczekaliśmy się żadnej odpowiedzi.

Błyskawicznie na nasze pytania zareagował za to zakład, z którego odpowiedzi dostaliśmy już po 40 minutach.

"W związku z zanieczyszczeniem rzeki Odra pod koniec lipca br. rozpoczęła się kontrola na terenie Zakładów Mechanicznych Bumar-Łabędy S.A. prowadzona przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach. Kontroli podlegają wszystkie posiadane przez zakład instalacje takie jak: Osadniki Mechaniczno-Technologiczne oraz Oczyszczalnia Ścieków Sanitarnych. Przewidywany czas zakończenia kontroli to koniec sierpnia 2022 r." – poinformowało nas w niepodpisanym przez nikogo e-mailu biuro marketingu spółki, podkreślając przy okazji, że "kontrola realizowana jest także w innych podmiotach znajdujących się w obszarze Kanału Gliwickiego". I choć wcale nie pytaliśmy o obecność w badanych próbkach trującego mezytylenu, autor e-maila podkreślił, że jego obecności w próbkach Bumaru nie stwierdzono.

Co zatem stwierdzono?

"Wyniki prowadzonych na terenie spółki badań kontrolnych wykazały, że jakość próbek ścieków odprowadzanych przez spółkę do Kanału Gliwickiego jest w normie" — informują dalej w prowadzonej z Onetem korespondencji marketingowcy Bumaru. "Dotychczas pobrano trzy próbki: dwie próbki badano zgodnie z posiadanymi decyzjami, zakres trzeciej został określony przez WIOŚ. Szczegółowa analiza wszystkich badanych próbek zostanie ujęta w raporcie pokontrolnym". A ten, jak wskazano nam we wcześniejszym e-mailu, gotowy ma być dopiero pod koniec sierpnia.
W miniony piątek o udostępnienie dotychczasowych ustaleń wszczętej w Bumarze kontroli do WIOŚ w Katowicach, a także Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, w ramach kontroli parlamentarnej, zwróciła się posłanka Małgorzata Tracz z Zielonych. Podobne pytania, również w piątek, skierował do WIOŚ senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza. Żadne z nich do dziś nie doczekało się odpowiedzi na stawiane pytania o efekty kontroli prowadzonej w rejonie Kanału Gliwickiego.
Śledztwo w sprawie "zanieczyszczenia na terenie województwa śląskiego, opolskiego, dolnośląskiego środowiska w znacznych rozmiarach, poprzez zanieczyszczenie wód rzeki Odry substancją trującą, powodującą istotne obniżenie jakości wód i zniszczenie w świecie zwierzęcym w znacznych rozmiarach" wszczęła w piątek Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

Winnym katastrofy grozić może kara do pięciu lat więzienia.

Tajna grupa śledcza. Telefonu dla informatorów nikt nie odbiera

Również śledczy nie są jednak skorzy do informowania o postępie w prowadzonych czynnościach. Decyzją prokuratora regionalnego we Wrocławiu powołana została do tego specjalna grupa śledcza. Ale nawet jej skład jest tajny.
Z informacji Onetu wynika, że przez ostatnie trzy dni długiego weekendu śledczy nie zrobili nic, by choć przybliżyć się do wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Kiedy przez cały wtorek próbowaliśmy skontaktować się z kimś mogącym poinformować nas o postępach śledztwa (na urlopie jest zarówno prokurator okręgowa, jej rzeczniczka oraz naczelnik I wydziału śledczego, który zajmuje się sprawą) nasze prośby o kontakt z kimkolwiek zaangażowanym w prowadzone postępowanie, jak i przesłane śledczym pytania — w tym te o kontrolę w Bumarze — pozostały bez reakcji. Nikt nie odbierał też telefonu pod numerami, które zostały przed weekendem podane do wiadomości publicznej w celu zbierania informacji o katastrofie od obywateli. Próbowaliśmy kilkanaście razy.
W godzinach popołudniowych przesłano nam jedynie suchy komunikat: "Zarządzeniem Prokuratora Regionalnego we Wrocławiu faktycznie została powołana grupa prokuratorów zajmująca się przedmiotowym śledztwem. Trwają zintensyfikowane czynności w postępowaniu. Prokuratura dla dobra toczącego się postępowania nie udziela informacji konkretnie jakie czynności zostały wykonane oraz jakie są zaplanowane. Nie przekazuje także informacji o danych prokuratorów wchodzących w skład powołanej grupy".


--

pies_kaflowy
https://spidersweb.pl/bizblog/skazenie-odry-bumar-wolfram/
Najlepsze:
"Są to bezpodstawne i nieuprawnione spekulacje medialne. Spółka może odnieść się wyłącznie do sfery faktów i wyników badań, które jednoznacznie wykazały, że jakość próbek ścieków odprowadzanych przez Bumar-Łabędy do Kanału Gliwickiego jest w normie – odpowiada Bumar"
Fajne normy mają?

--

Servin
Tak.

--
A na HaPe to jeszcze tylko nasrać na środku.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu - Superbojownik · 1 miesiąc temu
syfu się pozbyli i teraz już próbki są w normie.

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.

nevya
@pies_kaflowy , póki co to jest dużo spekulacji i historyjek, które niekoniecznie muszą być prawdziwe. Chętnie powielane były historie, że komuś rękawice przeżarło, co wydaje się być całkowitą bzdurą. Zwraca się uwagę, że potencjalne zatrucie nie zabija roślin, więc to jest jakiś trop, nie wiem jak się ma do tego wolfram.

Biorąc pod uwagę ile podobnych historii nagle wypływa to wydaje mi się, że polskie rzeki są regularnie zatruwane przez różne przedsiębiorstwa, natomiast mają one jakiś potencjał regeneracyjny, który być może się właśnie wyczerpał. Być może przyspieszyły to jakieś okoliczności klimatyczne. Ale nie wykluczam, że ktoś tak dojebał do pieca, że można to uznać za względnie indywidualną odpowiedzialność.

Więc co do Bumaru - może tak, może nie, na nieszczęście przy takiej władzy jak mamy dojście do prawdy będzie bardzo trudne.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
oldbojek - Superbojownik · 1 miesiąc temu
To jest prowokacja i zemsta Putina na Polsce i Niemczech za pomoc Ukrainie.
Wrzucili jakiegoś noviczoka, który jak pavulon rozpuszcza się i po godzinie nie ma po nim śladu.
Gdzieś wyczytałem na portalu narodowców.

Ostatnio edytowany: 2022-08-17 12:18:59

Djbanan
Jest jeszcze jedna teoria, którą wstępnie potwierdzają ludziki pracujące przy wyciąganiu ryb:
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/odra-specjalistka-ma-teorie-co-sie-stalo-nikt-tego-nie-bral-pod-uwage/psxszcm


--

Maciej1988
Maciej1988 - Superbojownik · 1 miesiąc temu
:djbanan
To jedna z pierwszych właściwie
https://www.facebook.com/100057592863160/posts/pfbid02fpgxPtz56qLn9ke5H7w7F5wmukV9HaytzFTQZVdgBHKN9mbEkSkcpCssYcXvr17dl/?d=n

Pozostaje pytanie, w jakim stopniu ścieki mogły się do tego przyczynić.

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

Krzychpl
Krzychpl - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@Maciej1988 tak jak do zakwitów innych glonów czy sinic
@nevya nie wszystko co szkodzi zwierzetom szkodzi w równym stopniu roślinom, grzybom czy bakteriom

--
Kłamstwo obiegnie cały świat, zanim prawda zdąży włożyć buty. Terry Pratchett - Prawda

Krzychpl
Krzychpl - Superbojownik · 1 miesiąc temu
A Bumar i Obrum to PGZ rękoma pań teczkowych prezes gnoi już od lat.

--
Kłamstwo obiegnie cały świat, zanim prawda zdąży włożyć buty. Terry Pratchett - Prawda

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@nevya wolfram - nie bezpośrednio:

"w procesie pasywacji (ochrony przed kolizją) wolframu ma być używany stopiony azotan potasu, znany też jako saletra potasowa lub indyjska.

Substancja charakteryzuje się dużą ekotoksycznością. I internauci sugerują, że gliwicki zakład mógł zdecydować o zrzucie większej ilości tej saletry potasowej."

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.

pies_kaflowy
@nevya Za bardzo do tego rozwiązania pasuje postępowanie niemiłosiernie rządzących.

--

poradnia
poradnia - Dziunia gównoburzanka · 1 miesiąc temu
Wy tu pitu pitu, hipotezy, teoryjki, gdy tymczasem...

Forum > Hyde Park V > Czyżby to szczypawka, czy może Bumar Łabędy?
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj