Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Klient nasz pan
Radioactive
Kolega po fachu poprosił mnie o wydrukowanie projektu na moim pięknym nowym ploterze, bo oczy już nie te. Ku mojemu zdumieniu przysłał mi na maila projekt, który wyceniałem, dogadałem z klientem i byłem już umówiony na termin. Fakt, że ustalenia były tylko mailowe, ale mam czarno na białym, że wszystko ok, zgadzamy się, bierzemy itp. Ludzie to jednak chujki niemyte

Po krótkiej rozmowie obaj stwierdziliśmy, że tej roboty nie bierzemy, zaoszczędziłem mu wyceniania, bo jak klient tak zaczyna, to można się tylko domyślać jak skończy
Ten ploter to była wspaniała inwestycja nie zapomnę jej nigdy. Osoba, która mi go sprzedała może to czytać, więc oświadczam, że jestem bardzo zadowolony z zakupu

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.

nevya
:radioactive , no i tak o, bez wycięcia jakiegoś dowcipu klientowi?

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
oldbojek - Superbojownik · 5 miesięcy temu
Ja bym wycenił na połowę tego co Ty. I termin dwukrotnie wcześniejszy.

A tuż przed podpisaniem bym go olał ciepłym moczem.

Radioactive
:nevya ubaw już mamy, po pachy kurwa

Śmiesznie to będzie jak ktoś to na szybko złapie teraz, bo superpilna robota podobno

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.

pies_kaflowy
:radioactive Kurwa, żałosny jesteś w chuj dwulicowa, nara..

--

Maciej1988
:radioactive
Mam takiego klienta, który z projektem i wyceną od jednego majstra obdzwania wszystkich znajomych.
Za którymś razem zapytałem go wprost: "kogo znowu chcesz wyruchać?"
To nie są zapytania ofertowe. Maestro przychodzi, mierzy, liczy - materiał, robotę, czas. A ten bierze takiego gotowca, porównuje z cenami produktów "złóż to sam" z allegro albo z ofertami majstrów z olx i na tej podstawie chce negocjować. I ten tekst - ja bym to sam zrobił. Taaaaaa, ty gościu nawet młotka w domu nie masz - wiem, bo dzwonisz do mnie po radę, jaki kupić

Każdy chce go oszukać. Każdy chce mu spieprzyć robotę.

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

parapet
parapet - Superbojownik · 5 miesięcy temu
Mnie zdarzyło się, kilka razy, dostać w ciągu kilku dni, kontakt do tego samego klienta, z dwóch lub trzech źródeł zleceń.....I na pytanie :" tylko pan to robi ?" odpowiadam: nie jedyny ale najlepszy

miss_cappuccino
A z drugiej strony wygląda to tak, że gdyby nie to, że rozmawia się z kilkoma "fachowcami" na raz to szansa na to, że praca zostanie zrobiona jest dość kiepska, żeby nie powiedzieć, że żadna. Ostatnio mamy na świeżo ten temat, bo kilka kwestii remontowych okazało się palących i niesłowność chętnych do wykonania pracy jest porażająca. Mają przysłać wycenę, nie przysyłają, a nawet jeśli się wydaje się, że jest ok, przysłali wycenę, umówiliśmy się itp to i tak się zdarza, że jednak rezygnują, albo przesuwają termin w nieskończoność [co jest gorsze od rezygnacji, bo my chcemy być uczciwi i czekamy, ale oni znowu przesuwają i tak w kółko]. A bywa tak, że klient nie może już tego terminu przesunąć, z uwagi na to, że remont bywa jak domino, więc wszystkie klocki muszą być ułożone po kolei. Wyciągasz jeden i wszystko się wali. Więc wcale nie dziwi mnie, że szukał sobie dupochronu.
Moim faworytem jest aktualnie koleś, który SAM się do mnie odezwał po tym jak wrzuciłam ogłoszenie, że szukam kogoś do wykonania danej pracy w tym i tym terminie. Termin mu pasuje, wszystko super, a jak się okazało, że faktycznie miałam na myśli taki termin, a nie inny, to odwołał, że jednak nie. To PO CO się do mnie zgłaszał? Sam z siebie? Zmarnował mój czas, który mogłam poświęcić na szukanie kogoś innego.
Branie całej pracy jaka się tylko nawinie, niesolidność, żadnej umiejętności w kontaktach interpersonalnych - a pisząc to, mam głównie na myśli umiejętność mówienia prawdy, bo tego przede wszystkim oczekuję od fachowca. Żeby mówił prawdę czy umie, czy nie, czy ma czas czy nie i ile to wyniesie. A oni kłamią, żeby złowić klienta, a potem kiedy ma się do nich pretensje, to się obrażają. Tak, jeden się na mnie obraził, że mu wypomniałam, że inaczej się umówiliśmy. Ech..


--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!

Radioactive
:miss_cappuccino ja to rozumiem, tylko, że my już mu zrobiliśmy jedną usługę niedawno, na innym lokalu, terminowo, bez zastrzeżeń i na wczoraj, bo mu było bardzo, bardzo pilne. Potwierdziliśmy więc naszą wiarygodność i sprawność. I chyba uznał, że jestem łatwy i przestał mnie szanować
Jak widać nie warto było go wciskać w grafik, bo z większą robotą poleciał se w chuja. A jeśli zamierzał tylko sprawdzić cenę tamtego wykonawcy to znowu marnował jego czas.
To nie żaden dupochron, bo i z kolegą i ze mną rozmawiali już dawno, tylko ja im ofertę zrobiłem wcześniej i ze mną się umówili na termin, a z nim rozmawiali teraz, żeby zrobił wycenę, bo temat jest aktualny i na 100% będzie robił, ile by nie kosztowało. Tak czy tak, chujek i niech go biesy jebią

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.

miss_cappuccino
No tak, w takiej sytuacji t oczywiście co innego. I nie bierz tego w ogóle do siebie, po prostu Twój post pasował mi tematycznie, a musiałam się wyżalić Bo już nie mogę. Normalnie maskara. Mam wrażenie, że solidny wykonawca to prawie takie mityczne stworzenie jak jednorożec albo dziewica

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!

Radioactive
:miss_cappuccino i dlatego czasami człowiek wrzucał dwie roboty na jeden termin, bo istnieje szansa, że któryś klient wywinie taki numer, inny wykonawca spowoduje obsuwę, albo w drugą stronę - termin się zwolnił i chce przyjść tynkować wcześniej (po czym widzę, że tynków przez półtora roku nie ma na budynku ) pogoda się spieprzy, ludzie zachorują, towar nie dojedzie i zostajesz sobie z tym swoim pięknym harmonogramem

Chociaż aktualnie to mnóstwo ludzi dzwoni i chce jakąś robotę na już, więc najbliższy przestój to może będę miał za dwa lata . a chcą już bo na przykład zapomnieli, że przed przykręceniem płyt G-K trzeba w ściany przewody włożyć. Serio, dwóch takich tylko w tym tygodniu miałem

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.

kashpir
kashpir - Superbojownik · 5 miesięcy temu
Tam za drzwiami już pięciu chętnych w kolejce do roboty czeka
A w ogóle to po co taki gruby kabel, na kasę chcą tylko ruchać
I pięć bezpieczników od razu. Przez lata działało na jednym topikowym i nikomu nie przeszkadzało
I niby takie specjalisty, ale muszą se na ploterach rysować, bo z głowy nie umie

--
Co tydzień te same cele: przeżyć do piątku, nie umrzeć do poniedziałku.

Thurgon
Thurgon - Superbojownik · 5 miesięcy temu
:radioactive Dlatego musisz się opierać na rzetelnej klienteli z rigczem

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa

Maciej1988
A już szczyt, to jak idę na malowanie, a tu panie, może by jeszcze panele wymienić a tu synek gniazdko wyrwał, coś ten zlew się przytyka, brama się zacina, jutro odbierz pan dostawę lodówki, a we czwartek weź mnie pan żonę prze*uchaj, dla pana to pięć minut

Oczywiście majster trzy tygodnie pokój malował - tylko to idzie w świat

Zrobi pan płytki nad blatem w kuchni? Szybko pójdzie, 60 cm. Przyjeżdżają 5x20 cm, no, taka drobna zmiana. No ale się pan zgodził przecież nie? Samej fugi poszło tyle, co na trzy łazienki.

Aaa, panie, w przyszłym tygodniu przyjdź pan do mnie, tamtej klient poczeka, ale już jak pan będziesz u mnie, to tylko u mnie, od rana do nocy
To tylko tak u mnie, skończysz pan i będziesz miał wolne.

"Wyśpisz się po śmierci" - numer z automatu dodany do blokowanych
Ostatnio edytowany: 2021-04-24 21:54:35

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

Yoop
Yoop - Superbojownik · 5 miesięcy temu
:Radioactive może był zadowolony z waszej pracy ale miał wątpliwości dotyczące ceny?

"A jeśli zamierzał tylko sprawdzić cenę tamtego wykonawcy to znowu marnował jego czas"

Może i tak, ale jak się świadczy usługi to robienie wycen jest chyba częścią pracy i wiadomo, że nie każda kończy się zleceniem?
A teraz to wygląda tak, że umówiłeś się z facetem na robotę (on przecież nie zrezygnował) i teraz mimo umowy wystawisz go do wiatru,ponieważ Twój koleżka nie potrafi zachować poufności i rozsyła zapytania klientów na lewo i prawo? Koniec końców wychodzi na to, że to Wy zachowaliście się jak buraki.

Radioactive
:yoop chyba nie załapałeś

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.

Maciej1988
:yoop
"może był zadowolony z waszej pracy ale miał wątpliwości dotyczące ceny?"

Tego nigdy nie zrozumiem. Jakie wątpliwości? Do ceny za robotę? Mi żaden minister nie będzie cen ustalał
Proste prawo popytu i podaży mówi, że taki klient pociągnie druta sam

Ja zrozumiałem raczej, że projekt i szczegółowa wycena były już jakby w cenie usługi, więc już samo podłożenie tego komuś innemu do wyceny to w zasadzie kradzież własności intelektualnej. Jak ma kto inny wyceniać, to proszę bardzo, ale niech sam sobie zbiera informacje. Wspomniałem o przypadku, gdy klient jednemu wykonawcy dał nadzieję na robotę, ten mu zrobił projekt i wycenę, a klient hyc - projekt wysłał do jakiejś firmy z allegro.

Co innego, i to zawsze podkreślam, gdy ktoś leci w khuia z cenami materiałów, gdy osobno wycenia robotę i materiał. Złodziejstwa nie zniosę.
Ostatnio edytowany: 2021-04-24 23:14:29

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

Radioactive
:maciej1988 projekt miał od projektanta. Chujoza wyszła przypadkiem, bo kolega poprosił mnie o przysługę, wydrukowanie projektu od klienta. Po otworzeniu pdf zobaczyłem, że to projekt który wyceniałem klientowi, na którą to wycenę klient mi odpowiedział, że mu, cytuję "Wszystko odpowiada" i umówiliśmy się na termin

Wyceny to się zbiera przed klepnięciem wykonawcy, a jeśli już się wybrało, to nie zawraca sie dupy innym

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.

Maciej1988
:radioactive
Ciekawe, od ilu projektantów miał projekty

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

nevya
:yoop , nie zapytania, a jakiś plan, który w żadnej innej sytuacji raczej nie zostałby zidentyfikowany. A "zerwanie" współpracy to chyba w nawiązaniu do nieuczciwości kontrahenta, co ma uchronić przed kolejnymi przykrościami. Jak najbardziej rozumiem, też wolałbym sobie darować niż się stresować.

Yoop
Yoop - Superbojownik · 5 miesięcy temu
No z tego co Radio pisał nie wynikało, że projekt robił Radio za friko z nadzieją na robotę. Jeśli tak, to faktycznie klient zwykły złodziej.
Ale jeśli to projekt klienta to nie widzę problemu.

:Maciej1988 no normalne wątpliwości. Dajesz komuś wycenę, że robocizna 100zl/h, a klient zastanawia się, czy może nie znalazłby kogoś, kto zrobiłby za 80zl. Nie jest to chyba aż takie dziwne?

miss_cappuccino
:maciej1988 "Tego nigdy nie zrozumiem. Jakie wątpliwości? Do ceny za robotę? Mi żaden minister nie będzie cen ustalał"
Tak pro forma, to ja mam bardzo duże wątpliwości co do cen jakie podają niektórzy fachowcy. Są po prostu abstrakcyjne. Nie chodzi oczywiście o to, żeby była ustalona odgórnie ;) tylko żeby nie była z kosmosu. Bo tak jak niektórzy się cenią, to aż mnie parę razy zatkało. A potem kiedy się poszuka, znajduje się kogoś kto podaje cenę normalną [i tak wysoką, bo teraz nic tanie nie jest]. Więc owszem, można mieć wątpliwości co do ceny ;)

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!

Maciej1988
:yoop
No ja mam miękkie serduszko mimo wszystko, i trochę mnie boli, jak ktoś mnie ocenia tylko przez pryzmat ceny A w sumie słyszę często, że mógłbym mieć wyższe;)

Bo piniondze to nie wszystko, a naprawdę cenię sobie uśmiech klienta. A opisywane przypadki to może 10%, ale jakoś tak wychodzi, że negatywy zapamiętuje się bardziej.

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

miss_cappuccino
:radioactive tak z ciekawości, a spisałeś już z tym gościem umowę? Bo doświadczenie mnie uczy, że w drugą stronę to często wygląda tak, że jak umowa nie jest spisana, to fachowiec termin traktuje jako "termin" i szansa, że przyjdzie jest 50/50. Oczywiście może się zdarzyć, że nawet po spisaniu umowy i tak nie przyjdzie. Tak, mieliśmy taki przypadek.

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!

Maciej1988
:miss_cappuccino
Może i dużo, ale czy drogo?

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

miss_cappuccino
:maciej1988 aktualnie ceny to są takie, że ciężko jest oceniać przez pryzmat czegoś innego. A jeśli ktoś nie jest totalnie fatalny, to jakość jest wszędzie porównywalna.

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!

miss_cappuccino
:maciej1988 z aktualnych doświadczeń to wychodzi mi, że i dużo i drogo i nieterminowo

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!

Maciej1988
A może podeślij mi projekt i wycenę, rzucę okiem: C

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

Yoop
Yoop - Superbojownik · 5 miesięcy temu
:Maciej1988 no ale zgodzimy się chyba, że cena ma jakieś znaczenie? Ja raczej nie wybieram najtańszych oferty, ale lubię mieć w ogóle jakiś przegląd cen. Serio nie bardzo widzę, co ten człowiek zrobił takiego złego. Raczej widzę tu projekcje i ocenianie go na podstawie tego co być może by zrobił.

No póki co to wiemy, że :Radioactive zrobił mu zlecenie na cito, a facet mu za to zapłacił tyle ile :Radioactive wycenił, więc obaj się wywiązali z umowy. Twierdzenie, że klient powinien mu ufać bo już mu raz zlecenie zrobił, jest słuszne w dwie strony, bo klient ze swojej strony też się wywiązał.
Ostatnio edytowany: 2021-04-24 23:36:10

miss_cappuccino
:maciej1988 to co nam zostało do zrobienia to nie jest praca wymagająca projektu, szukamy po prostu kogoś do pomalowania domu. Tak z ciekawości, jaka wg Ciebie [o ile się orientujesz] jest teraz stawka za metr malowania elewacji [bez kładzenia tynków], z czyszczeniem i ew. z gruntowaniem?

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!
Forum > Hyde Park V > Klient nasz pan
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj