Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > „Gdy emocje już opadną, jak po wielkiej bitwie kurz...”
maroo9
maroo9 - Superbojownik · 10 miesięcy temu
(dużo literek; po-WOŚP-owo; raczej "branżowo"... ;) )

Kolejny Finał Wielkiej Orkiestry już prawie dograny – przed nami jeszcze max 2 tygodnie aukcjonowania na allegro. W powietrzu znowu czuć zapach kolejnych rekordów , co jest tym bardziej niesamowite, zważając na okoliczności, w których przyszło nam grać...

Ale ja tu dziś nie o tym – na podsumowanie całego tego wspaniałego zamieszania przyjdzie jeszcze czas! Tu chciałem tak bardziej od siebie, tak z perspektywy swojego, wiadomego (alko) „skrzywienia".

Czas około-finałowy to zawsze jedna, wielka, ogromna i przepotężna bomba niesamowicie dobrych emocji, ekstremalnie pozytywnego nakręcenia i odczuć tak mocnych, że tego chyba nie zrozumie nikt patrzący na to wszystko z boku . W tym roku – z racji krótszej listy zadań do wykonania – trwało to krócej, ale w latach ubiegłych przygotowanie wszystkiego trwało nieraz bite dwa miesiące! Dwa miesiące spotkań, burz mózgów, wymiany wspaniałej energii, nietypowych działań i rozwiązań... Czysty, Orkiestrowy kocioł i rozgardiasz, współdziałanie i poznawanie wspaniałych Ludzi, a wszystko po to, żeby znowu stworzyć tych kilka pięknych, Finałowych chwil, gdzie spotykamy się wszyscy razem i cieszymy się tymi chwilami bez wstydu i żenady, niczym małe Dzieci!

My – Ludzie żywo zajęci tworzeniem tego wszystkiego co roku – mamy po drodze tych doznań tyle, że sam Finał, to już „tylko" taka kropka nad przysłowiowym „i" . To są tylko moje, subiektywne odczucia, ale mniemam, że reszta tej Pięknej Bandy odczuwa to podobnie ;) . Tym się, po prostu, żyje! I nie straszne nam żadne próby podkopania naszych działań, sporadyczne prowokacje czy nieudolne plucie jadem – poziom tej fantastycznej energii w grupie jest tak ogromny, że – po prostu – szkoda nam czasu na puste, bezsensowne kłótnie czy polemiki. Robimy swoje, ciśniemy temat tak, jak podpowiadają to nam nasze serducha, a energię pożytkujemy na tworzenie, a nie na wojenki. Kłótnie są bez sensu...

Przefajne działania, wzajemny szacunek i radość z efektów... Działania euforyczne; buzująca adrenalina i inne endorfinki; funkcjonowanie na takim lekkim, zdrowym haju – to nieodłączne odczucia towarzyszące Orkiestrze. I też najgroźniejsze, przed czym przestrzegały mnie Panie Terapeutki. No, bo, przecież, Orkiestra kiedyś znowu na chwilkę zamilknie, kurtyna na jakiś czas opadnie, a my wszyscy dostaniemy pokaźnego klapsa w twarz od szarej rzeczywistości...

Momenty jak te bywają trudne dla Trzeźwiejącego, mogą być zdradliwe. No, bo przecież, flaszka to zawsze był najprostszy sposób na podtrzymanie stanu euforii, no, i przeca okazja do świętowania sukcesu też nie byle jaka!

Nie za bardzo wiem, jak to jest być tzw. „Normalnym” (nie-Alkoholikiem), ale zdaje się, że takie stany chandry i mentalnego kaca zdarzają się i Wam – choćby np. zaraz po powrocie z pięknych wakacji? Po WOŚP-ie mam to samo, tylko zwielokrotnione ;) .

No, ale teraz – bogatszy już o te pożyteczne, terapeutyczne przestrogi – wiem, że ten kac sobie za kilka dni minie, a ja wcale nie muszę od razu drałować do monopolowego, żeby odtrąbić sukcesy!

I tego samego życzę również Wam – łagodnego i niezbyt bolesnego zejścia z wyżyn kreatywności, bez zbędnych poślizgów i potknięć. Fakty są takie, że znowu przepięknie się zjednoczyliśmy i pokazaliśmy, jaka moc tkwi we wspólnych działaniach!

Hejtującym Orkiestrę życzę, żeby kiedyś w końcu odkryli w sobie źródło pogodności – tak naprawdę żyje się dużo lepiej! I to piszę ja – Człowiek, co wie, jak kurewsko łatwo jest się w życiu potracić...

Paniom Terapeutkom dziękuję serdecznie za wyjaśnienie mi tych drobnych, a niezmiernie istotnych, chorobowych niuansów – z tą wiedzą mam dużo większe szanse na to, że podzieje się jeszcze mnóstwo fajnych rzeczy, i pragnę tylko powiedzieć, że nie jestem jeszcze gotów na to, żeby takich szalonych działań zaniechać ;) . I chyba nigdy nie będę .

No, to życzę jak najłagodniejszego „kaca” po imprezie! Odpocznijmy trochę, a konkretne i treściwe podsumowania całego Finału będą na fanpejdżu, gdy już wybrzmią ostatnie, tegoroczne takty!

Spokojnego wieczoru!

Marek, "sucho" trzeźwiejący od trzech Finałów




--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

brtk
brtk - Superbojownik · 10 miesięcy temu
Kałburzy raczej tu nie będzie, choć literków w poście dużo, nuda ;)


A tymczasem w tych trudnych czasach 1.85 sasina szacunkowo wpadło, z radością dających, ku satysfakcji zbierających, na zdrowie potrzebujących. Cel słuszny, a przy okazji pisiaków irytuje. Fajnie

--
b b b b b b b b b b b b b b b b b b b b b b b b b b b

maroo9
maroo9 - Superbojownik · 10 miesięcy temu
:brtk - ale ja to nie z zamysłem, żeby jakieś szitstormy prowokować... Tak se, po prostu... ;)

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

Witchie
To jednak prawda, że niepijący alkoholicy po prostu zmieniają jedno uzależnienie na inne.

--
Dwa są tylko miejsca dla metafizycznych jednostek w naszych czasach: więzienie i szpital wariatów.

poradnia
poradnia - Dziunia gównoburzanka · 10 miesięcy temu
:witchie nieprawda. Zdarza się, że trzeźwiejący toksycy zamieniają jedno uzależnienie na kilkanaście innych. Wtedy klasyczne spizgusy moczymordy mają ostro pod górkę... i to z tlenem
Ostatnio edytowany: 2021-02-02 23:47:01

somsiad
somsiad - Superbojownik Klasyczny · 10 miesięcy temu
coco jambo i do przodu - tak trzymaj!

--
Tango Alpha Xray Alpha Tango India Oscar November India Sierra Tango Hotel Echo Foxtrot Tango

tomasz35
:maroo9 , trzymaj się


--
Brązowe noski są na świecie :)

maroo9
maroo9 - Superbojownik · 10 miesięcy temu
:Witchie - tak, jest dokładnie tak, jak mówisz! Z tym, że fajnie jest już teraz wybierać sobie uzależnienia zdrowe . A, że brak mi hamulców we wszystkich działaniach? Pffff... - może trochę czasem męczące, za to przekłada się to na przekonkretnie fajne efekty! Pozdrawiam! Uzależniony od dobrego życia, Marek.

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)

czujnyjakpiespotrojny
Już tyle razy podejmowane byly tutaj proby zrozumienia źródeł tego hejtu na Orkiestrę. Takie glosy jak maroo nie zmienią tej nienawisci roznych swietojebcow czy zazdrosnikow.
Rozumiem zawodową zawiść caritasiarzy, przegraną walkę o duszę suwerena przez czarnego, zwykłą polską nienawiśc do człowieka sukcesu a na końcu po wartości, kto i jak ma je lansować. Owsiak wydaje się być apolityczny, może i jego akcje mają lekkie lewicowe konotacje jak pomoc potrzebujacemu czy pomoc blizniemu. Ale rownie dobrze mogą byc chrzescijanskie czy nawet muzułmamskie ( pomoc potrzebującemu jest warunkiem koniecznym obcowania z dziewicami)
Nie rozumiem za to sposobu w jakim ci wszyscy oponenci się razem zabierają za zwalczanie Orkierstry.
No bo piszą, że jest nietransparentna w finansach.
Czy oni w to wierzą sami?
Gdyby Jerry zajumał choćby złotowkę następnego dnia trąbiły by o tym wszystkie prawackie media i ambony. A nie trąbią.
Zarzucając nietransparentnosć dostają pytania o Rydzyka. Dlaczego ten klecha dostaje wiele razy wieksze sumy z pieniedzy podatników, dlaczego nikt go nie rozlicza, dlaczego tak trudno sie wyrywa te informacje o przepływach do tego klechy?
To jest bardzo symptomatyczne, dla nich to jest ok a orkiestra to nie.
Dalej stosują fake i hejt typu: Owsiak strzyże barany. Najpierw ich hoduje. Czyli wszyscy biorący udział i darczyńcy mają zlasowany mózg.
Kukiełki z Owsiakiem jak to transformuje kasę do Gronkiewicz czy Platformy nadal ich cieszą jak pacjentow w Tworkach. Ciekawe czy mają już kukłę Trzaskowskiego? I jak mu rura jebła.
To, ze gra cała Polska w całej Polsce pomijają w kukielkach
Lokalnych działaczy platformy nikt nie zna.
Panienka sędzina Pawłowska zawsze dziewica ma szczególny sentyment do Jurka. Stara się liderować hejtowi prowokujac go non stop. To ciekawy case. Nie wszystkie stare panny są zgorzkniałe. I nie wszystkie dziewice czy brzydule. Jak ktoś lubi siebie i to co robi uniknie losu dziegcia. Pawłowiczowej się to nie udało. Ona nie lubi siebie ani swojego życia. Będzie zawsze toksyczna. Wg mnie to jest coś co łaczy te wszystkie opozycje
To źli, niespełnieni ludzie, psychopaci i socjopaci, kalectwa wszelkiego rodzaju, pazerni na kasę klechy co to chcą miec monopol na zbiorki by nie rozliczac ani grosza. Jurek im bruździ. Kole w oczy. Z chrzescijanską, polską miloscią blizniego by go zamordowali jak Adamowicza.
Ciekawe czemu nie lansują swoich pomysłów i nie zajmą się sobą? Zainwestują emergię w coś rownie pozytecznego? Odpowiedz wydaje się prosta: oni nie maja nic pożytecznego w ofercie. To rak.




--
"Poszerzaj swoje horyzonty- wyburz dom z naprzeciwka."
Forum > Hyde Park V > „Gdy emocje już opadną, jak po wielkiej bitwie kurz...”
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj