NIEZWYKŁA TRAGEDYA MIŁOSNA.

W czasie, kiedy na całej niemal ziemi święci się kult „złotego cielca", kiedy dla grosza wyzbywają się ludzie poczucia honoru, dobrego imienia, współczucia dla doli bliźnich, ba, resztek sumienia — trudno byłoby przypuścić, że zajść może podobne zdarzenie, tak nie licujące z tem wszystkim, co stanowi oś obecnego świata, jakie rozegrało się w Dover w Anglii.

Młoda dziewczyna z bardzo dobrej, szanowanej powszechnie rodziny zakochała się w młodym, przystojnym oficerze, który stał kwaterą w domu jej rodziców. Wybraniec umiał pogłębić jeszcze to uczucia i nadużył jej zaufania. Wypadek w społeczeństwie angielskiem niesłychanie rzadki.

Pewnego dnia panna znalazła w pokoju oficera list, z którego treści wynikało, że jest on żonatym i posiada dwoje dzieci i że żona jego niesłychanie już cieszy się nadzieją jego rychłego powrotu.

Tak haniebnie oszukana i łudzona dziewczyna bez słowa skargi opuściła dom rodzicielski, pobiegła w stronę morza i z jednej ze skał nadbrzeżnych rzuciła się w fale oceanu.

Skoro oficer dowiedział się o samobójstwie młodej dziewczyny, postanowił odpokutować swą winę i rewolwerową kulą położyć kres swemu życiu. Na trzeci dzień, ciężko ranny, zmarł na rękach żony, przed śmiercią z całą skruchą wyspowiadawszy się przed nią ze swego nieszlachetnego postępku i otrzymawszy od niej przebaczenie.

Roztrzaskano ciało młodej dziewczyny znaleziono pośród skał Dovru.

KRWAWĄ BÓJKĘ

wywołali wczoraj na ul. Rakowieckiej dwaj Kędziorowie, robotnicy, którzy pobili się do krwi z kilku artylerzystami. Powodem bójki było nieporozumienie, które zaszło wskutek tego, że automobil z żołnierzami zawadził o wóz, na którym jechali robotnicy.
Ekscendentów aresztowano.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 11-10-1919

100lattemu.pl

--