Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > To się mi w ogóle nie nudzi! :)
maroo9
maroo9 - Superbojownik · 7 miesięcy temu
(Wrzucę to tutaj, na artykuł to już pewnie trochę nudne. Choć nie mi to oceniać ;) ) .

Trzy latka trzeźwości – raport niedzielny: (długo będzie... ;) )

No, i stuknęło! Do bagażu (pozytywnych już teraz) przeżyć dokładam dziś trzeci, pełny, trzeźwo przeżyty rok . Pewnie dla niektórych ta pisanina jest już nudna i psioczą na mnie co chwila. Trudno – mi, póki co, nowe życie jakoś w ogóle znudzić się nie zamierza .

Podsumuję więc ostatni roczek, bo działo się niemało :

Rok temu, swojego „dużego", dorocznego raportu w okolicach 25. kwietnia nie wyskrobałem, bo jakoś sytuacja się nie kleiła. Tu zaznaczę, że – tak, jak i teraz – każdą z trzech rocznic celebruję na „eksporcie”, w Niderlandach.

Rok temu o tej porze, swoim smrodem rozkwitała pandemia, co chyba nie tylko dla mnie było sytuacją nową i niekomfortową. Nie za bardzo było wiadomo, jak w to wszystko wkomponować różne swoje plany; jak to wszystko dalej ciągnąć i z tym żyć... Niedobre myśli zaczęły panoszyć się we łbie, rysowały się najczarniejsze scenariusze. Sytuacja bardzo groźna , sprzyjająca kolejnemu upadkowi. Wytrzymałem tak jakoś do początku czerwca, a później wróciłem do PL, żeby odsapnąć od wszystkiego na znajomym gruncie. WYŁĄCZYŁEM TELEWIZOR.

Szczęśliwie, zanim na dobre rozhulał ten cały zarazowy cyrk, zdążyłem odłożyć trochę grosza. Wystarczyło na wymarzonego kampervana i zostało jeszcze na długie, piękne wakacje, trwające - bez mała – 9 miesięcy .

Piękny czas, pełno nowych, ciekawych zajęć i znajomości – to wszystko spowodowało, że czarne myśli szybko z głowy wyparowały, a ja miałem dość czasu, żeby wszystko sobie przemyśleć, przedyskutować i nauczyć się żyć w nowych realiach. Właściwie, to ja – Alkoholik – mam już za sobą bardzo solidną szkołę taplania się w bagnie i długotrwałym przebywaniu w kurewsko niekomfortowych sytuacjach, więc może dlatego było mi też jednak trochę łatwiej znowu to sobie wszystko jakoś poukładać – przecież nie tak dawno przechodziłem – trwający cały czas – remont generalny dekla ;) – więc kolejne tego typu działania naprawcze są już podbite nabywanym ciągle doświadczeniem .

„Branża" Trzeźwiejących również mocno dostała przez ten rok po pośladach – pozamykane mitingi, utrudnione dojście w niektóre miejsca, działania przeniesione w strefy internetowe, gdzie jednak nie wszyscy od razu umieją się odnaleźć... Niepokój, zapicia, upadki, ofiary... Wszyscyśmy musieli oswoić się z tym wszystkim – teraz już jakoś to działa, kto serio chciał, ten wpasował się w te nowe e-działania, choć do mnie to jakoś w dalszym ciągu nie przemawia. Najlepszy efekt daje rozmowa z żywym Człowiekiem i miejmy nadzieję, że te czasy znowu niebawem wrócą. Pamiętajmy jedno: każdy sztorm kiedyś cichnie, ważne, żeby nie dać się zmyć z tego śliskiego pokładu! A my – Trzeźwusy – mamy już jednak wprawę w kurczowym trzymaniu się sterów – inaczej już by Nas, przecież, dawno nie było... Damy radę, nie pierwszy zresztą już raz! ;)

Żeby umocnić się w tej swojej trzeźwości i nie myśleć o głupotach, wolny czas zapełniłem sobie różnymi, ciekawymi działaniami: najpierw przez kilka tygodni majstrowałem przy swoim uroczym samochodziku, uzbrajając Go w łóżko, kuchenkę i wiele innych pierdółek; następnie objeździłem spory kawałek południa Polski. Skorzystali Rodzice, a ja zapałałem dzikim uczuciem do szlajania się po górach...

Jako, że fejsbuczek służy mi do zaspokajania mojej chorej natury atencyjnej dziwki , toteż po którymś z górskich raportów odezwał się stary-nowy Kolega z „branży" i zaczęliśmy włóczyć się po górach razem. Dołączyłem do wesołej, bezpromilowej grupy, mającej tę samą pasję, jest nas już dosyć sporo, a impreza jeszcze coraz bardziej się rozkręca .

Miesiące zimowe były już na tyle intensywne, że liczba „górskich” kilometrów praktycznie nie schodziła poniżej stówy miesięcznie . Żeby to wszystko jakoś ustandaryzować, zacząłem sobie też podbijać szczyty Korony Gór Polski, i choć teraz mam przerwę spowodowaną Niderlandami, to nie popuszczę i plan zrealizuję. Nikt mnie, przeca, nie goni...

Kolejnym mega-pozytywnym zajęciem na zimę było chwycenie się tegorocznej dyscypliny narodowej – morsowania . Wszyscy gadali, że to naturalny antydepresant, że to zdrowe i w ogóle, więc trzeba było spróbować! Jak Kumpel, jakoś pod koniec października, wykąpał mnie w jeziorze, tak później ja wykąpałem w zimie pół wsi...

W chłodnej wodzie zawiązała się kolejna, wspaniała społeczność: Ludzie odważni, ciekawi świata i chętni do poszerzania swoich horyzontów i łamania niepotrzebnych barier. Inspirujemy się nawzajem z uśmiechem na twarzach, z zimnej wody czerpiemy energię i spłukujemy nią szarość dnia codziennego, a rozmrażanie daje tak porządnego, relaksacyjnego kopa, że grzechem jest z tej aktywności nie skorzystać . Duże wiadro endorfinek gratis , pozdro, Morsiątka!!!

W temacie pomagania w okiełznywaniu nałogów, też co jakiś czas udaje się odnotować małe, piękne sukcesy. Znowu kilku czy kilkunastu Ludzi dało się przekonać i skorzystało z pomocy ośrodków niosących pomoc – efekty są różne, ale nie czarujmy się – to nie jest prosta droga i, żeby żyć, to trzeba dać coś od siebie i wykrzesać pokłady energii na działanie w dobrym kierunku. Po spustoszeniu spowodowanym nałogami, naprawdę jest co naprawiać i odbudowywać. To trwa i trwać będzie jeszcze długo, ale efekty cieszą niezmiernie .

Teraz mieszkam znowu w NL, więc jeżeli już, to działam zdalnie ;) , ale cieszę się, że tam, w PL, udało się już stworzyć jakieś samodzielne zalążki samopomocowe – jest parę Osób, które skorzystały z porad innych i same teraz są chętne , by cisnąć zbawienną wiedzę dalej czy wkręcać Adeptów w trzeźwościowe otoczenie. Tak dzieje się m.in.: w brygadzie (głównie) Dziewczyn – współuzależnionych. Kiedy jest kłopot z pijącym Chłopem, a Chłop w dalszym ciągu usilnie oszukuje się, że „przecież nie jest jeszcze tak źle", wtedy mówię takiej Pani – Ty weź, idź do AL-Anonek i zadbaj tam o swój dekiel, bo już i tak jesteś tym wszystkim zatruta. Będzie Ci lżej; odkryjesz, że nie jesteś z problemem współuzależnienia sama; poznasz bratnie Dusze; podpatrzysz , jak radzą sobie z tym inni... Trzeba tylko postawić pierwszy krok i zacząć działać. I wtedy to działa!

Dla zainteresowanych, wpisujemy w googlach „mitingi AL ANON" razem z miejscowością w swojej okolicy, i już powinno „wypluć" pożyteczne kontakty i adresy. I iść.

Tym „złym" ;) – aktywnie pijącym Alkoholikom – niezmiennie polecam terapię, najlepiej zamkniętą – bo to 3 lata temu uratowało moje, zapijaczone i półżywe dupsko, ale miejsc pomocowych jest dużo więcej – mitingi AA, kluby Abstynenta, obozy trzeźwościowe... To jest i działa – część w realu, część w internetach – trzeba tylko zainteresować się tematem i zacząć działać. Bez działania na pewno nie będzie dobrych efektów.

Takie motywacyjne gadanie o tym wszystkim „na żywo" – to zawsze porządna dawka emocji – najpierw Osoba „potrzebująca", która da sygnał, że chce pogadać, często jest w szoku, że po długim czasie pojawił się ktoś, kto Ją posłucha, a nie tylko krzyczy. Wyrzuca z Siebie to, co drąży Ją od środka, później ja gadam trochę o tej mojej przebytej drodze. Dalej, z reguły, przychodzi etap, kiedy Pacjent/ka stara się ugrzecznić sytuację („może nie jest jeszcze tak źle...”) – i tu już kończy się przyjemne, a zaczyna niewygodne – tu trzeba bezlitośnie i bez wazeliny wypunktować i rozwiać wszystkie złudne nadzieje Adepta/Adeptki. Jasno nakreślić wszystkie brzydkie scenariusze, niechybnie czekające w kolejce, jeśli nie podejmie się żadnych działań...

Uświadamianie trwa czasami jedną rozmowę, czasami miesiąc; często Chory, w ramach pokazania światu swojej „mocy" jeszcze kilka razy zalicza bolesny upadek, ale, z reguły, w końcu dociera do Niego, że walka nic tu nie da, i w końcu, ze skulonymi uszami, idzie w miejsca, gdzie pomogą Mu Fachowcy...

I tyle mojej roboty – dalej już każdy musi działać na swój rachunek. Te rozmowy są trudne, ale potrzebne. Po prawie każdej jestem wyczerpany , jakbym przerzucił 20 ton węgla ;) , a oczyszczenie znajduję na górskich szlakach, tudzież spłukuję natłok myśli lodowatą wodą...

Wczoraj, z racji niemożności pohasania po górskim szlaku, zrobiłem sobie dłuższy spacer „po równym". Wyszło tego maratońskie ponad 42,5 kilometra , bo jeżeli nie można w górę, to przecież zawsze można w bok! Trzeba szukać rozwiązań a nie problemów!!!

Łażenie daje mi też jako-taką kondycję, a to się przyda, gdy w końcu znowu wrócę do podbijania Korony Polskich Gór; takie zdrowe zmęczenie daje pokaźną dawkę satysfakcji i nie zostawia miejsca na głupoty . Jak powiedział (chyba) Łukasz Supergan: najlepszą metodą do przygotowania się do dłuższego marszu jest... maszerowanie! A ten Pan wie, co gada – przeszedł w tym roku, zimową porą dwa Główne Szlaki: Sudecki i Beskidzki – ogółem to ponad 1000 górskich kilometrów, pośród zasp, gór, mrozu i zawieruchy. Coś naprawdę wielkiego! I właśnie od takich Ludzi warto czerpać inspirację!

No, to ja już będę kończył tę przeraźliwie długą epistołę . Dziś regeneracja po wczorajszym marszu i uzupełnianie kalorii obleśnie słodkim torcikiem Sachera .

Życzę Wam wszystkim udanego dnia; bądźmy zdrowi fizycznie i duchowo; nie przejmujmy się nadmiernie sprawami, nad którymi i tak nie mamy żadnej kontroli, bo energię można spożytkować w znacznie ciekawszy sposób, niż dołowanie się. Nie wiem, kiedy znowu się zobaczymy „na żywo", bo na razie przemieszczanie się pomiędzy krajami jest niewskazane, ale i tak przesyłam Wam jednego, mocnego, woodstockowego uściska!

Spokojnego dnia!

Marek, trzeźwiejący od 3 lat, Alkoholik.

P.S.: O Wieczornych Rozmowach w Antyradiu nie zapomnijcie - toż to też jedna z opcji ku mądrzejszemu życiu . Niedziela, godz. 21:00 - 23:00, Antyradio. https://player.antyradio.pl/



--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

pies_kaflowy
Przez pierwszy rok byłem pewny, że lada chwila pękniesz. Popsułeś mi zabawę trzeźwy chujku.
Podejrzewam, że utrzymanie się w trzeźwości wspomaga trzymanie dystansu do tak zwanej płci pięknej. Zmiana tego stanu przybliży Cię do powrotu w zgubne ramiona wodnych roztworów etanolu. Tak czy siak, fajnie, że Ci się udało.
Niestety potwierdza się opinia, że alkoholik jak przestaje chlać, zamienia nałóg na inny. Fajnie jak taki nieszkodliwy dla siebie i innych.
Twoje zdrowie!

--

maroo9
maroo9 - Superbojownik · 7 miesięcy temu
:pies_kaflowy - nie zmieniło się to, żem nadal pierdolnięty, zmienił się fakt, żem teraz tego pierdolnięcia świadomy . Dziewczęta się teraz nawet cisną na warsztat, ale teraz to ja jestem ten wybredny ;) . I na to przyjdzie pora, jeśli znajdzie się odpowiednio poryta Dziołcha . Na razie to prawie same zajęte, albo "do wyciągnięcia na prostą" - pierwszych nie tykam, a u drugich nie stosuję "kutasoterapii", bo to by okropnie słabe było . Nie tędy droga. Dzięki za toasta, Wariacie!

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

tomasz35
Cze :maroo9

--
Brązowe noski są na świecie :)

maroo9
maroo9 - Superbojownik · 7 miesięcy temu
No, siemka, :tomasz35 ! Co tu słychać? Rzadko tu jakoś zaglądam. Dzieje się coś fajnego, czy pozytywne są tylko testy na wirucha? Pozdro!

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

tomasz35
:maroo9, ale ja podobnie - też ostatnio jakby rzadziej zaglądam


--
Brązowe noski są na świecie :)

empatyczna
empatyczna - Gołota Poezji · 7 miesięcy temu
:maroo9

Godne podziwu, że to już 3 lata masz na trzeźwo - dobrą robotę zrobiłeś i niech takie latka lecą bezustannie, i na sportowo, bo to przecież bardzo zdrowo.
Brawo Ty! :Spoko

--
Czy można spełnić wszystkie swoje marzenia? Tak, jeżeli będziesz miał/ła jedno marzenie, które brzmi: chcę osiągnąć w życiu tyle, ile tylko zdołam./moje/

acidrain84pl
:maroo9

Łoo, to Krzysiek jeszcze się w Antyradiu udziela? Słuchałem go ze sto lat temu, naprzemiennie z Trójką ówczesną, na nockach.

Nadal puszcza "Nobody loves me, but my mother"?

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
discordia - Naturalne Dobro Mazowsza · 7 miesięcy temu

Ale z tym morsowaniem to już przegiąłes
Swoją drogą to zajebiste z tymi pozamykanymi mitingami. Na mszę można, ale na spotkanie nierzadko ratujące życie już nie.

--
***** ***

Djbanan
TL; DR
Napiszcie jeśli znów zaczął chlać lub w końcu poszedł do pracy.
Ostatnio edytowany: 2021-04-25 15:50:58

--

Kwiateck
Kwiateck - Superbojowniczka · 7 miesięcy temu
:maroo9 łazisz i łazisz po tych Niderlandach, zrobiłbyś może zdjęcie jakiegoś wiatraka
Wciągnąłeś już torcika?

--
Jeśli nie możesz się nauczyć jeździć na słoniu, naucz się przynajmniej jeździć konno. - Co to jest słoń? - Rodzaj borsuka - wyjaśniła Babcia. Nie dzięki przyznawaniu się do ignorancji od czterdziestu lat cie­szyła się sławą znawczyni natury.

maroo9
maroo9 - Superbojownik · 7 miesięcy temu
:Empatyczna - dzięki , czas szybko leci, jak się Człowiek dobrze bawi . Notabene, w Twoim mieście mam kilkoro dobrych znajomych, żywo i rzetelnie zainteresowanych tematem, grupę współuzależnieniową też tam macie dość prężną .

:Acidrain84pl - tak, Krzysztof miał ponoć kiedyś pauzę od audycjowania, ale teraz znowu to działa. Można posłuchać już dziś - w każdą niedzielę, startuje o 21:00, trwa do 23:00. Można się powymądrzać na ichnim fejsbuniowym fanpejdżu i tym samym odrobić jakąś kolejną lekcję, żeby nie zapomnieć co i jak... ;) Można posłuchać internetami, są tam też do posłuchania archiwalne audycje. Wszystko na antyradio.pl . Końcowa nuta w dalszym ciągu niezmienna , no, ale w końcu o to chodzi w tej całej zabawie - o regularność i systematyczność, nie? Pozdro!

iscordia - morsiania spróbuj, to sama będziesz wracać w lodowate odmęty . W ogóle, próby ujarzmiania chłodu mogą być interesujące. Weźmy, na ten przykład, zimowe podbijanie Babiej Góry, po którym wygląda się, mniej/więcej tak:





BTW: w tym dniu, przy schodzeniu, mijałem kilka "morsujących na sucho" Osób. Jedna Pani dość mocno się przeliczyła, nieomal straciła życie, ściągali Ją Goprowcy, i ponoć było o tym głośno w tv. Ja tylko przez tydzień leczyłem bąble z odmrożonych uszu, ale tę przygodę zapamiętam na zawsze . Dała mega strzał adrenaliny, ale i nauczyła trochę respektu... . Tu o tym wspominka: https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=3735402249829141&id=100000782094707


--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

maroo9
maroo9 - Superbojownik · 7 miesięcy temu
:Kwiateck, cho no, na torcika, jeszcze troszkę zostało . Wiatraki masz na fejsbuniu . Fajnego!

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

poradnia
poradnia - Dziunia gównoburzanka · 7 miesięcy temu
:maroo9 nieoceniony jest twój wkład we wkurwianie forumkowych cichopijców i "charakternych" bankietowych spizgusów, ale o tym pewnie wiesz, a jak nie wiesz, to już wiesz. Tak trzymaj!
Ostatnio edytowany: 2021-04-25 16:52:04

maroo9
maroo9 - Superbojownik · 7 miesięcy temu
:Banan - napiszę tylko raz. Krótko, żebyś raczył przyswoić: Twoje namiętne aktywności pod moimi postami, Twoje plucie bezsensownym jadem w moim kierunku, systematyczne próby ignorowania, pomniejszania czy wyśmiewania - to wszystko składa się mi w jaśniutką całość. Myślę, że ktoś kiedyś mocno Cię skrzywdził, dlatego teraz nie masz nawet pojęcia jak sensownie się zachować w drażliwych dla siebie sytuacjach, więc bronisz się agresją, bo nikt nie nauczył Cię mądrzejszego zachowania. Tak robią cieniasy, dla których - do kiedy nie zmienią swojego postępowania - szacunku miał nie będę. To samo tyczy się Twoich wrzutów o swojej wspaniałej walce o dobro własnych dzieci - nie czytam, nie komentuję - bo nie mam takiego problemu, więc nic mi do tego. Tym bardziej zastanawiająca jest Twoja zajadłość w stosunku do mnie. Jeżeli mogę coś zaproponować, to prześwietlenie własnej "krystaliczności", bo, póki co, wygląda na to, że Pan Idealny na razie tylko powiela chore wzorce, możliwe, że nie mając o tym nawet pojęcia. Ale do tego trzeba mieć jaja, winszuję, żeby Ci urosły. Miałem już kilkoro takich "fanów", na razie wszyscy byli popierdoleni tak samo jak ja. Na razie nie oczekuj ode mnie szacunku, chyba, że zmienisz narrację. Mam nadzieję, że pomogłem. Pozdrawiam ozięble. Bez odbioru.

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

maroo9
maroo9 - Superbojownik · 7 miesięcy temu
:Poradnia - dzięki . Mam wrażenie, że wkurwiam tylko tych, co mają podobne kłopoty, ale jeszcze nie dorośli do tego, żeby wziąć to na klatę ;) . Gros Towarzystwa siedzi tu po cichu, ale nieraz przychodzą zwrotki, że ta pisanina jest Im potrzebna. Mnie również, więc piszę . Pozdro!

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

Djbanan
No i zawór puścił
Maroo niepotrzebnie się spiąłeś, to żarty, próby podbicia ciśnienia. Nie mam przed czym się bronić, bo mnie nie atakujesz. Wyluzuj gatki, bo wpadniesz w jakieś problemy czy nałogi

--

maroo9
maroo9 - Superbojownik · 7 miesięcy temu
:djbanan - nie będę ciągnął tej dyskusji - nie przekonałeś mnie Twoim typem poczucia "humoru". Ze mną sobie pogrywaj ile chcesz, tylko wiedz, że i tak już jestem na takie gadki uodporniony. Miej też na uwadze, że jak stroisz sobie takie "żarty" w stosunku do kogoś w słabszej kondycji, to może się to skończyć źle. Mi kiedyś pomogli inni Ludzie. Całkowicie bezinteresownie. Doszedłem więc do wniosku, że jak ktoś sprawia wrażenie bardziej zagubionego, wtedy naturalnym dla mnie jest, że próbuję też jakoś pomóc, bo przeca nie trzeźwiałem po to, żeby patrzeć jak inni cierpią. Ale wiem, kiedy działać, a kiedy nie - trwonienie energii na kłótnie jest dla mnie bezsensowne. Wyciągnąć rękę do kogoś w potrzebie można zawsze, nie trzeba udawać, że krzywdy nie ma. Natomiast próby podkopania czyjegoś - jakby nie było - dość ciężko wypracowanego efektu - są dla mnie dosyć nędzne. No, sorry. Takie jest moje zdanie na ten temat. Pogodnego dnia, i więcej radości a mniej frustracji. Da się!

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

poradnia
poradnia - Dziunia gównoburzanka · 7 miesięcy temu
:maroo9 bardzo prawidłowe masz wrażenie, a w tajemnicy, tylko się nie wydaj, napiszę ci, żebyś był ostrożny w odbiorze zwrotek, bo część z nich może być zwyczajną prowokacyjką, a trolli tutaj nie brakuje (takich po kłopotach z wymiarem sprawiedliwości też) ;)

maroo9
maroo9 - Superbojownik · 7 miesięcy temu
:Poradnia - "...słuchaj też tego, co mówią inni - nawet głupcy i ignoranci - oni też mają swoją opowieść.", "Bądź ostrożny, staraj się być szczęśliwy." - Desiderata mądrym tekstem jest ;) .

Tu - na JM - już i tak rzadko zaglądam - nie ma czasu na ogarnianie tego wszystkiego. Bardziej działam fejsbuczkami; dość regularnie odrabiam lekcje przy Wieczornych Rozmowach; czasem powymądrzam się na którymś branżowym forum. Tam próby głupiego trolingu są brane z wyrozumiałością, bo pisane są przeważnie przez tych najbardziej zbuntowanych, co nieraz dzieli Ich tylko krok od zmiany. Zmiany na lepsze lub do grobu. Tutaj spokojnie się tłumaczy wszystkie kwestie i bez wrzasku punktuje oponenta, aż oponent sam zrozumie, albo zrezygnuje i ucieknie . Natomiast kilka "moich" trolli miała dziwną przypadłość: głównie zdychały z głodu, a czasem nie wytrzymali odpowiedzi okraszonej współczuciem zamiast agresją. Cóż... Selekcja naturalna... ;)

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

poradnia
poradnia - Dziunia gównoburzanka · 7 miesięcy temu
:maroo9 " ...oni też mają swoją opowieść." ... dramaty, bóle dupy, traumy, zaburzenia, grzeszki, bolączki ...Jasna sprawa. Nauka na cudzych potknięciach, to jedną z bezpieczniejszych form edukacji, ale zawsze pozostaje kwestia, jak pojętny jest uczeń ;)

duch69
:maroo9
Jerzy Górski jeszcze przed tobą.

maroo9
maroo9 - Superbojownik · 7 miesięcy temu
:Poradnia - otóż to - za każdym agresywnym trolem stoi smutna historia, która sprawia, że jest jaki jest. Bo nie wie, że można inaczej, prościej i bez hejtu. Dobrze, kiedy można komuś uświadomić, że istnieje inna droga niż bycie tępym bucem. No, ale z drugiej strony, nie każdego trzeba kochać, nie? Niech sobie każdy żyje w zgodzie ze swoim sumieniem... lub brakiem takowego... ;) Lepiej trzymać się tych, co inspirują do bycia choć troszkę lepszym. Ale co ja tam mogę wiedzieć? Jestem przecież tylko nędznym ex-pijakiem, co za dużo pisze...

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

maroo9
maroo9 - Superbojownik · 7 miesięcy temu
uch69 - Pana Jurka Górskiego nawet nie śmiem próbować doganiać! Przewspaniały, Wielki, Mądry i zarazem skromny Człowiek, poznałem Go na swoim pierwszym, trzeźwym Woodstocku. To właśnie od takich Ludzi warto czerpać inspirację pełnymi garściami - ale Najlepszy to jest ON - mi wystarcza bycie w miarę DOBRYM . To jest jeden z tych Ludzi, dzięki którym mogę teraz celebrować rocznicę . Okazuje się, że Woodstock to nie tylko samo chlańsko i narkomania...

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

poradnia
poradnia - Dziunia gównoburzanka · 7 miesięcy temu
:maroo9 nędznym ex-pijakiem, co dużo pisze, jesteś w oczach spizgusów present simple. Choć należy pamiętać, że istnieje taki rodzaj neofickiej sraczki, która jest dla mniej cierpliwych i średnio doświadczonych trudnym doświadczeniem

maroo9
maroo9 - Superbojownik · 7 miesięcy temu
:Poradnia - dlatego cieszmy się, że rocznice są tylko raz w roku... Poszumię chwilkę i znowu na rok pójdę sobie swoją dróżką ;)

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

empatyczna
empatyczna - Gołota Poezji · 7 miesięcy temu
:maroo9

Dzięki za informacje, że coś tam w moim mieście prężnie działa i super, że działa, bo na pewno sporo osób uzależnionych czy współuzależnionych znajdzie tam wiele dobrej i fachowej pomocy.

Natomiast ja nie mam problemu z alkoholem, ani cała moja obecna rodzinka nie ma takich problemów, co wcale nie znaczy, że tak zawsze będzie - w życiu różnie bywa.
Jestem tego świadoma, ponieważ mój dziadek był alkoholikiem, ale zanim zaczęłam stawiać pierwsze kroki, to zapił się na śmierć i nawet go nie pamiętam. Teść także... - też już nie żyje.Czy przekazali ten gen komuś w rodzinie? Czas pokaże. Oby nie!


Kiedyś wspomniałam, że komuś tam chcę pomóc, ale to nie o alkohol chodziło, ani inne uzależnienia. Są inne problemy i staram się to jakoś rozwiązywać /pomagam, daję wsparcie itp./.
Przy okazji bardzo dziękuję, że tak bardzo angażujesz się do pomagania innym - fajny z Ciebie człowiek i działaj tak dalej.

--
Czy można spełnić wszystkie swoje marzenia? Tak, jeżeli będziesz miał/ła jedno marzenie, które brzmi: chcę osiągnąć w życiu tyle, ile tylko zdołam./moje/

Djbanan
:maroo9 Kogo nazywasz tępym bucem?

--

poradnia
poradnia - Dziunia gównoburzanka · 7 miesięcy temu
W sumie, gdyby ten wpis, oczywiście za zgodą :maroo9 lekko zredagować, to byłby z niego niezły art na główną... o ile rzecz jasna jest to zgodne z joemonsterową partyjną linią wspierania społecznie zaangażowanej tematyki promującej problematykę wychodzenia z uzależnienia

salival
salival - Little Princess · 7 miesięcy temu
:maroo9 tak patrzę na twoje zdjęcie i mi tylko do głowy przychodzi "and I would have gotten away with it, too, if it weren't for you meddling kids!"

--
Forum > Hyde Park V > To się mi w ogóle nie nudzi! :)
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj