Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Atak nuklearny i koza
bulcyk22
bulcyk22 Wiekowy Bojownik od 29 czerwca 2015 | Katowice
2019-07-02 04:28:47 Zgłoś

Wskoczyć do rowu i… spokojnie przeczekać – oto jedna z rad udzielanych pół wieku temu obywatelom Stanów Zjednoczonych na wypadek ataku nuklearnego. Jak wyglądały amerykańskie programy obrony cywilnej w razie trzeciej wojny światowej? I czy w ogóle mogły komukolwiek pomóc?

Niszczycielska siła, która w 1945 roku zrównała z ziemią japońskie miasta Hiroszimę i Nagasaki, oszołomiła cały świat. Do dziś stanowi ponurą przestrogę, by nie wykorzystywać broni nuklearnej w celach militarnych. Mimo to ludzie odpowiedzialni za przeprowadzenie ataku nie ponieśli żadnych konsekwencji, a ich czyn został wychwalony w mediach jako „zło konieczne” dla zakończenia wojny.

W późniejszych latach amerykańscy politycy potraktowali widmo konfliktu atomowego jako kolejny sznurek do pociągania i sterowania przerażonym społeczeństwem, prześcigając się w tworzeniu planów obrony cywilnej na wypadek bombardowania. Oto przykłady „dobrych porad”, jakie mieli do zaoferowania Amerykanom specjaliści od przetrwania nuklearnej zagłady… (...)

Dalej:
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2019/07/01/jak-przezyc-wybuch-bomby-atomowej-poradnik-przetrwania-wedlug-amerykanow/

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzychum4 Superbojownik od 10 kwietnia 2014 | Spokojne
2019-07-02 14:53:57 Zgłoś
Po wybuchu w pewnej elektrowni w 1986 roku też stwierdzono, że to nic groźnego i nie ma co panikować.

--
Fiol78
Fiol78 Cesarz Narzekalni od 2 kwietnia 2008 | Festung Glogau
2019-07-02 15:12:42 Zgłoś
"a ich czyn został wychwalony w mediach jako „zło konieczne” dla zakończenia wojny"

Podzielam ten pogląd. Amerykański atak na główne wyspy Japonii prawdopodobnie skończyłby się potwornymi stratami zarówno wśród atakujących jak i wśród ludności cywilnej. Alternatywą było zagłodzenie Japonii jak w operacji "Starvation" i jeszcze więcej strat. Wstrząs spowodowany przez wybuchy i fakt że takich zniszczeń dokonała jedna bomba spowodował kres japońskiego militaryzmu.

--
W ciąży nie piję alkoholu!
brtk
brtk Superbojownik od 5 sierpnia 2006 | N
2019-07-02 15:25:54 Zgłoś
:fiol78 Z pewnością atak przyspieszył koniec wojny (tak jak bombardowania dywanowe), ale jednak celowanie w ogromne ilości cywili jakoś do mnie nie przemawia.

--
tak, nie, może (A paprykarzu wegeteriańskiego nie było i nie ma)
Fiol78
Fiol78 Cesarz Narzekalni od 2 kwietnia 2008 | Festung Glogau
2019-07-02 15:34:05 Zgłoś
:brtk Do mnie też nie przemawia, ale na demonstrację mocy broni atomowej na jakimś odludnym atolu nie było czasu i odpowiedniej ilości bomb, plus istniało ryzyko że Japończycy zrzucenie tych bomb na odludzie odczytają jako amerykańską słabość i blef.

--
W ciąży nie piję alkoholu!
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzychum4 Superbojownik od 10 kwietnia 2014 | Spokojne
2019-07-02 15:35:49 Zgłoś
:brtk chyba na joe widziałem statystki, że w trakcie konfliktów ginęło coraz więcej cywili w przeliczeniu na żołnierza, więc w razie wojny lepiej (statystycznie) być żołnierzem, bo paradoksalnie jest mniejsza szansa na śmierć. Chociaż nie wiem czy w to wliczyli zrzuty bomb atomowych.

--
brtk
brtk Superbojownik od 5 sierpnia 2006 | N
2019-07-02 16:22:09 Zgłoś
:fiol78 Może potraktowaliby jako blef, może nie.

Kilka miesięcy przed atomówkami w nalotach na Tokio zginęło od 70 do 120 tys ludzi. Hiroszima to prawie 100k zabitych, Nagasaki ponad 70 tysięcy. Wcześniej Drezno w nalotach dywanowych ponad 35 tysięcy (choć są szacunki kilkakrotnie wyższe). Plus akcje w rodzaju zatopienia Gustloffa (tam gdzieś połowa to niecywile, ale ciągle to masowa egzekucja).

Jeśli zabijanie cywili przez Niemców i ich sprzymierzeńców było zbrodnią, to głupio wygląda to samo w wykonaniu aliantów.


:krzychum4 zły wniosek, nawet jeśli założymy, że na jednego martwego żołnierza przypada dwóch martwych cywili (weźmy mocno zaokrąglone straty Chin w czasie 2WŚ), to ważne jest co się dzieje w twoim otoczeniu, jeśli zatem jednocześnie ginie 50% żołnierzy i 3% cywili, to mniejsza szansa na trafienie jest wśród cywili. Więc jeśli żołnierze to mniej niż 1/3 społeczeństwa, to bezpieczniej jest w cywilu.

--
tak, nie, może (A paprykarzu wegeteriańskiego nie było i nie ma)
Xanthus
Xanthus Bojownik od 28 stycznia 2010 | Międzybrodzie Żywieckie
2019-07-02 17:07:34 Zgłoś
:brtk Naloty na japońskie miasta zaczęły być "skuteczne" dopiero wtedy kiedy zaczęto używać bomb zapalających ... "Europejskie" bombardowania burzące nic im nie robiły - inny typ budownictwa (drewno i papier w miejsce cegły, kamienia i betonu).
Pytanie/zagadka - wolałbyś zginąć w pożarze miasta w wyniku jednego konkretnego pizgnięcia jednej atomówki ... A są relacje litnikóœ amerykańskich, że prz bombardowaniach "zapalających" 3-6 fala miałą przegwizdane. Prądy powitrzne potrafiły wywrócić bobmowiec na plecy ... w locie ....

Z dwojga złego wolałbym atomówke ... byle blisko :-/
Ostatnio edytowany: 2019-07-02 17:06:45

--
brtk
brtk Superbojownik od 5 sierpnia 2006 | N
2019-07-02 17:33:27 Zgłoś
:xanthus To chyba już napisałem, że hurtowe zabijanie cywili jako metoda prowadzenia wojny mi nie leży.

W nalotach dywanowych w Dreznie większość ludzi skutkiem burzy ogniowej się udusiła, w Tokio pewnie podobnie. Spadająca ilość tlenu sprawia, że człowiek "zasypia", traci świadomość. Natomiast kawałek od miejsca eksplozji powoli zabija promieniowanie - to raczej nic przyjemnego.

--
tak, nie, może (A paprykarzu wegeteriańskiego nie było i nie ma)
Forum > Hyde Park V > Atak nuklearny i koza
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj