Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Z. Namysłowski się odmeldował - NIESTETY
ugh_ps
ugh_ps - Superbojownik · 11 miesięcy temu
https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114526,28084847,zbigniew-namyslowski-nie-zyje.html#s=BoxOpImg3

--
You can run on for a long time Run on for a long time Run on for a long time Sooner or later God'll cut you down Sooner or later God'll cut you down

skijlen
Trochę nie moja bajka. Ja niebieski i rasta, ale kojarzę gościa i był dobry w tym, co robił, więc niech mu kwiatki w bary nie wrastają

https://www.youtube.com/watch?v=1IwO53CYYSQ

--
46&2

brood_k
brood_k - Boski Superbojownik · 11 miesięcy temu
Jak kto nie zna, to takie przystępne do posłuchania, od czego można zacząć, to

https://www.youtube.com/watch?v=ZlNpYNZb74E

Zbigniew Namysłowski - saksofony
Wł "Adzik" Sendecki - klawisze
Dariusz Kozakiewicz - gitara - (tak, ten później Perfectowy)
plus sekcja rytmiczna swego czasu związana z "Laboratorium", czyli

Krzysztof Ścierański - bas
Andrzej Mrowiec - perkusja
Ostatnio edytowany: 2022-02-07 22:37:27

--
Kwartet ProForma
Sensoria
BKD

bulcyk22
bulcyk22 - Wiekowy Bojownik · 11 miesięcy temu
Jan Ptaszyn Wróblewski wspomina:

Nie ma Zbyszka Namysłowskiego. To spadło jak grom z jasnego nieba. A dopiero co, planowano byśmy zagrali obok siebie na Zadymce.
Zbyszek to był symbol. Kiedy w latach 60 wskoczył na najwyższy szczebel klasy światowej, kiedy w latach 70 nagrał "Winobranie" i "Kuyaviak goes funky" otwarcie mówiliśmy, że jest naj. Stał się dla wszystkich odnośnikiem, tym punktem na topie. Nie szukało się wielkich, amerykańskich, tylko porównywało ze Zbyszkiem, bo On był im równy i od razu wiedziało się ile komu do tego szczytu brakuje. I jak się wszyscy dziwili, że mu się w głowie nie poprzewracało, że nie gwiazdorzył, nie celebrycił. Ileż to ja razy ściągałem go do Polish Radio Jazz Studio, do Chałturnika. Nigdy nie odmawiał. Jak trzeba było grał i trzeci saksofon, co zresztą kończyło się wyciągnięciem Go w końcu na solo, bo tak grał. A kiedy już stawał przed mikrofonem w studiu i zaczynał nagrywanie, to psuliśmy specjalnie wieloślad i marnowaliśmy taśmę, byle ciągle grał. A klasę i poziom zachował do końca. Chyba dwa lata temu, kiedy miałem wystąpić na koncercie poświęconym Victorowi Youngowi zmogło mnie i trafiłem do szpitala. Zbyszek mnie wtedy zastąpił. O, jak zastąpił. Do dziś boję się jechać do Mławy, bo po tym co On tam pokazał... A miał pomysły i nieszablonowe.
Przeszło 45 lat temu, w Chałturniku robiliśmy taką sesję, a wszyscy poza mną, byli tacy "wczorajsi". Mnie szlag trafiał, a tu nagle do mnie Zbyszek, że taki pomysł jest. Ja tylko mu przerwałem i z wściekłości poszedłem na papierosa. Wracam, a Zbyszek znów coś mi nawijać chce. Kazałem się zamknąć, pogoniłem do mikrofonów, a wtedy Jasio Muniak nagle zaśpiewał swoje "Kto tak pięknie gra". Oniemiałem i skoczyłem do nich czemu nic mi nie mówili, bo takie fajne. A na to Zbyszek, ze swoim słynnym spokojem: "No właśnie chcieliśmy Ptaku, ale ty nic nie słuchasz" i tak zaakcentował to nic i pokręcił przy tym głową, że poczułem się jak przedszkolak, który coś przeskrobał i jest wszystkiemu winny.
Ale już nie będzie więcej wspólnego grania i pogaduszek. Pozostaną wspomnienia i niebotyczny wkład Zbyszka w naszą jazzową rzeczywistość.

fankafranka
fankafranka - Elytarna Pigwówka · 11 miesięcy temu
Szkoda - jak zawsze - kiedy znikają tacy ludzie.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
kosmolot - Superbojowniczka · 11 miesięcy temu
Duża strata
Forum > Hyde Park V > Z. Namysłowski się odmeldował - NIESTETY
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj